coraz mniej listow

IP: 5.5.* / 80.58.14.* 22.11.04, 03:28
dlaczego?
    • pra_gosia Re: coraz mniej listow 22.11.04, 09:46
      Drogi Panie Listonoszu!
      Sztuka epistolografii jeszcze w Polsce nie zginęła ...
      Ja na pewno nie zastąpię tych długich, odręcznie napisanych (nie na kompu-
      terze!) na ładnym papierze listowym, włożonych do równie ładnej koperty z nak-
      klejonym ciekawym znaczkiem listów - jakimiś e-mailami. Owszem, czasem je pi-
      szę, ale raczej służbowe. Kocham pisać listy poważno-zwariowano-wesołe i chcia-
      łabym otrzymywać je nawet codziennie. Dlaczego ludzie nie piszą tylu listów
      teraz? Bo wiedzą, Drogi Panie Listonoszu, że ta Twoja pękata torba w większoś-
      ci wypełniona jest tymi głupimi i zupełnie niepotrzebnymi ulotkami, które wcis-
      kasz im do skrzynek. Martwią się, że z każdym dniem Twój kręgosłup przez te
      ulotki jest coraz bardziej skrzywiony i dlatego piszą mniej listów, aby Ci
      ulżyć w cierpieniach. I obiecują, że jak przestaniesz nosić te materiały rekla-
      mowe, to znowu zaczną pisać więcej listów. Ja jestem co prawda wyjątkiem, bo pi-
      sać nie przestanę. Ale jak Ciebie ostatnio widziałam Drogi Panie Listonoszu
      z tą okropnie ciężką torbą i z tą ogromniastą paczką ulotek ze wszystkich super-
      marketów pod pachą, to jednak się zastanawiam, czy też nie przestać pisać.
      To jak u Was z tym pisaniem, Drodzy Forumowicze? Kiedy wysłaliście ostatni list?
    • Gość: anna Re: coraz mniej listow IP: *.crowley.pl 25.11.04, 08:51
      Będą pisać jak będą tańsze znaczki, krótsze kolejki na poczcie i
      szybciej będzie doręczony.
      • pra_gosia Re: coraz mniej listow 25.11.04, 09:04
        Piszę bardzo dużo listów - bo niestety :((( większość przyjaciół rozjechała
        się po świecie (z częścią z nich, tych najdalej mieszkających kontakt się
        już urwał) - ale nic nie zastąpi mi normalnego listu. Ta koperta, którą
        wprost z namaszczeniem otwieram, jest dla mnie magicznym przedmiotem. E-mail
        już nie robi na mnie żadnego wrażenia, choćby nie wiem jakie treści zawierał.
        To samo jest z czytaniem książek. Nie wyobrażam sobie, abym czytała je w kom-
        puterze. Chyba jestem staroświecka ;)
        Proszę o listy na adres domowy, łącznie z kwiatami i pudełkiem dobrych
        czekoladek! Czy na papierze, na którym będę pisała do Was listy odciskać
        ślad swych pięknych ust, czy nie?
      • tygrys01 Re: coraz mniej listow 25.11.04, 09:38
        Gość portalu: anna napisał(a):
        > Będą pisać jak będą tańsze znaczki,
        ================
        Wysoka cena znaczka pocztowego istotnie uniemożliwia szerszą korespondencję
        przeciętnemu mieszczuchowi Kowalskiemu. Jeden, dwa listy to jeszcze niewiele,
        ale 10 listów to już jest wydatek w budżecie rodziny o przeciętnych dochodach.
        Zazwyczaj więcej listów pisują ludzie w wieku pozaprodukcyjnym o skąpych
        dochodach. Najpierw chleb, opłaty za czynsz, telefon, energię a potem znaczki
        pocztowe. Nawet w obrocie tzw służbowym taniej jest zapłacić wynajętemu
        człowiekowi za rozwiezienie korespondencji w Warszawie niż zakleić paczkę marek
        pocztowych. (dla młodzieży-marka to stara nazwa znaczka pocztowego.
    • colddance Re: coraz mniej listow 25.11.04, 09:13
      W dobie email i instant messaging reczne pisanie listow do ludzi jest
      przezytkiem. Niepraktyczne jest to aby czekac na wiadomosc tydzien zamiast
      dostac ja od razu. Oczywiscie na razie dokumenty i inne podobne pisma sa wciaz
      zazwyczaj przesylane tradycyjnymi kanalami (poczta, fax) ale juz niedlugo i to
      sie skonczy. Tradycyjna poczta odejdzie w zapomnienie. Internet jest
      przyszloscia.
      • pra_gosia Coraz mniej listow 25.11.04, 09:23
        Zgadzam się z tym, że korespondencja służbowa powinna odbywać się poprzez
        internet. Ale jeszcze jakiś czas minie, zanim wszyscy w naszym pięknym
        kraju będą mieli komputery i będą potrafili pisać na nich listy (o podłą-
        czeniu do internetu nie wspomnę). Znam dwoje nastolatków, chodzących do
        warszawskich liceów, którzy nie mają w domu komputera (ze względów finan-
        sowych oczywiście) i są z tego powodu trochę dyskryminowani ...
        Proszę o listy :))) wesołe, oczywiście!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja