Sprzątanie świata po raz 11

17.09.04, 00:57
Podziwiam wytrwałość pani Miry, bo ma kobieta niespotykaną charyzmę. Niestety,
ani jedenesta, ani dwunasta, ani setna akcja nie nauczy rodzimego buractwa
sprzątania po sobie i prawidłowego korzystania z dobrodziejstwa maksymalnego
recyclingu. Podwarszawscy pseudobogacze wywożą śmieci do lasu (lub podrzucają
je na przystankach autobusowych), bo starcza im na paliwo do limuzyny, ale na
zapłatę za wywóz śmieci już nie.
    • Gość: Lili Re: Sprzątanie świata po raz 11 IP: *.sun.com 17.09.04, 09:27
      Jestem podwarszawskim pseudobogaczem. Mieszkam w podobno najbogatszej gminie
      wiejskiej - w Nadarzynie. Mam podpisaną umowę na wywóz śmieci. Segreguję śmieci
      i... wywożę je do Janek. Tam mam najbliższe pojemniki, bo moja kochana gmina nie
      udostępnia nam ani jednego pojemnika na segregowane śmieci. Również żadna firma
      działająca na moim terenie nie oferuje usług odbierania segregowanych śmieci.
      Sloggi, a Ty?? segregujesz śmieci i wynosisz do pojemnika, który stoi pod Twoim
      blokiem, pod samym nosem?
      • Gość: komagane Re: Sprzątanie świata po raz 11 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.04, 09:58
        Jestem warszawskim pseudobogaczem, bo mieszkam w domku jednorodzinnym. Umowe o
        wywóz smieci mamy od niepamiętnych czasów. Odkąd pamietam, segreguję śmieci. W
        swoim czasie wywoziłam je do pojemników do recyclingu przy Dworcu centralnym
        (ok. 10 km), potem długi czas w okolice lotniska. Wreszcie postawiono pojemniki
        bliżej domu, ale zlikwidowano po jakims czasie. Dlaczego? Bo ktos permamentnie
        podrzucał obok sterty smieci nieposegregowanych, stare łóżka i lodówki.
        Problem nie w recyclingu, tylko w złej organizacji odbioru smieci. Odpady duże,
        stare meble, ścięte gałęzie itp., też trzeba usunąc i zorganizować ich wywózkę.
        Żądalismy od samorządu, by co jakis czas wystawiano kontenery na te odpadki,
        ale w ustalonych terminach. Jakis czas to działało i wtedy porzadek bardzo sie
        poprawil. ostatnio znów system zgrzyta, kontenery wystawia sie rzadko, w
        terminach przypadkowych i w miejscach nieustalonych. Efekty - każdy widzi:
        sterty smieci nieposegregowanych, łóżka i lodówki przy kontenerach do
        recyclingu.
        Co, do cholery, robi samorząd? Zamiast rozwiązac problem, poucza "pseudobogaczy
        i buractwo". No jasne, tak najłatwiej. Pouczanie nic nie kosztuje.
      • sloggi Re: Sprzątanie świata po raz 11 17.09.04, 22:02
        Oczywiście, ze segreguję i wynoszę do pojemników.
        A co to za problem?
    • Gość: wdzieczna Re: Sprzątanie świata po raz 11 IP: *.cm-upc.chello.se 17.09.04, 09:44
      Droga Gazeto Wyborcza!
      chcialabym dowiedziec sie gdzie lezy to wysypisko smieci, a w zasadzie gdzie
      lezy Lubna, bo piszecie ze pod Warszawa, a Warszawa bardzo duza i mimo prob nie
      udalo mi sie tej Lubnej znalesc.
      z gory dziekuje.
      pozdrawiam
      • sloggi Re: Sprzątanie świata po raz 11 17.09.04, 22:03
        Łubna leży 3 km. na płd-wsch od Baniochy - trasa Piaseczno-Góra Kalwaria.
        • Gość: Dina Re: Sprzątanie świata po raz 11 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.04, 23:28
          Aby znaleźć Łubną, może należy kierować się węchem:)

        • Gość: wdzieczna Re: Sprzątanie świata po raz 11 IP: *.cm-upc.chello.se 18.09.04, 11:03
          Dzieki "sloggi"!
          pozdrawiam
    • Gość: avild Re: Sprzątanie świata po raz 11 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.09.04, 10:47
      a moze by tak zarzad miasta wysuplal jakies uczciwe pieniadze na rzecz
      sergregowania odpadow na samym wysypisku? mysle ze znalezliby sie ludzie,
      ktorzy woleliby uczciwie zapracowac pare groszy segregacja smieci, zamiast
      grzebania w smietnikach w poszukiwaniu czegos do jedzenia, butelek do
      sprzedania, makulatury do wywiezienia? rozwiazaloby to przynajmniej czesciowo
      dwa problemy.
      pozdroofka
      • Gość: Dina Re: Sprzątanie świata po raz 11 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.04, 23:29
        zarząd pewnie ma ważniejsze problemy niż śmieci
        A tych niestety jest bardzo dużo w Warszawie
        • komagane Re: Sprzątanie świata po raz 11 18.09.04, 16:09
          Gość portalu: Dina napisał(a):

          > zarząd pewnie ma ważniejsze problemy niż śmieci
          > A tych niestety jest bardzo dużo w Warszawie


          Samorząd w warszawie ma zawsze "ważniejsze" problemy niż śmieci. Im bliżej
          zachodu (Wielkopolska, Dolny Śląsk), tym lepiej z tym problemem. Na razie z
          obowiązku dbałości o czystosc i porządek w miastach, wsiach i lasach, samorząd
          wywiązuje sie w sposób naganny.
          Tu trzeba przemodelowac cały system. Tak, żeby żadnemu "buractwu" nie opłacało
          sie wywozic śmieci do lasu ani podrzucać do cudzych smietników. Moim zdaniem,
          za wywóz śmieci powinnismy płacic w podatkach, a samorząd poprzez własne lub
          wyłonione w przetargach firmy powinien te odpady wywozić, zorganizować ich
          zbiórke i selekcję. Oczywistą rzecza jest, że likwidując przyczynę zjawiska
          (śmiecenia) likwiduje sie jej skutki.
          Niestety, samorząd woli budowac baseny, ratusze i autostrady. Śmieci zostawia
          samym sobie. Ulice zamiata za rzadko i nie wszystkie. Polewaczki na ulicach nie
          widziałam od lat. Koszy na smieci jest zdecydowanie za mało i opróżniane są
          zdecydowanie za rzadko. I tak dalej, i tak dalej... W kwestii śmieciowej
          jeseśmy zdecydowanie bliżej Azji niż Europy
          • Gość: Dina Re: Sprzątanie świata po raz 11 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.04, 22:40
            jesteśmy daleko za Niemcami. W innych krajach Europy świadomość ekologii jest
            nie bardziej rozwinięta niż u nas.
            A swoją drogą możemy właśnie zobaczyć prawdziwych ekologów, nie tych od
            wyłudzania pieniędzy od inwestorów
    • Gość: bola Re: Sprzątanie świata po raz 11 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.09.04, 08:59
      Mało nie padłam, gdy dowiedziałam się, że znajomy mojego znajomego podrzuca
      swoje śmieci po różnych śmietnikach w Warszawie. Ma w podwarszawskiej
      miejscowości dom, dwa samochody, dwoje dzieci, psa. Wrócili właśnie z urlopu we
      Francji. Jest na tyle "przyzwoity" (???), że nie wywozi śmieci do lasu i nie
      porzuca ich w workach na ulicy. Ma wprawdzie umowę z firmą śmieciarską, ale
      produkuje śmieci więcej, więc te nadwyżki ponad umowę rozwozi samochodem. To
      jest chore. Kontrakt na wywóz śmieci powinien być w każdym domu jednorodzinnym
      obowiązkowy (tak jak w blokach mieszkalnych), a minimalny limit na tyle wysoki,
      by nikomu nie chciało się robić takich cudów. Lasy podwarszawskie to
      katastrofa, bo jest też cała rzesza właścicieli domków, które wybierają
      prostsze wyjście i zamiast szukać nieogrodzonego, cudzego śmietnika, wszelki
      fajans wywożą do lasu.
      • komagane Re: Sprzątanie świata po raz 11 19.09.04, 13:29
        To niestety smutna prawda. Ale dlaczego ten facet podrzuca śmieci? Bo apele do
        jego przyzwoitości nie skutkują. W stosunku do niekt orych apele w ogóle nie sa
        skuteczne. Tu musza być wprowadzone odpoiwednie mechanizmy.
        Przykład takiego mechanizmu z dalekiej Japonii (uczmy sie choćby od diabła, a
        japończyk nie diabeł):
        W miasteczku stoją co kilkaset metrów miejsca do wyrzucania smieci. Wynosi sie
        je dwa, czasem trzy razy w tygodniu. Selekcja polega na wyrzucaniu smieci do
        worków różnego koloru. W ogóle nie ma smietników przy domach jednorodzinnych.
        Wywóz smieci i porządek wokół śmietników organizuje miasto. Wzamian obywatele
        (od mieszkania) płacą rocznie 2 tys. jenów, czyli ok. 20 dolarów. czyli ok. 100
        zł. (SIC!) Śmieci dzieli sie na: palne, niepalne (plastiki), metal, szkło.
        W innym znów mieście w wyznaczone dni wystawia sie smieci w workach rano na
        chodnik.
        Tymczasem u nas wywóz smieci z domku jednorodzinnego (altanka, pojemnik) raz na
        tydzień kosztuje ok. 40-50 zł (zaleznie od firmy) miesięcznie. To oznacza do
        600 zł rocznie, sześś razy więcej. Twój znajomy wywozi tylko nadmiar smieci,
        ale ja znam romki jednorodzinne zamieszkałe przez samotnych staruszków, dla
        których ta suma stanowi problem. Nie zmusisz ich do takich haraczy.
        Trzeba szukac tańszych sposobów i samorząd musi sie w to aktywnie włączyć.
        Organizacje pozarządowe sa słabe i nie maja kasy. Podatków smieciowych miasto
        nie nałoży, bo się boi.

        Gorąco popieram akcje Sprzatanie świata i sama sie w nia czynnie angażuję, ale
        z poczuciem, że takie "akcyjne" działanie może coś zmienic w perspektywie
        dwóch - trzech pokoleń. Wtedy, kiedy dzisiejsze dzieci z podstawówki dorosna i
        obejma stanowiska burmistrzów, radnych, ministrów. A w Europie jesteśmy od maja
        i wstyd nam przed każdym przyjezdnym.

        Dlaczego tak nie zrobić u nas?
    • fima Ciemna (lub szara} strona 'Sprzątania Świata' 21.09.04, 14:15
      Jasna strona to to że trochę śmieci raz w roku się uprzątnie. Robią to ci,
      którzy lubią czystość i porządek i sami nie śmiecą lub starają się w miarę
      możliwości nie śmiecić.
      Ale, jak sądzę, nie robi to wrażenia na śmiecących gdzie popadnie. Wręcz
      przeciwnie - jest swego rodzaju zachętą do kontynuowania śmieciarskiego
      procederu. Co się nosić ze śmieciami, jak i tak jacyś przyjdą i posprzątają.
      Społeczne koszty takich akcji mogą więc być i takie, całkiem nieoczekiwane
      przez organizatorów i warto się nad celowością ich podejmowania czasem
      zastanowić.
      Uważam że nic nie zastąpi polityki "zero tolerancji" w jakiejkolwiek dziedzinie
      patologii społecznej.
      Zamiast akcji w stylu radzieckich "subotników" lepsze są powszechność
      regularnie opróżnianych śmietników i kontenerów oraz konsekwencja w
      egzekwowaniu kar za śmiecenie.
      • capricornn Re: Ciemna (lub szara} strona 'Sprzątania Świata' 21.09.04, 15:40
        komagne, co ty za ceny podajesz? średnia cena za 120 litrowy worek śmieci to
        wydatek ok 7 zł. (dla 2 osób wystarcz na 2 tygodnie) a więc 14 zł. miesięcznie,
        f-ma "Błysk"
        • komagane Re: Ciemna (lub szara} strona 'Sprzątania Świata' 22.09.04, 14:13
          MPO - jednorazowy wywóz (nie za worek, tylko za pojemnik): 10,50 zł. Ponadto
          kilka zł za wynajem pojemnika (obowiązkowy). Ponadto VAT.

          Na moim terenie działa jeszcze ASMA i HETMAN, ceny podobne.

          Pojemnik raz na dwa tygodnie to dla mojej rodziny (6 osób) zdecydowanie za
          rzadko, musimy wywozić co tydzień. Mimo że śmieci segreguję, obierki
          kompostuję, a gazety (bardzo duzo czytamy) regularnie wywoże do recyclingu.
          Zreszta opróżnianie pojemnika raz na dwa tygodnie w lecie powoduje, że niektóre
          śmieci sie rozkładają i cuchną. Lepiej częściej.
          Nadal nie rozwiązuje to problemu połamanego krzesła, starej lodówki, większej
          ilości śmieci po generalnym sprzataniu piwnicy czy np. ścietej trawy albo
          gałęzi w ogródku.

          A tak przy okazji - daj namiary na firmę BŁYSK. Jesli sie da, chętnie
          skorzystamy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja