Negocjujmy miękko - rozmowa z psychologiem

IP: *.chello.pl 18.08.04, 01:38
"Ja też miałem podobny problem, ale odkąd znalazłem dezodorant X i mydło Y
moje życie wyraźnie się odmieniło" - Tu to by sie chyba pieniadze od
producenta konkretnych perfum przydały,bo to niezla reklama.A swoja drogą
moze któraś firma wpadnie na pomysł by zatrudnić pracowników do handlu
obnosnego,którzyby jezdzili komunikacja miejska i tym co trzeba oferowali
produkt.Niezly biznes,wystarczy podpisac tylko umowe z ztm bo w srodkach
komunikacji miejskiej handel obnosny jest zabroniony.Pozdro
    • Gość: student miałem zajęcia z Wachowiakiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.04, 09:10
      nie uważam go za specjalistę od negocjacji. To raczej teoretyk-romantyk bez
      krzty praktycznego spojrzenia. Zdałem u niego na 4 ale uważam że to jeden z
      gorszych wykładowców. nieprzygotowany, zanudzający PowerPointem, nie słuchający
      studentów, silący się na "luzakowatość". Ech... szkoda słów
      • Gość: elo Re: miałem zajęcia z Wachowiakiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.04, 09:03
        Ja też z nim miałam zajęcia. szkoda słów...
        Studiowałam też na zachodnich uczelniach. Wiem że wachowiak nie znalazłby tam
        pracy. Wstyd mi że tacy ludzie wykładają w mojej ojczyźnie!
    • Gość: BinioBill Re: Negocjujmy miękko - rozmowa z psychologiem IP: *.pkobp.pl 18.08.04, 11:11
      Wyobraźcie sobie taką sytuacje: Koło was w autobusie (najlepiej jeszcze nocnym)
      siada śmierdzący typ, a w do niego odzywacie w te słowa: "Ja też miałem podobny
      problem, ale odkąd znalazłem dezodorant X i mydło Y moje życie wyraźnie się
      odmieniło" :D
    • Gość: Mar w Ameryce.... IP: *.skorosze.2a.pl 18.08.04, 11:30
      to komunikacją miejską jeżdżą tylko Murzyni, bezrobotni i Polacy. Ale te dwie
      pierwsze kategorie się myją, a Polaków nie ma zbyt wielu. Uczciwie pracujący
      człowiek NA PEWNO może sobie pozwolić choćby na uzywany samochód... nawet w
      POlsce. A komunikacja miejska to przeżytek komunizmu.
      • slodkoslony Re: w Ameryce.... 18.08.04, 11:36
        ... to ty nie byłeś - co potwierdza słuszność US 'door selection'.

        Pewne jest raczej to , że w Stanach negocjator sugerujący zagajenie do
        przepoconego 'steryda' , że "też miał podobny problem" znajduje pracę
        przy azbeście a nie na wyższej uczelni.

        • niech Re: w Ameryce.... 18.08.04, 11:42
          "Ja tez mialem podobny problem, ale odkad zrezygnowalem ze srodkow komunikacji
          miejskiej i poruszam sie na piechote moje zycie wyraznie sie odmienilo".
          Czy cos w tym stylu. Obu panom takze polecam radykalna odmiane zycia
          zapoczatkowana wizyta u lekarza-specjalisty.
      • Gość: dodo Re: w Ameryce....tobie sie cos chyba pomieszalo IP: *.mel.comcen.com.au / *.mel.comcen.com.au 21.08.04, 10:07
        jesli sadzisz ze w polsce kazdego stac kto pracuje stac na chocby uzywany
        samochod!! ja pracowalem i moja zona tez i to nie bylo mozliwe. wiekszos ludzi
        pracvuje za ok. 1000 zł miesiecznie. kup za to samochod. w tej ameryce to ty
        chyba straciles umiejetnosc realnego myslenia/. poza tym sam jestes przezytek-
        wyobraz sobie milion samochodow na ulicach warszawy bez komunikacji
        miejskiej //pzdr z australii
        • Gość: Asia Re: w Ameryce....tobie sie cos chyba pomieszalo IP: 212.160.172.* 24.08.04, 09:43
          Zgadzam się z dodo w 100%. Jak np. wykształceni ludzie pracujący naukowo,
          zarabiający razem około 2000 zł mają utrzymać siebie, dzieci i jeszcze kupić
          samochód?
          Jakby zlikwidować komunikację miejską, to:
          1. w mieście już nigdzie nie dałoby się dojechać, bo taki by się korki porobiły
          2. dzieci i młodzież dojeżdżająca teraz do szkół komunikacją miejską
          poruszałaby się chyba pieszo, bo prawa jazdy jeszcze nie mają
          3. gdzie mielibyśmy trzymać te wszystkie samochody, jak już teraz jest duży
          problem z parkingami?
          4. co ze starszymi ludźmi lub cukrzykami, którzy prowadzić nie mogą ze względu
          na stan zdrowia - powystrzelać ich? uśpić?
          5. wyobrażasz sobie zanieczyszczenie środowiska? zwłaszcza jakby ludzie zaczęli
          jeździć takimi starymi samochodami, które dla środowiska przyjazne nie są
          Puknij się człowieku w czoło i może pomyśl na przyszłość zanim coś napiszesz
    • Gość: wiedzma Re: Negocjujmy miękko - rozmowa z psychologiem IP: 195.94.201.* 19.08.04, 12:46
      ja rozumiem, że ktoś może taką głupotę powiedzieć, ale jeśli gazeta to drukuje
      to już jest szczyt szczytów. jupi!
Pełna wersja