Lapanka w Wawie.....nie rozumiem????

01.11.04, 14:51
Wyobrazcie sobie, ze postanowilem sobie przejsc sie ze Starowki w strone
centrum. Prawo mi tego nie zabrania. Ide wiec sobie spacerowym krokiem, mijam
Barbakan i.....kiedy minalem ambasade chnska zatrzymuje mnie radiowoz i
bezceremonialnie jak do najgorszego kryminalisty i slysze, ze mam przygotowac
dokumenty itp itd. W swietle przepisow unijnych nie musialem ich miec miec
przy sobie. Mowie wiec, ze jestem w Mariott, podalem numer pokoju. Zaczeli
mnie spisywac, sprawdzac imiona matki, ojca. Przeszukanie torby, skad wracam
i dokad ide i.....czemu nie jestem w taki dzien na cmentarzu:))) Poniewaz
zadzwonil telefon odebralem go i po zakonczeniu rozmowy uslyszalem jeszcze,
ze musza sprawdzic moja komorke czy nie jest kradziona....o zgrozo. Potem
padla juz seria bezsensownych pytan typu jaki mam zawod, a jaki wykonuje,
gdzie mieszkaja rodzice i.....ile place za noc w Mariott i skoro jestem w
Warszawie i mieszkam w hotelu to po co tu przyjechalem i z kim sie mam
spotkac lub spotkalem. Zaznaczam, ze nie robilem zdiec, bylem trzezwy, nikogo
nie zaczepialem i nie probowalem przejsc na czerwonym swietle i nie sadze bym
swoim zachowaniem prowokowal do tego typu akcji. Sami potraficie sobie
wyobrazic jak czuje sie niewinny czlowiek czlowiek, otoczony dodatkowo przez
gapiow weszacych za sensacja. Dodam, ze w zyciu nie zaplacilem nawet mandatu
za parkowanie:))) Nasuwa mi to tylko taka refleksje, moze nawet kilka. Czy my
juz jestesmy w UE i policja bez podania powodu moze na srodku ulicy dokonac
przeszukania i wypytywac o szczegoly dotyczace mojego zycia. Gdzie my zyjemy
i gdzie sa granice dobrego smaku i kompetencji niedogolonych typow w
radiowozie. A drugi aspekt tego zdarzenia, to co miala znaczyc ta cala
akcja??? Czy wracamy do czasow kiedy mamy robic w gacie na widok radiowozu. A
do panow policjantow. Place podatki, nie kombinuje i skoro jestescie
utrzymywani za moje pieniadze to powinniscie mi sluzyc, nie ponizac i taka
dobra rada....zajmijcie sie zlodziejami, sutenerami i dresami. Po drugie i
chyba najwazniejsze GDZIE JESTESCIE W MOMENTACH KIEDY NAPRAWDE JESTESCIE
POTRZEBNI???
    • Gość: kixx Re: Lapanka w Wawie.....nie rozumiem???? IP: *.acn.waw.pl 01.11.04, 14:58
      a nie jestes czasem podobny do Bin Ladena
      • facefinder Re: Lapanka w Wawie.....nie rozumiem???? 01.11.04, 15:02
        Byc moze przesylanie zdiecia mija sie z celem, ale zapewniam, ze bylem dobrze,
        czysto ubrany, mialem czyste buty i nie smierdzalem alkoholem. Gdybym byl
        podobny bylbym zdziwiony zachowaniem tych mhm....plicjantow.
        • umfana Re: Lapanka w Wawie.....nie rozumiem???? 01.11.04, 15:21
          To przerażające co napisałeś...
          Ładnych parę lat temu w Centrum, w południe policjanci bezprawnie starali się
          wcisnąć mi mandat na sumę 200zl za:"przejście na czernowym świetle".To było
          kłamstwem, ponieważ światło zmieniło się na zielone...Po prostu chcieli w ten
          sposób wyłudzić kasę, albo wykazać się czymś w raporcie.Sama spisałam ich numery
          legitymacji i na tym stanęło!
    • sceptyk Re: Lapanka w Wawie.....nie rozumiem???? 01.11.04, 17:11
      Boje sie, ze Kixx zarzuci mi plagiat, ale chcialbym Wam, Kulczyk, poradzic,
      abyscie na drugi raz nie chodzili po Warszawie ukryci pod turbanem.

      PS. Oczyszczone buty jedynie zwiekszaja podejrzenie.
      • szepiet.07 Re: Lapanka w Wawie.....nie rozumiem???? 01.11.04, 18:03
        Tak, toczno!
      • Gość: kixx Re: Lapanka w Wawie.....nie rozumiem???? IP: *.acn.waw.pl 01.11.04, 18:15
        przyzwyczailem sie,Sceptyk
        nawet na pomysl zalozenia pierwszego klubu pilkarskiego w Warszawie
        wpadliscie po nas
        • atob Re: Lapanka w Wawie.....nie rozumiem???? 01.11.04, 22:25
          Gość portalu: kixx napisał(a):

          > przyzwyczailem sie,Sceptyk
          > nawet na pomysl zalozenia pierwszego klubu pilkarskiego w Warszawie
          > wpadliscie po nas


          Bylismy na wojnie ...:)
          Sceptyk jest jednym z Nas ???;)
          • sceptyk Re: Lapanka w Wawie.....nie rozumiem???? 01.11.04, 22:35
            Ale co ten Walter wyprawia z Legia? Kubickiego wywalili, nastepcy nie znalezli,
            pilkarzy nowych (i swietnych) nie widac, chlopaki graja coraz gorzej... Moze on
            przejal Legie w tajnej misji, na zlecenie Wisly i Polonii?
    • Gość: lll To był twoj dzisiejszy sen, czy fantasmagoria ? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.11.04, 19:39
      Trzeba przyznać, że wyobrażnię to masz.A może brałeś kiedyś udział w takiej
      akcji i to co opisałeś znasz z autopsji sprzed lat?
      • Gość: anka Re: To był twoj dzisiejszy sen, czy fantasmagori IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.11.04, 21:37
        Nienormalny jesteś!
        Zarzucasz policji,że nie ma w jej ważnych sprawach,ale jak do cholery ma te
        sprawy rozwiązywać?Między innymi robi to przez takie działania.Skąd
        wiesz,dlaczego akurat Ciebie zhaltowali?Może był powód.Czy zaraz trzeba być
        pijanym i śmierdzieć,żeby być przez policję sprawdzanym?W końcu oni nie tylko
        pijakami mają sią zajmować.A może masz gębę jakąś taką z listu gończego??? :))
        Albo chcesz ochrony policji ze wszystkimi tego konsekwencjami także takimi,że
        czasem wylegitymuje/sprawdzi kogoś przez pomyłkę albo ta policja faktycznie nic
        nie będzie robić,bo nagle obywatel się strasznie zbulwersował,że musiał o sobie
        coś powiedzieć.
    • Gość: obywatel Re: Lapanka w Wawie.....nie rozumiem???? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.11.04, 22:44
      Niema się co gorączkować. Nosic przy sobie dokumenty. Okazywać na żądanie
      uprawnionych organów. Gdy nie masz nic na sumieniu, to nie masz sie czego bać.
      Taka ich niewdzięczna robota. Sprawdzą , przepytają, i pojadą dalej.
    • roody102 Re: Lapanka w Wawie.....nie rozumiem???? 01.11.04, 23:50
      Okoliczność dziwne, ale procedura raczej rutynowa. Ja swego czasu miałem
      podobną (dokumenty noszę, więc pokazałem, sprawdzenie komórki, zerknięcie do
      plecaka, standardowe pytania z serii co, gdzie, kiedy i z kim) tyle że było to
      blokowisko, 2 albo 3 w nocy, bluza z kapturem, luźne spodnie, wracałem z
      imprezy w stanie lekkiego zmęczenia przez parking czyli ja się ewidentnie
      kwalifikowałem do zbadania... Także okoliczności Twojej kontroli dość dziwne,
      ale sam przebieg jest standardem.

      Swoją drogą ja byłem wtedy tak pozytywnie zaskoczony, że w nocy moje osiedle
      zwiedza pieszy patrol policji, że w ogóle nie miałem pretensji.

      Mnie się osobiście bardzo podoba, że spisują numery IMEI komórek. Szansa, że
      trafią na kradzioną nie jest wcale taka mała, biorąc pod uwagę plagę kradzieży.
      Sam tylko dlatego poszedłem kradzież swojej zgłosić, że właśnie wcześniej przy
      rutynowej kontroli spisali numer. Nie żebym liczył, że odzyskam...
      • facefinder Re: Lapanka w Wawie.....nie rozumiem???? 03.11.04, 14:38
        Jak widze poczucie wolnosci ludzi ktorzy odwiedzaja forum jest bardzo niskie.
        Gratuluje pasywnego zachowania i zycze powodzenia. Nie mam slow na to
        wszystko...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja