sloggi
17.09.04, 00:57
Podziwiam wytrwałość pani Miry, bo ma kobieta niespotykaną charyzmę. Niestety,
ani jedenesta, ani dwunasta, ani setna akcja nie nauczy rodzimego buractwa
sprzątania po sobie i prawidłowego korzystania z dobrodziejstwa maksymalnego
recyclingu. Podwarszawscy pseudobogacze wywożą śmieci do lasu (lub podrzucają
je na przystankach autobusowych), bo starcza im na paliwo do limuzyny, ale na
zapłatę za wywóz śmieci już nie.