zarzadabrahama
07.10.14, 18:10
Obraz masakry drzew na parkingu jest dla mnie do głębi poruszający.
Aż coś szarpie za serce. Czegoś takiego jeszcze w Warszawie nie widziałem.
Pod hasłem “regulacja koron drzew” pozbawiono je praktycznie koron.
Sądzę, że zakres tej masakry drzew na parkingu był niestety uzgodniony z osobami zarządzającymi obecnie wspólnotą. Tym bardziej, że część z osób zarządzających obecnie wspólnotą (JW i JG) parkuje samochody po tej stronie placów parkingowych, gdzie rosną drzewa. Swego czasu były takie głosy od niektórych właścicieli, którym drzewa na parkingu przeszkadzają, żeby je wyciąć. Ale nigdy nie przyszło mi do głowy żeby je w takim stopniu dewastować. Mam nadzieję, że nie narazi to wspólnoty na jakieś kary ze strony wydziału ochrony środowiska urzędu dzielnicy. Obym się mylił.
Mam też nadzieję, że podobny los nie spotka pozostałych drzew na terenie naszej działki.
Aż strach pomyśleć co wydarzy się w ciągu następnych dni.
Michał Herrmann