Liceum im. Waldemara Milewicza

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.04, 12:09
Mój syn jest uczniem liceum przy ul. Chłodnej. Kiedy ktoś pyta mnie, w któ
jrej jest szkole, zawsze mówię, że w nowym liceum, które nie ma jeszcze pat-
rona, ale na pewno w przyszłości będzie miało. I sama zastanawiałam się, jaki
mógłby to być patron. I JEST! Jestem dumna z tego, że będzie nim WALDEMAR
MILEWICZ. Cokolwiek by się powiedziało dobrego o panu Milewiczu, to i tak
będzie za mało. Każdy z nas ma o nim doskonałe zdanie (tak sądzę!).
Cieszę się, że uczniowie sami wpadli na ten pomysł, by szkołę nazwać imieniem
tego znakomitego dziennikarza. Chciałabym, aby w liceum powstał się taki kącik
pamięci, w którym znalazłoby się - oprócz zdjęć - kilka drobiazgów p. Walde-
mara, które zawsze nosił przy sobie jako dziennikarz. W liceum oprócz klasy
menedżerskiej, jest także klasa dziennikarska. Myślę, że dziennikarze "Gazety
Wyborczej" poruszą ten temat, a dobry artykuł będzie zachętą do dziennikars-
kiej pasji młodzieży. Dzień, w którym będzie nadanie imienia szkole, mógłby
być świetną okazją do spotkania uczniów liceum z dziennikarzami, może nawet
do zaproszenia ich na Czerską? Wszystko zależy od "Gazety" i od przemiłej
pani Dyrektor p. Barbary Antczak, która jest dla szkoły prawdziwą "matką".
    • pan_pndzelek Krótko... 21.10.04, 12:17
      To PRZEGIĘCIE...
      • Gość: Mariola Dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.04, 15:50
        Jeśli rodzina się zgadza, to można w ten sposób oddać hołd temu wielce
        rzetelnemu dziennikarzowi. Tym bardziej, że niedawno był pośród nas.
        I wiemy, jaki był. A Bolesław Chrobry, Maria Skłodowska-Curie czy inni
        są odległymi, choć równie ważnymi postaciami z odległych epok.
        Ja szanuję zdanie innych, więc proszę o odpowiedź, dlaczego przegięcie?
        • niech Re: Dlaczego? 21.10.04, 16:00
          Rozumiem ze jesli zgadzaja sie: 1) rodzina; 2) wladze szkoly; 3) rodzice
          uczniow - to szkola moze wybrac dowolnego patrona. Jesli tak jest to niech
          powyzsi pozwola jednak posiadac odrebne zdanie na ten temat. Milewicz byl takim
          sobie dziennikarzem majacym nieszczescie znalezc sie w niewlasciwym czasie w
          niewlasciwym miejscu. Ludzi ktorzy znalezli sie we wlasciwym czasie i we
          wlasciwym miejscu - i ktorzy przyplacili to zyciem - jest wielu. A to ze nie
          kazdy z nich jest dziennikarzem rzadowej telewizji - no coz, cale szczescie...
          • Gość: Mariola Re: Dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.04, 16:06
            A gdyby nie patrzeć na powiązania p. Milewicza z rządową telewizją, to czy
            jako człowiek nie zasługuje na pamięć? Pracował bardzo rzetelnie, przez co
            można stawiać go jako wzór dla przyszłych dziennikarzy. W liceum przy ul.
            Chłodnej jest klasa dziennikarska. Może przez swojego patrona staną się bardziej
            rzetelnymi, obiektywnymi i piszącymi prawdę dziennikarzami? Na to pytanie trud-
            no odpowiedzieć. Rozumiem, że będą przeciwnicy takiej decyzji uczniów tego
            liceum - bo to oni zaproponowali patrona pani dyrektor. A tak na marginesie - to
            jakie macie Państwo propozycje na patrona liceum? Jestem ciekawa odpowiedzi.
            Pozdrawiam przeciwników i zwolenników.
            • niech Re: Dlaczego? 21.10.04, 16:15
              Szczerze mowiac to w jakims sensie kazdy czlowiek zasluguje na pamiec - nie
              sadze by praca w mediach czynila kogos bardziej na to zaslugujacym. Mi bardziej
              utrwalila sie w pamieci postac dziennikarki ktora pojechala na Bali i tam
              zginela - a potem okazalo sie ze miala przeczucie ze cos takiego moze sie jej
              zdarzyc i w testamencie caly swoj majatek przeznaczyla na nagrody dla
              obiecujacych dziennikarzy. A nawet nie pamietam jej nazwiska. Propozycji na
              patrona nie mam bo skoro wybraliscie to byloby nietaktem urzadzac post factum
              konkurs ofert.
              • Gość: Mariola Re: Dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.04, 16:23
                Zgadzam się, że p. Beata Pawlak też była wyjątkową osobą. Tylko, że młodzieży
                liceum "wpadł w oko" p. Waldemar Milewicz, ponieważ stale był na wizji.
                To jego obserwowali i pewnie niektórzy chłopcy w skrytości ducha marzyli,
                by być dziennikarzem wojennym - ku rozpaczy matek.
            • Gość: kixx Re: Dlaczego? IP: *.acn.waw.pl 21.10.04, 16:21
              zasluguje na pamiec-moze i tak,ale chcialbym wiedziec dlaczego az na
              uhonorowanie jego imieniem szkoly
              I co on takiego wlasciwie zrobil poza tym,ze glupio zginal w Iraku?
              W dodatku zginal na wlasne zyczenie jadac samochodem oznakowanym
              nalepka "Press",przed uzywaniem ktorej ostrzegali go wszyscy tam pracujacy
              • Gość: Mariola Re: Dlaczego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.04, 16:28
                Po latach pracy w warunkach wojennych zapewne traci się instynkt "ostrożności"
                i nie boi się na każdym kroku. Zginąć można wszędzie, ale szkoda, że giną
                wartościowi ludzie, którzy są świetnymi przyjaciółmi, mają niebywałe poczucie
                humoru i są po prostu nietuzinkowi (to opinie przyjaciół p. Milewicza -
                z prasy).
                • niech Re: Dlaczego? 21.10.04, 16:31
                  Sama przyznalas ze Milewicz wpadl dzieciakom "w oko". Pani Pawlak (dzieki za
                  przypomnienie nazwiska) zajmowala sie slowem pisanym. Klania sie prawo
                  Kopernika (z calym szacunkiem dla zabitego dziennikarza).
                  • Gość: Mariola Prawo Kopernika ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.04, 16:34
                    ... jakie ono jest?
                    • pan_pndzelek Re: do Marioli 21.10.04, 17:55
                      Poniewaz wątek rozwinął się w czasie mojej nieobecności, to właściwie tylko
                      mogę dodać, że to co napisał Niech i Kixx w pełni wyczerpuje to o czym
                      myślałem. Mówiąc najdelikatniej (by nikogo nie obrazić, wszak o śmierć chodzi)
                      dodam tylko: to co było wielkie w Milewiczu to jego wielka pompatyczność,
                      napuszoność, teatralność... rzetelność zaś jeśli w ogóle była to bardzo malutka.

                      Dodam jeszcze (bo padł przykład Pawlakowej), że śmierć Milewicza zrobiła na
                      mnie W TAMTYM MOMENCIE duże wrażenie przez jej telewizyjność, przez
                      powszechną "kondolencyjność", w ogóle medialność... Śmierć zaś Beaty Pawlak
                      (najpierw zniknięcie, potem stwierdzenie tej śmierci przez badania DNA jakichś
                      strzępków ciała) W TAMTYM MOMENCIE nie zrobiła na mnie prawie żadnego wrażenia.
                      Ale PO CZASIE stwierdzam, że pierwsza z tych śmierci jest tylko zwykłym
                      wypadkiem, GŁUPIM wypadkiem co odziera ją z jakiejkolwiek niezwykłości. Śmierć
                      Pawlakowej zaś właśnie po czasie, po ujawnianiu różnych odnalezionych strzępków
                      informacji, fragmentów jej reportaży jawi się jako coś niezwykłego, godnego ze
                      wszech miar utrwalenia...

                      PS. Głupio tak porównywać śmierć do śmierci napisanie tego powoduje, jak sądzę,
                      że moje zdanie w sprawie jest nieco jaśniejsze...
                • kixx Re: Dlaczego? 21.10.04, 16:37
                  a co mieli powiedziec przyjaciele prasie?
                  ten argument mnie nie przekonal zbytnio
                  Milewicz dostal mnostwo nagrod za zycia-to fakt,ale stawiac go w jednym szeregu
                  z Maria Sklodowska ?
                  wg mnie jednak zupelnie inny format(co oczywiscie nie umniejsza mojego szacunku
                  dla Milewicza)
                  • Gość: Mariola Maria Skłodowska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.04, 16:46
                    Maria Skłodowska była wybitną Polką. Chciałam tylko powiedzieć, że młodzieży
                    warszawskiej, gdzie każda ze szkół "zabrała" już wcześniej ważnego i znanego
                    patrona, trudno jest znaleźć osobę godną nadana imienia szkole. Waldemar
                    Milewicz zmarł w maju, a już w czerwcu uczniowie złożyli propozycję pani dyrek-
                    tor o kandydacie na patrona. Druga sprawa - oni Go znali z telewizji, byli
                    z Nim niejako w codziennim kontakcie. I dlatego jest im bliższy niż wspomniana
                    przeze mnie Maria Skłodowska.
                    • Gość: kixx Re: Maria Skłodowska IP: *.acn.waw.pl 21.10.04, 17:00
                      ja jesli mailbym szukac wspolczesnych bohaterow to poszukalbym ich np wsrod
                      ratownikow TOPR-u ktorzy zgineli niosac pomoc
                      ale oni nie robili tego dla poklasku,ani dla nagrod,"mlodziez" pewnie nie
                      slyszala o nich
    • umfana Re: Liceum im. Waldemara Milewicza 21.10.04, 16:58
      Zgadzam się z opiniami Pndzelka, Niecha i Kixxa.
      Dodam ze według mnie to infantylny pomysł.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja