Gość: zet Re: DO ZET IP: 195.187.84.* 28.08.01, 15:37 Super !!!!!. Trochę pogoda nawaliła w pierwszym tygodniu mojego pobytu, ale potem było ok. Zresztą wycieczka w deszczu na Krywań ma swój urok :)) Trochę szkoda, że nie byłam na Gerlachu, bo wejście na Rysy od słowackiej strony, to jak chodzenie po szosie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
nocomment Re: DO ZET 28.08.01, 16:23 Gość portalu: zet napisał(a): > Super !!!!!. Trochę pogoda nawaliła w pierwszym tygodniu mojego pobytu, ale > potem było ok. Zresztą wycieczka w deszczu na Krywań ma swój urok :)) Trochę > szkoda, że nie byłam na Gerlachu, bo wejście na Rysy od słowackiej strony, to > jak chodzenie po szosie. Pozdrawiam. A kiedy byłaś? Bo mi się udało wyrwać do Smokowca ok. trzy tygodnie temu. Też było super, ale nieco przegiąłem bo drugiego dnia zaliczyłem z żoną trasę Smokowiec-Prielom-Polski Grzebień-Tatrzańska Polanka. Potem nam się od cholery odcisków na nogach porobiło i o ambitniejszych wycieczkach nie było mowy (ale za to był czas żeby się przejechać do Szczyrbskiego Plesa na piwo;)). Ale i tak było super. Pozdrawiam! W deszczu na Krywań - gratulacje. Ps. Podczas pobytu przeczytałem w ichniej gazecie, że podobno na Rysach pogryzł kogoś polski niedźwiedź. Może dlatego tak nie lubią Polaków?;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zet Re: DO ZET IP: 195.187.84.* 29.08.01, 11:52 Byłam tam od 23 lipca do połowy sierpnia. Na Polskim Grzebieniu złapała nas niezła burza, było nieciekawie, jak pioruny waliły po skałach. Piwo w Strbskim Plesie niezłe mają, ale po tej wycieczce lepszy był grog. Co do niedźwiedzia, to coś slyszałam (o ile mogłam zrozumieć) jak jeden z tragarzy (tych z rusztowaniem na plecach) straszył grupkę Słowaków w okolicach Chaty pod Rysami. Ja tam żadnego misia nie widziałam, pewnie biedaczek by uciekł, gdyby nas zobaczył ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
nocomment Re: DO ZET 29.08.01, 12:26 Gość portalu: zet napisał(a): > Byłam tam od 23 lipca do połowy sierpnia. To może się gdzieś nieświadomie spotkaliśmy? ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zet Re: DO ZET IP: 195.187.84.* 29.08.01, 13:24 Całkiem niewykluczone, jeśli się chodziło praktycznie tymi samymi trasami. Nawet jeślibym wiedziała jak wyglądasz, to prawdopodobieństwo spotkania byłoby raczej małe, tam chodziły w końcu całe stada Polaków - z niektórymi się fajnie rozmawiało (ale wolałam nie mówić, że jestem z Warszawy) PS Byłeś może na Sławkowskim Szczycie? Odpowiedz Link Zgłoś
nocomment Re: DO ZET 29.08.01, 16:47 Gość portalu: zet napisał(a): > Całkiem niewykluczone, jeśli się chodziło praktycznie tymi samymi trasami. > Nawet jeślibym wiedziała jak wyglądasz, to prawdopodobieństwo spotkania byłoby > raczej małe, tam chodziły w końcu całe stada Polaków - z niektórymi się fajnie > rozmawiało (ale wolałam nie mówić, że jestem z Warszawy) > PS Byłeś może na Sławkowskim Szczycie? Byłem. Ale nie w tym roku;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
eela Re: DO ZET 29.08.01, 16:23 nocomment napisał(a): >> > Ps. Podczas pobytu przeczytałem w ichniej gazecie, że podobno na Rysach pogryzł > > kogoś polski niedźwiedź. Może dlatego tak nie lubią Polaków?;) A skad wiadomo, ze to był polski niedźwiedx. Miał paszport? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
nocomment Re: DO ZET 29.08.01, 16:48 eela napisał(a): > nocomment napisał(a): > > > >> > > Ps. Podczas pobytu przeczytałem w ichniej gazecie, że podobno na Rysach po > gryzł > > > > kogoś polski niedźwiedź. Może dlatego tak nie lubią Polaków?;) > > A skad wiadomo, ze to był polski niedźwiedx. Miał paszport? ;) Miał obrożę z oznakowaniem TPN-u. Odpowiedz Link Zgłoś
nocomment Re: DO ZET 29.08.01, 16:59 eela napisał(a): > Nie wiedziałam, że nasze misie sa podpisane :)) Ciekawe tylko jak je podpisali? Na żywca??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zet Re: DO ZET IP: 195.187.84.* 30.08.01, 10:10 Ten miś to oszust, jakiś góral z Zakopca przebrał się za niedźwiedzia i poszedł na słowacką stronę wyłudzać forsę na piwo, dlatego tak łatwo dał się złapać na "Żywca" ;) Odpowiedz Link Zgłoś