Pitolenie.

30.04.02, 22:23
Dzis trzeba było ostatecznie oddac /lub przesłac poczta/ PITy.Nie wiem jak Wy,
ale ja dzisiejszy dzien nie wspominam sympatycznie.Musiałem dopłacic.:(
    • eela Re: Pitolenie. 30.04.02, 22:30
      A mnie mają zwrócic :-)). Juz sie doczekac nie mogę. Dla mnie to bedzie bardzo
      miły dzień :-)
      • k_rzyzak Re: Pitolenie. 30.04.02, 22:33
        eela napisał(a):

        > A mnie mają zwrócic :-)). Juz sie doczekac nie mogę. Dla mnie to bedzie bardzo
        > miły dzień :-)

        Troche Ci zazdroszcze.Może w przyszłym roku pomyśle o tym wczesniej.Żal mi tych
        2.300 :(
        • eela Re: Pitolenie. 30.04.02, 22:40
          Mnie tez by było szkoda :-), trzeba było w cos zainwestować, jakis remoncik,
          czy cos w tym rodzaju...
      • Gość: beata_ Re: Pitolenie. IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 30.04.02, 22:33
        Dla mnie już był - szkoda, że tak krótko trwał:(( Ale dziurę budżetową udało mi
        się jakoś załatać:-)))
        • eela Re: Pitolenie. 30.04.02, 22:42
          Ja niestey będe miała nadal. Musze zainwestowac w porządny komputer i monitor.
          • k_rzyzak Re: Pitolenie. 30.04.02, 22:45
            eela napisał(a):

            > Ja niestey będe miała nadal. Musze zainwestowac w porządny komputer i monitor.

            Nie jestem nowicjuszem.Robiłem co mogłem ,ale tyle ,aż wyszło.
            Cóż.....
            Smutno mi Boże!
    • Gość: palker Re: Pitolenie. IP: *.dialup.warszawa.pl 30.04.02, 22:54
      Dla mnie 30.kwietnia o północy to najcudowniejszy moment w życiu. Nareszcie mam
      spokój na czas jakiś. Jeszcze ze dwie godziny temu byłem przyzywany do pomocy w
      pitoleniu:-)
      • k_rzyzak Re: Pitolenie. 30.04.02, 22:58
        O szczęsliwcy!
        Wygląda na to ,że tylko ja jeden dostałem po kieszeni.
        Tacy to pozyją!
        • Gość: beata_ Re: Pitolenie. IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 30.04.02, 23:01
          Nie martw się - było jeszcze paru takich pechowców...
          • k_rzyzak Re: Pitolenie. 30.04.02, 23:06
            Gość portalu: beata_ napisał(a):

            > Nie martw się - było jeszcze paru takich pechowców...

            O Boska!
            dzieki Ci za Twe cudne słowa pociechy...
            Cóz mi po nich kiedy kieszeń pusta i dusza taka chora...
            Te Urzędy Skarbowe to jakas chyba zmora ?
            • Gość: beata_ Re: Pitolenie. IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 30.04.02, 23:14
              k_rzyzak napisał(a):

              > Gość portalu: beata_ napisał(a):
              >
              > > Nie martw się - było jeszcze paru takich pechowców...
              >
              > O Boska!
              > dzieki Ci za Twe cudne słowa pociechy...
              > Cóz mi po nich kiedy kieszeń pusta i dusza taka chora...
              > Te Urzędy Skarbowe to jakas chyba zmora ?

              Słowa pociechy, kiedy kieszeń próżna
              niewiele pomogą, uwaga Twa słuszna...
              Zmora ta przeklęta wciąż nas dręczyć będzie,
              lecz rok mamy cały - nie myśl o Urzędzie
      • Gość: beata_ Re: Pitolenie. IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 30.04.02, 22:58
        Gość portalu: palker napisał(a):

        > Dla mnie 30.kwietnia o północy to najcudowniejszy moment w życiu. Nareszcie mam
        >
        > spokój na czas jakiś. Jeszcze ze dwie godziny temu byłem przyzywany do pomocy w
        >
        > pitoleniu:-)

        Obyś w złą godzinę nie wymówił - do północy jeszcze trochę zostało:-))
        (tfu!)
        • Gość: palker Re: Pitolenie. IP: *.dialup.warszawa.pl 30.04.02, 23:07
          Gość portalu: beata_ napisał(a):

          > Gość portalu: palker napisał(a):
          >
          > > Dla mnie 30.kwietnia o północy to najcudowniejszy moment w życiu. Nareszci
          > e mam
          > >
          > > spokój na czas jakiś. Jeszcze ze dwie godziny temu byłem przyzywany do pom
          > ocy w
          > >
          > > pitoleniu:-)
          >
          > Obyś w złą godzinę nie wymówił - do północy jeszcze trochę zostało:-))
          > (tfu!)

          Komórka wyłączona, numer tepsowski zajety przez modem, maili nie odbieram jeszcze
          przez godzinę:-) Mam wakacje przecież:-)
          • Gość: beata_ Re: Pitolenie. IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 30.04.02, 23:15
            Gość portalu: palker napisał(a):

            > Gość portalu: beata_ napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: palker napisał(a):
            > >
            > > > Dla mnie 30.kwietnia o północy to najcudowniejszy moment w życiu. Nar
            > eszci
            > > e mam
            > > >
            > > > spokój na czas jakiś. Jeszcze ze dwie godziny temu byłem przyzywany d
            > o pom
            > > ocy w
            > > >
            > > > pitoleniu:-)
            > >
            > > Obyś w złą godzinę nie wymówił - do północy jeszcze trochę zostało:-))
            > > (tfu!)
            >
            > Komórka wyłączona, numer tepsowski zajety przez modem, maili nie odbieram jeszc
            > ze
            > przez godzinę:-) Mam wakacje przecież:-)

            No to 'maj' te wakacje - do maja jeszcze 46 minut:-))
          • garma Re: Pitolenie. 30.04.02, 23:20
            Ja wczoraj zdałam sprawozdanie w urzędzie, mam pewne wątpliwości czy wszystko
            wypełniłam. Co roku sobie obiecuję, że nie będę zostawiać tego na ostatnią
            chwilę, ale niestety nie udaje mi się dotrzymać tego postanowienia.
            • Gość: palker Re: Pitolenie. IP: *.dialup.warszawa.pl 30.04.02, 23:26
              garma napisał(a):

              > Ja wczoraj zdałam sprawozdanie w urzędzie, mam pewne wątpliwości czy wszystko
              > wypełniłam. Co roku sobie obiecuję, że nie będę zostawiać tego na ostatnią
              > chwilę, ale niestety nie udaje mi się dotrzymać tego postanowienia.

              Garmuniu, przecież oferowalem na praskim swoje usługi dla przyjaciół. W razie
              czego pomogę ci zrobić korektę zeznania:-)
              • garma Re: Pitolenie. 30.04.02, 23:32
                Gość portalu: palker napisał(a):


                > Garmuniu, przecież oferowalem na praskim swoje usługi dla przyjaciół. W razie
                > czego pomogę ci zrobić korektę zeznania:-)

                Wiem, wiem, ale było już za późno, żeby Ci zawracać głowę :-) Zastanawiałam się
                nad takim problemem: jeśli z kimś zawarłam umowę na umowę-zlecenie i odebrałam
                pieniądze za tę pracę, a zleceniodawca nie przysłał mi PIT-a, to mam to
                uwzględniać w swoim zeznaniu czy nie ?
                • Gość: palker Re: Pitolenie. IP: *.dialup.warszawa.pl 30.04.02, 23:55
                  garma napisał(a):

                  > Gość portalu: palker napisał(a):
                  >
                  >
                  > > Garmuniu, przecież oferowalem na praskim swoje usługi dla przyjaciół. W ra
                  > zie
                  > > czego pomogę ci zrobić korektę zeznania:-)
                  >
                  > Wiem, wiem, ale było już za późno, żeby Ci zawracać głowę :-) Zastanawiałam się
                  >
                  > nad takim problemem: jeśli z kimś zawarłam umowę na umowę-zlecenie i odebrałam
                  > pieniądze za tę pracę, a zleceniodawca nie przysłał mi PIT-a, to mam to
                  > uwzględniać w swoim zeznaniu czy nie ?

                  Interesuje mnie, czy zleceniodawca wyliczył, potrącił i odprowadził do UD
                  zaliczkę na podatek od tej umowy. Skontaktuj się ze zleceniodawcą. Często
                  zleceniodawcy mylą Urzędy Skarbowe i wysyłają PIT 8B wg miejsca swojej siedziby a
                  nie miejsca zamieszkania zleceniobiorcy. Po pewnym czasie wychodzi to na wierzch.
                  Jak nie uwzględniłaś tego w zeznaniu możesz złożyć korektę. Ale najpierw dowiedz
                  się "co jest grane":-)
                  • garma Re: Pitolenie - do Palkera 01.05.02, 00:06
                    Ja to uwzględniłam w swoim zeznaniu, ale nie mam PIT-a od zleceniodawcy
                    i w związku z tym nie wiem, czy zleceniodawca odprowadził zaliczkę na podatek.
                    Jeżeli nie wysłał, to w urzędzie stwierdzą, że zeznaję niezgodnie z PIT-8B
                    i mnie wezwą do siebie w celu udzielenia wyjaśnień. Na samą myśl słabo mi się
                    robi... Ze zleceniodawcą mogę porozumieć się tylko listownie, bo nie mam jego
                    nr-u telefonu, więc sam rozumiesz, że jest to pewne utrudnienie :-)
                    • Gość: palker Re: Pitolenie - do Palkera IP: *.dialup.warszawa.pl 01.05.02, 00:15
                      Najważniejsze, że złozyłaś zeznanie w terminie. A US nie taki straszny, jak go
                      malują. Bezboleśnie sprostować da się wszystko, więc śspij spokojnie i tylko
                      zleceniodawcę gnęb o wieści :-)
                      • garma Re: Pitolenie - do Palkera 01.05.02, 00:27
                        Zastanawiam się też nad tym, czy US sprawdza poprawność wszystkich zeznań.
                        Jeśli z moich wyliczeń wynika, że nadpłaciłam podatek, to czy US przed wypłatą
                        sprawdza czy zeznanie jest prawidłowo wypełnione. Jeśli bowiem nie sprawdza, to
                        można sobie wyobrazić taką sytuację, że US "złośliwie" wypłaca rzekomą
                        nadpłatę, a potem wykywa błąd i każe płacić karę. Czy jest coś takiego
                        w dzisiejszych czasach możliwe, czy ja wymyślam s-f rodem z PRL-u ?
                        • Gość: palker Re: Pitolenie - do Palkera IP: *.dialup.warszawa.pl 01.05.02, 00:33
                          garma napisał(a):

                          > Zastanawiam się też nad tym, czy US sprawdza poprawność wszystkich zeznań.
                          > Jeśli z moich wyliczeń wynika, że nadpłaciłam podatek, to czy US przed wypłatą
                          > sprawdza czy zeznanie jest prawidłowo wypełnione. Jeśli bowiem nie sprawdza, to
                          >
                          > można sobie wyobrazić taką sytuację, że US "złośliwie" wypłaca rzekomą
                          > nadpłatę, a potem wykywa błąd i każe płacić karę. Czy jest coś takiego
                          > w dzisiejszych czasach możliwe, czy ja wymyślam s-f rodem z PRL-u ?

                          Co prawda system podatkowy u nas tkwi po uszy w fiskaliźmie PRL-owskim, ale zanim
                          ci przyślą tę nadpłatę za parę miesięcy, zdążysz wszystko wyprostować:-)
                          • garma Re: Pitolenie - do Palkera 01.05.02, 00:42
                            Tak czy siak o podatkach nie można nie myśleć, a myślenie o nich nie jest dla
                            mnie przyjemne. Dlatego najbardziej by mi odpowiadała taka sytuacja, że wszyscy
                            płacą podatek w wysokości dajmy na to 15% od swoich dochodów bez względu na
                            wysokość tych dochodów, bez żadnych odliczeń i ulg , no może poza jedną
                            związaną z utrzymywaniem dzieci.
                            • Gość: palker Re: Pitolenie - do Palkera IP: *.dialup.warszawa.pl 01.05.02, 01:00
                              Pod podatkiem liniowym podpisuję się obiema rękami, choć pozornie jest to wbrew
                              moim interesom zawodowym :-)
                              • garma Re: Pitolenie - do Palkera 01.05.02, 01:16
                                Przed chwilą znalazłam na stronie Rzeczpospolitej taką informację:

                                "Co ważne: zwrot nadpłaty nie jest równoznaczny z tym, że urząd skarbowy
                                sprawdził zeznanie podatkowe pod każdym względem i uznał je za prawidłowe, że
                                zgodził się ze wszystkimi odliczeniami. Jeżeli jakieś punkty zeznania budzą
                                wątpliwości, w razie wykrycia oczywistych błędów przed dokonaniem zwrotu urząd
                                powinien wezwać podatnika do korekty."

                                Zauważ: "powinien", co wcale nie oznacza, że musi...
                                Czyli niestety ja będę musiała jeszcze sie trochę pomęczyć nad tymi
                                wyliczeniami.

                                Zastanawiam się, co stoi na przeszkodzie wprowadzenia podatku liniowego, bo
                                przecież nie księgowi :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja