Nie za wcześnie na te lekcje? Na Tarchominie ju...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.04, 23:52
Im wcześniej dzieci wyjdą ze szkoły tym więcej będą się szwendały po mieście
bez celu. Jaki pedagog to wymyślił? Czy my mamy jeszcze myślących pedagogów?
    • Gość: ab Re: Nie za wcześnie na te lekcje? Na Tarchominie IP: *.crowley.pl 04.09.04, 07:58
      To wcale nie jest precedens.
      • Gość: tomek 7.00 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.04, 08:28
        Tylko że nikt nie zauważa, że gdyby nie to, to dzieci czasem wracałyby o godzinie 18.00 do domu. - ostatnie zajęcia kończyły by się o godzinie 17.10 - 55 minut później. Bo w szkole jest dużo dzieci, i pracuje ona pewnie na "2 zmiany". Już lepiej wstać o 6, niż wrócić o 18, zjeść coś i od razu spać.
        NAtomiast rano przed lekcjami wiele nie da się zrobić.
    • djbunio Re: Nie za wcześnie na te lekcje? Na Tarchominie 04.09.04, 08:36
      U mnie w szkole mieliśmy taką samą sytuację. Lekcje zaczynaliśmy o 7:10 od WF-u
      i wszyscy koledzy byli zadowoleni bo potem salę gimnastyczną i boiska (a co w
      zimie!) oblegało OSIEM!!!! klas. Później jeszcze mieliśmy oprócz tych trzech
      godzin, sześć lekcji co daje razem dziewięć godzin (od 7:10 do 14:30), a
      niektórzy już po trzech ledwo stali na nogach. Jak na ironię dwa dni później
      rozpoczynaliśmy zajęcia o 13:25, a kończyliśmy o 17:10 - a żeńska część klasy
      miała jeszcze dwie godziny wf-u ale się zbuntowały i chodziły razem z nami.
      Paranoja.
    • Gość: dusia Re: Nie za wcześnie na te lekcje? Na Tarchominie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.04, 10:16
      W latach 80-tych na Ursynowie była tylko JEDNA podstawówka.Lekcje rozpoczynały
      się o 7.30 - i to była I zmiana, a o 14.00.- rozpoczynała się II zmiana.
      Była też lekcja "0"-rozpoczynała się o 6.45!!!
      Był to bardzo nowatorski pomysł dyrektora Wojciecha Dąbrowskiego -jak widzę
      mający naśladowców i dziś. Na pewno jest taka potrzeba, a ludzie którym to się
      nie podoba wolą ktytykować pomysły innych niż sami coś zaproponować.
      Wtedy nikt nie narzekał-taka była potrzeba nowego, ogromnego osiedla, w
      którym architekci zapomnieli o zapotrzebowaniu na większą ilość szkół, czy
      przedszkoli.
      Uczniom życzę powodzenia i miłych wspomnień...za parę lat.
    • xanaxy Re: Nie za wcześnie na te lekcje? Na Tarchominie 04.09.04, 10:27
      Nie mielismy i nadal nie mamy.Probowalam na wlasna reke zmienic w L.O.
      Kollataja /Warszawa/ g.7 /lacina/.Bezskutecznie.Polowa przestala chodzic na
      lacine, bo . . .spala.De facto chodzi o to,by to nauczyciele wczesniej
      wychodzili z pracy.Praca meczy.
    • Gość: fiutek durni rodzice, rozpuszczone dzieci IP: *.chello.pl 04.09.04, 15:42
      8 lat temu chodziłem do szkoły na 7.10. To teraz już będą chodzić "bezstresowo" i przyjemnie,co by tylko oczka sie nie kleiły? A setki złotych miesięcznie wydawane przez podatników na naukę każdego ucznia? Niech sobie sami ustalają godzinę, gdy będą płacić i wymagać!
      • Gość: UczeńTejSzkoły 8 lat temu to było 8 lat temu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.04, 16:22
        Chcę zauważyć, że każdy z rodziców płaci za szkołę - w podatkach. Tak więc
        płacimy i wymagamy!
    • Gość: UczeńTejSzkoły Re: Nie za wcześnie na te lekcje? Na Tarchominie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.04, 16:26
      Ja tam jestem z 2 klasy i to że aby dojechać na 7:10 z Ząbek wcal mi nie
      odpowiada, bo chociażby aby zjeść jakieś śniadanie muszę wstać o godz. 5:20...
      a potem pozostaje bezsensowne siedzenie w ławkach, bo i tak każdy prawie śpi, z
      nauczycielem włącznie...

      Pozatym jest to bezsensowne marnowanie czasu - wiadomo że o 7:10 nikomu nic nie
      wchodzi do głowy, a sprawdziany i klasówki są tak samo!
    • Gość: Rodzic Re: Nie za wcześnie na te lekcje? Na Tarchominie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.04, 16:29
      Moje 13-letnie dziecko wstaje o 6:00 aby zdążyć na wf. Żali się, że potem
      wszyscy nie dość że śmierdzą, to nie mogą się skupić na innych lekcjach, bo
      chce im się spać.

      Skoro dyrekcja szkoły tłumaczy tę sprawę zajęciami indywidualnymi
      pozalekcyjnymi, to pytam, co jest ważniejsze, korepetycje czy podstawowa nauka?

      Matka
    • Gość: Uczennica Re: Nie za wcześnie na te lekcje? Na Tarchominie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.04, 16:31
      Mam szczerze dość chodzenia na te lekcje. Gdybyśmy jeszcze kończyli o wczesnej
      porze - ale dla mnie nie ma różnicy godziny 13:30 czy 14:20. A wiadomo, ze
      szkoły szybciej wraca się niż się do niej idzie... Rezultat? Godzina spania
      mniej.

      Dziękuje pedagogom bardzo.
    • Gość: John Re: Nie za wcześnie na te lekcje? Na Tarchominie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.04, 16:37
      W końcu coś zrobią z tymi chorymi godzinami! Mam już tego dosyć - mówili nam że
      jak wybudują podstawówkę obok, to zwolnią się sale - gówno prawda, tak jest od
      paru lat!

      Ale najciekawiej jest w zimę - o godz. 7:10 jest jeszcze ciemno, noc normalna.
      Pani mówi "dzień dobry" zatykając usta, udając że nie ziewa, a my na
      to "dobranoc" i tyle. 3/4 klasy śpi. Paranoja.

      Powinni przeprowadzić chociażby jakąś ankitę czy coś, na tym polega demokracja -
      a jak nie to może będą chociaż na świetle oszczędzać z rana. Może.
      • Gość: Paweł Re: Nie za wcześnie na te lekcje? Na Tarchominie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.04, 17:02
        Kurczę, widzę że ładny spisek zrobili w tej szkole rodzice.... W KOŃCU! To się
        w pale nie mieści, abyśmy chodzili na 7:10!
        • Gość: lk Re: Nie za wcześnie na te lekcje? Na Tarchominie IP: 62.233.237.* 04.09.04, 20:21
          wstawalem o 6 zeby dojechac do liceum na 8 do warszawy. wracalem o 18tej, albo i
          pozniej jak mialem dodatkowe zajecia poza szkola - i co? i teraz chodze do pracy
          jak sie wyspie:_))) wiec warto sie pomeczyc jak sie jest mlodym bo potem to
          przynosi pozytywne efekty. a liceum skonczylem 4 lata temu
        • Gość: uczennica Re: Nie za wcześnie na te lekcje? Na Tarchominie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.04, 20:45
          ja tam moge wstawac na ta 7-10 bo za to koncze o godzinie 11-30 no ale jednak
          musze stanac za tymi uczniami co koncza o 14 a tak wogole to dyrektorka nie ma
          racji w tym ze o 7-10 jest przewaznie w-f ja mam matemTYKE I TO JESZCZE NA 7-10
          CHODZE 4 RAZY W TYGODNIU A RAZ TYLKO NA 8!!!!!!!!!!!!!!11
    • Gość: Iga15 Re: Nie za wcześnie na te lekcje? Na Tarchominie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.04, 21:42
      Ja tam muszę wstawać rano, i nie powem że mi to nieprzeszkadza. Ale jestem w o
      tyle komfortowej sytuacji, że mogę wyjść zdomu zrobić krk przezulicę i jestem w
      szkole.

      Współczuję kolegom i koleżankom - naprawdę
    • Gość: Patryk Re: Nie za wcześnie na te lekcje? Na Tarchominie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.04, 21:53
      Pomyślmy - kto normalny z rady rodziców wysyłałby swoje dzieci o 7 rano?
      NIE WIERZĘ W DECYZJĘ RADY RODZICÓW JAK I NAUCZYCIELI!!!

      Współczuję wam dzieciaki z całego serca... nawet w liceum tak nie miałem, tam
      ludzie byli ugodowi...
    • Gość: ziomek Re: To chyba lekka przesada !!! IP: *.chello.pl 04.09.04, 21:53
      Dzieci, jestem uczniem tego gimnazjum i zawsze jak wracam ze szkoły w dni o
      której zaczynamy o 7:10 to potem musze to odsypiać w dzień, a na lekcjach
      jestem cały czas zaspany !!!
    • beata_ Re: Nie za wcześnie na te lekcje? Na Tarchominie 04.09.04, 22:01
      Ha! Dyrektorka mówi, że dzieciaki chodzą na 7:10 TYLKO dwa, trzy razy w
      tygodniu...jakby tydzień miał dziesięć dni, conajmniej... Dwa, trzy z
      dziesięciu, to rzeczywiście pryszcz - można wytrzymać...
      Z tym wuefem też nie do końca prawda - zdecydowanie chemia i francuski nie są w
      niczym do wuefu podobne, a moja córka tak miała... Jako ten trzeci raz miała
      religię - oczywiście nie chodziła.
    • Gość: NightRider Hmmm... A co z nocnymi ludzikami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.04, 00:16
      A ja tam lubię kłaść się późno spać i nie wiem co by było jakbym chodził na
      7:10 do szoły... pomysł chory i tyle!

      DYREKCJO GIMNAZJUM - W TEN SPOSÓB ZMUSZASZ DZIECI DO CHODZENIA WCZEŚNIEJ SPAĆ
      CO NAJMNIEJ O 1,5 GODZINY W NIEDZIELĘ I BUDZISZ CO NAJMNIEJ 1,5 GODZINY ZA
      WCZEŚNIE W PONIEDZIAŁEK. W TE 3 GODZINY MOŻNA ZJEŚĆ PORZĄDNE ŚNIANIE, WYJŚĆ
      WIECZOREM Z PSEM NA SPACER CZY CHOCIAŻBY POUCZYĆ SIĘ. W TEN SPOSÓB ZABIERACIE
      UCZNIOM WOLNY CZAS!

      Powinszować pomysłowości.
    • Gość: maciek Re: Nie za wcześnie na te lekcje? Na Tarchominie IP: *.aster.pl 05.09.04, 00:23
      hmm... wszystkie lekcje zaczynające sie na 7:10 to wfy.... matematyka....
      religia... wos... to żeczywiście jak wf....... ale po jakimś czasie można
      przywyknąć do tak genialnie ułożonych planów lekcji....
    • nekos Re: Nie za wcześnie na te lekcje? Na Tarchominie 05.09.04, 08:11
      o 7:00 rano byc juz w szkole to troche przesada. dajcie ludziom troche pospac.
      przeciez jak dziecko musi wstac o godz. 6:00 tzn ze i matka albo ojciec musi
      sie o tej godz. zerwac. no i nauczyciele tez. szkola to nie wojsko.
    • syzmon1 I co jeszcze??!... 05.09.04, 12:25
      Tak sie składa ze sam chodzilem na taką godzinę a na dodatek do tejże samej
      szkoły i to nie jest paranoja... Wole rano iśc na wf i kończyć o 14 niż
      zaczynac o 12 albo 13... bo o 8 nie zawsze można. W szkole jest dużo dzieci i
      będzie coraz więcej. Znając ludzi układających plan moge zapewnić, że wszystkie
      klasy mają równo rozdzielone godziny rozpoczęcia lekcji. Nie sądze zeby
      większość rodziców sprzeciwiala się temu rozwiązaniu... Kilku co wstają do
      pracy o 9 albo wogóle nie chce się wstawać wcześniej i narzekają...
      a jeśli chodzi o szlajanie się po mieście to człowieku!! jakim mieście, tam
      nawet nie ma sie zbytnio gdzie poszlajać, a sądze że spędzenie całych 5 dni w
      szkole i powrót wieczorem do domu to nie jest najlepsze dla młodzieży...
      • Gość: Zenon Re: I co jeszcze??!... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.04, 12:40
        Jasne.

        Po pierwsze, jak powiedziano naszej klasie - plan ustala komputer na podstawie
        tego, ilu nauczycieli jest i jak mają wolny czas 9niektórzy nauczyciele pracują
        na 1/2 etatu, i kończą wcześniej, bo inaczej to oni odchodzą ze szkoły - w
        prywatnych płacą im więcej)

        Po drugie, "szlajać" jest się gdzie, np. w tzw. "brzózki" gdzie spokojnie w
        spokoju można jarać jointy, pić wódę po lekcjach, uprawiać seks i dawać w
        żyłe. Wystarczy popatrzeć na składowisko strzykawek.

        Po trzecie - w szkole chyba gabinet lekarski twarty jest od 8:00. A jak się
        dziecku na wf-ie coś stanie?

        Po czwarte - niektórzy kloedzy chodzą 3 razy w tygodniu na wf (farciarze) a ja
        chodzę 3 razy tygodniu na RELIGIĘ, MATEMATYKĘ i WOS o 7 rano. Zapewniam, że
        nauczyciele wcale nie będą szczędzić sprawdzianów o tej porze, jeżeli nie są
        ugodowi (parę razy tak było)

        Po piąte - co za różnica, 14:30 czy 15:20? Ale 7:10 rano a 8:00 to jednak
        trochę jest....

        Po szóste - jeżeli o 8 nie zawsze można, to po co nam co rok obiecują że nie
        będziemy mieli na siódmą! Moja pani ychowawczyni już w pierwszej klasie mówiła,
        że jak tylko oddadzą podstawówkę, to rozładuje się sale i będzie można chodzić
        normalnie. Oni wymyślają, że teraz nie ma nauczycieli... racja - nikomu nie
        chce się na 7:10 do pracy wstawać za marne grosze.
        • syzmon1 Re: I co jeszcze??!...2 05.09.04, 13:18

          1. no więc włąśnie, wiec nie wiem o co ci chodzi...
          2. straszszne :D wolałbyś siedziec w szkole i cpac jeszcze wiecej zeby
          wytrzymac 5 dni w szkole od "rana" (12\13, jak masz isc do szklyu o tej
          godzinie to i tak niewielka szansa na ustwkę, nie?) do wieczora...
          3. Fakt pielęgniarka jest od 8 i to nie cały tydzień chyba ze coś się
          zmieniło... Nawet u mnie w liceum pielegniarka jest 3 dni w tyg... czasami nie
          ma kto mi dac tabletki na ból głowy :),a jakby cos pważnego w szkole???
          4. Strraszne!! byłby w-f to mozna by bylo na 8 nie?? :P ale za to macie wf
          pewnie gdzieś na końcu lekcji,nieprawda?
          5. fakt... ale to juz niczyja wina :/
          6. Słyszaleś o wyżu demograficznym?? No to dodaj do tego niska płace dla
          nauczycieli ogólny deficyt tych potrzebnych (dobrych , z "powołaniem")i co
          otrzymujesz?? II zmiany w szkole mimo to że sale stoją puste...

          Ciężkie jest życie ucznia ale czasami trzeba iść na ugodę... Nie znasz
          rozwiązania albo nie umiesz go stworzyć to trzeba isc na KOMPROMIS...pomyśl o
          tym...
          • Gość: Zenon Re: I co jeszcze??!...2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.04, 21:42
            Tak. Na ugodę szedłem im ostatnie dwa lata. W II semestrze I klasy już mieliśmy
            chodzić normalnie (POLSKI). Całą drugą klasę chodziłem na 7:10 (BIOLOGIA). A
            TERAZ MAM 3 x 7:10 + 1x 8:00 + 1x 8:45. MOże oni by teraz poszli na ugodę?

            PS. Po wf-ie się śmierdzi. Jako że ludzie w tym wieku - co tu dużo mówić -
            śmierdzą, nie każdemu się to podoba. Pan od histori z góry nam mówi że jedzie
            od nas jak od całej armi. Pomęcz się tak cały dzień z 20 chłopakami???

            PS2. Czy ja wyraź nie powiedziałem że ćpam? Mówię tu o innych - de facto, o
            ludziach z naszej szkoły - oni jak ćpają to do szoły nie idą, a jak idą - to na
            rauszu (wisi im to)
    • Gość: Kamil <Żelu> Re: Nie za wcześnie na te lekcje? Na Tarchominie IP: *.aster.pl 05.09.04, 23:07
      no mi też za bardzo nie odpowiada zaczynać lekcje o 7,10.......bo na takiej
      lekcji nic się nie naucze.....bo zazwyczaj na niej kimam;]




      nieciekawie mają Ci którzy mieszkają gdzieś dalej............
    • Gość: ViElA Re: Nie za wcześnie na te lekcje? Na Tarchominie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.09.04, 23:16
      Ja się cieszę że mamy tak wczesnie, bo nie zamierzam konczyc o 17:10 ale jak to
      przejdize to tak bedzie:/ wole se juz wstac o 6 a potem miec wolne... ciekawe
      czy chcielibyscie konczyc o 17:10 a nastepnego dnia isc na 8:00...fajnie co? a
      kiedy lekcje mam zrobic...
      • Gość: Cichy Re: Nie za wcześnie na te lekcje? Na Tarchominie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.04, 16:25
        Albo jesteś nauczycielką, albo kimś z dyrekcji...

        Osobiście uważam, że tylko skrócenie czasu 1 godz lekcyjnej coś da (z 45 do 30
        minut) ale to na pewno nie przejdzie....

        Ja tam wolę kończyć póżniej i z efektami, a nie tak jak mam mieć matematykę o
        7:10 i potem zawalić egzamin. SZKOŁA JEST PO TO, ABY SIĘ W NIEJ UCZYĆ, A NIE DO
        NIEJ CHODZIĆ!

        W innych podstawówkach i gimnazjach lekcje zaczynają się o 8 i jakoś nikt o 17
        nie kończy, chyba że przychodzi na 13, 14. ALE W TEJ SZKOLE TAK NIE JEST, bo
        jak ktoś przychodzi na 13 to ma np. tylko 2 lekcje.

        Ciekawy jestem tylko czym beznadziejna administracja będzie się zasłaniać, jak
        otworzą nowe gimnazjum za rok. Dzieci i tak chodzic będą na 7:10, bo jest to w
        ramach OSZCZĘDNOŚCI - po godz 13 obsługa kończy pracę, bo pracują na pół etatu
        i tak jest taniej.


        Tylko, kto za to płaci? Za to że chodzimy na 7:10? Po co?
        Pani płaci, Pan płaci, wszyscy płacimy.

        Swoją drogą jak ktoś złamie sobie rękę na wf o 7:10, to można by wybędić
        odszkodowanie....

        W ogóle w tej szkole się dzieją dziwne rzeczy, ale
    • pan_pndzelek >>>Zależy kogo uczą... 06.09.04, 17:00
      Bo w tym gimnazjum to pewnie uczą do zawodu proleta przy taśmie w fabryce... a
      tam się chyba o 7 zaczyna to niech dzieciaki już teraz nawyk złapią...

      Na tej zasadzie jak w tym gimnazjum specjalnym czy tam integracyjnym uczą
      pewnie proletów do zakładów pracy "chronionej" a tam się znowu tak rano nie
      zaczyna z przyczyn natury obiektywnej...

      A swoją drogą zaczynać o 7.10 od wuefu?! To kompletnie nie po chrześcijańsku a
      nawet po faszystowsku!!! O tej porze to trzeba najpierw walnąć ze dwie czarne
      kawy i przynajmniej z pięć papierosów przez zgłodniałe płuca przepuścić dla
      zdrowotności... ale nie wuef, na litość!!!
      • Gość: Andrzej Re: >>>Zależy kogo uczą... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.04, 21:17
        Zaraz, twoja odpowiedź jest w końcu popierająca chodzenie na 7 czy nie?

        Co z tym ma wspólnego chrześcijanizm i faszyzm?

        Właśnie widać skutki nauczania o 7:10. Kompletne siano w mózgu. 3-maj tak dalej
        może do Guinessa cię wezmą.
    • Gość: speed Re: Nie za wcześnie na te lekcje? Na Tarchominie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.09.04, 17:35
      Jestem jednym z uczniów tej szkoły. I to iż chodzę na 7:10 mi odpowiada gdyż
      jestem w mało licznej grupie uczniów chcących coś w życiu osiągnąć. Mówię tu o
      zajęciach pozalekcyjnych. Odbywają się one zazwyczaj w centrum a uczęszczanie
      na takowe wiąże się z około półtora godzinną jazdą autobusem. Policzmy więc o
      której uczeń wraca do domu...Tak między 19 a 20. Oj! trzeba jeszcze odrobić
      lekcje. Tak więc zajęcia kończyły by się mniej więcej o 22. Ale, ale, przecierz
      umysł przestaje pracować logicznie o tej porze i to po takim wysiłku...A
      przecież wystarczy wcześniej położyć się spać, wstać o 6 i wszystko skończyć o
      19 bądź 20.
      • Gość: Uczennica Re: Nie za wcześnie na te lekcje? Na Tarchominie IP: *.aster.pl 07.09.04, 20:04
        sluchajcie ludzie o czym wy wszyscy gadacie...ja chodze do tej szkoly jush 3
        rok... godzina 7 jest straszna...na lekcjach kimamy...zawsze pierwsza matma
        albo wf... uwierzcie mi o 7 sie niczego nie nauczymy... ale dzieci z 2 albo 3
        klas nie zaznaly jeszcze tego co bylo jak bylam w 1 klasie... chodzilismy
        jednego dnia np. na 12.25 konczylismy o 18 a nastepnego musielismy wstac na
        7... to bylo straszne...wogole nie wiem co za de...wymyslil cos takiego...
        troche litosci dla uczniow tej szkoly...prosze...uczennica....
    • Gość: uczen cala prawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.04, 17:53
      a wiec prawda jest taka nie opowiedzieli sie za tym rodzice tylko jeden rodzic
      w imieniu wszystkich bez wiedzy innycg to po pierwsze po drugie osobiscie wole
      isc rano niz wracac o 16:15 ze szkoly i miec wiecej czasu na odrabianie lekcji
      i zajecia poza lekcyjne a cala ta afera to jedno wielkie g.... i to tyle zycze
      milego dnia :)
    • Gość: ............... Re: Nie za wcześnie na te lekcje? Na Tarchominie IP: *.aster.pl 06.09.04, 20:44
      super...tesh jestem za tym zeby lekcje siem zaczynaly o godzinie przynajmniej
      8. nikomu siem nie chce wstawac na godzine 7 do szkoly. a jeszcze lepiej jest
      jak jednego dnia konczymy o 16.15 a drugiego idziemy na 7. kto tu mowi o czasie
      wolnym.hehe. bardzo smieszne
    • Gość: Ktoś Re: Nie za wcześnie na te lekcje? Na Tarchominie IP: *.acn.waw.pl 07.09.04, 20:05
      Jestem jedna z uczennic gim. nr.123 na tarchominie. Jestem juz w 3 klasie i
      przez trzy lata chodzilam na 7:10 na lekcje i jakos mi to nie przeszkadzało to
      czemu mielibysmy teraz to zmieniac....??? Skoro niektorym to nie pasuje to juz
      ich problem niech zmienia szkole!!!!!!!!!!!!!!!!!! To naprawde nie był zły
      pomysł wprowadzenia lekcji na 7:10.....
      • Gość: uczeń klasy 3 .... Re: Nie za wcześnie na te lekcje? Na Tarchominie IP: *.acn.waw.pl 07.09.04, 20:17
        wole chodzic na to zjebana 7 niz konczyc to jebana bude o 16
        • Gość: uczen klasy 3 Re: Nie za wcześnie na te lekcje? Na Tarchominie IP: *.acn.waw.pl 07.09.04, 20:25
          ja bardzo narzekam na chodzenie do szkoly na 7.10 bo mam problemy ze wstawaniem
          choc mieszkam blisko szkoly nieche mi sie chodzic i pierwszym planie mialem 4
          razy na 7.10 a teraz na razie sa 3 na 7.10 i ja bende walczyl o to aby nie
          chodzic na to glopia 7.10 krzysztof W.
          • Gość: uczeń Re: Nie za wcześnie na te lekcje? Na Tarchominie IP: *.acn.waw.pl 07.09.04, 20:29
            Tłumoku, nic dziwnego, że jesteś niezadowolony. Niezależnie na którą będziesz
            chodził i tak będziesz pisał BENDE
Inne wątki na temat:
Pełna wersja