Znów gremialne bieganie po Warszawie... :(

03.10.14, 10:41
"W dniu 05.10.2014 r. w Warszawie odbędzie się impreza Biegnij Warszawo oraz zgromadzenie publiczne połączone z przemarszem.
Impreza Biegnij Warszawo 2014 składa się z dwóch części: biegu Biegnij Warszawo oraz przemarszu Maszeruję-Kibicuję"

Całość: www.ztm.waw.pl/zmiany.php?c=102&i=5347&l=1


Może już dosyć tego biegania po Warszawie? Tydzień temu był maraton!
Niektórzy muszą przemieszczać się po mieście również w niedzielę. :(
    • sibeliuss Re: Znów gremialne bieganie po Warszawie... :( 03.10.14, 11:50
      A mnie zastanawia - czy nie lepiej pobiegac gdzieś za miastem? I zdrowiej i mniej kolizyjnie...
      • ravenheart1 Re: Znów gremialne bieganie po Warszawie... :( 03.10.14, 14:43
        Tu nawet nie chodzi o to czy biegają w mieście czy poza nim, tylko o nielogicznie pokręcona trasę przebiegu/przemarszu.

        Dlaczego nie można pobiec jednym ciągiem komunikacyjnym np. Traktem Królewskim do Wilanowa i zawrotka z powrotem, tylko trzeba kulczyć po Wisłostradzie, Trakcie Królewskim, Puławskiej i Marszałkowskiej, blokując przy okazji pół miasta ?!
        • tomjani Re: Znów gremialne bieganie po Warszawie... :( 03.10.14, 19:57
          ravenheart1 napisał:

          > Dlaczego nie można pobiec jednym ciągiem komunikacyjnym np. Traktem Królewskim
          > do Wilanowa i zawrotka z powrotem, tylko trzeba kulczyć po Wisłostradzie, Trakc
          > ie Królewskim, Puławskiej i Marszałkowskiej, blokując przy okazji pół miasta ?!

          Co za gópie pytanie. Wiadomo że im bardzie POkręcona trasa, tym więcej wyborców zobaczy jak Hagiewu kocha sPOrt.
          Tydzień temu zrobili to samo z maratonem. Po godzinie 11 Stegny, Sadyba i Służew zostały praktycznie POzbawione komunikacji publicznej. Zostało tylko metro, do którego jednak nie było czym dojechać, bowiem trasa maratonu wiodła m.in. ulicami KEN oraz Sobieskiego. Powiedziałem głośno w ugrzęzłym autobusie co myślę o tej prukfie, na co jakaś leminżyca wioząca rower zaczęła mi wygrażać że jest to karalne. Gdy wreszcie zrezygnowany kierowca otworzył drzwi - udałem się na stację Służew, ona zaś z rozanielonym uśmiechem kibicowała biegnącym. Ciekaw jestem kiedy ma nadzieję spłacić kredycik we frankach szwajcarskich na zakup miniapartamentu w developerskim gargamelu Miasteczka Wilanów lub innego lemingradu.
          >
    • tomjani Re: Znów gremialne bieganie po Warszawie... :( 03.10.14, 20:08
      tom_aszek napisał:

      > Niektórzy muszą przemieszczać się po mieście również w niedzielę. :(

      Tymczasem blachosmrodziarze (a już zwłaszcza słoiki śpieszące do łojców po weki) złorzeczą raz w miesiącu pod adresem pedalarzy z Masy Kretynicznej. Istotna różnica jest jednak taka że tam zwarty peleton przemknie w kilka minut, pozwalając tym co się śpieszą pojechać objazdem, tu zaś rozciągnięty na wielu kilometrach tłum blokuje wszelkie poprzeczne ciągi komunikacyjne przez minut kilkadziesiąt, a gdy wreszcie przejazd się zwolni - częstokroć po paru kilometrach znowu trafia się na blokadę. Właśnie przez to że biegający wyznawcy Hagiewu kręcą się po mieście jak smród PO gaciach
Pełna wersja