na Powązkach kradną groby

04.11.14, 14:17
warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,16909318,Na_Powazkach_byly_groby__teraz_ich_nie_ma__Kto_chce.html?v=1&pId=31621351&send-a=1#opinion31621351
świadectwo poziomu moralnego kościoła katolickiego w Polsce.co za dno!
    • horpyna4 Re: na Powązkach kradną groby 04.11.14, 19:02
      To dotyczy nie tylko Powązek. Jakieś 10 lat temu byłam po dłuższej nieobecności na starym cmentarzu na Służewie (tym przy kościele św. Katarzyny) i zobaczyłam, że z pięknych, starych, rzeźbionych w piaskowcu pomników nagrobnych prawie nic nie zostało.
      • s.fug Re: na Powązkach kradną groby 16.11.14, 19:47
        No właśnie, ten problem występuje na bardzo wielu starych cmentarzach, także wpisanych do rejestru zabytków czy do ewidencji.
        Jak cmentarz nie jest pod ochroną, to zachowanie grobu, za który nikt nie płaci, zależy tylko od dobrej woli i kultury właściciela/administratora. Czasem się zdarza, że grób jest likwidowany a zabytkowy nagrobek przenoszony w inne miejsce, do rodzaju lapidarium. Albo na nagrobku mocowana jest tablica z nowym nazwiskiem.
        Jeśli jest ujęty w gminnej lub wojewódzkiej ewidencji zabytków, to niby jest chroniony, ale ta ochrona jest bezsporna tylko przy działaniach wymagających wystąpienia o pozwolenie albo zgłoszenia w starostwie ? czyli naprawa/wymiana ogrodzenia, bramy, nawierzchni alejek itp., a ochrona nagrobków ? nawet tych wymienionych w karcie ewidencyjnej ? znów zależy od dobrej woli właściciela cmentarza.
        Jeśli cały cmentarz ? lub jego część ? jest wpisany do rejestru, to teoretycznie wszystkie działania wymagają pozwolenia konserwatora. Tylko w praktyce tak się nie dzieje ? odrębne pozwolenie musiałby mieć każdy nowy nagrobek na starej części cmentarza i urzędy konserwatorskie by się ?zatkały?. Ale niestety bez pytania są też niszczone i przerabiane cenne nagrobki zabytkowe. O skutecznej ochronie można mówić tylko w przypadku nagrobków indywidualnie wpisanych do rejestru, ale jest ich niewiele.
        Konserwator często nawet nie jest w stanie stwierdzić co znikło, bo nie ma porządnej dokumentacji.

        Czy można temu zaradzić?
        Przede wszystkim wszystkie zabytkowe cmentarze powinny mieć dokumentację ? najlepiej karty ewidencyjne dla wszystkich nagrobków posiadających wartość zabytkową, ewentualnie wkładki do karty cmentarza ze zdjęciami i krótkim opisem tych nagrobków, plus plan z naniesieniem wszystkich tych nagrobków, żeby można było łatwo sprawdzić czy jeszcze są i w jakim stanie, i żeby administrator się nie ?pomylił?.
        Po drugie ? należałoby określić zasady ochrony i najlepiej wprowadzić do tzw. planu zagospodarowania cmentarza. A więc ? że obiektów z karty ewidencyjnej albo po prostu z dołączonej listy nie można ruszać bez zgody konserwatora. Dalej - co z innych prac wymaga takiej zgody ? a więc mur, brama, alejki, kaplica, drzewa itd., i na jakim obszarze (np. stara część cmentarza wpisana do rejestru). W razie potrzeby można też określić obszar, na jakim również formę nowych nagrobków trzeba uzgadniać (to na tych najcenniejszych nekropoliach, przy głównych alejach i w sąsiedztwie najstarszych grobów), albo określić ich formę ? maksymalne gabaryty, dopuszczalne materiały, kolorystykę.
        I wtedy sytuacja będzie opanowana ? nawet niechętnego do współpracy administratora można ?ustawić do pionu? jedną kontrolą.

        To oczywiście powinny wykonać bądź zlecić urzędy konserwatorskie. I pewnie stopniowo będą to robić, tylko? to potrwa. Wieeele lat, bo tych cmentarzy jest dużo.
        W związku z tym mam taką sugestię ? jeśli kogoś boli znikanie starych nagrobków a ma trochę wolnego czasu, może się dowiedzieć, czy położony w jego sąsiedztwie cmentarz jest pod ochroną, czy ma ewidencję i co ona zawiera. Można na własną rękę lub lepiej w większej grupie sprawdzić, czy ta ewidencja jest aktualna (zwykle nie jest ? wiele nagrobków zniknęło?) i co się jeszcze powinno w niej znaleźć. I zgłosić się z tym do konserwatora.
        Ostatnio parę takich inicjatyw pojawiło się w podwarszawskich miejscowościach. A więc można?
        Jeśli będzie więcej zainteresowanych można by zorganizować spotkania w tej sprawie ze Stołecznym i Mazowieckim Konserwatorem Zabytków, np. pod szyldem Komisji Dialogu Społecznego i Forum Ochrony Zabytków.
Pełna wersja