Czy rowerzyści wywalczą ścieżkę na Trakcie Król...

IP: *.acn.waw.pl 10.12.04, 03:34
Ten Domaradzki to chyba pochodzi z jakiejś zapuszczonej białoruskiej wioski,
bo chyba nigdy nie widział ile i jakie ścieżki rowerowe ma każda szanująca
się europejska metropolia ! Jakie to żałosne, że ludzi o tak strasznie wąskim
horyzoncie myślowym dopuszcza się do projektowania tak reprezentacyjnych ulic
jak Krakowskie Przedmieście !!!
    • Gość: MisiekK Re: Czy rowerzyści wywalczą ścieżkę na Trakcie Kr IP: *.pwpw.pj / 217.168.193.* 10.12.04, 07:34
      "Rower na wydzielonej ścieżce jest dość niebezpieczny dla przechodniów -
      nadjeżdża cicho i szybko, nie pozwala swobodnie spacerować".

      Ten facet to naprawde jest niespelna rozumu. Najpierw brednie na temat
      komunikacji miejskiej, teraz to...
      Nowym Swiatem i Krakowskim zamiast smierdzacych autobusow powinny jezdzic
      tramwaje lub trolejbusy i powinna sie znalezc sciezka rowerowa. Pretendujemy do
      miana stolicy miasta Europy, a nie Azji poludniowo-wsch.
      • Gość: LULU Chyba nie byłeś w Azji Pld- Wschodniej !!! IP: 83.230.121.* 10.12.04, 07:48
        Nie wiesz o czym piszesz!!
        Akurat tam rowerzyści i motorowerzyści plenią się jak szarańcza !!!
        A na Krakowskim przedmieściu? - rowerzyści spokojnie mogą sobie hasać poniżej
        skarpy, a najbardziej reprezentacyjny (mam nadzieję że taki będzie)deptak tego
        niezbyt pieknego kraju pozostanie dla pieszych i turystów
        • Gość: MZ Re: Chyba nie byłeś w Azji Pld- Wschodniej !!! IP: *.pwpw.pj / 217.168.193.* 10.12.04, 07:53
          U nas tez sie plenia jak szarancza. Ino w Azji Pld-Wsch jezdza gdzie popadnie,
          bo o sciezkach nikt tam nie wspomina.
        • Gość: peter Re: Chyba nie byłeś w Azji Pld- Wschodniej !!! IP: *.kijowska.waw.pl 10.12.04, 09:03
          Masz w 100% rację. Jestem zwolennikiem rowerów, lecz jak to w naszym kraju
          chamstwo na chamstwie. Kierowcy lekceważą rowerzystów, rowerzyści mają gdzieś
          pieszych. Tam powinien być tylko deptak.
          • Gość: baba67 100% zgody Peter. IP: *.acn.waw.pl 10.12.04, 11:41

            Teoretycznie jestem za scieżkami rowerowymi. Ale nie w naszym pięknym kraju -
            musi minąć co najmniej ze 20 lat zanim bractwo rowerowe nabierze manier, kultury
            czyli zacznie jeździć bezpiecznie i z poszanowaniem dla pieszych.
            Na dziś jeśli powstanie ta nieszczęsna ścieżka to rowerzyści będą śmigać po
            ścieżce i poza ścieżką bez żadnych ograniczeń prędkości.
            • olecky Re: 100% zgody Peter. 10.12.04, 11:58
              Ta, bo najłatwiej jest nabrać manier, jak nie ma ścieżek rowerowych. To - idąc
              za ciosem - proponuję

              - likwidację wszelkich chodników i przywrócenie ich dopiero wtedy, gdy piesi
              oduczą się łazić po ścieżkach;

              - likwidację wszelkich miejsc parkingowych i przywrócenie ich dopiero wtedy, gdy
              kierowcy oduczą się parkować na chodnikach i ścieżkach.
              • Gość: kixx Re: 100% zgody Peter. IP: *.acn.waw.pl 10.12.04, 12:01
                i jeszcze trzeba zakazac noszenia plaszczy po 320 zl,gdy sie wychodzi z
                dzieckem na spacer
                wtedy pewne problemy znikna

                ta osoba do ktorej to pisze bedzie wiedziala o co chodzi
                • Gość: baba67 Do kixx, kompletnie off-topic IP: *.acn.waw.pl 10.12.04, 19:19
                  Sen miałam:
                  pendzel, kixx i niech wyjechali do Australii i na głównym deptaku stanęli z
                  transparentem: Żądamy prawa do swobodnego srania na ulicach! Chcemy psich
                  gó..en wszędzie! Ta wasza kultura, to sprzątanie, te czyste chodniki i trawniki
                  są nie do wytrzymania!
                  Co się kangury z nich smiały...
              • Gość: baba67 Do Olecky IP: *.acn.waw.pl 10.12.04, 19:39
                Ścieżek rowerowych w Warszawie jest sporo i doprawdy jest gdzie jeździć.
                Nie trzeba wielkiej wyobraźni żeby przewidzieć co będzie w przypadku ścieżki na
                Krakowskim: rowerowi kamikaze do skoków pod kolumną Zygmunta i dzikich akrobacji
                po ciemaku między pieszymi będą brać rozpęd już od Nowego Światu.
                Takie będą REALIA w przypadku ścieżki.
                Dopóki policja nie zacznie szaleńców czyli większość rowerzystów edukować
                mandatami po prostu nie ma o czym mówić - jeśli ktoś wyda zgodę na tę ścieżkę
                bierze na siebie odpowiedzialność za nieuniknione wypadki.

                Executive summary: dla ścieżki rowerowej na Krakowskim stanowcze NIE!
                • Gość: bassPL Re: Do Olecky IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.12.04, 22:07
                  na tej zasadzie dzis trzebaby zabronic ruchu samochodów, prowadzący je szaleńcy
                  co dzień zabijają ludzi.
                  ot mściwa kobieta, przecież rower to środek lokomocji, również mój
                  Tak sie składa że pracuję na krakowskim i ciągle jeszcze jeżdżę tam rowerem.
                  Więcej ludzi by jezdziło gdyby istniała infrastruktura.
                  • Gość: baba67 Do bassPL IP: *.acn.waw.pl 12.12.04, 00:07
                    Gość portalu: bassPL napisał(a):

                    > na tej zasadzie dzis trzebaby zabronic ruchu samochodów, prowadzący je szaleńcy
                    >
                    > co dzień zabijają ludzi.

                    Czy zanim wsiadłeś na rower:
                    - ktokolwiek sprawdzał Twoją wiedzę na temat przepisów?
                    - czy miałeś obowiązkowe badania zdrowia?
                    Czy kiedykolwiek jakikolwiek rowerzysta w tym kraju dostał mandat za nadmierną
                    prędkość i niebezpieczną jazdę?
                    Czy rower wraz z rowerzystą w razie spowodowania wypadku /np. potrącenie
                    dzieciaka p. dalej/ da się łatwo zidentyfikować?
                    Itd. itd. itd.
                    Jak widzisz są istotne różnice.
                    Poza tym, jeśli prześledzisz kilka moich wypowiedzi: lubię rowery pod warunkiem
                    że rowerzyści jeżdzą bezpiecznie i z kulturą. Jak np. w Australii.
                    W Polsce niestety 90% rowerzystów jeździ niebezpiecznie i po chamsku: dowód jest
                    bardzo prosty - wystarczy w letni pogodny dzień wyjść np. na Sobieskiego -
                    znakomita większość rowerów zasuwa chodnikiem zamiast ścieżką. Albo przejechać
                    się do Powsina - masowa pogarda dla zakazu jazdy rowerem. A ileż to rowerzyści
                    dyskutowali jak debile jacyś, że im wolno mimo że im nie wolno.
                    Dla sprawiedliwości, mówiłam już ale powtórzę: jakoś nijak nie mogę przyczepić
                    się do rowerzystów jeżdżących w grudniu, 100% ok, brawo!

                    Za to od wiosny zaczyna się wysyp kretynów z zerową wyobraźnią.

                    Byłam świadkiem potrącenia dzieciaka. Zatrzymał się? Nie, popędził dalej.
                    Innym razem jakiś idiot minął mnie o 2cm z pełną predkością. Albo ten gościu, do
                    dziś mnie skręca że nie zdążyłam aparatu wyjąć - jadący na czerwonym świetle,
                    bez trzymania, pijąc piwo.

                    Na takie dictum odpowiedź rowerzystów znam z góry: 'a bo piesi też chodzą
                    ścieżkami' oraz 'że baba jest głupia'.
                    Z takim podejściem nie liczcie na moją łaskawość. Od maja wznawiam wojnę: będzie
                    więcej zdjęć w mojej galerii.


            • Gość: szkodapisać ech babo,... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.04, 19:44
              a kiedy kierowcy nabiorą manier np wobec pieszych na przejściach DLA PIESZYCH,
              czyli casus zielonej "szczałki"? co babo? a ograniczenie prędkości w terenie
              zabudowanym? w mieście stołecznym jest do 50 km/h a na ten przykład na
              wiadukcie gdańskim do 40, tylko który matoł za kółkiem to rozumie?
              • Gość: baba67 Re: ech babo,... IP: *.acn.waw.pl 10.12.04, 20:05
                Nie jeżdżę ano samochodem ani rowerem więc na temat kierowcy-rowerzyści nie będę
                się wypowiadać.
                Zapewne masz sporo racji. Kultury kierowcom a i pieszym też brakuje - czy to
                oznacza że rowerzyści są z punktu rozgrzeszeni?

                Jeśli chodzi o jazdę samochodem w takim kraju jak Australia to przepisy
                ustawione są korzystnie dla pieszych: jeśli pieszy ZBLIŻA się do przejścia
                kierowca ma obowiązek zatrzymać się. Pieszy ma pierwszeństwo.
                Nie zatrzymanie się to poza nie tolerowanym społecznie chamstwem jedno z
                bardziej karanych przewinień.
                Efektem jazda poza trasami szybkiego ruchu jest upiorna: oprócz świateł i
                zwalniaczy na jezdniach /mnóstwo/ są gęsto umiejscowione przejścia: hamowanie
                średnio co kilkanaście metrów.

        • Gość: Waldek No i o co tyle krzyku IP: *.chello.pl 10.12.04, 11:26
          Jestem prawie pewien, że rowerzyści i władze miasta spotkaja się, pogadaja i
          wypracuja jakiś kompromis i w końcu jakaś tam ściezka rowerowa powstanie. A tu
          na forum zaraz jakies komentarze, że wiocha, że debile.... wszystko bedzie
          dobrze
        • Gość: dhf puknij sie w leb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.04, 14:37
          na salym swiecie nawet przez najbardziej reprezentatywne deptaki przejezdzaja
          rowerzysci. to prawda ze u nas sa nie zawsze uprzejmi ale to wina frustracji i
          braku scierzek. rower nie jest niebezpieczny dla pieszego o ile ten nie wchodzi
          i besczelnie nie zajmuje srodka przeznaczonego dla cyklistow scieszki. miasto
          dla rowerow i pieszych. nie bedzie poszanowania jesli pedalowcy nie beda mieli
          chocby niewielkiej przestrzeni dla siebie, a uciekajac przed samochodami na
          chodnik zawsze narazamy sie pieszym...
          • Gość: Alek krakowskie tylko dla pieszych IP: 80.44.214.* 11.12.04, 10:51
            co nazywasz calym swiatem? jest tyle miejsc, gdzie kierowcy i cyklisci moga
            sobie poszalec, zostawmy krakowskie tylko dla pieszych.
        • Gość: ab Pod Skarpę. IP: *.crowley.pl 10.12.04, 14:40
          Tak, trasa dla rowerów pod Skarpą. Będzie to jeszcze jeden argument, żeby
          zadbać o tamtejsze tereny parkowe.
      • pan_pndzelek Re: do MisiekK 10.12.04, 07:58
        Gość portalu: MisiekK napisał(a):
        > Nowym Swiatem i Krakowskim zamiast smierdzacych autobusow powinny jezdzic
        > tramwaje

        Niespełna rozumu to ty jesteś, tramwaje na wąskiej obustronnie zabudowanej
        jezdni? Puknij no się w łeb albo przestań jeździć na rowerku jeśli stymulacja
        anusa przez siodełko rowerowe powoduje u ciebie tak silne otępienie...
        • Gość: MisiekK Re: do MisiekK IP: *.pwpw.pj / 217.168.193.* 10.12.04, 08:55
          To ty sie puknij w leb. Tramwaj moze jezdzic po jezdni i jest to praktykowane -
          w cywilizowanych krajach. Poza tym na Krakowskim jest szerzej niz na
          Nowowiejskiej po ktorej tramwaje jezdza. I jeszcze jedno - nie jezdze na
          rowerze.
          • pan_pndzelek Re: do MisiekK 10.12.04, 09:04
            To teraz kolego udaj się do jakiegoś mieszkania na Nowowiejskiej i posiedź tam
            ze trzy godziny w dzień. Szybko się zorientujesz ile wart jest w gęstej
            zabudowie ten "ekologiczny" środek transportu. Tramwaje mają rację bytu ale na
            pewno nie na takich ulicach... Na KP wystarczą autobusy, byleby to były te
            lepsze, mniej kopciuchowate...
            • Gość: MisiekK Re: do MisiekK IP: *.pwpw.pj / 217.168.193.* 10.12.04, 12:35
              Nowowiejska jezdza wagony 13N, ktore sa glosne, bo nikt nie umial podjac
              decyzji o ich modernizacji. Najwyzszy czas je skasowac. A autobus jaki by nie
              byl tak samo smrodzi.
              • Gość: 13N Autorytet Moralny IP: 217.153.143.* 11.12.04, 06:26
                Wszelkie zamachy na tramwaje 13N uwazam za skandal. Czy zostal nam inny element
                ciaglosci zycia miasta w wymiarze taborowym?!
                Wszytsko sie zmienia a tramwaje 13N sa jakby 30 lat temu to bylo wczoraj!
                A jak komus sie nie podoba Nowowiejska to zawsze sie mozna przeprowadzic na
                Prage!
        • Gość: Gaweł Do _pndzela raczej nie pana IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.12.04, 22:29
          pan_pndzelek napisał:

          > Gość portalu: MisiekK napisał(a):
          > > Nowym Swiatem i Krakowskim zamiast smierdzacych autobusow powinny jezdzic
          >
          > > tramwaje
          >
          > Niespełna rozumu to ty jesteś, tramwaje na wąskiej obustronnie zabudowanej
          > jezdni? Puknij no się w łeb albo przestań jeździć na rowerku jeśli stymulacja
          > anusa przez siodełko rowerowe powoduje u ciebie tak silne otępienie...



          Nie przesadzaj . W Wiedniu na niektórych ulicach (zamienionych w deptaki)
          jeżdżą tranmwaje i nikomu nie przeszkadzają. Chyba nosa poza Warszawę nie
          wysadzałeś.
      • Gość: Wallenrod Re: Czy rowerzyści wywalczą ścieżkę na Trakcie Kr IP: 84.10.103.* 10.12.04, 16:21
        Rzeczywiście, to co dzieje się z komunikacją na Nowym Świecie to
        kryminał...ścieżka rowerowa MUSI być w całości od Placu Zamkowego poprzez Trakt
        Królewski aż do Powsina....a co do konfliktu piesi-rowerzyści, przytoczę
        zdarzenie, którego byłem uczestnikiem: w czasie pobytu w Niemczech w małym
        miasteczku zostałem zatrzymany przez policjanta, ponieważ okazało się że idę
        częścią chodnika przeznaczoną tylko dla rowerów....chodni miał około dwóch
        metrów szerokości i przez środek biegła biała linia....skończyło się
        pouczeniem, kiedy funkcjonariusz zorientował się, że jestem cudzoziemcem....
        wniosek? ....pole do popisu dla straży miejskiej i po paru miesiącach nie ma
        problemu....przy okazji postuluję aby rowerzyści jadący jezdnią pomimo
        znajdującej się na danej ulicy ścieżki rowerowej byli z całą surowością karani
        wysokimi mandatami....... a co do Twojej opinii o Azji Południowo-Wschodniej to
        jest ona typowa dla mentalności polskiego chamskiego buraka... myśmy Azjatom
        nawet do pięt nie dorośli....
        • warzaw_bike_killerz Powszechne wykorzystanie rowerow: 10.12.04, 16:46
          www.humbert-online.de/pic/vietnam065.jpg
          Zwroccie uwage, czym jest wylozony chodnik!

          www.world-of-bicycles.com/vietnam/photo11.htm
          I tyle sie tego zmiesci?

          www.world-of-bicycles.com/vietnam/photo2.htm
          Przeprowadzka firma "Rowert"

          www.world-of-bicycles.com/african/photo7.htm
          Upper class tez pozwala sobie na fanberie rowerowe.

          www.world-of-bicycles.com/bengladesh/photo2.htm
          Co czeka Warszawe za 20 lat...

          www.kylereed.com/Pictures/China/Sichuan/ChengduBikes.jpgNightmare?
          • sebpl Re: Powszechne wykorzystanie rowerow: 10.12.04, 20:14
            warzaw_bike_killerz napisał:

            > www.humbert-online.de/pic/vietnam065.jpg
            > Zwroccie uwage, czym jest wylozony chodnik!
            >
            > www.world-of-bicycles.com/vietnam/photo11.htm
            > I tyle sie tego zmiesci?
            >
            > www.world-of-bicycles.com/vietnam/photo2.htm
            > Przeprowadzka firma "Rowert"
            >
            > www.world-of-bicycles.com/african/photo7.htm
            > Upper class tez pozwala sobie na fanberie rowerowe.
            >
            > www.world-of-bicycles.com/bengladesh/photo2.htm
            > Co czeka Warszawe za 20 lat...
            >
            > www.kylereed.com/Pictures/China/Sichuan/ChengduBikes.jpgNightmare?



            Hmm... nie widziałem tam ani jednego samochodu. Pocieszające.

            ---
            Śladami kota Filemona tup... tup... tup...
    • pan_pndzelek >>>Aby nie na chodniku... 10.12.04, 07:54
      Aby nie na chodniku, przecież jeśli tam ruch faktycznie zostanie ograniczony do
      autobusów i taksówek to mogą sobie pedałować po jezdni. I to bez specjalnego
      pasa...

      A kto będzie tu pisał o strachu przed autobusami to niech popatrzy na Nowy
      Świat, gdzie już teraz jest takie ograniczenie w ruchu. Rowerzyści jeżdżą bez
      problemu jezdnią. A kto nadal będzie się bał to niech k.u.r.w.a odstawi rower,
      ogoli jaja i wróci do przedszkola...
      • Gość: baba Re: >>>Aby nie na chodniku... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.12.04, 17:44
        ja nie mam jaj i boje sie jezdzic po jezdni nowego swiatu, gdzie pelno
        taksowkarskiej holoty. sciezka wydzielona na jezdni albo na chodniku, wszystko
        jedno, ma byc. miasto jest dla mnie, ja tu mieszkam i pracuje i chce jezdzic na
        rowerze jak cywilizowana kobjeta zachodu.
    • Gość: Automobilista Re: Czy rowerzyści wywalczą ścieżkę na Trakcie Kr IP: 62.233.175.* 10.12.04, 09:04
      Ścieżki rowerowe muszą powstawać. Czy tego chcemy, czy nie, za jakiś czas
      Warszawę czeka roweryzacja, rowerów jeżdżących po mieście będzie lawinowo
      przybywać. Mogę lubić rowerzystów, mogę ich nie lubić, ale chcąc nie chcąc
      jestem tego świadom. Przyczyn postępującej roweryzacji jest kilka - coraz
      większe koszty eksploatacji samochodu (coraz droższa ropa, coraz większa akcyza
      i inne obciązenia) a z drugiej strony ubożenie społeczeństwa, coraz gorsza
      komunikacjia publiczna (sprawnej komunikacji doczekamy może za kilkadziesiąt
      lat, jeśli obecne tendencje się utrzymają), rosnaca moda na zdrowy styl zycia
      itd.

      Nawet ja jako zagorzały samochodziarz, jestem tego wsyzstkiego swiadom. Dlatego
      o zmianach trzeba mysleć juz teraz - wolę mieć rowerzystów na wydzielonych dla
      nich trasach, niż śmigajacych między samochodami bądź wyskakującymi gdzieś z
      boku prosto pod koła. Warto, aby w końcu i urzędasy pomyślały perspektywicznie
      i uswiadomiły sobie pewne fakty. Ale czy są w stanie? Już nie raz dowiedli
      swego ograniczenia i ciasnoty umysłu, więc jakoś w to powątpiewam...
      • warzaw_bike_killerz Re: Czy rowerzyści wywalczą ścieżkę na Trakcie Kr 10.12.04, 09:43
        Gość portalu: Automobilista napisał(a):

        <ciach>

        ... i wtedy zostaniemy wschodnio-azjatycka metropolia na miare jakiegos
        wietnamskiego miasta.

        Tylko oni maja warunki pogodowe sprzyjajace, a u nas 4 miesiace zimy...
        • Gość: Automobilista Re: Czy rowerzyści wywalczą ścieżkę na Trakcie Kr IP: 62.233.175.* 10.12.04, 09:54
          Też tego nie chcę, ale paliwo jest coraz droższe dla przeciętnego Kowalskiego,
          komunikacja (w zasadzie pseudokomunikacja) publiczna się sypie, więc grozi nam
          roweryzacja.
          • Gość: Fuzzy Re: Czy rowerzyści wywalczą ścieżkę na Trakcie Kr IP: *.chello.pl 11.12.04, 00:05
            Juz od dwóch lat jestem szczesliwym posiadaczem bardzo dobrego roweru, a jak
            zrobia taka sciezke, bede jeszcze bardzej szczesliwy, bo do tej pory na
            Starówke, z rowerem, wybieralem sie najpierw metrem, a potem ul. Dluga,
            hehehe...


            Pozdrawiam,

            Fuzzy
    • Gość: Gln Ktos tu gada bzdury.... IP: *.chello.pl 10.12.04, 09:07
      ...wg rozporzadzenia o watunkach technicznych drog, sciezka rowerowa
      dwukierunkowa moze miec minimum 2m, a pasy wzdluz jezdni - po 1,5m >kazdy<.
      Gdzie tu kompromis??? Jak widac po raz kolejny z rzedu, znajomosc przepisow i
      ograniczen technicznych nie jest mocna strona tzw. "ekologow".
      (Dz.U. 43/1999, str 2386).
      G
      • Gość: marc Re: Ktos tu gada bzdury.... IP: *.konstancin.net 10.12.04, 20:05
        myslenie nie jest raczej twoja mocna strona - przeciez oni walcza o jak
        najlepsze warunki dla siebie - zacznij torche lepiej kojarzyc pewne rzeczy, to
        moze wiecej zrozumiesz... ;-)
      • Gość: SHP Re: Ktos tu gada bzdury.... IP: *.szczecin.mm.pl 10.12.04, 21:07
        > ...wg rozporzadzenia o watunkach technicznych drog, sciezka rowerowa
        > dwukierunkowa moze miec minimum 2m, a pasy wzdluz jezdni - po 1,5m

        Bo widzisz. Polskie rozporządzenie dotyczące infrastruktury rowerowej jest
        bardzo biedne i w praktyce niewystarczające. Brakuje w nim bardzo wielu
        zapisów, które zaostrzyłyby warunki techniczne budowy dróg rowerowych.
        I powstają potem zakręty pod kątem 90 stopni itp.

        Weźmy przykład:
        a) jednokierunkowa droga dla rowerów (1.5m)
        b) dwukierunkowa droga dla rowerów (2m)
        c) jednokierunkowa droga dla rowerów, po której mogą poruszać się piesi (2.5m)

        I to wszystko. Weź teraz na przykład drogę rowerową dwukierunkową, po której
        mogą poruszać się piesi. Jest norma? Kupa. Nie ma normy. W praktyce oznacza to,
        że może mieć ona nawet z 1m szerokości. I ja takie praktyki w Polsce widywałem.

        Jeśli chodzi o 1-metrowe ścieżki jednokierunkowe. Nie mam nic przeciwko takiej
        szerokości. (lawinowo wyprzedzających się rowerzystów jeszcze u nas nie ma :-)
        W Niemczech niektóre drogi dla rowerów są dosyć wąskie. Ale za to nie ma tak
        często pojawiających się znaków C-13 przekreślonych czerwoną linią.

        Poza tym, jestem przekonany, że polskie rozporządzenia odnośnie infrastruktury
        rowerowej Olek dobrze zna (wszak to tylko kilka zdań). Za to nie zna ich
        najwyraźniej ZDM, który buduje na ścieżkach schody...

        --
        Pozdro
        Tomek
    • Gość: Saskius Park& Walk: stojaki na rowery przy Trakcie i nic wi IP: *.crowley.pl 10.12.04, 10:31
      i nic więcej.
      To ma być spacerniak i trasa dla pieszych a nie autostrada rowerowa. Widziałem
      wiele ulic w europejskich miastach, zamienionych na deptaki, jakoś nie
      przypominam sobie żeby akurat tam były jeszcze i ścieżki rowerowe.
      Projektant ma rację mówiąc o niebezpieczeństwie mieszania ruchu pieszego
      rowerowego. Rowerzysta może sobie dojechać do strefy pieszej komunikacji, niby
      dlaczego musi jeździć po nim wzdłuż? Po bardziej eleganckich parkach też nie
      można jeździć.
      • Gość: Automobilista Re: Park& Walk: stojaki na rowery przy Trakci IP: 62.233.175.* 10.12.04, 10:39
        > To ma być spacerniak

        Jeden już jest - na Białołęce.

        > i trasa dla pieszych a nie autostrada rowerowa

        Co to jest autostrada rowerowa?

        > Widziałem
        > wiele ulic w europejskich miastach, zamienionych na deptaki, jakoś nie
        > przypominam sobie żeby akurat tam były jeszcze i ścieżki rowerowe.

        U nas nawet deptaka na KP nie ujrzysz, niedoczekanie twoje. Naprawdę wierzysz w
        kacze obietnice? Jeśli tak, to współczuję.

        Zostanie po staremu.

        > Projektant ma rację mówiąc o niebezpieczeństwie mieszania ruchu pieszego
        > rowerowego.

        A kto mówi o mieszaniu ruchu? Jeśli jest wydzielona ścieżka rowerowa, to NIE MA
        ŻADNEGO MIESZANIA RUCHU, z wyjątkiem oznakowanych pasami przejsc dla pieszych.
        Niebezpieczeństwo powstaje tylko wtedy, gdy jakis baran łazi po ścieżce
        rowerowej, choć nie powinien. Nie od dziś wiadomo, że warszawscy piesi to w
        większości stado bezmyślnych baranów. Ale czy mamy to akceptować i godzić się z
        tym?

        Niebezpieczne mieszanie ruchu to będziesz miał, jak z powodu braku ścieżki
        rowerzysta pomknie slalomem po chodniku lub ulica między samochodami. Dlatego
        ścieżki powinny powstawać.

        > Rowerzysta może sobie dojechać do strefy pieszej komunikacji, niby
        > dlaczego musi jeździć po nim wzdłuż?

        A niby dlaczego ma zasuwac pieszo, skoro ma rower? Chodzenie piechotą to
        najmniej efektywny sposób poruszania się.

        > Po bardziej eleganckich parkach też nie można jeździć.

        A co ma ulica wspólnego z parkiem?
        • Gość: Saskius Re: Park& Walk: stojaki na rowery przy Trakc IP: *.crowley.pl 10.12.04, 11:11
          Przeczytaj co pisze pieszy:

          Gość: pieszy 10.12.2004 11:02 + odpowiedz


          Zgadzam sie sciezki sa potrzebne, ale nie wyobrazam sobie sciezki na chodniku
          przy tym poziomie kultury znacznej czesci warszawskich rowerzystow. Wspolne
          sciezki to fajny pomysl, ale rowerzysciw Warszawie zasadniczo naleza do
          nagorszej i najbardzie malo wychowanej czesci spoleczenstwa. wpychanie sie
          meidzy ludzi, potracanie - nie mowiac juz o stylu jazdy po jezdnaich pt jak sie
          da byle do przodu nei baczac na innych.
          Na Krakowskim mam prawo chodzic piechota i nie byc narazonym na ciagle
          zagrozenie przez rozpedzonych nie uwazajacyh roqwerzystow.
          Nie dajmy sie zwariowac !!!!!!!!!!!!!
          • Gość: Automobilista Re: Park& Walk: stojaki na rowery przy Trak IP: 62.233.175.* 10.12.04, 11:18
            > Zgadzam sie sciezki sa potrzebne, ale nie wyobrazam sobie sciezki na chodniku

            Nie na chodniku, tylko OBOK chodnika. Chodnik to chodnik, ścieżka to ścieżka.

            > przy tym poziomie kultury znacznej czesci warszawskich rowerzystow.

            A co powiesz o kulturze pieszych łażących pościeżkach rowerowych bądź
            przebiegających jezdnię gdzie i kiedy popadnie?

            > Wspolne
            > sciezki to fajny pomysl, ale rowerzysciw Warszawie zasadniczo naleza do
            > nagorszej i najbardzie malo wychowanej czesci spoleczenstwa. wpychanie sie
            > meidzy ludzi, potracanie

            Bo tez i nie mają lekko. Wjedzie taki na jezdnię - ma konflikt z kierowcami.
            Wjedzie na chodnik - ma konflikt z pieszymi. Dlatego popieram budowę ścieżek
            rowerowych, by tam rowerzystów "upchnąć".

            >- nie mowiac juz o stylu jazdy po jezdnaich pt jak sie
            > da byle do przodu nei baczac na innych.

            Otóż to - kolejny argument za budową ścieżek rowerowych.

            > Na Krakowskim mam prawo chodzic piechota i nie byc narazonym na ciagle
            > zagrozenie przez rozpedzonych nie uwazajacyh roqwerzystow.
            > Nie dajmy sie zwariowac !!!!!!!!!!!!!

            Będzie ścieżka rowerowa - rowerzysta pojedzie ścieżką, ty pójdziesz chodnikiem.
            Konfliktu nie będzie.

            Nie będzie ścieżki rowerowej - rowerzysta pomknie chodnikiem i konflikt gotowy.

            Dlatego ścieżka powstac powinna.
      • Gość: marc Re: Park& Walk: stojaki na rowery przy Trakci IP: *.konstancin.net 10.12.04, 20:09
        milisz pojecia i chyba nie wiesz o czym mowisz - widziales na zachodzie deptaki
        z jezdnia posrodku? do tego pelniace wazna funkcje komunikacyjna?
    • warzaw_bike_killerz Moze tak, zrobic sciezke wzdluz Wisly? 10.12.04, 10:46
      www.yasdo.org/graphics/yasdo/bike2.gif
      Trzeba wyprzedzac oczekiwania, inaczej problem rowerzystow nigdy nie zostanie
      rozwiazany.
    • Gość: pieszy nie dla rowerzystow !!! IP: 157.25.119.* 10.12.04, 11:02
      Zgadzam sie sciezki sa potrzebne, ale nie wyobrazam sobie sciezki na chodniku
      przy tym poziomie kultury znacznej czesci warszawskich rowerzystow. Wspolne
      sciezki to fajny pomysl, ale rowerzysciw Warszawie zasadniczo naleza do
      nagorszej i najbardzie malo wychowanej czesci spoleczenstwa. wpychanie sie
      meidzy ludzi, potracanie - nie mowiac juz o stylu jazdy po jezdnaich pt jak sie
      da byle do przodu nei baczac na innych.
      Na Krakowskim mam prawo chodzic piechota i nie byc narazonym na ciagle
      zagrozenie przez rozpedzonych nie uwazajacyh roqwerzystow.
      Nie dajmy sie zwariowac !!!!!!!!!!!!!
      • Gość: Automobilista Re: nie dla rowerzystow !!! IP: 62.233.175.* 10.12.04, 12:53
        > Zgadzam sie sciezki sa potrzebne, ale nie wyobrazam sobie sciezki na chodniku
        > przy tym poziomie kultury znacznej czesci warszawskich rowerzystow.

        1. Ścieżka powstałaby OBOK chodnika a nie na chodniku.

        2. W jaki sposób brak ściezki rowerowej może wpłynąć dodatnio na kulturę
        rowerzystów? Przyznam, że nie rozumiem.
        .
        • olecky Re: nie dla rowerzystow !!! 10.12.04, 22:16
          Gość portalu: Automobilista napisał(a):

          > 2. W jaki sposób brak ściezki rowerowej może wpłynąć dodatnio na kulturę
          > rowerzystów? Przyznam, że nie rozumiem.

          kilku dyskutantow zdaje sie reprezentowac tutaj poglad, ze jak rowerzysta jedzie
          po chodniku, to jest bardziej kulturalny niz jak jedzie po wydzielonej sciezce
          rowerowej.
      • Gość: marc Re: nie dla rowerzystow !!! IP: *.konstancin.net 10.12.04, 20:14
        > Zgadzam sie sciezki sa potrzebne, ale nie wyobrazam sobie sciezki na chodniku
        > przy tym poziomie kultury znacznej czesci warszawskich rowerzystow

        strasznie ograniczona wyobraznia, tym bardziej, ze wiekszosc warszawskich
        sciezek jest wydzielona z chodnikow ;-> Idz i zobacz jak to wyglada jak nie
        mozesz sobie wyobrazic... a poniewaz na krakowskim bedzie to budowane od nowa,
        to jest szansa, zeby to zrobic lepiej niz do tej pory...
      • Gość: Dorsay Re: nie dla rowerzystow !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 21:44
        Gość portalu: pieszy napisał(a):

        > Zgadzam sie sciezki sa potrzebne, ale nie wyobrazam sobie sciezki na chodniku
        > przy tym poziomie kultury znacznej czesci warszawskich rowerzystow. Wspolne
        > sciezki to fajny pomysl, ale rowerzysciw Warszawie zasadniczo naleza do
        > nagorszej i najbardzie malo wychowanej czesci spoleczenstwa. wpychanie sie
        > meidzy ludzi, potracanie - nie mowiac juz o stylu jazdy po jezdnaich pt jak
        sie
        >
        > da byle do przodu nei baczac na innych.

        Po pierwsze: nie "na chodniku", lecz w sąsiedztwie. W sąsiedztwie masz także
        asfaltową jezdnię, lecz jakoś na jej obecność nie utyskujesz.
        Po drugie: Rowerzyści tak samo jeżdzą, jak piesi chodzą. Wy przestaniecie łazić
        po drogach dla rowerów, rowerzyści przestaną wjeżdzać na chodnik. Ten czerwony
        pas z kostki bauma (niestety) to nie "inny" chodnik, ale droga TYLLKO dla
        rowerów. Nie właż w miejscu niedozwolonym, albo będziesz winnym wykroczenia
        DROGOWEGO.

        > Na Krakowskim mam prawo chodzic piechota i nie byc narazonym na ciagle
        > zagrozenie przez rozpedzonych nie uwazajacyh roqwerzystow.
        > Nie dajmy sie zwariowac !!!!!!!!!!!!!
        I nikt Ci nie zabroni chodzić PO CHODNIKU. Nie właź tylko na drogi rowerowe i
        jezdnie W MIEJSCACH NIE PRZEZNACZONYCH DO ICH PRZEKRACZANIA!
    • cki4 Re: Czy rowerzyści wywalczą ścieżkę na Trakcie Kr 10.12.04, 12:12
      Po co rowerzystom ścieżka na Trakcie Królewskim? Zostawcie w tym mieście coś
      dla pieszych!!!
      Przecież do Starego Miasta rowerem można spokojnie dojechać np. ścieżką nad
      Wisłą. A każdy rowerzysta na Trakt może wybrać się przecież pieszo i razem z
      innymi przechodniami cieszyć się spokojnym i bezpiecznym kontemplowaniem uroków
      tej trasy spacerowej.
      Jeżeli komuś zależy, to rowerem nadal będzie mógł przejechać się po Krakowskim,
      tyle tylko, że po jezdni. Kłopot w tym, że wówczas trzeba się stosować do
      obowiązujących przepisów ruchu drogowego! Równocześnie, ze względu na inne
      planowane ograniczenia w ruchu pojazdów po Trakcie, znacznie zmniejszą się
      potencjalne zagrożenia dla rowerzystów, np. ze strony ciężarówek czy
      rozpędzonych motocyklistów. A pochwały godna idea reprezentacyjno-spacerowego
      Traktu nie zostanie storpedowana i unicestwiona.
      • olecky Re: Czy rowerzyści wywalczą ścieżkę na Trakcie Kr 10.12.04, 12:40
        cki4 napisał:

        > Po co rowerzystom ścieżka na Trakcie Królewskim? Zostawcie w tym mieście coś
        > dla pieszych!!!

        sciezka (pas dla rowerow) jest wlasnie po to, by zostawic chodnik dla pieszych.
        Rozumiem, ze Tobie zalezy na sytuacji takiej jak na Nowym Swiecie, gdzie
        wiekszosc rowerzystow lawiruje pomiedzy pieszymi a ogrodkami kawiarnianymi.

        > Przecież do Starego Miasta rowerem można spokojnie dojechać np. ścieżką nad
        > Wisłą.

        nie można, bo (a) jest pod skarpą (= dużo niżej) i (b) oddzielona Wisłostradą,
        przez którą nie ma przejść dla pieszych.
        • warzaw_bike_killerz Re: Czy rowerzyści wywalczą ścieżkę na Trakcie Kr 10.12.04, 12:51
          A potrafisz sobie wyobrazic, ze wiele rynkow miejskich starowek w waszej
          propagandowej Holandii i deptakow jest WYLACZONA dla ruchu rowerowego? Stoja
          zakazy ruchu (takie czarne rowerki na bialym tle z czerwonym obramowaniem). Czy
          mozesz mi powiedziec, czemu deptak warszawski ma sie roznic od deptaku
          holenderskiego? Czy potrafisz sobie wyobrazic, ze Rynek Starego Miasta bedzie
          mial na kazdej wjazdowej uliczce taki znak, i bedzie to jak najbardziej
          politycznie poprawne i zgodne z "trendem" nowoczesnosci?
          • olecky Re: Czy rowerzyści wywalczą ścieżkę na Trakcie Kr 10.12.04, 13:05
            warzaw_bike_killerz napisał:

            > A potrafisz sobie wyobrazic

            ja nie musze sobie wyobrazac, bo wiele miast holenderskich widzialem na wlasne
            oczy, a co wiecej jezdzilem po nich - samochodem, autobusem, tramwajem, ale
            przede wszystkim rowerem. I dlatego orientuje sie, ze te znaki nie stawiane tak
            od czapy jak u nas. Jesli cos jest wylaczone z ruchu rowerow, to zawsze jest
            jakas wygodna trasa alternatywna (i to nie "pod skarpa" czy gdzies indzie poza
            miastem).

            > mozesz mi powiedziec, czemu deptak warszawski ma sie roznic od deptaku
            > holenderskiego?

            jedna roznice juz widze - deptakami holenderskimi z reguly nie prowadzi sie
            7-metrowych jezdni z intensywnym ruchem samochodowym osiagajacym faktyczne
            predkosci ponad 50 km/h.

            > czy potrafisz sobie wyobrazic, ze Rynek Starego Miasta bedzie
            > mial na kazdej wjazdowej uliczce taki znak

            tak, potrafie, a co wiecej popieram zakaz ruchu rowerow na _Starym_ Miescie.
            Ale tylko pod warunkiem, ze na Podwalu zostanie wytyczony kontrapas dla rowerow.
          • Gość: baba Re: Czy rowerzyści wywalczą ścieżkę na Trakcie Kr IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.12.04, 17:53
            ma sie roznic temu ze jest duuuuuzo szerszy od przecietnego holenderskiego.
            krak przedm to bardzo szeroka ulica, problem z pomieszczeniem tam sciezki
            rowerowej mogl miec tylko zdemnecialy domaradzki. bo zapomnial. a wiesz jaki w
            holandii i niemczech jest 'trend nowoczesnosci'? taki ze za KAZDA kolizje rower-
            samochod odpowiada tam kierujacy samochodem. kierowca zawsze winny - stad
            jezdza jak trusie, 50km/h i na rowerki uwazaja
            • warzaw_bike_killerz Re: Czy rowerzyści wywalczą ścieżkę na Trakcie Kr 10.12.04, 18:01
              > samochod odpowiada tam kierujacy samochodem. kierowca zawsze winny - stad
              > jezdza jak trusie, 50km/h i na rowerki uwazaja

              Tak? I policja lawino ewidencjonuje kolizje rower/pieszy. To obecnie staje sie
              problemem w Holandii. Biedne, zagubione spoleczenstwo spod herbu wylenialego
              lwa, ma problem jak kwalifikowac takie zdarzenia. Pewnie niedlugo beda kazac
              nosic kaski i ubiory ochronne pieszym (bo to taki intelygentny narod). W krajach
              skandynawskich apeluja o pozostawianie rowerow w domu przez zime. Robi to
              policja i sluzby odpowiedzialne za bezpieczenstwo ruchu. Doszli po wielu latach
              euforii rowerowej do takich madrych wnioskow. Tym polnocnym anemikom i tak
              szybko doszlo do glowy, ze jezdzenie po sniegu i lodzie moze szkodzic. 20 lat
              myslenia to niezly wynik jak na renifery w ludzkich powlokach.
              • Gość: car killer Re: Czy rowerzyści wywalczą ścieżkę na Trakcie Kr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.04, 23:16
                żałosny z ciebie burak... co powiesz na obowiązkowe, elektroniczne ograniczenie
                prędkości samochodów do 10 m/s? I może do tego wszystkie jezdnie brukowane?
    • Gość: KA Re: Czy rowerzyści wywalczą ścieżkę na Trakcie Kr IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 10.12.04, 12:46
      Szymon Baranowski uważa jednak, że wtedy rowerzyści byliby narażeni na kolizje
      z autobusami wyjeżdżającymi z zatok przystankowych. Nie wyklucza jednak, że
      ratusz pójdzie na jakieś ustępstwa cyklistom. Jak się dowiedzieliśmy wczoraj,
      za kilka dni pracownicy Biura Naczelnego Architekta spotkają się z rowerzystami
      w sprawie przebudowy Traktu Królewskiego.
      Nie łapie niby jak?? Toż autobus ma pierwszeństwo i nie widze problemu tak mam
      codziennie na ulicy kiedy mijam zatoczki przystanków i jakoś nigdy nie było
      nawet jakiegoś drobnego zagrożenia.
      KA
    • Gość: zorro Rowerzyści to takie ŚWIĘTE KROWY !!! IP: *.gpw.com.pl 10.12.04, 15:14
      • Gość: bejbe Re: Rowerzyści to takie ŚWIĘTE KROWY !!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.12.04, 18:14
        pewnie! szczupli, przystojni, rumiani, pierwszy genetyczny sort, o takich warto
        dbac, a nie o grubasow w kiepskich garniakach, co sprzed komputera pakuja sie
        do samochodu i hajda do mamy na schabowego
    • Gość: Pluszak A po co??? IP: *.chello.pl 10.12.04, 16:54
      Zastanawiam się: po co rowerzystom ścieżki, skoro i tak częściej widuję ich na
      chodnikach lub na jezdni (tam, gdzie korzystanie ze ścieżki jest obowiązkowe).
      Rację mają ci urzędnicy, którzy twierdzą, że ścieżka zaraz przy uczęszczanym
      przez pieszych chodniku jest niebezpieczna.
      Jeżeli takie fanaberie się tam zmieszczą, to należy je umieścić wzdłuż krawędzi
      jezdni, tak - aby nie było zagrożenia dla pieszych. Jeżeli to ma być deptak, po
      którym chodzi się dla przyjemności, to nie można się oglądać nerwowo na wsyztkie
      strony i patrzeć, czy się przypadkiem na ścieżkę nie weszło.
      Zresztą nawet jak tą ścieżkę zrobią - to i tak się narzekania podniosą - że
      nawierzchnia, że krzywo, że przez ulicę trzeba przejeżdżać.
      Mam nadzieję, że władze ulegną zdrowemu rozsądkowi a nie krzykliwej odwrotnie
      proporcjonalnie do liczebności grupce.
      • Gość: baba Re: A po co??? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.12.04, 18:07
        ja ci pokaze odwrotna proporcjonalnosc. zbiore studentow UW ktorzy jezdza lub
        chca jezdzic (a sie boja) na uczelnie rowerem i policzymy ilu nas jest. bylbys
        kolego zadowolony, gdyby sie przesiedli na rowery, bo w tej chwili gros tloku w
        autobusach na krakowskim to studenci. generalnie na smetne obyczaje wszystkich
        grup: kierowcow/pieszych/rowerzystow najlepszy bylby okraweznikowany kontrapas.
        inaczej sie nigdy nie nauczymy. a inni umią i potem wstyd przed przyjezdnym
        niemcem
        • Gość: Gaweł Re: A po co??? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.12.04, 22:35
          Gość portalu: baba napisał(a):

          > ja ci pokaze odwrotna proporcjonalnosc. zbiore studentow UW ktorzy jezdza lub
          > chca jezdzic (a sie boja) na uczelnie rowerem i policzymy ilu nas jest.
          bylbys
          > kolego zadowolony, gdyby sie przesiedli na rowery, bo w tej chwili gros tloku
          w
          >
          > autobusach na krakowskim to studenci. generalnie na smetne obyczaje
          wszystkich
          > grup: kierowcow/pieszych/rowerzystow najlepszy bylby okraweznikowany
          kontrapas.
          >
          > inaczej sie nigdy nie nauczymy. a inni umią i potem wstyd przed przyjezdnym
          > niemcem



          Weź się baba za naukę, naucz sie pisać i nie udawaj studentki bo wstyd
          (niekoniecznie przed przyjezdnymi).
    • syzmon1 !!Można inaczej!! 10.12.04, 18:29
      1.Na Białołęce jest świetne rozwiązanie osobno chodnik i osobno ścieżka
      rowerowa i jezdnia. Wszystkie oddzielone są od siebie wąskim pasem trawy (ok
      0,5m).
      2.Jeżeli mają byc samochody (autobusy, taxi)to czemu rowery maja być
      dyskryminowane. Jeżeli będzie zakaz ruchy dla wszystkiego (prócz pieszych) to
      fakt - rowerom mówimy nie, ale jak nie to ścieszka musi być...
      3. Rzeczywiście przydalby się w WWA deptak tylko dla pieszych, nie dla
      autosanów, tramwajów ,rowerów czy samochodów.
      4. Zawsze można wytyczyć dla rowerów ok 0,5 metrowy pasek na jezdni(linia
      ciągła)!! To najlepsze rozwiązanie, bo mozna szybko jechac i nikomu nie wadzic,
      bo samochody jada z boku. Oczywiście do tego zakaz zatrzymywania sie, bo zaraz
      będą samochody parkowały...:/
      Osobiście jestem za deptakiem tylko dla pieszych, ale jak mają jeździć środkiem
      samochody, to będe albo denerwował kierowców jadąc rowerem na 2 pasmowej jezdni
      albo straszył przechodnów na chodniku...Tak czy siak PLAN TRZEBA ZMIENIĆ!!
    • Gość: Autorytet Moralny Barbazynstwo IP: 217.153.143.* 10.12.04, 20:10
      Dlugi czas probowalem jezdzic na UW rowerem i to byla katorga. Ten stosunek do
      rowerow wladz miasta jest wyrazem jakiegos skrajnego prymitywizmu i
      barbazynstwa nawet. Zarowno Krakowskie Przemiescie jak i Nowy Swiat to sa
      szerokie ulice gdzie bez trudu miejsce na sciezke sie znajdzie. A tymi rowerami
      ludzie jezdzic i tak beda, tyle ze jak jezdza po chodniku to jest wlasnie
      niebepiecznie.

      A kultury piesi naucza sie szybko jak tylko przybedzie sciezek: jak sie
      poobijaja o rowery wchodzac na sciezke od razu zrozumieja do czego ona sluzy.
      Jak przyjechalem do Holandii to po 2-3 tygodniach jak mnie kilka razy potracili
      albo malo nie rozjechali to mam do dzis gleboko w podswiadomosci zakodowany
      odruch ze na sciezke rowerowa sie nie wchodzi bez zbadania sytuacji, tak samo
      jak i na jezdnie.
    • Gość: Gaweł Czy rowerzyści to święte krowy ? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.12.04, 22:18
      Gość portalu: Paweł napisał(a):

      > Ten Domaradzki to chyba pochodzi z jakiejś zapuszczonej białoruskiej wioski,
      > bo chyba nigdy nie widział ile i jakie ścieżki rowerowe ma każda szanująca
      > się europejska metropolia ! Jakie to żałosne, że ludzi o tak strasznie wąskim
      > horyzoncie myślowym dopuszcza się do projektowania tak reprezentacyjnych ulic
      > jak Krakowskie Przedmieście !!!



      Nie obrażaj innych i pochwal się skad ty pochodzisz. Po takim tekscie widać że
      nie masz sie czym chwalić. Nie wszędzie trzeba robić ścieżki rowerowe bo nie
      wszędzie rowery są pożadane. Tak jak nie wszędzie pożądane są samochody. Ja też
      uważam że tam rowery sa zbędne. Jedź sobie rowerem na zielona trawkę a potem
      zaparkuj i przyjdź na spacer na deptak. Do windy też wjeżdżasz rowerem ?
      • Gość: planista Re: Czy rowerzyści to święte krowy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.04, 22:31
        > uważam że tam rowery sa zbędne. Jedź sobie rowerem na zielona trawkę a potem
        > zaparkuj i przyjdź na spacer na deptak. Do windy też wjeżdżasz rowerem ?
        kp to nie zielona trawka, nie wszyscy przychodza tu spacerowac. ludzie jezdza
        tez do pracy i na uczelnie (asp, uw). wyobraz sobie, ze niektorym chce sie
        dojezdzac do pracy na rowerze nawet w zimie!
        • Gość: Gaweł Re: Czy rowerzyści to święte krowy ? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.12.04, 22:40
          Gość portalu: planista napisał(a):

          > > uważam że tam rowery sa zbędne. Jedź sobie rowerem na zielona trawkę a po
          > tem
          > > zaparkuj i przyjdź na spacer na deptak. Do windy też wjeżdżasz rowerem ?
          > kp to nie zielona trawka, nie wszyscy przychodza tu spacerowac. ludzie jezdza
          > tez do pracy i na uczelnie (asp, uw). wyobraz sobie, ze niektorym chce sie
          > dojezdzac do pracy na rowerze nawet w zimie!



          Ci dojeżdżający do pracy czy nauki nie są groźni i pewnie nikt by do nich
          nie miał pretensji. Groźne są chmary bezkarnych ścigaczy i "wyczynowców"
          popisujących się na rowerach.
          • Gość: Rowerzysta z PW Re: Czy rowerzyści to święte krowy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.04, 23:13
            A jak ich odróżniasz? Ja jeżdżę na uczelnie w rowerowych ciuchach (przebieram
            się na miejscu), na rowerze, który z pewnością nie jest miejski (w maratonach
            mieszczuch nie pojedzie:) ). A tak przy okazji ścieżki w Wawie są do bani i wolę
            ulicę choć tam chamstwo potworne konserwami się porusza... Jak chcecie zobaczyć
            endo lub inne ewolucje to polecam filmy o odpowiedniej tematyce, a nie
            zajeżdżanie drogi rowerzystom. A co do ścieżki na Krakowskim, spójrzcie np. na
            3miasto, tam przy wielu deptakach są ścieżki.
          • Gość: do gawła dreptaka Re: Czy rowerzyści to święte krowy ? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.12.04, 00:27
            te gawel, jestem autentyczna studentka i to z krakowskiego, a ty widac jestes
            przyjezdny bo nie chwytasz subtelnej warszaskiej formy 'umią'. ucz sie chlopie,
            najlepiej sie zapisz na studia albo do jakichs lokali poza gadu-gadu mozez
            chodzic tez. co do scigaczy i kurierow: wiesz ich moze jest z 10, ale ludnosc
            naplywowa zawsze wyolbrzymia wszystko i widzi 'chmary', łolaboga. co do dziada
            domaradzkiego i koncpcji deptaku: takie koncpcje urbanistyczne datuja sie na
            lata 70 i wynocha z deptakiem z warszawy, warszawa to nie miedzyzdroje. jak
            zlikwidowac deptaki glowia sie wlasnie niemieccy urbanisci co je wszedzie
            powprowadzali 30 lat temu i co spowodowalo wymarcie centrow. ja chce dojezdzac
            bezkarnie 'do nauki', po sciezce, bo jestem delykatna i sie boje autobusow, a
            po dreptaku niech sobie drepcza turysci, zagraniczni i krajowi, jak ty. i nikt
            nikomu nie bedzie przeszkadzal, ja mam specjalny gadajacy dzwonek na baranow
            lazacych po sciezce. mowi 'przepraszam, przepraszam'. spoleczenstwo musi sie
            uczyc, jak sam mi doradzasz
            • Gość: to pisalam ja,baba Re: Czy rowerzyści to święte krowy ? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.12.04, 00:27
          • Gość: Myslacy Re: Czy rowerzyści to święte krowy ? IP: 217.153.179.* 15.12.04, 17:11
            Gość portalu: Gaweł napisał(a):

            > Groźne są chmary bezkarnych ścigaczy i "wyczynowców"
            > popisujących się na rowerach.

            Dlatego najlepiej zabrać Im ścieżkę i niech grzeją ile siłę w nogach slalomem
            między pieszymi, turystami, ogódkami i potrącają wszystkich jak leci. Gratuluję
            logiki.
        • Gość: postepowiec Re: Czy rowerzyści to święte krowy ? IP: *.aster.pl 11.12.04, 08:56
          Gość portalu: planista napisał(a):

          >ludzie jezdza
          > tez do pracy i na uczelnie (asp, uw). wyobraz sobie, ze niektorym chce sie
          > dojezdzac do pracy na rowerze nawet w zimie!

          Wyobraz sobie, ze niektorym chce sie dojezdzac do pracy samochodem przez caly
          rok!

          Popieram wszystkie opinie, ze rower na deptaku jest niepotrzebny.
    • Gość: Pilit Re: Czy rowerzyści wywalczą ścieżkę na Trakcie Kr IP: *.foo.org / *.centercorporation.pl 15.12.04, 10:04
      Żadnej ścieżki rowerowej na Krakowskim Przedmieściu. To nie ma być arteria, to
      ma być miejsce dla spacerowiczów, turystów, pełne ogródków, ławeczek zieleni.
      Jeśli chcesz prejechac na rowerze masz ulicę.
      Tłumaczenie że jest duża obawa o potrącenie to jedynie wykręcanie się, wiadomo,
      że w "starciu" samochód rower zawsze lepiej wyjdzie kierowca, a na chodniku,
      pieszy rowerzysta, ucierpi bardziej pieszy. Sam jeźdżę dużo na rowerze, wolę
      jeździć po chodniku.
      Rowerzyści macie w okolicach mnóstwo lasów, łąk, dróg polnych tam się jeździ na
      rowerach, a nie po mieście. Dla mnie rowerzysty mogłoby nie być wogóle ścieżek
      rowerowych. Ja jeźdżę tam gdzie nie ma pieszych i samochodów.
      • Gość: olek Re: Czy rowerzyści wywalczą ścieżkę na Trakcie Kr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 21:03
        > Rowerzyści macie w okolicach mnóstwo lasów, łąk, dróg polnych tam się jeździ na
        >
        > rowerach, a nie po mieście. Dla mnie rowerzysty mogłoby nie być wogóle ścieżek
        > rowerowych. Ja jeźdżę tam gdzie nie ma pieszych i samochodów.

        sprobuj zrozumiec (jesli nie przekracza to Twoich mozliwosci), ze w warszawie
        wiele osob dojezdza w te okolice na zajecia (aws i uw) oraz do pracy. niewiele
        osob pracuje/uczy sie w lasach i na polach, dlatego Twoja rada jest nieprzydatna
        dla wiekszosci warszawskich rowerzystow.
        • Gość: Nie dla rowerów! Re: Czy rowerzyści wywalczą ścieżkę na Trakcie Kr IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.12.04, 21:15
          Gość portalu: olek napisał(a):

          ze w warszawie
          > wiele osob dojezdza w te okolice na zajecia (aws i uw) oraz do pracy. niewiele
          > osob pracuje/uczy sie w lasach i na polach, dlatego Twoja rada jest
          nieprzydatn
          > a
          > dla wiekszosci warszawskich rowerzystow.

          Tak samo wielu dojeżdża samochodami. Spróbuj zrozumieć, patrząc na parkingi.
          Jeśli wyrzuca sie ruch samochodów, nie widzę przeszkód do wyrzucania ruchu
          rowerów.
          • Gość: Dorsay Re: Czy rowerzyści wywalczą ścieżkę na Trakcie Kr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 22:02
            Gość portalu: Nie dla rowerów! napisał(a):

            > Tak samo wielu dojeżdża samochodami. Spróbuj zrozumieć, patrząc na parkingi.
            > Jeśli wyrzuca sie ruch samochodów, nie widzę przeszkód do wyrzucania ruchu
            > rowerów.

            Taaa... "Solidaryzm społeczny" czy tylko zawiść? Jak ja nie wjadę samochodem,
            to nikt nie wjedzie?
        • Gość: olek Re: Czy rowerzyści wywalczą ścieżkę na Trakcie Kr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.04, 22:35
          asp i uw mialo byc, skad sie to aws tam wzielo :DD
    • Gość: Piotr Re: Czy rowerzyści wywalczą ścieżkę na Trakcie Kr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.04, 20:07
      Domaradzki powinien jeździć na tacze z piszczącym kólkiem, wtedy by było jego
      zdaniem bezpiecznie!!!!!!!!
    • Gość: w.p. Re: Czy rowerzyści wywalczą ścieżkę na Trakcie Kr IP: *.il.pw.edu.pl 04.01.05, 10:55
      Rower jest pojazdem i powinien być usunięty z każdego chodnika w Wrszawie, zwłaszcza
      że przechodzenie ścieżek rowerowych z pędzącymi po nich rowerzystami-chuliganami jest
      wręcz niebezpieczne, zwłaszcza dla dzieci. Wynocha na ulice.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja