niech
02.09.04, 15:17
W powodzi popsutych biletow komunikacji miejskiej ZTM sie ugial i ustami
kierownika dzialu marketingu oglosil: "pasażerowie, którym trafi się wadliwy
bilet, w czasie kontroli mandatu nie zapłacą". A wiec pasazer powinien
wyposazyc sie w wadliwy bilet i poslugiwac sie nim az do zmiany wzoru/ceny
tegoz. Kioskarze powinni uruchomic sprzedaz zwroconych im wadliwych biletow
po jakiejs rozsadnej cenie: 20, 30, 50 zl?
www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=11&news_id=46706