Gość: Smart Man
IP: 5.2.* / *.chello.pl
10.11.04, 14:29
miasta.gazeta.pl/radom/1,35219,2378579.html
Drugim torem do Warszawy?
Artur Farbiszewski 05-11-2004 , ostatnia aktualizacja 05-11-2004 19:01
Inżynierowie, urzędnicy, parlamentarzyści i samorządowcy chcą budować drugi
tor z Radomia do Warki. Kiedy? Nie wiadomo. Pewne jest jedno - koszt będzie
gigantyczny
Szacunkowy koszt modernizacji całej linii z Radomia do Warszawy i budowy
drugiego toru z naszego miasta do Warki to miliard złotych. (...)
- Opowiadamy się za drugim torem - mówił wczoraj podczas inauguracyjnego
spotkania tego gremium Waldemar Fabirkiewicz, prezes radomskiego oddziału
Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Komunikacji.(...)
Jakie cele stawia przed sobą komitet? - Chcemy, by do Warszawy jechało się
szybciej i bezpieczniej - mówi Fabirkiewicz. Dzięki modernizacji linii
pociągi będą pędziły z prędkością 160 km/h. A czas podróży do stolicy spadnie
poniżej godziny (teraz pociągiem zwykłym jedziemy ponad 2 godz., pospiesznym
100 min).
(...)
Konkretów na spotkaniu było niewiele. Jest za to chwytliwe hasło, które
przyświeca lobbystom - "region bogaty bogactwem infrastruktury". -
Najważniejsze, że w ogóle doszło do tej inicjatywy.
(...)
Wiadomo jedno - gigantycznych kosztów przedsięwzięcia na pewno nie udźwigną
samorządy.
- My na to kasy nie mamy. Możemy jedynie prosić parlamentarzystów - mówił
wprost przedstawiciel świętokrzyskiego urzędu marszałkowskiego. Dlatego
samorządowcy z Mazowsza i Kielecczyzny zwarli szeregi, by skuteczniej
zabiegać o pieniądze "na górze". - Liczymy, że parlamentarzyści uwzględnią w
budżecie pieniądze na nasze cele - mówił Fabirkiewicz. Przyznał, że dlatego
też zaprosił do komitetu senator Wiesławę Sadowską z SdPl i posłankę Ewę
Kopacz z PO (w jej zastępstwie pojawił się radny Wiesław Wędzonka).
Pozamykane budżety
Nie obejdzie się bez wsparcia unijnego. - Od maja pojawiła się taka szansa i
chcemy z niej skorzystać - tłumaczy Fabirkiewicz.
Kiedy pojedziemy do Warszawy drugą nitką? Nie wcześniej niż za 10 lat. -
Chcę, by w Narodowym Planie Rozwoju na lata 2007-2013 pieniądze na sto
procent się znalazły - planuje Fabirkiewicz. Wcześniej szans raczej nie ma.