Dyktatura autostrad

27.09.04, 23:23
Tekst jakże na czasie. Prawda?


Przekrój, 27 sierpnia 2000 r.
Dyktatura autostrad

Amerykanie najpierw uciekali z centrów miast, a teraz chcą do nich wrócić.

Generalnie - co Polakom wyda się zaskaku-jące - mają dość spędzania życia w
samochodzie. Ich miasta - przykładem Houston - lepiej odpo-wiadają potrzebom
auta niż człowieka.
Houston zajmuje ponad 1300 km kw. Odległe od centrum osiedla powstawały na
pustkowiach wzdłuż autostrad. Tworzą je identyczne domki stojące za wielkimi
murami. Często wjechać (wy-łącznie wjechać, na pewno nie wejść) można tam
tylko jedną drogą - wszystkie wewnętrzne ulicz-ki są ślepe. Żeby kupić mleko
lub wpaść na pocz-tę, trzeba jechać kilka mil do gigantycznego skle-pu
otoczonego hektarami betonu.

W złotej klatce

Amerykanie znaleźli się w pułapce własnego marzenia: „kawałek ziemi, dom,
odosobnienie". Zauważyli, że samochód nie jest absolutnie ko-niecznym
przejawem wolności i niezależności. Zamknięci na przedmieściach mają co
prawda spokój, ale jest to spokój więzienia. Zniszczone zostały tradycyjne
kontakty międzyludzkie. Ro-śnie samotność i alienacja młodych oraz star-
szych, szczególnie tych, którzy z wiekiem straci-li prawo jazdy.
Dlatego amerykańska opinia publiczna zwraca coraz większą uwagę na negatywy
niekontrolo-wanej rozbudowy przedmieść. Rośnie opozycja wobec tzw. sprawl,
czyli ciągnących się wzdłuż autostrad ciągów handlowych i osiedli.

Autostrady rozbiły miasta
Niektórzy obserwatorzy głównego winnego widzą w autostradach. Pierwsze plany
budowy sieci autostrad inspirowane projektami realizowa-nymi przez Hitlera
zaczęto w USA snuć w latach 30. W 1956 roku prezydent Eisenhower podpisał
uchwalę Kongresu tworzącą międzystanową sieć autostrad. Realizacja projektu
zajęła ponad 40 lat zamiast planowanych 10.
Budowa autostrad przyspieszyła eksplozję za-budowy podmiejskiej. Skrzyżowania
autostrad ni-czym magnesy przyciągały stacje benzynowe i re-stauracje, a
wkrótce centra handlowe i osiedla mieszkaniowe. Nawet urzędy pocztowe i banki
coraz częściej były przylepiane do zjazdu z auto-strady - dostać się do nich
można było tylko sa-mochodem. Tradycyjne handlowe centra miast zaczęły
obumierać.
Pojawiły się sieci identycznych restauracji i moteli. Założyciele McDonald's
i Holiday Inn często wybierali nowe lokalizacje, lecąc samolotem wzdłuż
autostrad. Nowe obiekty przyciągały stałych klientów, którzy wiedzieli, że
znajdą tam dokładnie to, czego potrzebują.
Z drugiej strony w całym kraju wyrosły seryj-nie projektowane, brzydkie i
monotonne obiekty, eliminujące lokalne czy regionalne różnice. Wkrótce stało
się oczywiste, że autostrady zmieniają nie tylko krajobraz i transport, ale
także spo-sób życia społeczeństwa.
Trasy prowadzone przez miasta budowano często wzdłuż rzek, likwidując dostęp
do nich i doprowadzając do odwracania się miast od rzek. Właśnie taki kolejny
plan budowy autostrady do-prowadził do pierwszego zorganizowanego prote-stu
mieszkańców. W 1965 r. w Nowym Orleanie zaczęto się przymierzać do budowy
drogi wzdłuż Missisipi. Miała biec pod ziemią, na długim wia-dukcie,
odcinając zabytkową Francuską Dzielni-cę od rzeki i burząc istniejący układ
urbanistycz-ny najstarszej części miasta. Zbudowany kilka lat wcześniej w tym
samym mieście odcinek auto-strady przecinający dzielnicę murzyńską dopro-
wadził do zniszczenia atrakcyjnej alei, upadku sklepów i ucieczki mieszkańców.
Mieszkańcom udało się storpedować budowę. Był to niejako punkt zwrotny w
historii całego programu. Upadł projekt przecięcia Manhattanu trzema
nadziemnymi autostradami. W San Fran-cisco rozebrano ukończony odcinek
Embarcadero Freeway. Zrezygnowano z budowy trasy mają-cej przeciąć Cambridge
w kierunku centrum Bo-stonu, a istniejącą nadziemną autostradę zastąpi
budowany w tym mieście tunel.

Zawinił samochód

Druga grupa krytyków źródło negatywnych przemian widzi w pojawieniu się
samochodu, któ-ry stal się w tym kraju - w odróżnieniu od Eu-ropy - łatwo
dostępny.
Już w 1933 r. raport prezydenckiej agendy ds. badań społecznych stwierdzał,
że „masowe posia-danie samochodów doprowadziło do powstania psychologii
samochodowej - samochód zaczął wywierać decydujący wpływ na życie człowieka,
który stał się w gruncie rzeczy od niego uzależ-niony".
W latach 1970-1990 liczba samochodów wzro-sła o 50 proc., natomiast liczba
przejechanych mil o 90 proc. Co ciekawe, dojazdy do pracy nie są główną
przyczyną wzrostu używania samocho-dów. W rzeczywistości są nią wyjazdy
konieczne dla załatwienia każdego drobiazgu. Rodzice peł-nią rolę szoferów
swoich dzieci wymagających co-dziennie kilkakrotnego dowożenia. W pustych,
sterylnych osiedlach brak miejsc, które przycią-gałyby młode pokolenie.

Odnowa miast

Czyżby zanosiło się na zatrzymanie rozbudo-wy przedmieść, porzucenie dzielnic
domów jed-norodzinnych rozlanych wokół miast, powrót do centrów i może nawet
odbudowę linii tramwajo-wych, które istniały niegdyś we wszystkich więk-szych
miastach amerykańskich?
W centrum Denver powstają budynki miesz-kalne z blisko 4 tyś. apartamentów.
Aż 60 proc. mieszkańców pracujących w centrum miasta chce mieszkać blisko
miejsca pracy. Opustoszały przed dziesiątkami lat obszar Houston w
bezpośrednim sąsiedztwie biurowców przekształcił się w plac budowy. Nowe
mieszkania szybko znajdują na-bywców. Otwarto tutaj eleganckie kina, bary i
re-stauracje. Ożyły pobliskie ulice. Drużyna bejsbolowa Astros porzuciła
położoną na skraju miasta halę Astrodome (niegdysiejszy ósmy cud świata) i
przeniosła się do nowej (z odsuwanym dachem - na nieliczne mniej upalne dni)
zbudowanej w centrum.
W Atlancie władze powołały agencję kontrolu-jącą sprawi. W Milwaukee
wstrzymano budowę autostrady, która miała przeciąć środek miasta. W Bostonie
za 12 mld dolarów powstaje tunel, który pozwoli zburzyć nadziemną autostradę
od-dzielającą wioską dzielnicę North End od cen-trum finansowego. Ceny
nieruchomości w North End gwałtownie rosną.
Mieszkańcy Bellaire, miasta-enklawy poło-żonej wewnątrz Houston,
zaprotestowali przeciw-ko planom rozbudowy autostrady przecinającej na pół
ich miasto. „Wystarczająco dużo już w naszym mieście zniszczyliście" -
zaatakowali oniemiałych projektantów inwestycji.
Ludzie pragną chodzić i pozostawać w bezpo-średnim kontakcie. Pierwotnie
potrzeby te speł-niała centralna część miasta. W nowych osiedlach zabrakło
miejsc publicznych przeznaczonych do wspólnego użytkowania, miejsc, w których
mieszkańcy mogliby poczuć przynależność do większej społeczności. Z
konieczności funkcję centrum miasta przejęły ogromne ośrodki handlo-we
(shopping malls). Często jest to jedyne miej-sce, w którym można się przejść,
spoglądając na wystawy sklepów wśród ludzi, którzy są tam do-kładnie w tym
samym celu.
Wszystko wskazuje na to, że pojedyncze cen-tra miasta zastępowane będą
wieloma miejsca-mi pełniącymi ich rolę. W Houston wyłoniły się już co
najmniej dwa takie obszary.

Tekst i zdjęcia: WlTOLD SKRZYPCZAK


    • Gość: kixx Re: Dyktatura autostrad IP: *.acn.waw.pl 27.09.04, 23:32
      Czyli sugerujesz,ze nie nalezy budowac autostrad,a ludzi zmusic,zeby nie
      wyprowadzali sie z centrum?
      Ja sie z centrum nie wyprowadze i mnie do tego nie musisz namawiac,ale musisz
      takze przyjac do wiadomosci,ze ci ktorzy sie wyprowadzili maja prawo oczekiwac
      zapewnienia im mozliwosci dobrego dojazdu do miasta
      • Gość: jaa_ga Re: Dyktatura autostrad IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.09.04, 00:01
        Ja już nie mam siły tego czytać...
        Chcę powiedzieć Ci dobranoc, Kixxie, po prostu...
        • Gość: Dina Re: Dyktatura autostrad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.04, 09:11
          Jesli istniałby związek miedzy istnieniem suburbiów w USA a istnieniem
          autostrad, dlaczego suburbia nie powstały w Europie????
          Zresztą tam wyraźnie stało, że w S.Francisco wybudowano zamaist autostrady na
          powierzchni autostradę w tunelu, tak jak będzie na Ursynowie:)
          • Gość: jacek dina nie widziala suburbiow w Europie - slepa ??? IP: *.u.mcnet.pl 28.09.04, 09:35
            znaczy ze nie byla w zadnym kraju Europejskim ....
      • Gość: jacek do Konotopy lub Wawra ???? IP: *.u.mcnet.pl 28.09.04, 08:56
        to po co przez Warszawę ?????
      • Gość: komagane Re: Dyktatura autostrad IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.04, 10:34
        Po pierwsze ludzi nie nalezy do niczego zmuszać.
        Po drugie, ludzie wcale nie chcą wyprowadzać się za miasto. Robią to, bo w
        miescie warunki coraz cięższe, niebezpiecznie, za wielki hałas, zbyt brudne
        powietrze itp. M. in. skutkiem zbyt wielkiej liczby samochodów.

        Sugeruję, że mnóstwo osób (sama sie do nich zaliczam) korzysta z samochodu, bo
        musi. Nie ma dojazdu do miasta, nie ma parkingów przy stacjach kolejowych i
        pętlach tramwajowych, a nie każdy ma rower i 20 lat. Efektem tego jest zozlanie
        sie miasta. Aglomeracja warszawska siega juz od Grodziska po Serock. To
        zjawisko, które opisuję, a zresztą każdy je zna z widzenia, przypomina właśnie
        proces powstawania amerykańskich suburbiów. Na razie brakuje tylko autostrad i
        własnie o nie toczy sie decydująca być może bitwa.
        Artykul, który przytoczyłam, pokazuje świat kilkadziesiąt lat po. W ameryce
        wycofują sie z wielkich autostrad przez miasta, dostrzegają ujemne strony
        powstawania suburbiów, próbują poprawic warunki zycia w opuszczonych centrach
        miast.
        U nas w tej chwili dzieje sie cos wręcz odwrotnego, gdyż ogromne drogi
        ekspresowe, dzielące miasto na cześci, usiłyje sie własnie wprowadzać.

        Pytanie: czy nie mozna wyciągnąć wniosków z amerykańskich doswiadczeń i nie
        powtarzac ich błędów?
    • rysiek_z_klanu Re: Dyktatura autostrad 28.09.04, 09:46
      No tak. Rzeczywiście. Nie budujmy autostrad bo grozi nam wyalienowanie i
      samotnośc na starość. A najlepsze kwatery są na placu de Filad.
      Jezu ale brednie !.

      Jacuś ! Zgadzasz się z treścia tego artykułu ?? Tak ? to czym prędzęj porzucaj
      te suburbia-Ursynów (czyż nie ?) i szukaj lokum powiedzmy gdzies przy galerii
      centrum :-). Ratuj sie póki jeszcze możesz.
      hey hey juesej :-)
      • Gość: jacek artykul burzy dominujace w Polsce mity IP: *.u.mcnet.pl 28.09.04, 10:06
        w Polsce nadal sie patrzy na autostrady tylko i wylacznie poprzez
        pryzmat 'rozwoju'

        a to sa takze koszty - i decyzje nie moga zapadac w sposob przypadkowy i
        arbitralny
    • Gość: Yasioo Re: Dyktatura autostrad IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.09.04, 10:41
      Hmmm... Po lekturze tego tekstu nasuwa mi się tylko jedno - nie budować na
      powierzchni, budować w tunelu. Szczególnie na osiedlach mieszkaniowych. Czyż
      nie tak ma być budowana S2 na Ursynowie? Jak dla mnie to jest to głos na TAK
      dla tunelu.
      • Gość: Dina Re: Dyktatura autostrad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.04, 10:43
        Ale pprzeciwnik tunelu tego nie zauważył:) Czy nie jest to zabawne. Jak
        ograniczoną on ma percepcję:))))
        • Gość: jacek slepa dina nie widziala suburbiow w europie IP: *.u.mcnet.pl 28.09.04, 10:59
          moze widzi juz tylko lewa kase ??????????????
      • Gość: jacek to juz logiki nie ucza w Krakowie ???? IP: *.u.mcnet.pl 28.09.04, 10:43
        straszne
      • Gość: komagane Re: Dyktatura autostrad IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.04, 10:58
        Czyżby?
        Kilkadziesiąt postów wczesniej pisałam, że jesli tunel, to tylko przez całą
        Warszawę. A autostrada w Warszawie ma mieć bodaj 18 km.
        Yasiu, policz koszta 18-kilometrowego tunelu, a potem porozmawiamy.
        Nawiasem mówiąc, warunek tunelu wystapił juz w uchwałach rad Ursusa, Wawra i
        Bemowa. czas zabrac sie za radę Włoch. Gdzie zresztą były burmistrz lata temu
        obiecywał tunel.
        Jesli tunele przez całą Warszawę, pod obiema trasami ekspresowymi, no to
        prześcigniemy Amerykę! Tylko po co nam ta wątpliwa satysfakcja?
        • Gość: Dina Re: Dyktatura autostrad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.04, 11:01
          Don Kichot walczył z wiatrakami. Kommagene i jej sancho pansa jacuś walczą z
          drogą ekspresową. Wynik będzie podobny:))))
          • Gość: jacek walka z lewa kasa IP: *.u.mcnet.pl 28.09.04, 11:02
            jest rzeczywiscie trudna

            ale sukces jest pewny
            • rysiek_z_klanu wpadasz w delirium Jacuś (nt) 28.09.04, 11:08
              • Gość: jacek wklad merytoryczny rysia z klanu IP: *.u.mcnet.pl 28.09.04, 11:09
                to jaki dziwny ten klan ....
              • Gość: Dina Re: wpadasz w delirium Jacuś (n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.04, 11:10
                on od bardzo dawna jest w tym stanie:)))))))
                • Gość: jacek partia diny to unia pracy IP: *.u.mcnet.pl 28.09.04, 11:38
                  oni o delirium wiedza najwiecej
                  • rysiek_z_klanu o twoja to selfdefence 28.09.04, 11:40
                    ... nie da się temu zaprzeczyć. Lepperiada to twoja ulubiona i jedyna metoda.

                    ucałuj Renię
                    • Gość: jacek widac ze jestes tu nowy IP: *.u.mcnet.pl 28.09.04, 11:51
                      przejrzyj sobie moje posty z wiosny tego roku

                      kiedy wszyscy biegliscie po lepkiera po kariery punktowalem jego cytaty z mein
                      kampf i nigdy nie tlumaczonych na polski pism hitlera
                      • rysiek_z_klanu Re: widac ze jestes tu nowy 28.09.04, 11:54
                        Gość portalu: jacek napisał(a):


                        > kiedy wszyscy biegliscie po lepkiera po kariery punktowalem jego cytaty z
                        > mein kampf i nigdy nie tlumaczonych na polski pism hitlera

                        no proszę, prosze jestem pod wrażeniem. I tak z pamięci cytowałeś ?? Ho. ho to
                        chyba rzeczywiście zapunktowałeś u swego duce :-). Brawo,
                        • Gość: jacek widac ze jestes tu nowy IP: *.u.mcnet.pl 28.09.04, 11:57
                          nie z pamieci - tylko z czytanych przez mnie opracowan

                          lepkierowi podsuwiali na wydre wystapnienia adolfa - nawet 15 lat nie trzeba
                          bylo zmieniac - a.h. krytykowal republike weimarska uzywajac tych samych
                          argumentow co lepkier
                          • rysiek_z_klanu Re: widac ze jestes tu nowy 28.09.04, 11:59
                            Gość portalu: jacek napisał(a):

                            > nie z pamieci - tylko z czytanych przez mnie opracowan
                            >
                            itak jestem pod wrażeniem znajomości wystąpień guru ideowego :-)
                            • Gość: jacek widac ze jestes tu nowy IP: *.u.mcnet.pl 28.09.04, 15:30
                              gratuluje ci guru

                              metody macie podobne - klamstwo i manipulacja - zdarta plyta
          • nel11 Re: Dyktatura autostrad 28.09.04, 11:32
            Gość portalu: Dina napisał(a):

            > Don Kichot walczył z wiatrakami. Kommagene i jej sancho pansa jacuś walczą z
            > drogą ekspresową. Wynik będzie podobny:))))

            Don Kichot był postacią szlachetną.
          • Gość: X Dina, daj spokoj. Spoznisz sie na zebranie partii IP: *.com / *.u.mcnet.pl 28.09.04, 12:11
            Czemu tak naciskasz na autostrade?
            Zeby ktos z Ursynowa jechal do Piaseczna, zeby wjechac do tunelu, pozniej
            wyjechac na Pradze i wrocic Ostrobramska do Centrum?

            To ma byc ulatwienie? Jka wy mozecie w ogole mowic, ze to jest ulatwienie dla
            mieszkancow Ursynowa?
        • Gość: Yasioo Re: Dyktatura autostrad IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.09.04, 11:10
          Czy wzdłuż całego przebiegu S2 w Warszawie są takie osiedla jak Ursynów? Nie,
          Ursynów jest jedynym takim miejscem. Na pozostałych odcinkach powstanie droga
          osłonięta lub częściowo zakryta ekranami i jest to rozwiązanie wystarczające.

          Nie odpowiedziałaś mi jeszcze na jeden tekst, przytaczam go poniżej:
          Wiesz, ciekawi mnie niesamowicie jedna sprawa. Opracowanie SETECu dotarło do
          radnych i prasy. Fragmenty zostały przez prasę wydrukowane - rozwiązanie tam
          zaproponowane uznałem za chore. SETEC stwierdza, że autostrada na powierzchni
          nie może być poprowadzona przez osiedle mieszkaniowe. W zamian proponuje
          autostradę w wykopie częściowo osłoniętą betonowymi ścianami. Wykonanie tunelu
          uznają za niemożliwe z powodu kosztów.
          SETEC jest firmą francuską. We Francji paryska Peripherique (ośmiopasmowa
          autostrada 10 km od centrum Paryża) przez 1/4 poprowadzona jest w tunelach pod
          miastem. Paryż to trudny geologicznie teren. Koszty były ogromne, wyzwania
          niecodzienne. Czemu zatem w Polsce jest to niemożliwe? Polaczkom można wepchnąć
          byle autostradę w okopie? A tunel, choć wyeliminuje hałas, to już za drogi?
          • nel11 Re: Dyktatura autostrad 28.09.04, 11:37
            Gość portalu: Yasioo napisał(a):

            > Czy wzdłuż całego przebiegu S2 w Warszawie są takie osiedla jak Ursynów? Nie,
            > Ursynów jest jedynym takim miejscem. Na pozostałych odcinkach powstanie droga
            > osłonięta lub częściowo zakryta ekranami i jest to rozwiązanie wystarczające.

            Nie jest absolutnie wystarczające, kłamco! Trasa nie jest w osłonięta i
            ekranowana w sposóby wystarczający. Już teraz huk i smród jest bardzo
            odczuwalny na osiedlach przy trasie, których jest bardzo dużo. Jednynym
            miejscem, gdzie nie madomów mieskzlnych jest Lasek na Kole i Most Grota. A poza
            tym wszędzie ludzie i często wysoka zabudowa, dla której ekraniki wysokości 2-4
            m nic nie znaczą.

          • Gość: jacek Paryz lezy na wzgorzach IP: *.u.mcnet.pl 28.09.04, 11:40
            jest tez 5 razy wiekszy niz Warszawa

            czego jeszcze nie wiesz o Paryzu - a chcialbys zastosowac bezmyslnie w
            Warszawie ??????????????????
            • rysiek_z_klanu pomyliłeś fora 28.09.04, 11:41
              tu nie Paryż
              • Gość: jacek na Paryz powoluje sie niedouczony yasioo IP: *.u.mcnet.pl 28.09.04, 11:54
                w Gliwicach nie ma A2 w tunelu
                • rysiek_z_klanu Re: na Paryz powoluje sie niedouczony yasioo 28.09.04, 11:58
                  Gość portalu: jacek napisał(a):

                  > w Gliwicach nie ma A2 w tunelu

                  zgadza się w Warszawie też nie ma.
                  Czy jest jakies miasto na świecie, które byłoby autorytatywne dla Jacusia, co
                  wszystko wie najlepiej.

                  ps. Rzym też lezy na wzgórzach - a nie jest Paryżem, w dodatku uratowały go
                  gęsi co mogłoby świadczyć jakoby był wsią, zaś wszyscy Rzymianie to wsiuny
                  straszliwe. W dodatku Paryż lezy nad rzeką a nie jest Warszawą, która nie jest
                  Moskwą choć tez przeciez leży nad rzeką i ma metro
                  • Gość: jacek kazde miasto jest inne IP: *.u.mcnet.pl 28.09.04, 12:02
                    i slepe powielanie rozwiazan moglo sie sprawdzic w Skopje

                    lepiej wykorzystac cudze doswiadczenia - i nie powielac cudzych bledow

          • Gość: komagane Re: Dyktatura autostrad IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.04, 12:28
            SETEC opracował biznesplan budowy autostrady w trzech wariantach (o ile wiem).
            Ograniczył sie do podanych przez MI warunków brzegowych, m. in. kosztów. Z
            uwagi na koszta wykluczył Ursynów w tunelu. Nie mówiąc już o pozostałych
            terenach. O ile wiem, SETEC niczego nie narzucał, bo nie miał takich mozliwości.

            Dzisiejsze plany GDDKiA sa robione z wielkim rozmachem. Czy nie jest to aby
            rozmach na wyrost? A potem okaże się, że kasy nie ma i pozostanie
            wykop "tunelowy" przez Ursynów?

            Peripherique budowana była w stolicy wielkiego mocarstwa, więc może na tunele
            ich było stać.

            W Tokio jest 12 autostrad, wszystkie na estakadach albo w tunelach. Cuda
            techniki, cztero- i pięciopoziomowe skrzyżowania, podziemne węzły itp. Ale
            każdy, kto widział Tokio, zarzekał sie, że nigdy w życiu nie chciałby mieszkać
            w takim molochu i w takim hałasie. Mimo róznych zabezpieczen, na które nikogo w
            Polsce nie stać. Nie mozna budować metodą "zastaw się, a postaw się".
            • olecky Tokio to dobry przyklad 29.09.04, 09:20
              Gość portalu: komagane napisał(a):

              > W Tokio jest 12 autostrad, wszystkie na estakadach albo w tunelach. Cuda
              > techniki, cztero- i pięciopoziomowe skrzyżowania, podziemne węzły itp. Ale
              > każdy, kto widział Tokio, zarzekał sie, że nigdy w życiu nie chciałby mieszkać
              > w takim molochu i w takim hałasie.

              "Po ośmiu latach procesu 7 mieszkańców Tokio wygrało od rządu odszkodowania za
              zatrucie spalinami pochodzącymi z publicznych autostrad. Każdy z nich dostanie
              79,2 mln jenów (ok. 2,6 mln zł). W uzasadnieniu decyzji japoński sąd wytknął
              rządowi, że nieprawidłowo zbudował i zarządza drogami w Tokio. Władze miasta,
              które również będą musiały ponieść koszty kary, zapowiedziały że nie będą się
              odwoływać od wyroku. Pozew był pierwszym, który złożono w sprawie zanieczyszczeń
              środowiska spowodowanych spalinami."
              • Gość: jacek Tokio to dobry przyklad IP: *.u.mcnet.pl 29.09.04, 15:32
                dzieki Olecky

                te gamonie pseudoautostradowe nie maja na co sie powoluja

                wszystko by zalali asfaltem o dziwili sie czemu tak duszno
                • olecky Re: Tokio to dobry przyklad 30.09.04, 09:46
                  wiecej po angielsku:

                  www.japantimes.co.jp/cgi-bin/getarticle.pl5?nn20021030a2.htm

                  ciekawe, kiedy w Polsce zaczna sie tego typu procesy.
    • nel11 [...] 28.09.04, 15:47
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: komagane Re: PRZECZYTAJCIE TO IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.04, 23:21
        Dziękuję, Nel.
        Nic dodac, nic ująć.
        Pani Igras, podobnie zreszta jak internetowa jaaga (moze to ta sama osoba?)
        mieni sie byc wyrocznią i autorytetem w kwestii: kto jest ekologiem, kto
        pseudoekologiem, a kto ekoterrorystą. To tego uczą na kursach piosenkarskich?
        • rysiek_z_klanu Re: PRZECZYTAJCIE TO - welcome to Pyrry 28.09.04, 23:36
          Gość portalu: komagane napisał(a):

          > Dziękuję, Nel.
          > Nic dodac, nic ująć.
          > Pani Igras, podobnie zreszta jak internetowa jaaga (moze to ta sama osoba?)
          > mieni sie byc wyrocznią i autorytetem w kwestii: kto jest ekologiem, kto
          > pseudoekologiem, a kto ekoterrorystą. To tego uczą na kursach piosenkarskich?

          kim jesteś z zawodu (mam nadzieję wyuczonego ?)
          a teraz sama sobie poczytaj:
          - polskie piekiełko czyli na polityce i ekologii znają się wszyscy :-)
          roztocze.net/newsroom.php/17106
          motoryzacja.interia.pl/premiery/news?inf=483326
          i kawałek"

          "...Gdy w 1707 r. na rzece Fuldzie, a potem na Łabie pojawił się pierwszy parowy
          stateczek Papina, został uznany przez miejscową ludność za maszynę diabelską.
          Mieszkańcy wioski Losh, wezwani przez przewoźników obawiających się utraty
          pracy, wdarli się na pokład i zniszczyli statek tak, że nie pozostały po nim
          najmniejsze szczątki. Przez następne 100 lat nikt nie odważył się powtórzyć
          podobnego eksperymentu. Kolejny parostatek pojawił się dopiero w 1807 r. na
          rzece Hudson. Podczas pierwszego rejsu na brzeg rzeki wylegli okoliczni
          mieszkańcy i miejscowi traperzy. Większość milczała w nabożnej trwodze, a
          niektórzy uciekali do lasu krzycząc, że diabeł płynie w górę Hudsonu. Tym razem
          nie doszło jednak do rękoczynów i statek szczęśliwie dopłynął do celu.
          Na niespodziewany opór natrafił piorunochron. Nawet zasłużony na polu badań nad
          elektrycznością francuski uczony, ksiądz Jean Nollet twierdził, że urządzenia te
          „raczej mogą ściągać na nas pioruny niż chronić nas przed nimi”. Zdarzało się,
          że usuwano zainstalowane już piorunochrony. Pierwsze woskowe świece przysłaniano
          specjalnymi ekranikami, lekarze uznali je za zbyt jasne, mogące oślepić na
          zawsze. Zalecano używanie starych, śmierdzących i słabiej świecących świec łojowych.

          Batalia wokół środków transportu lądowego trwała wiele lat. Pojazdy parowe
          uznano za strasznie hałaśliwe, buchające kłębami czarnego dymu, płoszące
          zwierzęta, budząc postrach i siejąc grozę. Pierwsze sukcesy wynalazców kolei
          żelaznej, zaniepokoiły właścicieli towarzystw przewozowych dyliżansowych i
          kanałowych. Rozpoczęła się bezpardonowa wojna. Sowicie opłacani lub tylko
          umysłowo ograniczeni publicyści rozpętali na łamach prasy kampanię wymierzoną
          przeciwko parowozom. Wmawiano opinii publicznej, że owe dudniące i sapiące
          wehikuły będą przeszkadzać w wypasie bydła, że przerażone kury nie będą niosły,
          a krowy stracą mleko, że dym z kominów zatruje powietrze i wygubi ptactwo, że
          podróżnym grozić będzie stale eksplozja kotła, a lokomotywa nie sprosta silnemu
          wiatrowi. Nic dziwnego, że budowie pierwszej linii kolejowej towarzyszyły groźne
          rozruchy.
          Lista zarzutów stawianych wynalazkom technicznym jest długa i pewnie nigdy się
          nie skończy. Samochody miały rozstrajać ciało i kości, a maszyna do szycia
          wstrząsać systemem nerwowym i źle oddziaływać na cały organizm szyjącej. Gdy
          otwierano pierwsze kina ich przeciwnicy straszyli rozstrojeniem umysłu i duszy.
          Dziś grożą nam „choroby komputerowe”, zanik mięśni w dłoni operującej myszką i
          osłabienie wzroku. Szkodliwa dla wzroku jest też telewizja, a linie energetyczne
          stanowią zagrożenie zdrowia i życia. Mieszkańcy Konstantynowa skutecznie
          oprotestowali antenę nadawczą Polskiego Radia, a ludność Żarnowca odniosła
          spektakularne zwycięstwo w bojach z elektrownią atomową, odsuwając na wiele lat
          możliwość ratowania atmosfery przed wyziewami dwutlenku węgla, związków siarki i
          azotu oraz tonami pyłu...."

          całośc tu: www.sprawynauki.waw.pl/?section=article&art_id=655
        • Gość: warszawski kieryka Re: PRZECZYTAJCIE TO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.04, 23:37
          Partia "Zielonych" (to chyba od tego ze brali tez w USD) jest do szczetu
          skompromitowana wyludzaniem haraczy za skladanie i nastepnie odstepowanie od
          protestu za odpowiednia oplata (vide ich lider Arent ktory sie sprzedawal za 500
          PLN za maszt sieci komorkowej).

          Wiec niech nie pieprza o ekologii - to banda wyludzaczy haraczy - ich miejsce
          jest na Rakowieckiej albo we Wronkach - w obu przypadkach z dala od glosnych
          ulic czy autostrad wiec nie mieli by powodu do narzekania.

          • Gość: jacek jacy zieloni ???? mieszkancy dupku !!!!!!!!!!!!!! IP: *.u.mcnet.pl 29.09.04, 09:13
            mieszkancy nie biora lapowek

            gdzie ty sie propagandy uczyles ??

            w Moskwie
      • Gość: Europejczyk DO NEL.... KOM. EUROPEJSKA JEST PRZECIW TAKIEJ A2 IP: 5.2.* / *.chello.pl 30.09.04, 16:53
        Twój tekst jest bardzo wyważony, uczciwy i mógłby być punktem wyjśca do rzetelnej
        dykusji, w przeciwieństwie do głosów dzikiej propagandy pro-autostradowej w stylu
        inspirowanym (widocznie) starymi dobrymi doświadczeniami stalinowskimi...

        Niestety, ale prawda nie wystarczy! Ten tekst wątpie żeby ktoś zauważył,
        a mamy tutaj do czynienia najprawdopodobniej Z POTĘŻNYM LOBBY które posiada
        zwarte zaplecze propagandowo polityczne :(

        Czy można z nimi walczyć? Cóż oamiętajmy, że żyjemy w demokratycznym państwie
        prawa gdzie (już chyba) głos setek tysięcy ludzi nie może dłużej być ignorowany.

        TRZEBA PRZEPROWADZIĆ ZORGANIZOWANĄ KAMPANIĘ - RÓWNOLEGLE INFORMACYJNĄ I PRAWNĄ!
        Primum: należy nagłośnić takie racje ja Twoje na szerokim forum publicznym,
        Secundum: należy ustanowić zaplecze prawnicze i ZASKARŻYĆ owe plany
        autostardowe zarówno do sądów krajowych jak i europejskich - TAKŻE DO KOMISJI
        EUROPEJSKIEJ do jej wsypecjalizowanych agend które przecież PROMUJĄ ROZWIĄZANIA
        PRZECIWNE DO PLANÓW A2 PRZEZ URSYNÓW!
    • Gość: grizzly Re: Dyktatura autostrad IP: *.visp.energis.pl 03.02.05, 12:36
      up
Inne wątki na temat:
Pełna wersja