Nierobotne studenciny i inne darmozjady

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.04, 18:52
Nie wiem jak was ale mnie bardzo mierzi niedoskonałe prawo które pozwala
różnym degeneratom bumelować na bezpłatnych studiach przez lata. Te pasożyty
bezkarnie zżerają wypracowane przez ogół dobra nie oferując nic w zamian! I
jeszcze są z siebie tacy dumni. I tylko oblizują te tłuste, brudne paluchy
okazując błogie zadowolenie z aktualnego stanu rzeczy.
Weźmy na przykład Warszawę latem: rozłazi się to tatałajstwo, te bumy, po
ulicach, w poszukiwaniu możliwości popełnienia kolejnego krętactwa,
polegającego na wyciąganiu kasy od pożądnych ludzi. Nieraz nie można
spokojnie przejść chodnikiem bo co krok zaczepiają cie: a to panienki z
blaszanymi puszkami żekomo pomagające dzieciakom ;) a to zaniedbani
młodzieńcy z menażką w dłoni zbierający (podobno) na obiad dla chorej cioci,
babci, kici....
W centrum dosłownie gdzie się nie odwrócisz tam jakiś młody pasożyt!
I to ma być przyszłość naszego narodu?
Te lenie, ci drobni kombinatorzy, to małoformatowe cwaniactwo?
A gdzie godność, która nie pozwala człowiekowi upaść tak nisko (i to w tak
młodym wieku!), gdzie ideały, gedzie marzenia?

Brrrr! Noż się w kieszeni otwiera!
    • Gość: corgan uwazaj zeby ten nóż w kieszeni ci jaj nie obciął.. IP: *.chello.pl 04.12.04, 20:09
      • Gość: makavity Re: uwazaj zeby ten nóż w kieszeni ci jaj nie obc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.04, 20:37
        a ty co tak dbasz o moje jaja? jestes gejem?
        • Gość: corgan martwie sie, bo jak ci utną to muszą cie pozszywać IP: *.chello.pl 04.12.04, 21:38
          a to kosztuje - pobyt w szpitalu, szycie, operacja, wydatki na lekarzy i
          znieczulenie (chyba zeby Cie na żywca szyli to byłoby taniej), pielęgniarki.

          Po prostu martwię o budżet państwa i tyle
    • Gość: k. Re: Nierobotne studenciny i inne darmozjady IP: *.aster.pl 04.12.04, 20:15
      Żebraków różnej maści na ulicach nie mieszałabym ze studentami. Nie wszyscy
      żebracy są studentami i nie wszyscy studenci "żebrzą"-jak to nazywasz. Ale
      problem rzeczywiście istnieje, mnie tez to razi i przeszkadza.
    • sebpl Re: Nierobotne studenciny i inne darmozjady 04.12.04, 22:03
      Nie wiem czemu zazdrościsz studentom?

      Przecież na przykład robol masz większe możliwości. Może urżnać się po
      fajrancie (a kasy zawsze starczy, odpadają książki, kino, teatr, opera).

      Taki studenciak musi zaliczać kolokwia, sesje... spotkałeś żebraka z "Historią
      myśli politycznej" w ręku?

      Studenciak ma więcej stresów od zwykłego absolwenta podstawówki. A piją
      nierówno.. studenciak piwo za stypendium naukowe w Harendzie lub w Norze,
      absolwent ośmiu klas, jak panisko, WÓDĘ!

      Pewnie się droczysz, że ich lata studiów są wliczone do wypracowanych lat.
      No rzeczywiście niesprawiedliwe! Szczególnie, że murarz nie ma kłopotów ze
      znalezieniem pracy, świeżo upieczony magister, statystycznie takie kłopoty ma.

      No właśnie, w takim razie po co ich edukować, jeżeli nie chce ich nikt
      zatrudniać?

      A może właśnie po to, żebyś włączył swój KOMPUTER, zalogował się do INTERNETU i
      mógł wylewać swoje gorzkie żale za pomocą OPROGRAMOWANIA, z którego korzystasz?

      A może po to, żebyś zrozumiał słowa, które Ci tu napisałem, a ich znaczenie
      wyjaśniła Ci kiedyś magister polonistyki w twojej podstawówce?

      Sam sobie odpowiedz na te pytania. W razie trudności nie leć do księgarni,
      lepiej zapytaj Zenonów spod budki z piwem. Oni mają odpowiedź na każde pytanie.
      (Jak ten z Elei).

Pełna wersja