Gość: JaRo
IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl
07.09.04, 23:54
Zgadzam sie, jestesmy nieprzyjazni i agresywni. A wydaje sie nam ze wrecz
przeciwnie. Dobrze, ze sprawa ta zostala poruszona, wywolala dyskusje.
Oby postawy utrudniajace zycie innym a tez nie przyszparzajace miastu biznesu
(turysci + pieniadze = biznes)byly napietnowane.
Pozwolilem sobie wczoraj zadzwonic do korporacji taxi ktora zajechala mi,
zgodnie z warszawska tradycja, droge. Podalem numer rejestracyjny taksiarza
bandyty i zapowiedzialem, ze nigdy do ich taksowki nie wsiade. Bede tez
informowal swoich znajomych o gangsterach za kierownica samochodow tej
korporacji. Moze to cos zmieni? A moze sa inne sposoby wypalania chamstwa?