michal0023
30.10.14, 20:36
Ostatnio jechałem w autobusie obok dwóch podpitych osiłków. Podczas hamowania pojazdu jeden z nich wpadł na młodą kobietę. Zamiast ją przeprosić zaczął jej ubliżać i wyzywać. Dziewczyna samotnie broniła się przed coraz bardziej obraźliwymi wyzwiskami.
Wszyscy dookoła mieli pietra więc każdy udawał że nic nie widzi i nie słyszy.
Ponieważ ja do ułomków nie należę, niektórzy z pasażerów oczekiwali ode mnie reakcji, ale ja nigdy nie ćwiczyłem sportów walki a na siłownie chodzę od wielkiego dzwonu. Zastanawiałem się jak zareagować.
Przecież nie rzucę się w pojedynke na dwóch gości!
Pomyślałem, że zagrożę im wezwaniem policji, ale obawiałem się, że zanim mój telefon nawiązałby połączenie byłby już chyba nieźle obity a wraz z nim moja szczęka.
Próby negocjacji w stylu "Panowie, dajcie spokój, ta dziewczyna nic wam nie zrobiła" chyba też nie miałyby sensu.
Co więc robić? Jeżdzić do pracy z kałachem?...
Takich przypadków obserwuje ostatnio coraz częściej, ciekaw jestem jak reagujecie lub zareagowalibyście w takich sytuacjach?
Pozdro Michał