Gdzie Nas najbardziej nie lubią?

27.08.01, 16:48
Wydaje mi się że chyba jednak w Poznaniu a nie jak sie zwykło sądzić w
Krakowie. Chociaż jak jeden Krakus dowiedział się że jestem z Warszawy to
spytał: ''Przepraszam, Warszawa to gdzies koło Pruszkowa?''. Pozdro. My
Warszawiacy i tak lubimy całą Polskę, prawda?
    • Gość: sloggi Re: Gdzie Nas najbardziej nie lubią? IP: *.system.net.pl 27.08.01, 16:50
      Ja nie mam uprzedzeń do nikogo i z nikąd.
      • nocomment Re: Gdzie Nas najbardziej nie lubią? 27.08.01, 16:52
        Gość portalu: sloggi napisał(a):

        > Ja nie mam uprzedzeń do nikogo i z nikąd.

        No właśnie. Wytłumacz to Lechito-klonom.

    • Gość: max Re: Gdzie Nas najbardziej nie lubią? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.08.01, 17:06
      w Olsztynie :))
      • Gość: michal Re: Gdzie Nas najbardziej nie lubią? IP: *.zigzag.pl 27.08.01, 18:10
        no,ja skromnie wskazuje za Lodz
    • Gość: lol Re: Gdzie Nas najbardziej nie lubią? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.01, 18:59
      W Warszawie??? :)
    • eela Re: Gdzie Nas najbardziej nie lubią? 28.08.01, 09:46
      Wydaje mi się, że w Poznaniu

      PS do nocomenta
      Gdzies przeczytałam, ze byłeś załozycielem tego forum. Czy mógłbys napisać,
      jakie były poczatki no i w ogóle całą historię. Gdy ja dobiłam, to forum juz
      się dobrze kręciło
      • nocomment Re: Gdzie Nas najbardziej nie lubią? 28.08.01, 11:20
        eela napisał(a):

        > Wydaje mi się, że w Poznaniu
        >
        > PS do nocomenta
        > Gdzies przeczytałam, ze byłeś załozycielem tego forum. Czy mógłbys napisać,
        > jakie były poczatki no i w ogóle całą historię. Gdy ja dobiłam, to forum juz
        > się dobrze kręciło

        Nie byłem założycielem forum regionalnego ''Warszawa'' tylko forum
        miejskiego ''Wesoła'', tj. przesłałem mejlem do ''stołków'' propozycję założenia
        takiego forum. A z tego co pamiętam to jak ja dobiłem na to forum (chyba marzec
        albo kwiecień) to Ty już byłaś. Tak czy siak pozdrawiam!
        • eela Re: Gdzie Nas najbardziej nie lubią? 28.08.01, 12:06
          A mnie się wydawało, ze jak ja doszłam, to Ty juz byłes. Tez pozdrawiam
    • Gość: Edward eks Krakus IP: 157.25.130.* 28.08.01, 10:53
      jak podjąłem decyzję, że przyjeżdżam do Warszawy, to natychmiast ujawniło się
      kilku anty warszawsko nastawionych i...

      Tutaj jakoś nie spotkałem ani jednego anty krakusa, i dobrze. Jednak w tym
      Krakowie to zapyziali są.

      Pocieszcie się jednak, że niechęć do ludzi w stolicy to nie tylko polska
      specjalność. To samo mają Londyn, Paryż itd.

      Więc najlepiej olać ich i zająć się czymś przyjemniejszym.

      Pozdro
      • arktur Re: eks Krakus 28.08.01, 11:25
        witam w wawie :))))))
      • Gość: Warschau Re: Troszkę o lubieniu i nielubieniu.... IP: *.nm.matrix.pl 28.08.01, 11:26
        Mądre słowa. Żeby tylko tak wszyscy myśleli.
        jak w każdym mieście tak i w Warszawie znajdą się głupcy,
        idioci i chamy. Ale biorąc pod uwagę liczbę mieszkańców
        stolicy a innych miast logiczne jest, ze odsetek prymitywów w Warszawie może być
        większy. Takie są reguły matematyczne, takie są zasady rachunku
        prawdopodobieństwa...Nieprawdaż? A to, ze mieszkańcy innych rejonów zauważają
        tylko takich warszawiaków - cóż to juz ich problem. Ja na całe szczęście taki
        nie jestem, staram się być miły i uprzejmy dla wszystkich. Po prostu szanuję
        innych ludzi - nieważne skąd pochodzą...A co czesto mnie za to spotyka?
        Obrzucanie błotem, wyzwiska itp. Czasem wtedy człowiek, obracjąc się w takim
        prowincjonaliźmie netowym upodabnia swój sposób rozumowania do swoich
        dyskutantów....
        • arktur Re: Troszkę o lubieniu i nielubieniu.... 28.08.01, 12:15
          niestety chamy, oszolomy i idioci sa bardziej widoczni, a ze odsetek w wawie ich jest wiekszy takze mamy taka
          latke.
        • nocomment Re: Troszkę o lubieniu i nielubieniu.... DO WARSCHAU 28.08.01, 13:52
          Gość portalu: Warschau napisał(a):

          > Mądre słowa. Żeby tylko tak wszyscy myśleli.
          > jak w każdym mieście tak i w Warszawie znajdą się głupcy,
          > idioci i chamy. Ale biorąc pod uwagę liczbę mieszkańców
          > stolicy a innych miast logiczne jest, ze odsetek prymitywów w Warszawie może by
          > ć
          > większy. Takie są reguły matematyczne, takie są zasady rachunku
          > prawdopodobieństwa...Nieprawdaż? A to, ze mieszkańcy innych rejonów zauważają
          > tylko takich warszawiaków - cóż to juz ich problem. Ja na całe szczęście taki
          > nie jestem, staram się być miły i uprzejmy dla wszystkich. Po prostu szanuję
          > innych ludzi - nieważne skąd pochodzą...A co czesto mnie za to spotyka?
          > Obrzucanie błotem, wyzwiska itp. Czasem wtedy człowiek, obracjąc się w takim
          > prowincjonaliźmie netowym upodabnia swój sposób rozumowania do swoich
          > dyskutantów....


          Masz 100% racji. Ale z reguł arytmetyki oprócz tego że w Warszawie jest najwięcej
          drechów, idiotów, bandytów, prowokatorów i (tfu!) pracowników TEPSY wynika
          również, że najwięcej jest także uczciwych ludzi, fajnych kolesi, ładnych
          panienek i antyglobalistów! ;)) Pozdro!
Pełna wersja