Antyterroryści odbili odebrane matce dzieci

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.11.04, 00:06
Ach, ten profesjonalizm GW, Pisze Robert K. a zaraz potem Robert Kamel. Coś
chyba marne mamy pojęcie o prawie i dziennikarstwie
    • Gość: - Re: Antyterroryści odbili odebrane matce dzieci IP: *.acn.waw.pl 27.11.04, 00:58
      "Na początku czerwca zaprosiła jednak męża na rodzinny spacer"

      Bez komentarza. Jedno bardziej psychiczne niz drugie, biedne dzieci...
    • Gość: wstrzasnieta Re: Antyterroryści odbili odebrane matce dzieci IP: *.cm-upc.chello.se 27.11.04, 07:48


      To co opisujecie jest straszne!!!

      Biedne dzieci!!!

      I ten tesc z siekiera!!!, i tesciowa "psychiatra", i syneczek ktory nie umie
      zyc

      bez wskazowek mamusi pomimo iz ma trzydziesci(zgaduje).

      To wszystko jest tragiczne!, lecz najbardziej mi zal tych niewinnych dzieci!

      Ta rodzina, w calosci potrzebuje pomocy specjalistow: psychiatry i psychologa!

      Mam nadzieje ze dostana ja szybko, bo to ze dzieci wrocily do mamy, wcale nie

      znaczy ze problem jest rozwiazany! Dzieci sa male, wiec cale zycie przed nimi i

      maja prawo do spokojnego dziecinstwa!!! Obowiazkiem rodzicow i dziadkow jest im

      to zapewnic, nawet jasli ci sie wzajemnie nie lubia!

      Wzajemna niechec nie moze odbijac sie na dzieciach, bo one nie prosily sie na

      ten swiat!
      • pra_gosia Obie rodziny potrzebują bardzo dobrego psychologa 27.11.04, 09:38
        Obie rodziny potrzebują bardzo dobrego psychologa, bo tylko w ten sposób
        dzieci mogą mieć spokojne życie pod względem psychicznym. Wzajemne kłótnie
        niszczą te dziewczynki. Jak dziadkowie znormalnieją, to i tatuś przy nich
        nie będzie taki agresywny.
    • Gość: www http://www.se.pl/se/index.jsp?place=mainLead& news_ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.04, 09:51
      Dziadek to były oficer służb PRL-to jasne że psychol.
      www.se.pl/se/index.jsp?place=mainLead&news_cat_id=40&news_id=32756&scroll_article_id=32756&layout=1&pag
      e=text&list_position=1
      • pra_gosia Boże, chroń wnuki od takich dziadków! 27.11.04, 09:54
        • Gość: arahat Punkt widzenia zalezy od d...posadzenia.... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.11.04, 11:21
          debilne komentarze >naocznych> swiadkow mieszajacych do tego nawet boga z azji
          srdokowej...zajrzyj najpiewrw w swoje g... domowe a pozniej pisz opinie do
          tematu....
          • Gość: kr Re: Punkt widzenia zalezy od d...posadzenia.... IP: *.cm-upc.chello.se 28.11.04, 08:25
            Witaj arahat!

            No coz musze przyznac, ze Twoj komentarz nie ustepuje w niczym poprzednim!

            .....
            Zycze duzo pracy nad soba!... wytrwalosci! bo to daleka i trudna droga!

            Pozdrawiam!
    • Gość: Ada Re: Antyterroryści odbili odebrane matce dzieci IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.11.04, 18:32
      Krymel, nie Kamel. A poza tym jak jest podane drugie nazwisko matki to raczej
      wiadomo, ze to po męzu, a mąż ma tak samo na nazwisko. wiadomo na 99%, bo
      oczywiscie moze to byc przypadek, np. żona jest dwojga nazwisk po swoich
      rodzicach.
    • jerry21 Re: Antyterroryści odbili odebrane matce dzieci 29.11.04, 10:44
      na szczeście ci antyteroryści nie poranili się wzajemnie- w tak
      skomplikowanej akcji wiele się mogło zdarzyć - nawet powtórka z
      Magdalenki.
      Gdyby jednak sytuacja była odwrotna - tzn. sąd nakazał matce oddać
      dzieci ojcu - to żaden antyterorysta by nawet palcem w bucie by nie
      ruszył. Ale sądy "rodzinne-anty" takich nakazow nie wydają. Matka tak -
      ojciec nie.
      • Gość: marek Re: Antyterroryści odbili odebrane matce dzieci IP: 195.136.112.* 07.12.04, 15:41
        Wiesz, jeśli chodzi o to czy sądy trzymają strone matki czy ojca, to powiem, że
        w większości przypadków trzymają "rację prawdy" albo rację silniejszego.
        Rzedziej mają to w d... ale też tak bywa. W tym przypadku Dziadek S-bek się
        przeliczył i zrobił synowi "niespodzinkę" chyba na całe życie. Silniejsza
        okazała się matka a czy miała rację... po zeznaniach sąsiadów i po siekierce w
        ręce dziadka widać...
        Słowem żal dzieci.
        • Gość: harc mistrz Re: Antyterroryści odbili odebrane matce dzieci IP: 62.233.241.* 07.12.04, 17:47
          Oglądałem tę akcję pokazywaną w TVN i słuchałem "wypowiedzi" bohaterów
          konfliktu (również te wypowiedzi-pogróżki, co znalazły się nagrane na taśmie
          magnetofonowej).
          Jest to przerażające!
          To co zaprezentowali swoim zachowaniem ojciec i dziadek tych małych dzieci,
          wobec synowej - matki, której sąd rodzinny przyznał nad nimi opiekę, a które
          mąż i jego rodzice przetrzymywali i ukrywali.
          Takiego plugastwa i gróźb karalnych to jeszcze nie słyszałem.
          I, co najdziwniejsze, wypowiadali je ojciec i syn (ponoć oficerowie służb
          specjalnych).
          Syn, grożąc żonie zabójstwem przechwalał się, że wie jak ją zamordować, bo...
          jest (czy był) w... kontrwywiadzie. A jego tatuś (dziadek dzieci), co
          wymachiwał siekierą i groził, że pozabija - okazało się, że był - czy jest...
          wysokiej rangi funkcjonariuszem SB (i też się popisywał słownictwem).
          Przerażenie budzi - oprócz samego dramatu tych dzieci i ich matki - to jacy
          ludzie trafiają do tzw. służb specjalnych. Bezpieczeństwa - jakby nie było!?
          "Ładne" mi bezpieczeństwo...!
          Ja rozumiem, że to są nerwy i emocje - ale tak przecież nie można.
          Mnóstwo ludzi się rozchodzi i rozwodzi, i są dzieci, dla których jest to wielką
          tragedią, ale są przecież cywilizowane normy rozstrzygania i załatwiania takich
          spraw, gdzie liczy się powinno głównie DOBRO DZIECI.
          Makabra!...
          ...
          CZUWAJ, ROZSĄDKU!!
Pełna wersja