Kupię psa - jaka rasa?

IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 16.04.02, 14:01
Chcę kupic psa. Mieszkam na razie w bloku, mam dwoje dzieci / chłopcy 11 i 5
lat/ jakiego psa mam kupić aby on dobrze sie czuł i my byliśmy zadowoleni. W
grę wchodzi owczarek niemiecki, seter, dalmatyńczyk.
Która z tych ras najlepiej i najszybciej sie uczy, dobrze się czuje w bloku /w
bloku mieszkac będziemy jeszcze przez rok a potem dom z ogrodem/, lubi
dzieci?????Podpowiedzcie.
    • Gość: jo Re: Kupię psa - jaka rasa? IP: *.dip.t-dialin.net 16.04.02, 14:09
      basenji. Poszukaj sobie wiecej info na necie.
      Bardzo fajny maly pies, nie szczeka, lubi ciepelko, dzieci i wogole jest the
      best!
    • Gość: jo Re: Kupię psa - jaka rasa? IP: *.dip.t-dialin.net 16.04.02, 14:17
      na dalmatynczyka moda minela z uplywem filmu. Najmadrzejszy jest owczarek.
      Mialam juz 4 i chyba zadna inna rasa nie dorowna owczarkowi. Moj Spike bo tak
      sie nazywa moj owczarek niemiecki King, sam przynosi moje buty, kiedy chce isc
      na spacer, miske, kiedy jest glodny, gdy widzi jak sciele lozko, przewraca
      swoje poslanie nasladujac moje ruchy, chodzi do kiosku po gazety z rana. Nigdy
      go niczego nie uczylismy. Natomiast jest mi go strasznie zal, poniewaz
      niesamowicie meczy sie w bloku.

      Pozdrawiam
      • tassman rasa? 16.04.02, 14:48
        Gość portalu: jo napisał(a):

        > na dalmatynczyka moda minela z uplywem filmu. Najmadrzejszy jest owczarek.
        > Mialam juz 4 i chyba zadna inna rasa nie dorowna owczarkowi. Moj Spike bo tak
        > sie nazywa moj owczarek niemiecki King, sam przynosi moje buty, kiedy chce isc
        > na spacer, miske, kiedy jest glodny, gdy widzi jak sciele lozko, przewraca
        > swoje poslanie nasladujac moje ruchy, chodzi do kiosku po gazety z rana. Nigdy
        > go niczego nie uczylismy. Natomiast jest mi go strasznie zal, poniewaz
        > niesamowicie meczy sie w bloku.
        >
        > Pozdrawiam

        *****************
        To nie pies sie meczy, tylko TY meczysz psa. jak mozna nie miec serca dla
        zwierząt?
        Czy twój pies umie robic drinki? Myje zęby? ma prawo jazdy?
        Aha i czy był w tej bajce smok?;)))))

        tassman:)

    • pletwa3 Re: Kupię psa - jaka rasa? 16.04.02, 14:21
      Wszystkie wymienione przez Ciebie psy raczej lubią dzieci (nie ręczę za
      dalmatyńczyki), ale są to psy wymagające dużo ruchu. I to nie spacerku na
      smyczy wokół bloku, ale solidnego wybiegania. Także w warunkach domu z ogrodem -
      ludziom wydaje się, że jak pies jest w ogrodzie, to już ma dostateczną dawkę
      ruchu. A to nieprawda. Więc jeśli nie będziesz miała czasu na
      długie "przebieżki" z psem, to lepiej wez mniej wymagającego pod tym względem.
      Rzeczywiście basenji jest idealny do bloku. Albo po prostu wez kundelka - taki
      przystosuje się do każdych warunków. I - błagam - naucz dzieci mądrze się z nim
      bawić, niech od początku wiedzą, że to nie zabawka, a żywe stworzenie!
    • pacio Re: Kupię psa - jaka rasa? 16.04.02, 14:47
      Nordycka psia krew, Nordycka ! :))
      Jeżeli obiecujesz że tylko na rok ten blok to owczarek.

      Pzdr
      pacio
    • Gość: zet Re: Kupię psa - jaka rasa? IP: 195.187.84.* 16.04.02, 14:51
      jedna rasa - pieska rasa!
      Chyba najlepszy będzie owczarek niemiecki.
    • jhbsk Re: Kupię psa - jaka rasa? 16.04.02, 14:53
      Proponuję odwiedziny w schronisku. Psów jest pełno i kundelków (które osobiście lubię najbardziej) i
      rasowych. I wszystkie czekają. Mój poprzedni pies i obecny zostały wzięte ze schroniska. Nigdy nie
      żałowałam tej decyzji.
    • kini Re: Kupię psa - jaka rasa? 16.04.02, 16:36
      Do bloku??? Owczarek niemiecki??? Czy to żart, czy raczej przejaw bezmyślności?
    • ake Najpierw trzeba spróbować kupić "na sucho"........ 16.04.02, 17:49
      Gość portalu: Luiza napisał(a):

      > Chcę kupic psa. Mieszkam na razie w bloku, mam dwoje dzieci / chłopcy 11 i 5
      > lat/ jakiego psa mam kupić aby on dobrze sie czuł i my byliśmy zadowoleni. W
      > grę wchodzi owczarek niemiecki, seter, dalmatyńczyk.
      > Która z tych ras najlepiej i najszybciej sie uczy, dobrze się czuje w bloku /w
      > bloku mieszkac będziemy jeszcze przez rok a potem dom z ogrodem/, lubi
      > dzieci?????Podpowiedzcie.
      ==================================================================================
      Moj znajomy radził kiedyś jak podjąć decyzję o kupnie psa.

      A więc umawiamy się w piątek wieczorem, że pies już jest.
      Na pierwszy ogień 11 latek niech wieczorem idzie wyprowadzić ulubieńca siku.
      Później w sobotę rano o 06.00 tata, szybko z psiurkiem przed blok w podobnym celu.
      Za dwie do trzech godzin Luiza itd.

      W niedzielę rano o 06.00 Luiza i to szybko.
      Itd, itd.

      Znajomego syn (a on to był pomysłodawcą i głównym orędownikiem zakupu pieska)po
      trzech dniach przy śniadaniu oznajmił ojcu: "wiesz tato, to był chyba jednak
      nienajlepszy pomysł".
      ----------------------------------------------------------------------------------
      A wracając do rzeczy - kiedy mój syn rozpoczął kampanię na rzecz kupienia pieska,
      sam takiej metody nie zastosowałem. Może i dobrze, bo mogło by nie być u nas
      teraz wspaniałego wyżła niemieckiego krótkowłosego.

      Ciarki mnie tylko przechodzą, jak przypomnę sobie kilka pierwszych nocy po
      wprowadzeniu się do nas 6 tygodniowego psiurka, który tak zawodził nocą, że dla
      świętego spokoju, aby choć reszta rodziny mogła się wyspać, musiałem zdecydować
      się spać blisko niego na podłodze. A wtedy psiurek uparcie, przez całą noc
      wchodził mi na głowę.
      Którejś kolejnej nocy, kiedy spałem mimo zmeczenia tak czujnie, że budziłem się
      na każdy jego większy ruch - pamiętam, że po zaświeceniu lampki z objętnością
      patrzyłem, jak ulubieniec sika właśnie na dywan niewinnie mi się przygldądając.
      Tak - chyba pierwsze trzy miesiące, to było ciągłe rozkładanie gazet w
      przedpokoju, aby uniknąć choć po części wiecznego prania wykładziny.
      Co innegom niż siku na podłogę było raczej rzadkością.
      I duży apetyt podopiecznego - prawie do roku.
      No tak, ale teraz pies ma już prawie rok, potrafi wytrzymać od 20.00 i do 10.00
      rano nawet, (choć nie ma aż takiej potrzeby), a w ciągu dnia różnie i 3 godziny i
      8.
      Waży 35 kg, biega jak strzała, ma wspaniały zapach (lubicie zapach pieska?),
      denerwuje się jak ktoś z domowników wychodzi z domu i szaleńczo cieszy się po
      jego powrocie. Cieszy się zresztą gdy tylko wypatrzy powracającego domownika,
      przez okno.
      I choć lubi dużo ruchu, to jest już spokojniejszy i gdy pogoda nie sprzyja temu
      aby wyjść z nim by pobiegał, nie roznosi go to wcale - oddaje się drzemce, bądź
      obserwacji świata przez okno.
      "Mówi już", kiedy chce wyjść, lub chce mu się pić, bądź chcąc wzbudzić
      zainteresowanie sobą.
      Jest już po szkoleniu, można go przywołać, kazać czekać, itd, itp - i w zasadzie
      jego posłuszeństwo łamie się czasami gdy pojawia się w pobliżu jakiś
      przedstawiciel jego gatunku - ale jest to jeszcze młody przecież pies.

      Przed kupnem też byly przymiarki, jaka ma to być rasa i synek chciał haskiego,
      z kolei ja przez jakąś tam historię mam sentyment do wyżła niemieckiego, i w
      zasadzie duży jest mój w tym wyborze udział.
      Teraz synek uważa, że jest to najwspanialszy pies.
      Śpi zresztą z nami w tym samym pokoju i wtedy nie wykazuje najmniejszego
      niepokoju, dopóki nie wstajemy podczas gdy śpiąc w przedpokoju czasami budził nas
      nad ranem. Ostatnio tylko wywołał alarm w środku nocy, ale nie zdołaliśmy ustalić
      czym się kierował, by go wszcząć.
      Żona wprawdzie ciągle narzeka na to, że wszędzie można znaleźć jego kudły, ale i
      tak lubi psiurka.
      Pies nie niszczy specjalnie niczego, poza niezliczoną pogryzioną ilością własnych
      kocyków ze swojego posłania od dzieciństwa i dwu kocy w mieszkaniu, ale i z tego
      powoli wychodzi.

      Psa naturalnie trzeba ułożyć, aby nie był agresywny

      Pozdrawiam !

      **********************************************************************************
      tu jeszcze "trzy słowa" do tassmana.

      /tam wyżej widziałem że napisałeś:

      To nie pies sie meczy, tylko TY meczysz psa. jak mozna nie miec serca dla
      zwierząt?
      Czy twój pies umie robic drinki? Myje zęby? ma prawo jazdy?
      Aha i czy był w tej bajce smok?;)))))

      tassman:)/

      No tak tassman, trudno Ci uwierzyć i zrozumieć,że przedstawiciele innego gatunku
      mogą być wyżej od Ciebie na drabinie intelektualnej.
      Szkoda, że i Ciebie dotyczy "paradoks natury".




      • Gość: aisa Re: Najpierw trzeba spróbować kupić IP: *.gtn.net 16.04.02, 18:50
        Czekoladowy Labrador. Niesamowicie madre psy. Suka moja miala 7 szczeniakow w
        zeszlym roku.
        • ake Pozytywna łagodność wyżła !!! 20.04.02, 16:35
          Chcesz mieć psa do domu, więc pomyśl też o tym czy zależy Ci, aby nie był on
          agresywny.

          Pomijam tutaj to, że jest całkiem spora rzesza właścicieli psów, którzy uważają
          za pozytywne zjawisko, że nikt obcy nie może w pobliżu ich psa się znaleźć.

          Zaznaczam, że nie rorpatruję teraz tego, że psa należy ułożyć, aby agresywny
          nie był.
          To jest oczywiste, choć nie daje to gwarancji zachowań.

          Zasadniczym warunkiem są w tym przypadku cechy poszczególnych ras.
          Przypatrując się zachowaniom psa w pewnych sytuacjach, możemy dokonać wyboru.

          ROZPATRUJĘ TU TYLKO SYTUACJĘ, CZY PIES MOŻE UGRYŹĆ ZUPEŁNIE NIESPODZIEWANIE.

          A więc np:
          - jeżeli przechodzi ktoś w zasięgu psiego pyska, nawet ktoś obcy
          - jesteś w domu i ktoś do was przychodzi
          - jeżeli pójdziesz gdzieś z psem i znajdzie się on w pobliżu osób mu nie znanych

          i w każdej z tych sytuacji nie wystąpią ze strony kogokolwiek zachowania
          drażniące wobec psa, to wydaje się że nie powinien on wykazać agresji.

          Ale nie każda rasa to gwarantuje.
          W przypadku owczarka niemieckiego, który choć jest psem łatwym do tresury i
          pojętnym, nie można zagwarantować łagodnego zachowania w każdej z tych sytuacji.

          Ale możesz być pewien, że wyżeł nie ugryzie kogokolwiek w takich przypadkach.
          Wyżeł nie ugryzie nigdy sam z siebie.

          Pozdrawiam
    • Gość: Zbigniew Sprzątaj kupy!!! IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 20.04.02, 16:48
      Jak już kupisz tego psa to pamiętaj o sprzątaniu po nim odchodów na trawnikach.
      Dzisiaj mój synek na placu zabaw wlazł w taką bombę:)))
      Paaaaaaaamiętaj pies to też obowiązki wobec innych mieszkańców:)))

      pozdrawiam miłośników czworonogów
    • Gość: e. Re: Kupię psa - jaka rasa? IP: *.chello.pl 20.04.02, 16:52
      Ja też robiłam takie rozeznanie, dwa razy w życiu: dwadzieścia dwa lata temu i
      cztery lata temu. Oba testy wypadły identycznie, więc i za pierwszym i drugim
      razem wylądował w naszym domu czeski fousek. W Zwiazku Kynologicznym mają
      adresy hodowców. Polecam, ponieważ:
      1. jest bardzo piękny, wyżłowaty, maści pieprz z solą, czyli czekoladowy z
      białymi włoskami, miła i serdeczna mordka
      2. rasa dość rzadka, więc łatwo szukać, gdy zgubi sie (nam się to zdarzyło 2
      razy)
      3. jest bardzo cichy - nie ujada i rardzo rzadko szczeka, niektóre trzeba
      specjalnie przyuczać, by dawały głos. Moim zdaniem to zalety, nie wytrzymałabym
      z takim rozwrzeszczanym histerykiem
      4. Choć jest psem z rodziny wyżłowatych, utrzymuje się w doskonałej kondycji -
      mimo bloku - gdy może się wybiegać w weekend i podczas wakacji
      5. Zawsze decydowaliśmy się na suczkę, bo choć trzeba przeżyc cieczkę (teraz to
      nie takie trudne, są "dezodoranty" zagłuszajace atrakcyjny zapach. Suczka
      bowiem jest cierpliwsza, bardziej przywiazana, opiekuńcza no i... nie zwieje
      nagle za suką!
      6. Koszt utrzymania niewysoki, co do typowych słabości, to trzeba pilnować
      czyszczenia uszu, by uniknąć zapaleń, i obcinać piaty pazur, bo lubi wrastać
      7. Przy dzieciach w domu fouski bardzo długo zachowuja wigor i temperament
      szczeniaka - uwielbiają sie bawić, szaleć, chętnie uczą sie biegac za rowerem
      czy - jeżeli dzieci jeżdżą konno - za koniem
      8. Jeśli bedzie Wam sie chciało bawić w psie wystawy (nam sie nie chciało,
      szkoda stresowac psa) to sukces gwarantowany, bo rasa rzadka a urocza i
      ogromnie sympatyczna.
    • Gość: e. Re: Kupię psa - jaka rasa? IP: *.chello.pl 20.04.02, 16:56
      P.S.: Zapomniałam dodać o czeskim fousku: doskonale umie odstraszyć
      nieproszonych gości, bo jak już się "odezwie", to głos ma tubalny i sugerujacy
      znacznie większego osobnika. Umie też bez wahania stanać w obronie w sytuacji
      konfrontacji. Nie jest jednak psem agresywnym i zaczepnym. Pogodny, przyjaciel
      całego świata, choc mordę ma zbójecką. Wiem, bo mamy już drugiego: pierwsza
      pojawiła sie dwadziścia lat temu, po sześciu latach zgineła w wypadku, druga
      mamy od pieciu lat. BArdzo polecam!
    • k_rzyzak Re: Kupię psa - jaka rasa? 20.04.02, 21:50
      Proponuję jamnika szorstkowłosego.Mam takiego ,nazywa sie Nicco.Wszyscy
      domownicy dostali klapsa na jego punkcie.Oczywiscie jamniki maja swoje sposoby
      na "załatwianie" reszty towarzystwa,spią w łóżkach ze swoimi "paniami lub
      panami",prowadzą ich na spacerze "gdzie chcą" ,a poza tym są najkochańszymi
      pieskami na świecie.
      Gorąco polecam.
Pełna wersja