Gość: Bulba IP: *.aster.pl 25.10.04, 00:02 Och, Lipiak znowu w GW. dawno nie był pytany jako autorytet od wszystkiego. a i poglądy coś zmienił ostatnio. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Adam kwitną grzyby IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.10.04, 00:07 Radny Lipiak: jeśli w pomieszczeniu pęknie rura przez miesiąc nie będzie można korzystać z lokalu. Szanowny Panie: należałoby wezwać hydraulika. Ponoć miasto ma kłopoty z wykorzystaniem funduszy inwestycyjnych, niech sypnie groszem na remont lokali. Dzielnica Sródmieście lada dzien może stracić płynnośc, gdyż budzet oparty jest na sprzedaży majątku; kiedy skończy się mienie zostanie wynajem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaa_ga Re: kwitną grzyby IP: *.acn.waw.pl 25.10.04, 00:16 Dzielnica Śródmieście nie ma własnego budżetu. Podobnie jak pozostałe dzielnice. Kasa miejska jest jedna. Od października 2002 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Re: kwitną grzyby IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.10.04, 00:24 Racja, zbyt daleko idący skrót myślowy, szlag trafi wykonanie jej części budżetu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pkin A Borowski... IP: *.acn.waw.pl 25.10.04, 01:00 tyle obiecywali z kaczorem że starają się o ożywienie Śródmieścia i okazuje się, że nie mają zamiaru nawet konkurować z centrami handlowymi. Przecież jedna trzecia czynszu w dół to byłoby 1/3 knajpek więcej i lepsza jakość i może nawet niższe ceny, za tym poszłoby ożywioenie Śródmieścia i nie tylko... Kto wie, może byłoby jak z benzyną i dochody miasta by wzrosły, nie mówiąc juz o takich rzeczach, jak: poprawa jakości życia w mieście i jego wyglądu, zwiększenia oferty gastronomicznej i handlowej Śródmieścia, po niewielki ale zawsze spadek bezrobocia. Ale co tam... zapis w księgowości ponad wszystko już widzę jak się Kaczorki zabiorą do władzy całym krajem. W sprawach małych myśli się ponoć tak samo jak w dużych, więc... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Automobilista Re: A Borowski... IP: 62.233.175.* 25.10.04, 08:49 > tyle obiecywali z kaczorem że starają się o ożywienie Śródmieścia i okazuje > się, że nie mają zamiaru nawet konkurować z centrami handlowymi. Bo podstawowa róznica jest taka, że w centrach handlowych rządża menedżerowie, a w mieście rządzą urzędasy. Oto mamy efekty urzedniczego gospodarowania. Precz z gospodarką państwową i komunalną - tylko gospodarka prywatna!!! Kaczory u steru Polski nigdy nie będą dobrymi gospodarzami i menedżerami - będą tylko kustoszami podupadającego polskiego skansenu, który stworzą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obuzona Re: Zamiast sklepów i kafejek w Śródmieściu kwitn IP: *.cm-upc.chello.se 25.10.04, 08:08 Przeciesz nie jest to tajemnica poliszynela i nawet male dziecko to wie... ze w tej sytuacji trzeba obnizyc czynsz!... przeciesz to logiczne i oczywiste! i az dziw bierze ze ludzie odpowiedzialni ze gospodarke lokalami, dostaja pieniadze(pensje) za to ze nie wykonuja dobrze swojej pracy!... Bo trzymanie pustych, nie wynajetych lokali to jest poprostu sabotaz!... i to gdzie???!!!... w Srodmiesciu!!!... krecia robota!!!... przedewszystkim przeciw mieszkancom Srodniecia! Smiechu warte!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Automobilista Re: Zamiast sklepów i kafejek w Śródmieściu kwitn IP: 62.233.175.* 25.10.04, 08:54 > Przeciesz nie jest to tajemnica poliszynela i nawet male dziecko to wie... ze > w tej sytuacji trzeba obnizyc czynsz!... > przeciesz to logiczne i oczywiste! Ale nie oczywiste dla urzędasa, u którego umiejętnośc logicznego myślenia została wyparta przez garść ekonomicznych bredni wyniesionych z PRL-u. > i az dziw bierze ze ludzie odpowiedzialni ze gospodarke lokalami, dostaja > pieniadze(pensje) za to ze nie wykonuja dobrze swojej pracy!... > Bo trzymanie pustych, nie wynajetych lokali to jest poprostu sabotaz!... i to > gdzie???!!!... w Srodmiesciu!!!... krecia robota!!!... przedewszystkim > przeciw mieszkancom Srodniecia! > Smiechu warte!! Dlatego miasto nie powinno zarządzac lokalami. Urzędnik (zwłaszcza powołany ze względu na koneksję a nie fachowość) nigdy nie będzie tak dobrze zarządzał powierzonym mu mieniem jak prywatny menedżer. Nie będe sie rozpisywał dlaczego, historia dostarczyła już dosyć dowodów. Dlatego maisto powinno sprzedać w cholerę te wszystkie lokale i niech zarządzają nimi nowi prywatni właściciele. Tylko wtedy lokale te będa rozkwitać, będą wyremontowane, dobrze zarządzane i atrakcyjne dla ludzi - rządy urzędasów to gwarancja stagnacji lub wręcz upadku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wojtek S. Re: Zamiast sklepów i kafejek... mamy Arkadię,... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 08:43 ...Carrefoury, Auchany. nie ma to jak amerykańska depresja miejska. Zanim się obudzisz, będzie... slums. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Automobilista Re: Zamiast sklepów i kafejek... mamy Arkadię,... IP: 62.233.175.* 25.10.04, 08:57 Slums będzie w centrum, jeśli z prywatnymi włascicielami centrów handlowych nadal będa próbowali konkurowac urzędnicy. Gospodarka komunalna nigdy nie sprosta konkurencji gospodarki prywatnej. Dlatego miasto czym prędzej powinno sprzedać właścicielom prywatnym poisiadane przez siebie nieruchomości, zamiast nieudolnie próbować nimi zarządzać. Odpowiedz Link Zgłoś
lewe_oko Re: Zamiast sklepów i kafejek... mamy Arkadię,... 25.10.04, 10:06 Jasne, że zmniejszyć czynsz - najlepszy przykład szłam parę dni temu chmielną i dopoero co otwarna kawiarnia "city point" juz zamyka podwoje, z podobnych przyczyn zamknięto też "małą czarną" na zgody. A co do stanu Warszawy - zgadzam się niestety z Wojtkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
kameleonka Re: Zamiast sklepów i kafejek... mamy Arkadię,... 25.10.04, 15:23 POPIERAM Czy bedziesz kandydować na Prezydenta W-wy? - bo masz moje poparcie. To co robi teraz miasto to wstyd w stosunku do innych stolic Europy!!!!!! A ja chcę miec dostęp w centrum do zwyczajnych sklepów, gdzie będę mogła kupić: bułki, sweter czy książki. Odpowiedz Link Zgłoś
kameleonka Re: Zamiast sklepów i kafejek... mamy Arkadię,... 25.10.04, 15:28 a gdzie zwyczajne polskie sklepy............... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Slawek.K Re: Zamiast sklepów i kafejek... mamy Arkadię,... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 15:38 > a gdzie zwyczajne polskie sklepy............... Przeniosły się do centrów handlowych, gdzie, przy wyższym czynszu, dostaje się jednak niepomiernie lepszą infrastrukturę, pęknięta rura nie zaprząta uwagi dzierżawcy dłużej niż telefon do administratora, no i tam przeniósł się też klient. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jolanta.c W Warszawie nie ma żadnej gospodarki lokalowej. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 22:55 Nie ma żadnego spójnego i rozsądnego programu gospodarką lokalową. Miasto jest właścicielem ogromnej liczby lokali użytkowych, z czego duża część, znajduje się w budynkach w stosunku do których, są zastrzeżenia byłych właścicieli. Wynajem wszystkich tych lokali odbywa się w/g różnych kryteriów. Są grupy najemców, którzy mogą przebierać w lokalach jak w ulęgałkach, a za wynajęcie płacą przysłowiową złotówkę. Następną grupą są najemcy wieloletni, którzy czynsz mają niewielki i nawet jak rezygnują z prowadzenia działalności to właśnie za względu na ten czynsz, poprzez różnego rodzaju umowy czy spółki, przekazują te lokale za odpowiednią opłatą (czy wykorzystują jeszcze inne sposoby?). To znaczy lokale zmieniają najemców z cichym przyzwolemiem U.M. z zachowaniem dotychczasowych przywilejów. Najmłodszą jest grupa najemców z konkursów i ci są w najgorszej sytuacji. Płacą najwyższe stawki, w umowie muszą zobowiązać sie do wykonania remontu na własny koszt bez prawa ubiegania się o zwrot poniesionych nakładów (regułą jest, że wszystkie lokale z list konkursowych posiadają status lokalu do remontu kapitalnego). Samo zawarcie umowy jest przedsięwzięciem niezmiernie kosztownym. Czynsz leci od daty umowy, mimo że klucze otrzymuje się po podpisaniu u notariusza oświadczenia o poddaniu się egzekucji w trybie art.777, w przypadku niewywiązywania się z umowy a w szczególności w przypadku zalegania w opłatach czynszu przez 2 mies. Za poświadczenie podpisu na tym oświadczeniu (nie całej umowy) notariusz pobiera opłatę procentową od wysokości 5 letniego czynszu. Oprócz tego trzeba wpłacić do ZAN kaucję w wysokosci 3 mies. czynszu i dostaje sie klucze. (czynsz leci już conajmniej 2 tygodnie)Trzeba teraz umówić się z komisją, która sporządzi protokół stanu technicznego lokalu. Teraz można planować remont, ale na wszystko musi wyrazić zgodę administracja. Wszystko na piśmie i odpowiedź otrzymuje się po około trzech tygodniach. Jeżeli planujemy poważniejszą przeróbkę, np. wymiana witryny musimy mieć zgodę wydz. architektury, tryb ten sam lecz może potrwać dłużej bo wymaga specjalistycznych rysunków i wizji na obiekcie. Czeka nas jeszcze wizyta w STOENie, bo musimy podpisać umowę o przydział mocy i czekać na założenie licznika.Potem możemy już wydawać pieniądze na remont. Należy pamiętać o założeniu wodomierza, bo jego brak może mieć fatalne skutki, Płaci się wtedy co mies. tzw. normę, ale po rozliczeniu roku administracja obciąży nas niedopłatą z całego budynku, nawet jak będziemy kożystać z lokalu tylko 5 dni w tygodniu przez 8 godz. przy zamontowanej 1 umywalce. Rozliczenie następuje koło połowy następnego roku, kiedy firmę dawno rozliczylismy i żadnej faktury nie dostaniemy. Po zakończeniu remontu znowu musimy poprosić o komisję, która fakt wykonania remontu uroczyście poświadczy protokółem i zleci zaplombowanie wodomierza. Teraz mozna zaczynać działalność. Wydaliśmy kupę forsy, czynsz leci przynajmniej od 3 mieś.(przy sprzyjających okolicznościaćh lub "życzliwym poparciu"). Nikt przy zdrowych zmysłach nie porwie się na taką imprezę, wiedząc że przy zwrocie budynku byłemu włascicielowi, może sobie umowę z miastem włożyć w buty. Z reguły po zmianie właściciela, albo trzeba się wynosić, albo przełknąć zaproponowany nowy czynsz. Tak czy inaczej zainwestowane pieniądze oddajemy w prezencie. Czeka nas jeszcze niespodzianka w postaci rocznego podatku od nieruchomości (od metra wynajmowanej powierzchni), Co ciekawsze jeżeli wynajmowane są np. trzy kondygnacje, to wszyscy płacą za m. Tym samym za jeden grunt podatek może być trzykrotny. Osobną sprawą jest użytkowanie wynajętego lokalu. Administrację interesuje tylko czynsz i obowiązki najemcy wymienione w umowie, obowiązki wynajmującego są czystą fikcją. Spróbujcie sobie zafundować szyld na zewnątrz to znowu następna droga przez mękę, albo za straszne pieniądze załatwicie sobie projekt wykonany przez osobę posiadającą uprawnienia budowlane, elektryczne jeżeli ma być podswietlany i dostaniecie zgodę na jego wykonanie, lub jak już będziecie mieli wszystkiego dość to sympatyczna pani podsunie Wam wizytówkę firmy która to wszystko za Was zrobi.(W/W uprawnienia muszą być skserowane i dołączone do projektu z zaświadczeniem przynależności do odpowiedniego stowarzyszenia włącznie). Autora artykułu zachęcam do odbycia wycieczki w celu obejrzenia lokali proponowanych przez miasto do wynajęcia, tylko broń boże samotnie bo moze się to żle skończyć. Odpowiedz Link Zgłoś