Gość: nc
IP: *.vx.pl
16.04.02, 10:00
Wybierasz się do Wileńskiego na zakupy.
Bierzesz wózek, trochę się dziwiąc, że dbają aby ich wózki były tak duże.
To cały Twój koszt. Jeżeli masz żeton, to nawet bez kosztu.
Do kosza ładujesz wszystko co chcesz kupić - ale najlepiej drobne przedmioty
(masz naprawdę wspaniały dzień, chcesz wydać sporo kasy, no i dać im zarobić).
Ile się do wózka zmieści takiej drobnicy ? - czy ja wiem, może nawet i 300 szt.
Możecie podać później tutaj jaką to ilość przedmiotów zamierzaliście kupić.
Wózek jest już pełny.
W tym to czasie przypominacie sobie, że to właśnie tutaj niedawno ochroniarz
was obraził.
Taki dobry dotąd nastrój pogorszył się wam nagle.
Tracicie zainteresowanie swoim wózkiem.
Tak czy inaczej, zostawiacie wózek i wychodzicie.
--------------------------------------------------------------------------------
Może się zdarzyć i tak, że dużo osób które obrażono w markecie, jednego dnia
wybierze się tam na zakupy.
I przypomną sobie o tym, kiedy już skończą pakować swój wózek.
To by był chyba prawdziwy horror. Musieliby wyrzucić niegrzecznego ochroniarza,
aby klienci nie musieli przypominać sobie o jego niegrzeczności na widok tego
chama.
Może nawet zaistniałaby chwilowa potrzeba zwiększenia zatrudnienia, aby
przesortować i uporządkować to i owo. Moze nawet daliby i co zarobić innym na
tych porządkach. A przecież wiadomo, że węża mają w kieszeni(przynajmniej w
odniesieniu do własnych pracowników).