Nie za wcześnie na te lekcje? Na Tarchominie ju...

    • Gość: Rodzic Re: Nie za wcześnie na te lekcje? Na Tarchominie IP: *.acn.waw.pl 07.09.04, 20:26
      Drogi Rodzicu, któremu przeszkadzają lekcje o 7.10!!!
      Oczywiście możesz od małego uczyć swoje dziecko obijania się, spania do
      południa i narzekania, tylko niestety to my pracujący będziemy go musieli potem
      całe życie utrzymywać jako bezrobotnego, któremu się nic nie chce (nawet wstać
      z łóżka). Moje dziecko niezależnie od tego na którą ma lekcje musi wstać rano,
      bo ma różne dodatkowe zajęcia i zadania do wykonania i mam nadzieję, że za
      kilka lat przy wyuczonej od dziecka obowiązkowości będzie miało pracę i będzie
      coś znaczyło w społeczeństwie.
      Jestem bardzo zadowolona z godziny 7.10 i kończenia lekcji o 13.30.
    • Gość: kasia....kl.3... Re: Nie za wcześnie na te lekcje? Na Tarchominie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.09.04, 20:31
      Tak się składa ze chodze do tej szkoly i uwazam ze lekcje na 7godzine to juz
      dla trzecioklasisty nic strasznego,a wrecz przeciwnie.Oznacza to więcej czasu
      dla ucznia ktory przed egzaminami nei ma zbyt wiele czasu wolnego dla
      siebie.Myślę tez ze to na pewno lepsze od tego co było w pierwszej klasie czyli
      zaczynania lekcji o 12.25 a kończenia o 18.05 . Gdy wychodziło się ze szkoły o
      tej godzinie szczegolnie w zimie było juz nieprzyjemnie ciemno...normalnei noc!
      Ja tam juz nie mam nic przeciwko... pozdrwaiam uczniów z gimnazjum na
      strumykowej :] i moją klasę ,ale nie zdraadze jaką :P
    • Gość: uczennica 3 klasy Re: Nie za wcześnie na te lekcje? Na Tarchominie IP: *.acn.waw.pl 07.09.04, 20:36
      ja osobiście wolę chodzić do szkoły na 7.10 niż kończyć o 18.05 jak to było w
      poprzednich latach... lepiej wcześniej zacząć i wcześniej skończyć lekcje niż
      siedzieć w szkole do wieczora
    • Gość: Drodzy Rodzice Re: Nie za wcześnie na te lekcje? Na Tarchominie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.04, 20:51
      Wiadomo, nie każdemu podoba się wstawanie na 7:10 i nie każdemu podoba się
      kończeie o godzinie 16:45. Tak, przyznam się że się cieszę że w końcu artykuł
      ten pojawił się w gazecie, bo jestem uczniem dwojga pierwszoklasistów.

      Gimnazjum numer 123 miało być ich wymarzoną szkołą, bez barier i dogodną
      uczniowi. Ta nie jest, a wszystko to z powodu panującego przekłamania, i
      przeludnienia.

      Drodzy Rodzice, to, że dziecko nie będzie przychodzić o godzinie 7:10, nie
      oznacza że będzie chodzić na godzinę 13:20! Nie wierzcie w to!

      Fakt, iż istnieją uczniowie którzy dajmy na to w poniedziałek zaczynają o 7:10,
      a następnego dnia o 13:20, JEST NAJPEWNIEJSZYM DOWODEM, ŻE POLITYKA
      ADMINISTRACJI JEST CHORA - BO NIKT PO PROSTU O 13 NIE ZACZYNA (bo zresztą
      nauczyciele pracują na pół etatu)

      Moje dzieci nie chcą chodzić na 7:10. Mówią, że nauczyciele powiedzieli im, że
      jak nie będą chodzić na 7:10 to na 13 i będą kończyć lekcje o 16.

      NIEPRAWDA, NIE DAJMY SIĘ ZWIEŚĆ! CHODZI TU ZARÓWNO O DOBRO DZIECI NAJMŁODSZYCH,
      POTRZEBUJĄCYCH WIĘCEJ SNU JAK I RÓWNIERZ DZIECI Z KLAS 3 KTÓRE CHCĄC NIE CHCĄC
      MUSZĄ ZAKUWAĆ DO EGZAMINU.

      MIEJMY NA UWADZE DOBRO DZIECI - PÓJDŹMY ZE SZKOŁĄ NA KOMPROMIS - A NIE NA RĘKĘ.
      NIECH DZIECI MAJĄ 1-2 RAZY W TYGONIU LEKCJE NA 7, 2 RAZY NA 8 I RAZ NA 8:50.

      To nie prawda że wypowiada się jeden rodzic - ja poprosiłem Gazetę o działanie
      w tej sprawie wspólnie z rodzicami innych uczniów. Szkoła na nasze postulaty
      twardo powiedziala - nic nie da się zrobić bo nie mamy sal.

      WIERZĘ NATOMIAST W TO, ŻE WY, RODZICE TWARDO POMYŚLICIE I UWIERZYCIE W TO, ŻE
      PLAN NIE PRZESUNIE SIĘ NA 13, BO PODOBNO W POPRZEDNICH LATACH BYŁO "BARDZIEJ
      NORMALNIE" (NIELICZNE DZIECI CHODZIŁY TYLKO RAZ NA 7) A NIKT NIE ZACZYNAŁ O
      GODZ. 12 CZY 13.

      Ps. Ktoś napiał że o 18 jest ciemno i zimno. Proponuje się zastanowić co będzie
      o 7:10, a w zasadzie 6:30 w zimę, bo wtedy dzieci wyruszają do szkoły z
      odleglejszych miejsc.

      SZKOŁO - IDŹMY NA KOMPROMIS.

      Rodzic, uczeń pierwszoklasistów.
      • Gość: UCZEN 1 KLASY!!! Re: Nie za wcześnie na te lekcje? Na Tarchominie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.04, 20:59
        CZY PANI MYSLI ZE LEPIEJ JEST DLA DZIECKA CHODZIC NA TA GŁUPIA 11-30 I KONCZYC
        PO 16!!!!!!!!!!!!A DZIECKO MOZE SIE PRZEMECZYC PRZECIEZ JAK POCHODZI TROCHE NA
        TA 7 GODZINE TO SIE MU NIC NIE STANIE I PROSZE NIEH TAK ZOSTANIE A PANI DZIECI
        TO MUSZA BYC JAKIES LENIE!!!!!!!!JA TEZ JESTEM UCZENNICA 1 KLASY I MI TO
        NIEPRZESZKADZA BO WOLE ISC NA 7 A POTEM MIEC CAŁY DZIEN DLA
        SIEBIE!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: Rodzic Re: Nie za wcześnie na te lekcje? Na Tarchominie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.04, 20:55
      Mój syn chodził w poprzednich latach na 7:10 raz w tygodniu, i kończył
      normalnie, tj. o 14:20. Teraz w poniedziałek musiałem go zerwać półprzytomego z
      łóżka aby skończył o tej samej godzinie.

      Jeżeli za raok zwiększy się liczba uczniów, to może szkoła zaproponuje 6:25? W
      końcu komu to przeszkadza, wf na dobry początek.

      Popieram rodzica przedmówcę. Nikt nie będzie użerał się z uczniami od 12-13. Po
      prostu nie ma nauczycieli!

      Chciałem wszystkim bardzo podziękować.
    • Gość: ziomek nieeeeee IP: *.crowley.pl 07.09.04, 21:03
      dobze jest !!!! po co wogole ta cala sprawa ja nierozumiem ;/
    • Gość: Patrycja Re: Nie za wcześnie na te lekcje? Na Tarchominie IP: *.devs.futuro.pl 07.09.04, 21:07
      chyba jakis rodzic oszalał że chce zminiać godziny na późniejsze :/ to jest
      pomysł dosłownie do dupy!!! ciekawe czy pomyślał o dzieciach które mieszkaja
      daleko i kończąc o 16.15 były by w domu po przed 19 zanim by coś zjadły musiały
      by uczyć sie po nocach co za GŁUPOTA
    • Gość: ANONIM Re: Nie za wcześnie na te lekcje? Na Tarchominie IP: *.devs.futuro.pl 07.09.04, 21:07
      CO ZA CHUJOWY POMYSL
    • Gość: Misia Re: Nie za wcześnie na te lekcje? Na Tarchominie IP: *.chello.pl 07.09.04, 21:08
      Tak ma być...chcemy chodzić na 7.10....ja chodze do tej szkoły i chodze na tą
      godzinę wole wstać wcześniej i wcześniej wyjść i mieć czas na naukę odrobienie
      lekcji i wyjścia z przyjaciółmi...Niewielka garstak uczniów sie zbuntowała a
      czy ktoś zapytał większość...???!!!NIE..Lepiej zapytajcie zanim zrobicie afere
      z niczego....
    • Gość: uczennica 1 klasy mowie stanowczo jest dobrze!!!ja chcem na 7!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.04, 21:08
      ja tam moge wstawac na ta 7-10 bo za to koncze o godzinie 11-30 no ale jednak
      musze stanac za tymi uczniami co koncza o 14 a tak wogole to dyrektorka nie ma
      racji w tym ze o 7-10 jest przewaznie w-f ja mam matemTYKE I TO JESZCZE NA 7-10
      CHODZE 4 RAZY W TYGODNIU A RAZ TYLKO NA 8!!!!!!!!!!!!!!ale ja jednak wole na 7!!
      jakos sie przezyje a pozatym mozna odstpiac w wekendy:)
      • Gość: Iron Re: mowie stanowczo jest dobrze!!!ja chcem na 7!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.04, 14:50
        No właśnie.

        Nie ma racji.

        Dobrze może i jest, ale co, nie że mogłoby być lepiej? na 8 byłoby w sam raz.
        Proponuje zamiane - cztery razy 8 i raz siódma. A są przecież takie klasy co
        zaczynają o 8 i kończą wcześniej od "siódemek"

        Ja kończę zawsze tak samo - czy zaczynam o 7 czy o 8 to kończę zawsze 14:20.

        Proponuję rodzicom przyjść na 7:10 z dziećmi. Nie na wf. Na matematyke.
    • Gość: Andrzej Re: Nie za wcześnie na te lekcje? Na Tarchominie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.04, 21:14
      Chodzę do klasy 3 i nie lubię chodzić na 7:10,bo w zimie jest bardzo zimno a w
      ogóle albo przykręcają na sali ogrzewanie albo co bo tam jest po prostu ziomb.

      Nie wyobrażam sobie wf-u o 7:10, już wolę iść na tą religię (albo i nie) i
      biologię niż na ten wf.

      Jakoś nieznam osoby która kończy lekcje o 16, nawet jeśli tak jest to na pewno
      są dni kiedy jest tam tłum i są takie gdzie niema nikogo. Ostatnio o 15:20 na
      korytarzu byliśmy my i... pani sprzątaczka.

      Na dodatek nie ma pielęgniarki. A o ja zrobię, jeżeli złamię (tfutfutfu) rękę
      na wf-ie o 7:10? Ciekawe czy chociaż pyralignę mi podadzą?
    • Gość: RODZIC Re: Nie za wcześnie na te lekcje? Na Tarchominie IP: *.devs.futuro.pl 07.09.04, 21:21
      Witam wszystkich rodziców którzy już zapomnieli jak to było kiedy oni chodzili
      do szkoły.Czyżby kończyli szkołę w U.S.A?A może nie pamiętają 2 zmian w
      szkołach?,eksperymentalnej 10-latki?,a przede wszystkim wstawania o 7 rano na
      czyn społeczny?.Przy czym trzeba wspomnieć że często lekcje zaczynały się o 7 a
      kończyły wraz zajęciami poza lekcyjnymi często o godz.19.A zajecia dodatkowe
      były obowiązkowe(TPPR,CHÓR itp.)Poza tym co do szwędania się dzieci po lekcjach
      to wasza wina drodzy Rodzice i Tylko Wasza więc niech szkoła sama decyduje o
      tym co jest dobre.Kiedyś rodzice się nie wtrącali w te sprawy i tak powinno
      pozostać!
    • Gość: Kasia Re: Nie za wcześnie na te lekcje? Na Tarchominie IP: *.aster.pl 08.09.04, 07:52
      moim zdaniem lekcje powinny zaczynac sie o godzinie 7.10. jestem uczennica
      klasy 3 gimazjum i tym sposobem popoludniami bede miala wiecej czasu na
      przypomnienie wiadomosci z poprzednich lat na egzamin potrzebny po to zeby
      dostac sie do liceum. nie znaczy to ze bede siedziala ciagle w domu po
      szkole..moj czas rowniez wypelniaja znajomi..uwazam ze pomysl z chodzeniem do
      szkoly na godzine 7 jest idealny. Nauczyciele chca nas przyzwyczaic do tej
      godzine poniewaz o godzinie 6 bedziemy musieli wstawac do liceum..to naprawde
      nie jest takie zle i nie wiem dlaczego wszyscy byli tym tak obuzeni..
      • Gość: SzopPRACZ Re: Nie za wcześnie na te lekcje? Na Tarchominie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.04, 14:36
        Aj przestańcie już!

        Okej, moge chodzić na 7:10 ale raz czy dwa w tygodniu, A NIE 4 razy!

        Mam o tej porze matematykę, i to że będę wracał o 11 czy 12 mnie nie
        satysfakcjonuje, bo co mam do jasnej cholery powtarzać jak nie pamiętam co było!

        Wystarczy 1, 2 razy na 7:10 i tyle. jak opóźni się plan o godzinę to na pewno
        nie będziemy wracać o 16, bo będziemy codzić na 8!

        Mam tylko nadzieję że dyrekcja dopasuje plan odpowiednio (na 8) i każdy będzie
        miał czas na spotkania z przyjaciółmi i zajęcia pozalekcyjne.
      • Gość: Tadzik Liceum? HAHAHA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.04, 14:40
        Sranie w banie!

        Za rok mają otworzyć na osiedlu nowe gimnazjum i liceum, tak więc wstawać
        będzie można normalnie.

        POZATYM CO TO MA BYĆ ZA PRZYGOTOWANIE DO LICEUM SKORO TO JEST GIMNAZJUM!!!
        JEŻELI NIE CHCECIE DAĆ LUDZIOM TRZEŹWO MYŚLEĆ NA LEKCJACH TO OSZCZĘDŹCIE
        CHOCIAŻ PIERWSZAKÓW.

        O ILE DOBRZE PAMIETAM SZKOŁA TO NIE WOJSKO
      • Gość: michał Re: Nie za wcześnie na te lekcje? Na Tarchominie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.04, 14:43
        CO TU DOURZO MÓWIĆ SKORO NAUCZYCIELE SAMI TĄ GODZINĘ WYŚMIEWAJĄ?

        JA DOJEŻDZAM Z BIELAN, MUSZE WSTAWAĆ O PIĄTEJ ABY DOJECHAĆ NA TĄ WIEŚ (A RACZEJ
        STAĆ W KORKU) I TEŻ CHODZĘ NA ZAJĘCI DODATKOWE, A O LICEUM SIĘ NIE MARTWIĘ BO
        MAM 10 KROKÓW OD DOMU.


        BEZ SENSU, ŁADU I SKŁADU.
        CHCIELI BY TY TYLKO ABY MEC NAJLEPSZE WYNIKI W NAUCE. NIECH SZKOŁA TERAZ DA COŚ
        UCZNIOM!
    • vetilien Re: Nie za wcześnie na te lekcje? Na Tarchominie 08.09.04, 14:51
      Jestem uczennicą tej szkoły, na 7.10 chodzę raz w tygodniu. 2 lata temu, gdy
      gimnazjum i podstawówka były w jednym budynku, lekcje trwały od 7.10 do 18.05 i
      miałam tą "przyjmność" chodzić do szkoły na drugą zmianę i kończyłam trzy razy
      w tygodniu o 18.05. Zero zajęć dodatkowych, zero jakiegokolwiek życia
      towarzyskiego. To guzik prawda, że jest się niewyspanym - nawet na 11.40 można
      przyjść i być w fatalnym stanie... Co do "szwendania się po mieście bez celu" -
      mało to dziś nastolaków, którzy szwendają się po nocy przede wszystkim? Niech
      jakikolwiek 30latek wyjdzie na jakiekolwiek blokowisko i podziwia, jak po 21
      kwitnie życie towarzyskie. Tak już jest - jeżeli ktoś ma być niewyspany i nie
      uczyć się, to tak będzie. Jeśli ktoś umie sobie odpowiednio zorganizować czas,
      to przyjdzie na 7.10 wesoły jak skowronek :P
      • Gość: chochliczek Re: Nie za wcześnie na te lekcje? Na Tarchominie IP: *.aster.pl 08.09.04, 19:16
        Hm...no więc właśnie tu się zaczynają schody :/
        W I i II klasie niezaspecjalnie chciało mi się wstawać na tę 7:10 czy nawet
        8:00 .Ale bez przesady, to jest różnice 50 minut.
        W tym roku ( III kl. ) mam tylko raz na 7, trzy razy na 8 i raz na 8:55 ...
        (plan zmieniono : 4x na 8, bez 7) a tak czy siak kłade się koło 22 spać.Nie
        wychodzę na dwór, cały dzień się uczę.I jakoś żyję.
        Skoro przez dwa lata chodzenia do szkoły nikt od tej 7 rano nei umarł to
        później też tak będzie.

        Ale fakt faktem jak wybudowali podstawowke mialo sie to unormowac.Jakos tego
        nie widać,ale mi to wisi.Za 10 miesięcy są wakacje i będzie sie można spokojnie
        wyspać.Nie roztrząsajcie tego banału na forum bo to jest żałosne :)

        POZDROWIENIA DLA BOSSKIEJJJJ "IIIB" - CHOCHLIŚ :*:*:*
        • Gość: TEREFERE! Re: Nie za wcześnie na te lekcje? Na Tarchominie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.04, 20:12
          Więkzość osób jeżeli już wypowiada się że jest im dobrze chodzi na 7:10 raz w
          tygodniu. Ja na 7:10 chodzę 3 razy i naprawdę to jest koszmar.

          Jeeli od 7:10 nikt nie umarł to może przynajmniej się okaleczył, bo o 7:10 nie
          ma pielęgniarki.

          Podobno dzisiaj odbyło się zebranie dyrekcji z rodzicami w pewnej 3 klasie i
          dyrekcja skarżyła się, żejak tak może być, że w ogóle co to za zwyczaje itp. Po
          prostu zagrali na uczuciach rodziów.

          Z tego co mi kolega opowiadał, NIKT nie śmiał poruszyć nawet sprawy chodzenia
          na 7;10, cały czas mówiono tylko, jak to możliwe że ktoś napisał do Wyborczej.
          Za przeproszeniem, chroniono tylko własną dupę, nie próbowano nawet wyjaśnić
          dlaczego mam 3 razy w tygodniu na 7:10, matematykę religię i wos, gdzie podobno
          miał być wf.

          Podziwiam rodzica który postanowił to ruszyć. A to że można przyjść i sie
          popłakać na zebraniu zamiast coś wyjaśnić i spróbować dojść do kompromisu, to
          kolejny przejaw tego, że szkoła ma TAKTYKĘ DO DUPY!!!

          UCZEŃ KLASY 3
          • Gość: Bartek Uczeń Re: Nie za wcześnie na te lekcje? Na Tarchominie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.04, 20:26
            SZKOŁA JEBIE NAS ILE SIĘ DA!

            MIAŁO BYĆ 2 LATA TEMU USTAWIONE WSZYSTKIE LEKCJE NA 8, TYMCZASEM MIMO IŻ
            PODSTAWÓWKA ŻYJE JUŻ WŁASNYM ŻYCIEM, NIC SIĘ NIE ZMIENIŁO. W GIMNAZJUM KAŻDY
            NA TO KŁADZIE LACHĘ -

            NAUCZYCIELE, DYREKCJA, WSZYSCY.

            MÓWIĘ, PLAN JEST DO DUPY, CO ROK JEST WIĘCEJ KLAS I CHUJ! PRZYBYWA GODZIN NA 7!

            MAM JUŻ W DUPIE TO ŻE MI ŁASKĘ ZROBIĄ NA 8:00 PRZENIOSĄ, ALE NIECH OSZCZĘDZĄ
            ŻYCIE PIERWSZOKLASITOM!

            JESZCZE RAZ - CHUJ WAM W DUPE!

    • Gość: ziomek Re: Nie za wcześnie na te lekcje? Na Tarchominie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.09.04, 22:08
      komu sie nie podoba ze lekcje sa na 7 godzine no to WON!!!
      • Gość: Andrzej Re: Nie za wcześnie na te lekcje? Na Tarchominie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 13:43
        WON to se do matki możesz mówić!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja