arabscy bandyci oszaleli już całkiem!!!

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.03.02, 15:11
arabscy bandyci oszaleli już całkiem!!! Chcą wywołać III wojnę światową. Ze
wszystkich rzeczy arabskich znałem tylko jedną DOBRĄ: klej GUMA ARABSKA...
    • Gość: Ted Re: arabscy bandyci oszaleli już całkiem!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.04.02, 17:26
      Ze
      > wszystkich rzeczy arabskich znałem tylko jedną DOBRĄ: klej GUMA ARABSKA...

      Ja z nam tez matematyke (w tym cyfry), slyszalem tez cos o astronomii.
      A powaznie: widze ze wojne chce wywolac Izrael.

    • Gość: dan Re: arabscy bandyci oszaleli już całkiem!!! IP: *.acn.pl / 10.131.128.* 01.04.02, 17:59
      Niestety. Jestem z pochodzenia pół-Żydówką, dwa razy odwiedziłam krewnych w
      Izraelu, a mimo to też mam wrażenie nieodparte, że rząd Izraela sam rozpętał i
      podsyca tę wojnę. Zapewne stoją za tym Amerykanie. A cierpią niewinni ludzie po
      obu stronach (bardziej po tej palestyńskiej).
      Arabowie w Palestynie z pewnością prezentują niższy poziom cywilizacyjno-
      kulturalny, niż Żydzi tamże, ale Wy byście spróbowali błysnąć w takich
      warunkach...obecnie świat arabski nam specjalnie nie imponuje, ale historia
      uczy, że były czasy, że przewyższał świat chrześcijański kulturą, sztuką,
      nauką, tolerancją...To myśmy "zaczęli", wyprawami krzyżowymi. Islam nie
      prześladował "ludów Księgi", czyli chrześcijan i żydów.
      A teraz co - czy Wy naprawdę wierzycie w wątek afgański, a jeśli nawet, to
      uważacie, że to dostateczny powód, żeby zrównać z ziemią cały kraj? Gdyby
      naszej mafii pruszkowskiej odbiło zaatakować Kreml, to czy byłby to powód
      wystarczający, żeby Ruscy zbombardowali Warszawę i Kraków i zajęli Polskę?
      • Gość: 1819 Re: arabscy bandyci oszaleli już całkiem!!! IP: *.gtn.net 01.04.02, 18:32
        Amerykanie maczaja w tym swoje palce. Afganistan potrzebuja bo w tych rejonach
        duzo ropy. O ludzi nie dbaja. Coraz czesciej mowi sie w swiecie, ze to usa
        jest najwiekszym terrorysta. Chyba cos w tym jest.
      • chaladia Droga Dan, 01.04.02, 22:01
        A ja jestem w jakiejś tam części Arabem, pomimo że moja rodzina od 300 lat z
        górą mieszka w Polsce. Nazwisko mam takie samo, jak Wielki Mufti Mekki, tyle że
        przez te wieki "dorobiło się" na końcu "-ski".
        Na Bliskim Wschodzie przepracowałem lat parę jako expatriate i ciągnie mnie tam
        strasznie. Rozpacz mnie ogarnia jak patrzę na to, co się wyrabia w Palestynie.
        Zupełnie nie wiem, jak by to można zatrzymać. To jest wojna religijna, gdzie
        obie strony są szczute na siebie przez religijnych przywódców. Co gorsza kilka
        już pokoleń nie zna pokoju i wojna jest dla nich stanem normalnym, a pokój -
        jakąś abstrakcją. Nie potrafię określić, kto tu dziś jest prowokatorem, a kto
        ofiarą. Obie strony chcą być i jednym i drugim.
        Ciekawe, co czują, gdy mówią: Szalom Waleichem / Salaamu Walleium. Toż to
        oznacza "pokój z tobą"!!!
        Ciekawe, że Polacy wobec Niemców i Rosjan mogli mieć podobne odczucia, ale
        jakoś żyjemy ze sobą we względnej zgodzie i robimy interesy na Stadionie X-
        Lecia albo innych Marktach przy polskiej zachodniej granicy i nikt nikogo
        mordować nie zamierza.
      • tassman pan Arafat !!! 02.04.02, 08:21
        Gość portalu: dan napisał(a):

        > Niestety. Jestem z pochodzenia pół-Żydówką, dwa razy odwiedziłam krewnych w
        > Izraelu, a mimo to też mam wrażenie nieodparte, że rząd Izraela sam rozpętał i
        > podsyca tę wojnę. Zapewne stoją za tym Amerykanie. A cierpią niewinni ludzie po
        >
        > obu stronach (bardziej po tej palestyńskiej).
        > Arabowie w Palestynie z pewnością prezentują niższy poziom cywilizacyjno-
        > kulturalny, niż Żydzi tamże, ale Wy byście spróbowali błysnąć w takich
        > warunkach...obecnie świat arabski nam specjalnie nie imponuje, ale historia
        > uczy, że były czasy, że przewyższał świat chrześcijański kulturą, sztuką,
        > nauką, tolerancją...To myśmy "zaczęli", wyprawami krzyżowymi. Islam nie
        > prześladował "ludów Księgi", czyli chrześcijan i żydów.
        > A teraz co - czy Wy naprawdę wierzycie w wątek afgański, a jeśli nawet, to
        > uważacie, że to dostateczny powód, żeby zrównać z ziemią cały kraj? Gdyby
        > naszej mafii pruszkowskiej odbiło zaatakować Kreml, to czy byłby to powód
        > wystarczający, żeby Ruscy zbombardowali Warszawę i Kraków i zajęli Polskę?

        **************
        Ale mam wrażenie, że każdy bombowy zamach samobójcy ma przyzwolenie Jasera
        Arafata. Ten sam pan mówi potem jakieś texty o pokoju....Jedno z drugim sie kupy
        nie trzyma...
        Arafat nie robi nic być zatrzymać te akty terroru. Jeśli wiec nie ma w nim tej
        dobrej woli o którą proszą Żydzi - to Żydzi sami załatwią problem terrorystów....
        Coś mi się zdaje, że utopia oni we krwi nadzieje Palestyńczyków na Wolną
        Palestynę....

        tassman:)

      • indris Pewna korekta dla dan 02.04.02, 11:09
        dan pisze: 'To myśmy "zaczęli", wyprawami krzyżowymi.'
        Wyprawy krzyżowe zaczęły się w czasie bardzo intensywnej ekspansji militarnej
        islamu. Podboje krajów chrześcijańskich zaczęli muzułmanie i kontynuowali na
        dobrą sprawę aż do XVII wieku ze zmiennym nasileniem. Krucjaty były raczej
        kontrofensywą. Ostatecznie była ona nieudana, ale być może stępiła ostrze ataku
        na zasadzie pewnej dywersji. Nie ma sensu porównywanie ich z np. podbojami
        kolonialnymi. Inkowie świata chrześcijańskiego nie zaczepiali, muzułmanie - jak
        najbardziej.
        Piszę to na marginesie zasadniczych rozważań dan, bo obawiam się, że powtarza
        ona bezrefleksyjnie "czarną legendę".
    • Gość: kandzeon Re: arabscy bandyci oszaleli już całkiem!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.04.02, 22:42
      Świat oszalał, nic nie rozumiem, wszyscy powinni przejść na buddyzm i
      mielibyśmy spokój :)
      • Gość: ZOMO Re: arabscy bandyci oszaleli już całkiem!!! IP: *.acn.pl / 10.128.136.* 02.04.02, 23:31
        Dla mnie to jest po prostu konflikt fanatykow."Golabek"Szaron ma bombe atomowa
        i z checia by jej uzyl,ale wtedy Holokaust jawilby sie jako zbawienie.Z kolei
        Arabowie utopiliby kazdego Zyda w kaluzy,gdyby mogli.A co do pokoju-sa tylko 3
        mozliwosci:pokojowe wspolistnienie(niemozliwe),czystki etniczne i podzial na
        zasadzie muru miedzy nacjami(mozliwy pod pewnymi warunkami)lub zlikwidowanie
        jednej ze stron(raczej zydowskej,Arabow jest zbyt wielu).Problem sprowadza sie
        do ziemi,bo z niej powstal.Co do najazdow itd.to Arabowie(islamisci?)
        zaczeli,ale tez czerpali garsciami ze zdobytych kultur i w efekcie Europa
        uczyla sie od nich.Dla Arabow panstwo np.Chrobrego musialo wygladac kulturowo
        podobnie jak Uganda.No i terroryzm palestynski...przeraza?A kim niby byl Ordon
        czy Konrad Wallenrod?Po prostu walcza dostepnymi im srodkami.Mozna ich popierac
        lub nie,ale nie jest trudno zrozumiec.
Pełna wersja