Dodaj do ulubionych

Przeprowadzki - jakie macie wspomnienia

04.04.02, 09:47
Każdy człowiek przynajmniej raz w życiu się przeprowadzał. Praktycznie każdy
inaczej podchodzi do zmiany miejsca zamieszkania. Jedni rozstają się z
sentymentalnie z domem dzieciństwa i młodości, inni bez żalu opuszczają zbyt
ciasne lokale. Teraz na wiosnę wszystko się zmienia. Czy pamiętacie jakie
odczucia towarzyszyły Waszym przeprowadzkom ?
Obserwuj wątek
    • tassman Re: Przeprowadzki - jakie macie wspomnienia 04.04.02, 09:51
      sloggi napisał(a):

      > Każdy człowiek przynajmniej raz w życiu się przeprowadzał. Praktycznie każdy
      > inaczej podchodzi do zmiany miejsca zamieszkania. Jedni rozstają się z
      > sentymentalnie z domem dzieciństwa i młodości, inni bez żalu opuszczają zbyt
      > ciasne lokale. Teraz na wiosnę wszystko się zmienia. Czy pamiętacie jakie
      > odczucia towarzyszyły Waszym przeprowadzkom ?

      *****************
      Pamiętam :)

      tassman:)

    • Gość: Piotrek Re: Przeprowadzki - jakie macie wspomnienia IP: 192.168.30.* 04.04.02, 13:51
      Najpierw firma przeprowadzkowa przeprowadzała naszą
      firmę: z 3 lokali do jednego. 70 naszych pracowników
      przez lata nagromadziło tony dokumentów, mimo że przed
      przeprowadzką zniszczyliśmy ze 2 tony niepotrzebnych
      papierów. Na szczęście przeprowadzaliśmy się bez
      mebli, to jednak zajęło to 2 pełne dni. Poszło
      sprawnie i bez strat. Potem sam poprosiłem o pomoc tę
      samą firmę i sprawa zamknęła się w ciągu kilku godzin,
      mimo że 4 p. bez czynnej windy (nowe mieszkanie).
      Profesjonalizm w każdym calu. A słyszałem, że przy
      takiej fizycznej pracy niekoniecznie trzeba myśleć.
      Totalna bzdura.
    • Gość: 76998314 Re: Przeprowadzki - jakie macie wspomnienia IP: *.shell.nl 04.04.02, 13:53
      z mojej ostatniej przeprowadzki (z Woli na Wolę) pamiętam głównie to, że
      wściekłem się na moją żonę, która o godzinie 17:00 raptem zakomenderowała, że
      tę noc spędzimy już na nowych śmieciach.

      z mojej przedostatniej przeprowadzki (z Saskiej Kepy na Wolę, nie lubiłem obu
      miejsc) pamiętam dwie rzeczy.

      Pierwsza, to wnoszenie wersalki na 3 piętro. Dwu ludzi miało problem jak znieść
      tą wersalkę na dół. A na górę... po długich przymierzaniach jak to zrobić
      kolega mojej żony powiedział: zadajcie mi ją, wziął ją na plecy SAM i sam bez
      odpoczynku wniósł na 3 piętro (a piętra były wysokie!).

      Druga, to jak szwagier półciężarówką przejeżdżał brzez bramę, po obu bokach
      miał maksimum 5 cm luzu.
    • Gość: Zocha Re: Przeprowadzki - jakie macie wspomnienia IP: *.chello.pl 04.04.02, 14:47
      Kurczę,przeprowadzka to pikuś w porównaniu z koniecznością pozostania na
      starych śmieciach.Miałam to jakieś dwa lata temu,gdy moja Mama wyprowadzała się
      do nowego mieszkania(bo mniejsze),a ja zostawałam w starym(bo większe-dzięki
      Jej za to raz jeszcze)
      Jak się przeprowadzasz,to pakujesz manele,które Ci się przydadzą i już-gotowy
      do wyjazdu.A osobie,która zostaje,pozostają sterty jakichś pierdół do
      przebrania-muszelki znad morza sprzed dziesięciu lat,pamiątkowy bilet kolejowy
      i kupa innych śmieci,które nagromadziły się przed kilkanaście lat
      zamieszkiwania w lokalu,z piwnicą włącznie.A jeszcze jak do tego dojdzie remont
      i konieczność egzystowania w tym kurzu i brudzie-brrrrrr.
      No ale cóż-coś za coś.Można przecież jakoś wytrzymać.
      Pozdrawiam
      Zocha

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka