Gość: Dina
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
01.10.04, 17:39
Facetów upadek totalny (Metro)
Izabela Marczak 30-09-2004, ostatnia aktualizacja 30-09-2004 23:54
Nie ma już chyba normalnych facetów. Gadają głupoty, są skąpi, chamscy,
pozbawieni wyobraźni i niereformowalni. Do takich wniosków doszły kobiety
podczas dyskusji na portalu gazeta.pl
Dzień kobiet. Idę sobie z moim, teraz już byłym, facetem ulicą. W pewnym
momencie stwierdziłam, że mam ochotę się czegoś napić. Mój ex: "Wiesz,
kupiłbym ci coś do picia, ale kupiłem ci już dziś kwiatka na dzień kobiet".
Nic nie przygotował na moje urodziny. W ostatniej chwili kupił jakieś
zdechlawe kwiatki. Potem... uprawialiśmy sex. Po jakimś czasie, kiedy
wypomniałam mu, że nic nie zrobił i nie przygotował na moje urodziny,
usłyszałam: "Jak to? Przecież się pięknie kochaliśmy...".
A mój na widok przechodzącej obok nas na ulicy superlaski (kosmicznie
pięknej - sama muszę przyznać) powiedział: "Wiesz, w sumie to się cieszę, że
nie mam ładnej dziewczyny".
Jak się rozstaliśmy, mój boy powiedział: "Żałuj, że ze mną nie zostałaś, mam
teraz własny samochód" (dziewczyny - to był 15-letni Wartburg).
Nie umieją odejść
Takie historie opowiadają sobie kobiety na forum gazeta.pl oraz na stronie
www.joemonster.org. Wątek "Głupie teksty waszych byłych i obecnych" pojawił
się w internecie na początku września. Do dziś w dyskusji wzięło udział
blisko tysiąc osób. Przeważają posty od kobiet, które wspominają, jak
niewiarygodne gafy potrafią popełniać mężczyźni. Nie umieją się zachować na
randce ani w łóżku, nie potrafią kulturalnie zakończyć związku, który im się
znudził.
Myszka Polna opowiada, jak chłopak poszedł z nią na ważne badania. Miała
problemy z kolanami i czekała ją rehabilitacja. Obawiała się, że może
skończyć na wózku inwalidzkim. - Po wyjściu od lekarza rzucił
tekstem: "Wiesz, w sumie do twarzy by ci było z wózkiem inwalidzkim" -
opowiada Myszka Polna. Doszła do wniosku, że z takim "palantem" to ona być
nie chce. Oświadczyła mu, że z nim zrywa. Wówczas chłopak ponownie wykazał
się niezwykłą błyskotliwością. Usłyszała jego skowyt: "Nie, nie, nie.
Dlaczego? I co ja powiem kolegom? Że cię nawet do łóżka nie zaciągnąłem?".
Ice również trafił się niezły egzemplarz. Była z gościem już dość długo,
planowali wspólną przyszłość, kiedy nagle on stwierdził: "Wiesz co? Ale jak
ty będziesz w ciąży, to ja cię będę zdradzał, bo przecież facet bez seksu 9
miesięcy nie wytrzyma!". Dziś Ice wstyd, że z kimś takim była.
Z kolei Magda opisuje, jak jeden z facetów się z nią rozstawał. Gdyby
powiedział prawdę, dlaczego zrywa, a prawda była taka, że się po prostu
znudził i szukał innego obiektu, może nie wyszłoby tak kretyńsko. On jednak
wybrał na argument zdanie: "Bo ty jesteś taka prosta, a ja taki
skomplikowany".
Wieczne maminsynki
Inną przypadłością współczesnych mężczyzn, na którą skarżą się kobiety, jest
ich niemożność oderwania się od maminej spódnicy. Mamusia nawet dla 40-latków
potrafi pozostawać największym autorytetem w każdej dziedzinie: relacji
damsko-męskich, mody, urody i kosmosu.
Sol bianka opisuje, jak jej już wtedy eks-facet podrywał jej najlepszą
przyjaciółkę. Tłumaczył się przy tym: "Bo moja mama mówiła, że najlepiej jest
się związać z przyjaciółką swojej byłej". W innej sytuacji, kiedy w
towarzystwie doszło do poważnej rozmowy o kobietach, mężczyznach, związkach i
seksie, rzucił wiekopomne zdanie: "A moja mama mówi, że każda kobieta na
początku mówi nie i trzeba ją trochę zgwałcić". - Nie pytajcie mnie, jak się
gwałci "trochę" - komentuje Sol bianka.
Historia Lilli jest podobna. - Znam ten ból. Ja też trafiłam na nieprzeciętny
egzemplarz - pisze. - Też po roku przejrzałam jego płytkie gierki, ale teksty
miał niezłe, np. "Nie maluj się. Moja mamusia się nie maluje i pięknie
wygląda!". Lilla opowiada również, jak dostała od niego w prezencie kolczyki
i łańcuszek. - Potem okazało się, że już kiedyś dał je poprzedniej
dziewczynie. A ona mu oddała i on stwierdził, że to będzie dla "tej
wybranej", czyli wtedy dla mnie. Oczywiście oddałam mu prezent - będzie dla
wybranej... A jaka oszczędność... Dodam, że jego "piękna" mamusia pomogła mu
wymyślić tę wyrafinowaną bzdurę.
Skąpcy, lenie i kłamcy
Zaprasza cię do restauracji i ty płacisz rachunek. Twoi rodzice kupują wam
samochód, on narzeka, że bez klimy. On cały wieczór siedzi naburmuszony, bo
jest głodny, ale sam nic sobie nie zrobi do jedzenia, choć lodówka pełna.
Takie zachowania "byłych i obecnych" są najczęściej opisywane w tym wątku.
- Jedna moja kumpela miała takiego popaprańca - opowiada 18 Lipiec. -
Zaprosił ją do bardzo dobrej restauracji. On zaprosił. Gdy już siedzieli i
zamówili danie i napoje, on mówi: "Wiesz, ale ja mam tylko 6 zł". Innym razem
nad morzem on mówi: "Mam ochotę na rybę". Ona: "No to chodź, kupisz sobie".
Stoją w kolejce. A on: "Eee, wiesz, ale ja nie mam kasy". - Przez trzy
miesiące - pomstuje 18 Lipiec - gdy razem byli, mieszkał u niej, ona szła do
pracy, on wstawał - wyjadał jej jedzenie, do którego nigdy się nie dołożył,
wypijał alkohole z barku, zapraszał kolegów i imprezował w jej domu, aż do
momentu jej powrotu z pracy.
Titta opowiada o telefonie od byłego, który chciał do niej przyjechać w
weekend, ale dowiedział się, że ona maluje mieszkanie: "To ci nie będę
przeszkadzał" - usłyszała.
Kinia z kolei, świeżo po ślubie, podczas sprzeczki usłyszała od
męża: "Krzyczeć to sobie możesz u siebie w domu". - Stwierdziłam, że nigdy
nie będzie to mój dom - mówi. - To bardzo bolało i nadal boli.
Nie ma już chyba normalnych facetów...
- Normalni faceci to chyba już wymarli albo gdzieś przepadli tak jak
dinozaury - ubolewa Megan. - Podobno wszyscy prawdziwi mężczyźni w 45. do
Londynu uciekli... - sugeruje Krowawkropki. - Za każdym razem, gdy poznaję
świetnego faceta, to albo jest żonaty, albo po rozwodzie, albo jest
alkoholikiem - narzeka Asica. - Nie ma Boga - pomstuje 18 Lipiec.
A może jednak istnieją
W tym wątku zdominowanym przez rozczarowane rodem męskim kobiety pojawiają
się również panowie. Głównie chamsko bronią swojej płci, jak np. Stanisław
Maćkowiak wypowiedzią: - Najlepszy tekst o was to: "- Czy ty masz biust? -
Mam. - To dlaczego nie nosisz?". Albo złorzeczący Pan: - Głupia pusta
materialistka rozpuszczona przez rodziców i życie. Przepowiem Ci Twoje
życie... dostanie Ci się alkoholik, który będzie Ci manto codziennie
spuszczał i też będzie Ci dobrze...
Pojawiają się jednak i tacy, którzy potrafią przyznać się do gaf, jak
Stasiek, który pisze: - Mój najgłupszy tekst do kobiety, gdy pierwszy raz ją
rozebrałem do naga, to "To ty nie jesteś blondynką?".
Są nawet tacy, którzy gotowi są stanąć w obronie płci pięknej. - Faceci
zupełnie taktu nie mają... lub zapominają - pisze Facet. - Doskonali na pewno
nie jesteśmy i czasem mówimy takie głupoty, ale i tak Was kochamy:) Czasem
trzeba nas trochę powychowywać - tylko delikatnie, żebyśmy się o tym
przypadkiem nie dowiedzieli;).
Może więc jest nadzieja, że nie wszyscy fajni mężczyźni wymarli?