Idziemy na wojnę...

04.11.04, 20:20
...znaczy... na debatę.
Trzymajcie kciuki za rozwojem Warszawy.
    • Gość: PIOTR Po was choćby potop IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.11.04, 21:36
      Po was choćby potop
    • Gość: PIOTR Re: Idziemy na wojnę... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.11.04, 23:11
      obejrzałem. trudno powiedzieć żeś wrócił na tarczy. Dyskusja nijaka. Kto tam
      zaprosił nieudacznika Pola i Opawskiego?. I tego ekonomiste ekologa?
      Nie wypadliscie zbyt dobrze,ale też szans wam nie dano zbyt duzych. Mogłem iśc
      spać wczesniej,szkoda czasu.

      Miałeś pamachać lewą łapką!!! I co? To który tam byłeś?
      • Gość: Dusza Re: Idziemy na wojnę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 23:27
        Dyskusja jakich wiele , czyli jak zrobić by wszystkich uszczęśliwić a nikomu się nie narazić .

        Zabrakło mi jedynego pytania na tej debacie : co będzie, jak nie odkorkujemy Warszawy ???

        Nawet tory nie pomogą . A tymbardziej rowery.
        I wyzywanie się od różnych najróżniejszych też nie pomoże .

    • Gość: kixx Re: Idziemy na wojnę... IP: *.acn.waw.pl 04.11.04, 23:20
      Ja Ciebie Vampir skads znam
      nie wiem skad
      nie jest to bliska znajomosc,bo wiedzialbym skad
      o ile ten w pierwszym rzedzie to byles Ty oczywiscie
      a z programu niewiele wynikalo
      kilka ciekawych opinii i wiec wyborczy paru politykow,jacy to oni sa wspaniali
      i jak to dbaja o dobro nas maluczkich
      nawet ciezko ocenic wynik tej debaty,ale gdybym musial wskazalbym na
      zwolennikow chocby z tej przyczyny,ze ich wypowiedzi ,w przeciwienstwie do
      wypowiedzi przeciwnikow mniej graly na emocjach,a wiecej opieraly sie na logice
      ale tego mozna bylo sie spodziewac juz po przeczytaniu paru watkow na forum
      • Gość: gość Re: Idziemy na wojnę... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.11.04, 23:25
        > nawet ciezko ocenic wynik tej debaty,ale gdybym musial wskazalbym na
        > zwolennikow chocby z tej przyczyny,ze ich wypowiedzi ,w przeciwienstwie do
        > wypowiedzi przeciwnikow mniej graly na emocjach,a wiecej opieraly sie na logice

        Który był taki "logiczny", "piosenkarka" Igras, ten napalony studencik z czymś w
        rodzaju mini-irokeza na głowie, czy ten młokos w garniturku, który chciał się
        odezwać, ale nie dał rady? SISKOMando poległo, trochę nerwowych krzyków, dużo
        machania plakatem "tak", nic konkretnego.
        • Gość: Dusza Re: Idziemy na wojnę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 23:31
          Ci co byli na "nie " też nic konstruktuwnego nie powiedzieli.
          Kampania Dobrych Wujków ruszyła.
        • Gość: kixx Re: Idziemy na wojnę... IP: *.acn.waw.pl 04.11.04, 23:34
          oczywiscie radny Zoliborza byl bardzo merytoryczny:)
          do tego jeszcze ekonomista z Zielonych,ktorego teorie mogly wzbudzic tylko
          usmiech politowania
          do tego dodalbym jeszcze notoryczne zagluszanie i przerywanie wypowiedzi
          przeciwnej strony,ktore jak zawsze bylo norma w debatach telewizynych,ale u
          przeciwnikow przekroczylo wszelkie normy


          acz zdaje sobie sprawe,ze punt widzenia zalezy od punktu siedzenia
          uczciwie rzecz biorac byl nawet nie remis,ale brak rozstrzygniecia
          • jaa_ga Re: Idziemy na wojnę... 05.11.04, 01:43
            A co powiesz, kixxie, o wypowiedzi Eichelbergera?
            Przyznam, że będąć w ferworze dyskusji, trudno na zimno oceniać,
            ale kiedy usłyszałam te bzdury, to chyba Mu wtargnęłam w wątek,
            bo mi to na bukoliki zaczęło wyglądać:))
            A generalnie - wiedzieliśmy w co się pakujemy,
            ale MUSIELIŚMY tam być. Dla zdrowej równowagi. Dla uświadomienia ludziom,
            że SĄ zwolennicy Warszawskiej Obwodnicy po prostu:)
            Na programy sponsorowane przez LOP-y i Gaje nie jesteśmy
            z oczywistych powodów zapraszani.
            A debata jest Durczoka i VIP-ów i jak słusznie zauważyłeś-
            stanowiliśmy tło.
            PS. Na dobry początek - dobre i to:))
            A Obwodnica Miejska BĘDZIE, kochani, BĘDZIE:))
            • more.more.more i po wojnie?? 05.11.04, 08:33
              2 pytania
              kto jest taki kochany?

              czy macie nadzieję na order orła białego za walkę o lepsze jutro na wszystkich
              frontach?
              mam nadzieję że otrzymacie
              należy się wam
              od publiczności przy tv odbierzecie dodatkowo
              Wstęgę Białej Spaliny za całokształt
        • Gość: a Re: Idziemy na wojnę... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.11.04, 23:34
          > Który był taki "logiczny",

          Może ta biedaczka, która razem z córką uwielbia wdychać spaliny?
      • vampi_r Re: Idziemy na wojnę... 05.11.04, 02:04
        Gość portalu: kixx napisał(a):

        > Ja Ciebie Vampir skads znam
        > nie wiem skad
        > nie jest to bliska znajomosc,bo wiedzialbym skad
        > o ile ten w pierwszym rzedzie to byles Ty oczywiscie

        To nie ja, ja siedzialem w drugim rzędzie. Chcąc niechcąc musialem zamknąc krąg zwolenników, gdyż wiedziałem, że tuz obok zasiądą przeciwnicy (jak zwykle agresywni). My wchodziliśmy pierwsi - jako gospodarze (to "ekolodzy" byli naszymi gośćmi).Akurat na skraju zwolenników usiadlo dziewczę. Ja obok niej, by dziewczę nie musialo siedziec obok tego Pana, co zasiadł koło mnie (oczywiście nie wiedziałem kto zasiądzie obok z drugiej strony, ale przeczucie mnie nie zmyliło).
        To był najwyraźniej jakiś radiomariowiec, bo co chwila rzucał bluzgami.

        > a z programu niewiele wynikalo
        > kilka ciekawych opinii i wiec wyborczy paru politykow,jacy to oni sa wspaniali
        > i jak to dbaja o dobro nas maluczkich
        > nawet ciezko ocenic wynik tej debaty,ale gdybym musial wskazalbym na
        > zwolennikow chocby z tej przyczyny,ze ich wypowiedzi ,w przeciwienstwie do
        > wypowiedzi przeciwnikow mniej graly na emocjach,a wiecej opieraly sie na logice
        >
        > ale tego mozna bylo sie spodziewac juz po przeczytaniu paru watkow na forum

        Posłuchaj - taka forma programu. Wśród naszych zwolenników jest wiele osób którym taka formuła nieodpowiadala i odmówili nam wzięcia udziału.
        Ktoś musial jednak przyjść i pokazac TAK.
        W sunie o to nam chodziło. Nie liczyliśmy na wielą dyskusję widowni.
        • Gość: a Re: Idziemy na wojnę... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.11.04, 07:53
          >My wchodziliśmy pierwsi - jako gospodarze (to "ekolodzy" byli naszymi gośćmi).

          Dobrze się czujesz?
          Fajnie, że nie zapomnieliście zaprosić innych swoich gości: Durczoka, Pola,
          Frasyniuka...
        • more.more.more Re: Idziemy na wojnę... 05.11.04, 08:30
          Ja obok niej, by dziewczę
          > nie musialo siedziec obok tego Pana, co zasiadł koło mnie (oczywiście nie wied
          > ziałem kto zasiądzie obok z drugiej strony, ale przeczucie mnie nie zmyliło).

          no no :)
          obrońca całą gębą :):):):):):):)
          biedny człowieczek musi się dowartościować :):):)
    • Gość: x Tradycyjna DEBILBATA IP: *.acn.waw.pl 04.11.04, 23:31
      • more.more.more Perfekt z Placu Broni :) 04.11.04, 23:51

        szkoda tylko że SISKOM nie miał plakietek kto vampir i kto baba jaga :)
        podobno są "jawni" ... :)

        zaraz wszyscy wrócą do domku i przeleją swe żale na forum :)

        jak dla mnie
        ...
        wygrał Durczok :)
        było śmieszno i straszno :)


        już czas już czas
        myć zęby
        i iść spać :)

        żegnam was
        to koniec
        co będzie jutro
        odpowie wiatr :)

        pozdr
        • feelek Re: Perfekt z Placu Broni :) 05.11.04, 00:32
          to nie tak, nie mieli plakietek bo to byłoby śmieszne /nieczytelne dla ludzi
          spoza netu
          wiem bo tam byłem, wiem która to Jaa_ga, który Vampir, który Yasio,Wydra
          wiem bo mi się przedstawili
          ale wiesz net to takie specyficzne medium gdzie fajnie zostać trochę anonimowym
          trochę tak jak Piotr Kaczkowski z Trójki, który programowo nigdy nie pokazuje
          twarzy a przecież nie bo się boi.
          A sam udział? Było fajnie, żadnych żali tu ode mnie nie usłyszysz
          no szkoda, że nie wszystko dało się powiedzieć ale takie są prawa takiego
          programu
          -----------------
          A2 przez Ursynów? Tak, poproszę!
          • more.more.more Re: Perfekt z Placu Broni :) 05.11.04, 08:28
            no to się cieszę że się dobrze bawiliście
            ja przed tv również :)

            pozdr
Inne wątki na temat:
Pełna wersja