Stolica w łapach nietypowej reklamy

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.12.04, 00:52
Znowu Stołeczna nie ma tematów do artykułów
    • matmi Re: Stolica w łapach nietypowej reklamy 16.12.04, 01:06
      Lepsze to niż nudne reklamy proszków
      • Gość: maruda Re: Stolica w łapach nietypowej reklamy IP: *.gdynia.mm.pl 16.12.04, 01:27


        - Natychmiast powinna wkroczyć policja przestrzenna (nadzór budowlany) i je
        usunąć - mówi.

        *********************

        Raczej odczekać. Po co drzeć koty i robić dodatkową reklamę? Sądzę, że sporo
        ludzi przestała już dawno dostrzegać efekty wizji speców od reklamy. Nescafe
        może sobie postawić kubek nawet na Śnieżce albo na Mount Everest. I tak nie
        kupię, bo jest obrzydliwa.

      • Gość: Zazuzi Re: Stolica w łapach nietypowej reklamy IP: 217.153.23.* 16.12.04, 12:18
        Kubek Nescafe na stacji Metra - dla mnie rewelacja - Warszawa robi sie fajnie
        kolorowa i jeszcze jak sie domyslam niezle na tym zarabia a smutny biedny pan
        dziennikarz Stolecznej z nudow dlubiac w nosie wymysla na sile problemy ktorych
        w istocie nie ma!! Brawo Heyah, bravo Nescafe, bravo reklamiarze!! Nie
        przejmujcie nudnymi opiniami nudnych gryzipiórków...
    • Gość: tw Re: Stolica w łapach nietypowej reklamy IP: *.eranet.pl 16.12.04, 07:59
      Panowie Dziennikarzowie, nie zapominajcie o innych dyżurnych tematach, dawno
      nic nie czytałem o źle zrobionym Rondzie Zesłańców Syberyjskich :-)
    • pan_pndzelek >>>Obłęd kaczyńskich urzędasów sięga zenitu... 16.12.04, 08:38
      Obłęd kaczyńskich urzędasów sięga zenitu. W sytuacji kiedy nieudacznicy nie
      potrafią przeprowadzić żadnej ale to ŻADNEJ inwestycji, bo każdą schrzanią
      jeszcze na etapie procedur przetargowych (vide tramwaje) albo nawet wcześniej,
      jeszcze przed przetargiem (vide Inflancka i zajezdnia) to rozmaite kicińskie i
      gamdzyki przystępują do boju z kropkami i łapkami, inne głupki walczą z
      balangami w mieście... wyliczać nieudaczne przygotowania do inwestycji można
      długo, równie długo jak śmieszne pozorowane działania takich gamdzyków...

      Te reklamy może są i irytujące ale przeminą wraz z kampanią, niestety one
      przeminą SAME a inwestycje się SAME NIE ZROBIĄ. Kaczor zamknij w końcu głupi
      dziób i zbuduj chociaż JEDEN MOST, kup chociaż JEDEN TRAMWAJ, sprzedaj chociaż
      JEDEN HEKTAR... Bo na razie to NIC CI NIE WYSZŁO i to zaczyna być strasznie
      wqrwiające zważywszy, że udajesz, że rządzisz już dwa lata...
      • Gość: a Re: >>>Obłęd kaczyńskich urzędasów si IP: *.acn.waw.pl 16.12.04, 09:14
        Wygląd naszego miasta to temat zastępczy? Chyba dla tych, dla których miasto to
        tylko sieć autostrad, którymi da się popylać ile fabryka dała.
        • pan_pndzelek Re: >>>Obłęd kaczyńskich urzędasów si 16.12.04, 09:22
          Przeczytaj głupku jeszcze raz to co napisałem... tylko powoli i ze
          zrozumieniem... jak nie zrozumiesz nadal to jeszcze raz... i tak do skutku...
          • d.z Re: cóż 16.12.04, 09:32
            Trudno odmówić racji pndzlowi.
            Te reklamy mają to do siebie, że przeminą i tyle.
            Czasem nawet dobrze, że są bo zakrywają jakiś obiekt podczas remontu
            albo "przeciętnym" pokazują, że na jakieś budowle można popatrzeć zupełnie
            inaczej.
            Owszem budzą kontrowersje, kiedyś takie bydziły bliboardy z reklamą bennettona
            (koszulka zabitego żołnierza podczas wojny w byłej Jugosławii).
            To jednak mija. Kto dziś pamięta o tym?
            Brzydota natomiast pozostaje, przecinana od czasu do czasu jadącym starym
            tramwajem (z reklamą "suki"):)
            • pan_pndzelek Re: cóż 16.12.04, 09:36
              Takimi duperelami jak inwazja reklam (bo w porównaniu z całkowitym ZASTOJEM
              inwestycji to jest duperela) to kaczyńskie urzędasy mogłyby się zająć na
              zwieńczenie UDANEJ kadencji... Tej kadencji jak czuję nie będzie PO CO
              WIEŃCZYĆ, lepiej przeminąć PO CICHU...
              • Gość: bim Re: cóż IP: 217.153.178.* 16.12.04, 10:28
                A najgorsze jest to ze temu kurduplowi wydaje sie ze jest swietnym gospodarzem.
                Jego mania przesladowcza, ze niby go wszyscy okradaja, spowodowala zastoj
                inwestycji przez ostatnie 2 lata. Chyba ma jakas traume z dzicinstwa ( O dwóch
                takich co ukradli ksiezyc). Fora ze dwora, pasic gesi na prowincji
                • pan_pndzelek Re: cóż 16.12.04, 10:38
                  Jeszcze gorsze jest to, że w trzecim roku kadencji zanosi się dokładnie na to
                  samo a wtedy w czwartym-ostatnim kiedy powinien przecinać wstęgi na kończących
                  się inwestycjach on z czystym (w swoim mniemaniu) sumieniem powie, że "mu nie
                  wyszło" bo mu procedury przetargowe "przeszkadzały".

                  Potem jeszcze chwilę poprzegarnia papierki z kupki na kupkę na swoim zbyt dużym
                  biurku pierdząc w zbyt duży fotel i pójdzie w cholerę zostawiając DZIURĘ
                  INWESTYCYJNĄ... On mentalnie i intelektualnie jest w stanie objąć może
                  miasteczko wielkości Sopotu (gdzie naprawdę się kształtował jego sposób
                  myślenia, bo przecież nie w Warszawie) więc może przesunąć go na burmistrza
                  jakiegoś Brwinowa czy coś?
          • Gość: Populares Obłęd zaślepionych reklamą IP: 217.8.163.* 16.12.04, 13:52
            Widać, że zdolność do argementacji merytorycznej się Panu wyczerpała, nerwy
            puszczają i przechodzimy do inwektyw? Typowe dla szarego zjadacza reklam.
    • Gość: de Sade Podsumowanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.04, 09:35
      Reklama reklamie nie równa. Zawsze można się spierać, czy coś jest estetycznie
      poprawne, piękne czy też naganne, budzące odrazę i obrzydzenie. Jak wiemy: o
      gustach się nie dyskutuje. Tym nie mniej są pewne utarte kanony, granice
      dobrego smaku, o których z całą pewnością można powiedzieć, że zostały
      przekroczone. Reklama "krwawych łap" i "żółtych krop", jak pozwoliła sobie je
      nazwać Pani Iwona, moim zdaniem nie zasługuje na mocne estetyczne potępienie. Z
      drugiej zaś strony nie jest też niczym szczególnie wymyślnym. Twórcom tych
      reklam chodziło zdaje się o bycie po prostu zauważonym. Stąd główne motywy
      kampanii oraz sposób docierania do odbiorców (rzesze młodych ludzi chodzących
      od sklepu do sklepu, od budki do budki, od bramy do bramy - z drobnymi w
      kieszeni jako "łapówką"). Cóż bowiem wspaniałego jest w zwykłej żółtej kropce?
      A cóź pociągającego w niekształtnej czerwonej łapie? Dla mnie nic.
      Dlatego też generalnie przychylam się do stanowiska, że w przypadku opisywanych
      tu kampanii reklamowych nastąpiła już pewna przesada. Chociaż jak na razie nie
      można chyba mówić o jakiś rażących naruszeniach estetycznych i naruszeniach
      swobód mieszkańców stolicy, to jednak należy uważać, aby bieżące wydarzenia nie
      stały się zaczynem podobnych i groźniejszych w przyszłości. Opisywane
      wydarzenia powinno się traktować w kategori delikatnej przestrogi.
      A swoją drogą autorzy tych reklam naprawdę nie mają się czym chwalić. Kasy
      poszło na to pewnie co niemiara. Ktoś na tym na pewno nieźle zarobił, a ktoś
      niemało wydał. Ten, który zarobił niech się cieszy póki może, ten co stracił,
      niech w okresie świątecznym zrobi porządny rachunek sumienia.
      Można się tu pokusić o dodatkową złośliwość pod kątem "Gazety" i porównać jej
      gdybania nad ewentualnym zaburzeniem estetyki i codziennych swobód mieszkańców
      Warszawy do kontrowersyjnego sposobu dystrybucji samej "Wyborczej" - ubrani na
      czerwono (nomen omen) sprzedawcy na każdym większym skrzyżowaniu...
      Podumowując: artykuł uważam za ciekawy.
    • more.more.more Rosja-USA 16.12.04, 09:45
      ja np. dzięki "wspaniałej" czerwonej łapie naklejonej
      na równie "wspaniałe" rosyjskie wagony
      mogłem się poczuć przez chwilę jak w Bronxie, USA

      ech... jest pięknie ...
      globalna wioska ...

      czekam na kolejne "ciekawe" pomysły

      może prezerwatywę firmy Durex na PKiN nałożyć?
      (pomysł do wykorzystania, biorę tylko 1% od całości imprezy)
    • Gość: Marcin Re: Stolica w łapach nietypowej reklamy IP: *.crowley.pl 16.12.04, 09:59
      Niestety, artykuł jest napisany pod z góry przyjętą tezę: reklamy są be.
      Świadczy o tym zarówno tytuł artykułu, jak i jego treść - tylko w końcowym
      fragmencie (może 1/6 całej publikacji) mają głos ci, którzy posiadają inne
      spojrzenie na sprawę. Wypowiem się wbrew większości - lubię reklamy. One
      ubarwiają, ożywiają szarobure na co dzień miasto. Niekiedy tez intrygują,
      pobudzają do myślenia.

      Szczególnie zastanawiające jest zdanie: "<<Zdaniem Kicińskiego spod
      przekrzykujących się reklam nie widać "twarzy miasta>> - architektury czy
      tablic informacyjnych.". Argument ten jest chybiony. Co zasłaniają czerwone
      łapy czy zółte plamy na kioskach cz blokach ? Czy to są tak wybitne dzieła
      architektury, że trzeba je oglądać. A reklama Nescafe przy wejściu do metra ?
      Co najwyżej przez oszklony dach nie widać Pałacu Kultury albo hal stojących na
      placu Defilad. Nie jest to, wg mnie, duża strata. Owszem, zdarza się, że
      bilboard z reklamą zasłania ładny budynek. Wtedy może to być kontrowersyjne.
      Podobnie - reklamy nie powinny zasłaniać znaków drogowych czy drogowskazów. Ale
      artykuł w "Stołecznej" dotyczy innych reklam, a więc i innego problemu, a
      właściwie nie-problemu.

      I jeszcze spostrzeżenie ad personam: gdyby artykuł napisał p. Dariusz
      Bartoszewicz, mający fioła na punkcie architektury, nie zdziwiłbym się. A gdy
      pisze to p. Dudzik, bliski jestem komentarzom napisanym wyżej: "Stołecznej" (a
      przynajmniej autorce) brakuej lepszych (ciekawszych) tematów.
      • Gość: mike estetyczny kicz IP: 84.10.100.* 16.12.04, 10:42
        Oczywiście, że tekst jest z tezą - na szczęście! Napisała go istota myśląca.
        Nie chodzi o to czy reklamy sa zielone, czerwone czy różowe. Nie chodzi tez, na
        litośc boską, o dosłowne zasłanianie budynków miasta. Reklamy same w sobie mogą
        byc elementem ożywiającym miasto, ale w przypadku naszego miasta bliżej nam do
        Hanoi niż Mediolanu czy Genewy - a chyba to jest kierunek, który powinien nas
        interesować. Świetnie skwitował to jeden z forumowiczów - skoro wszystko jest
        dozwolone to prezerwatywa na PKiN tez może być fajna. Tylko dlaczego wysiadając
        na Okęciu pierwsze co rzuca się w oczy to estetyczny pie..ik?
      • Gość: giuseppe Re: Stolica w łapach nietypowej reklamy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.04, 10:52
        Prasa powinna / musi być obiektywna. I zgadzam się, że artykuł jest nieco
        stronniczy, tzn. stara się delikatnie ganić twórców rzeczonych reklam.
        Natomiast komentarz Pana Marcina jest jawnie stronniczy, do czego zresztą się
        otwarcie przyznaje. Taki też jest w ogóle sens postów. Domniemuję jednak, że
        szanowny kolega w taki czy inny sposób związany jest z branżą reklamową, skoro
        tak zaciekle jej broni i najchętniej to w ogóle by nie chciał, aby w
        jakimkolwiek tytule prasowym pisano niezbyt pochlebnie o swobodach reklamowania
        się. Ponadto pisanie, że reklamy nic nie zasłaniają (i tu wymienianie
        rzeczywiście niezbyt widowiskowych fragmentów stolicy) uważam za "argument
        chybiony". W moim odczuciu kwestia "zasłaniania " przez reklamy została
        poruszona przez p. Dudzik w sposób ogólny, i nie odnosiła się bezpośrednio do
        łap na kioskach czy kropek na murach. Krytykowana przez architektów jest bowiem
        cała ta pstrokacizna i przypadkowe upstrzenie warszawskich budynków dziwacznymi
        symbolami, nijak korespondującymi z otoczeniem (fakt, często niezbyt
        atrakcyjnym).
        Proponuję jednak, abyśmy się zgodzili, że swobody gospodarcze nie oznaczają
        wszelkich swobód obyczajowych (w tym reklamowych).
        Zaś sam temat poruszony w artykule uważam jednak za trafny, nie można przecież
        pomijać tej kwestii, choć wiem że dla szerokiego grona byłoby to wygodne. Nie
        może w żadnym wypadku podlegać krytyce chęć dyskusji o tym, w jakim
        bezpośrednim otoczeniu żyjemy i jaka jest tego otoczenia jakość, a tego właśnie
        dotyczył artykuł.
        • Gość: Marcin Re: Stolica w łapach nietypowej reklamy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.12.04, 22:55
          > Prasa powinna / musi być obiektywna. I zgadzam się, że artykuł jest nieco
          > stronniczy, tzn. stara się delikatnie ganić twórców rzeczonych reklam.
          > Natomiast komentarz Pana Marcina jest jawnie stronniczy, do czego zresztą się
          > otwarcie przyznaje.

          Stronniczy ? Wyrażający tylko moje zdanie, zgoda.

          >Domniemuję jednak, że szanowny kolega w taki czy inny sposób związany jest z
          branżą reklamową, skoro tak zaciekle jej broni i najchętniej to w ogóle by nie
          chciał, aby w jakimkolwiek tytule prasowym pisano niezbyt pochlebnie o
          swobodach reklamowania.

          Pudło - w ogóle nie jestem związany z branżą reklamową. Ale generalnie lubię
          reklamy w mieście ...
    • Gość: lu Re: Stolica w łapach nietypowej reklamy IP: *.adsl.proxad.net 16.12.04, 10:40
      Warszawa wyglada ohydnie! Najbardziej prowincjonalne amerykanskie miasteczko
      wyglada lepiej! Nasza stolica przestaje przypominac europejskie miasto. Kazdy
      stawia co chce i gdzie chce. Reklamy sa wszedzie, powieszone jak popadnie, w
      dowolnych formatach i formach. To skandaliczne! Wjazd do Wawy od Janek to po
      prostu wstyd. A kubki nad wejsciem do metra Centrum, to juz szczyt zlego smaku!
      Wladze miasta powinny sie za to wziac jak najszybciej! Pewno im sie nie chce,
      bo same zarabiaja pieniadze na oszpecaniu tego biednego miasta!
      • pokrent Trochę tak, trochę nie 16.12.04, 11:05
        Dobrze, że gazeta oprócz inwestycji drogowych zaczyna się interesować innymi
        sprawami.
        Dla mnie jednak koncentrowanie się na czerwonej łapie i krpoach to akurat
        niewypał.
        Te kropy i łapy szpecą akurat ZNACZNIE mniej niż zwykłe billbordy, które w
        artykule są potraktowane jak normalka.
        Jak czytamy dalej łapy i kropy szpecą głównie budki, kioski (co zresztą widać
        na zdjęciach). Budy i kioski NIE są i nie będą same w sobie ozdobą miasta, więc
        jak tam jeszcze umieście się jakąś łapę to dla mnie nie ma żadnej różnicy.
        Natomiast te zwykłe billdoardy to jest prawdziwy horror. Zasłaniają elewacje
        budynków, elementy fasad, są za wielkie i "uroczo" powyginane do kształtów
        gmachów. To nie te łapy, które twkią na budach, kioskach i całej tej
        gó..anej "zabudowie" szpecą. To coraz większe i liczniejsze billboardy są
        plagą.
        • anmanika Re: Trochę tak, trochę nie 16.12.04, 11:09
          Moze by sie Wyborcza zainteresowala graffiti ktore wkracza na Starowke (patrz
          brama Barbakanu) aczkolwiek granica miedzy reklama Heyah a grafitti jest bardzo
          cienka.
        • Gość: kityn Re: Trochę tak, trochę nie IP: *.presscd.pl 16.12.04, 12:12
          Tekst jest zenujacy - uderza w nietypowe reklamy, ale ani slowem nie wspomina o
          tym, ze tak naprawde chaos w calym miescie wprowadzaja "tradycyjne" - jak pisze
          autorka artykulu - billboardy, ktorych ilosc wielokrotnie przewyzsza wspomniane
          niestandardowe nosniki. Jedna z dwoch najwiekszych firm tablicowych w W-wie
          jest AMS, nalezacy do Agory, wydawcy Gazety. AMS od dluzszego czasu stara sie
          torpedowac plany wladz miasta, zeby ograniczyc chaos reklamowy. Firma w
          ostatnich tygodniach w iscie szalonym tempie stawia nowe tablice (ostatnio przy
          Arkadii postawili chyba z 15 obok siebie), by zdazyc przed wprowadzeniem
          ograniczen. Rozejrzyjcie sie po ulicach - tablice stoja na kazdym wolnym rogu,
          przyczepione sa do kazdej wolnej sciany budynku. To jednak dla firm
          outdoorowych wciaz za malo - wciaz stawiaja nowe.
          Zenujace jest to, ze AMS uprawia korzystna dla siebie propagande wykorzystujac
          lamy Gazety. Ubolewaja nad kubkiem przy metrze, a sami dziesiec razy gorsi.
          Rozumiem, ze gdyby kampania Idei czy Nescafe wykorzystywala nosniki AMS "z
          tekstem i ze zdjeciem produktu", wowczas wszystko byloby w porzadku. Co za
          obluda.
          • Gość: Popek Zdecydowanie nie IP: 217.8.163.* 16.12.04, 14:04
            Fakt, że nawał bilbordów już zdążył znieczulić.
            Czy będziemy w stanie jeszcze się kiedyś od tego uwolnić?
    • mariusz41 Re: Stolica w łapach nietypowej reklamy 16.12.04, 11:25
      Szanowna Pani Autorko
      z przykrością stwierdzam, że wbrew dotychczasowym artykułom dotyczącym spraw
      rynku reklamy, nie postarała się pani o zanalizowanie rzeczywistych przyczyn
      tworzonego "szumu medialnego" wokół reklam.Możliwe, ze nie sa znane pani
      projekty tzw. porządkowania miasta, normowania wymiarów, kolorystyki...to
      pomysły wychodzące z biura naczel. arch. Warszawy.Proszę wziąść pod uwagę ,że
      głos zabierają osoby często odpowiedzialne i tolerujące błedne decyzje
      dotyczące inwestycji w mieście, przez lata uwikłane w układy pozwalające na
      łamanie prawa o ochronie niektórych terenów, nie rozliczone za decyzje gdzie
      misto poniosło straty finansowe.Kwestia "niesłusznych ' reklam ,to próba skoku
      na kasę, możliwość w przyszłości zmonopolizowania decyzji,
      stworzenie "koncesjonowanych" grup pseudo architektów, którzy staną się
      pośrednikami interesów z urzędnikami... Swoją droga zdumiewa mnie ,że tak
      czujny człowiek jak prez. Kaczyński nie zauważa tego "nowego" interesu kasty
      urzędniczej.
      Niech Pani porozmawia z plastykami, arcitektami "na wydziale' POLIT. WARSZAW...
      a najlepiej z kolegą z pracy -np. Panem Urzykowskim. Może on wskaże gdzie w
      archiwum GW poszukać materiałow. Reklama zła , nietrafiona niknie. Niewłaściwy
      nosnik- strata dla inwestora, to oczywiste.Chyba nie uważa Pani odbiorców
      reklamy za głupich a zleceniodawców za nie umiejących korzystać z badań
      rynkowych? Nie znam Pani wieku ale proszę uwierzyć że monopol "regulatorów"
      zniszczy każdy rynek...{a czy to nie w pani gazecie była świetna analiza jak
      regulacje koncesje zbudowały rynek korupcji??} Pozdrawiam i proszę o większą
      staranność przy analizowaniu podsuwanych materiałów.
      • Gość: Populares w łapach intelektualnej bylejakości IP: 217.8.163.* 16.12.04, 13:30
        Proszę o poszerzenie sobie horyzontów intelektualnych i analizowanie
        otaczającego świata nieco głębiej niż jedynie wymiarze czychających na swój
        kąsek grup interesów,przepływu pieniądza i badań rynkowych.
        Proszę o wyedukowanie się w zakresie takich pojęć jak: kategorie estetyczne,
        piękno, dobro.
        Bylejakość sprawia przykrość i degeneruje człowieka. W każdej dziedzinie.
    • matmi Re: Stolica w łapach nietypowej reklamy 16.12.04, 11:57
      Niech się zajmą przetargami na dostarczenie tramwajów i autobusów
    • Gość: Paweł [...] IP: *.golebia.clarus.com.pl 16.12.04, 12:43
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: eM Re: Stolica w łapach nietypowej reklamy IP: 217.153.23.* 16.12.04, 13:15
      az trudno komentowac takie bzdury. nie dosc, ze reklama daje pieniadze takim
      instytucjom jak np. metro - to jeszcze jest duzo bardziej atrakcyjna wizualnie
      niz maszkarony, ktore funduje nam (skuszony pewnie lapowkami inwestorow)
      architekt warszawy... "twarz miasta" bez reklam bedzie nadal szara, bura,
      nieciekawa i smierdzaca...
      • Gość: Populares Czy byłeś gdzieś indziej IP: 217.8.163.* 16.12.04, 13:46
        Proszę o racjonalną argumentację komu daje pieniądze reklama, bo mi się wydaje,
        że jedynie agencjom reklamowym, które zarabiają na szpeceniu mojego miasta.
    • Gość: Poulares Poziom smaku estetycznego w narodzie IP: 217.8.163.* 16.12.04, 13:19
      Ogólnie poziom moralno-intelektualny narodu jest niski. Wiąże się z tym brak
      poczucia estetyki. Polaczkowi wszystko jedno, może spać w gnoju i otaczać się
      wszędzie komercyjną tandetą jeżeli dostanie za to kupon zniżkowy do Macdonalda
      za 10 zł. I w tej dziedzinie jeszcze dłuuuuugo będziemy gonić Europę i świat.
    • Gość: WłasnWizja państwa Kultura TANDETY I FUSZERKI IP: 217.8.163.* 16.12.04, 13:24
      Ze wsząd otacza nas tandeta. Większości to nie przeszkadza, ponieważ należą do
      przedstawicieli tandety umysłowej. Jedynym celem jest wyrwać trochę kasy i już
      jest w porządku. Za tę kasę kupić sobie trochę więcej tandety. Tandetne filmy,
      tandetna telewizja, tandetne książki i ciuchy. Tandetne myśli.
      • Gość: eM Re: Kultura TANDETY I FUSZERKI IP: 217.153.23.* 16.12.04, 13:30
        ... niestety przede wszystkim tandente komentarze "belfrów". Nikt nikomu nie
        każe otaczać się tandeta. Reklama potrafi być inteligentna i ma wiecej
        wspolnego ze sztuka nizby sie komukolwiek z laikow-krytykantow moglo wydawac.
        oczywiscie latwiej jest podeprzec sie lenistwem umyslowym i wzrucic wszystko do
        worka "tandeta"
        • Gość: Populares Re: Kultura TANDETY I FUSZERKI IP: 217.8.163.* 16.12.04, 13:32
          Reklama jako sztuka to jest sprzeczność sama w sobie.
          Ostatnio próbę lansowania podobnych haseł podejmują osoby, które posiadają
          kompleksy z powodu tego, że utrzymują się z wciskania innym ciemnoty.
    • Gość: eM Re: Stolica w łapach nietypowej reklamy IP: 217.153.23.* 16.12.04, 13:27
      biedne, komunistyczne i zaściankowe myślenie krzykaczy o mozgu wypranym przez
      komunistyczna propagande - reklamy sa be, manipuluja, ktos na nich traci a
      zyskuja tylko krwiopijcy-kapitalisci. ludzie, obudzccie sie - bez reklamy tylko
      komunizm moze funkcjonowac. a lepiej chyba, ze pomysly sa ciekawe, kreatywne,
      kolorowe, zwracaja uwage - niz maja meczyc tysiackrotnym pokazywaniem tego
      samego spotu w tv? czy naprawde "twarz miasta" jest taka piekna i warta
      ogladania?
      • Gość: Populares w łapach jedynie słusznej ideologii IP: 217.8.163.* 16.12.04, 13:36
        Telewizor mogę wyłączyć (albo wcale go nie włączać). Natomiast zaśmiecanie
        PUBLICZNEJ przestrzeni nachalnym chłamem powinno być karane i to surowo.
    • Gość: suseu Re: Stolica w łapach nietypowej reklamy IP: *.ae.ge.com 16.12.04, 13:32
      szpeca! patrzec sie na to juz nie da... jeden wielki stadion dziesieciolecia,
      stoliki z gaciami a nad nimi krzykliwa tandeta.
      • Gość: eM Re: Stolica w łapach nietypowej reklamy IP: 217.153.23.* 16.12.04, 13:35
        jasne, lepiej patrzec na szaro-bure cuda warszawiskiej architektury - palac
        kultury, dworzec centralny, rotunda. nie ma co, genialne... ale coz, andy
        warhola tez oskarzano o tandete...
        • Gość: Populares Edukowany, ale nie wyedukowany IP: 217.8.163.* 16.12.04, 13:41
          Osobiście wolę odlądać dworzec centralny niż tekturową imitację "kreatywności".
        • Gość: P Kiedyś też patrzyłem w zachwycie na kolorowe tacki IP: 217.8.163.* 16.12.04, 13:57
          Jak byłem mały, to czasami ktoś przywiózł "z Zachodu" kolorowe papierowe kubki,
          tacki, plastikowe sztućce z Macdonalda i to budziło we mnie zachwyt. Ale już z
          tego wyrosłem.
          • niech Brawo Budzik!!! 16.12.04, 14:13
            Jak widze ze stanowiska opisywaczki sal szpitalnych awansowalas na agenta do
            specjalnych poruczen. Rok temu Kaczor zapowiedzial oczyszczenie miasta z
            billboardow - a twoj gees do dzis sie o tym nie zajaknal. No ale warto walnac w
            te konkurencje ktora zajmuje sie reklama zewnetrzna innego typu. Billboardy sa
            cacy, reklamy na wiatach tez - ale wstretne sa te na kioskach. Jak bilboard
            zaslania zabytkowy budynek czy ogrodzenie parku - ta jest cacy. Jak lapa stoi
            na kiosku - to jest be. Jak artystka stawia palme - to jest cacy. Jak agencja
            reklamowa stawia niekonwencjonalna reklame - to jest be. Wracaj ty Budzik do
            swoich szpitali - moze ci ktos z litosci zastrzyk w glowe zrobi.
    • Gość: pwk KAPITALIZM ALBO ŚMIERDŻ IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.12.04, 14:31
      A czego wymagać od ludzi którzy jeszcze 15 lat temu ozdabiali swoje mieszkania kolekcjami z puszek po niemieckim piwie? To a propos większości wpisów na forum
    • Gość: gosc A NACHALNE REKLAMY "GW" ONLINE SA NAJGRORSZE IP: *.molgen.mpg.de 16.12.04, 14:32
      ...To artykul - samokrytyka?
      • Gość: Real Temacik zastępczy nigdy nie jest zły IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.12.04, 15:45
        Widzę, że Gazecie, po tygodniu wałkowania dzień w dzień "Pasażu Wiecha" już się
        temat wyczerpał, lecz
        wyskoczył całkiem nowy,
        cool i trędi - reklamowy.
        Trochę tylko nie trafiony,
        bo na siłę wypocony.

        Ale tak to jest jak się nic ważnego w mieście nie dzieje. Potwierdzają to
        tytuły z innych gazet:
        - "Cichy układ Kaczyńskiego" - "Ż.W." (to o akceptacji przez Kaczyńskiego
        nowego wiceburmistrza Śródmieścia, którego 3 miesiące temu prezydent osobiście
        wywalił za rażącą niegospodarność z Zakładu Administrowania Nieruchomościami,
        www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?
        place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=11&news_id=53903), ..ee, każdy się może
        pomylić...
        - "Nikt nie zna dyrektora" - "Rz"
        (www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_041216/warszawa_a_2.html), ...uu,
        tandetna historia...
        - "Trzecia dzielnica dwuwładzy" - "T" (prezydent Kaczyński powołał we Włochach
        pełnomocnika, bo nie spodobał mu się demokratycznie wybrany burmistrz), ...ii,
        ale nuda...

        Może podpowiem parę kolejnych, gorących tematów do Stołecznej (będzie się
        działo na forum!) na najbliższe tygodnie:
        - bilboardy Agory/AMS - czy szpecą miasto?,
        - czerwoni sprzedawcy Gazety na skrzyżowaniach - czy dobrze, że wyparli
        Rumunów?,
        - czy cycki syrenki nie gorszą japońskich turystów?
    • Gość: Cogito Re: Stolica w łapach nietypowej reklamy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.04, 15:17
      Do tej pory 42 posty - nieźle. Więc można to chyba skomentować w taki sposób:
      uderz w stół a nożyce się odezwą. Stołem jest tutaj nasza kochana Warszawa,
      zmęczona swoją postkomunistyczną brzydotą i pseudokapitalistyczną kolorową,
      papierową tandetą, rodem zza wielkiej wody. Stołem jest też temat reklam
      szpecących to miasto jeszcze bardziej. Żadna reklama nie ma prawa aspirować do
      roli sztuki. Tak tylko by chcieli jej autorzy. Reklama ma kusić i koniec. Oto
      jej jedyne zadanie, nie oszukujmy się. Wszystkie chwyty dozwolone.
      Odezwały sie nożyce, czyli wspomniani twórcy reklam. Wszyscy, którzy na tym
      forum bronili żółtych krop i krwawych łap sami się odsłonili i ośmieszyli. Ich
      argumentacja, że np. temat artykułu nietrafiony, argumenty chybione, reklama
      alternatywna jest kreatywna i nowoczesna, lepiej się zająć dużymi bliboardami,
      agora uderza w konkurencję etc. to stek zwykłych bzdur i próba odwrócenia uwagi
      od zasadniczego wydźwięku jaki posiada ten ciekawy artykuł: REKLAMA W NASZYM
      MIEŚCIE JEST NA ŻENUJĄCO NISKIM POZIOMIE. 100 LAT ZA ROZWINIĘTYMI KRAJAMI
      KAPITALISTYCZNYMI. NIE BÓJMY SIĘ TEGO POWIEDZIEĆ GŁOŚNO.
      Lepiej zastanówmy się jak to zmienić.
      • niech Re: Stolica w łapach nietypowej reklamy 16.12.04, 15:21
        Nie wiem, kutasie niemyty, czy zauwazyles ze autorka nie napisala ani
        slowa reklamach AMS-u. A jest to przeszlo 50% (podejrzewam ze znacznie wiecej)
        z ktorymi masz na co dzien do czynienia. Rozumiem ze takie stwierdzenie to dla
        ciebie kupa bzdur i proba odwrocenia uwagi. A ja ci napisze ze to co ty piszesz
        to kupa bzdur i proba odwrocenia uwagi od reklam AMS-u ktore zakryly juz PRAWIE
        CALE MIASTO.
        • Gość: Cogito Re: Stolica w łapach nietypowej reklamy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.04, 15:29
          Tematem artykułu nie były reklamy AMS-u, to oczywiste dla każdego, oprócz
          jednego, z którym niebedę dalej prowadził jakiejkolwiek polemiki z uwagi na
          niedopuszczalny jezyk wypowiedzi, który zresztą jasno dowodzi, jaka papka
          siedzi w mózgu jego autora.
          • niech Re: Stolica w łapach nietypowej reklamy 16.12.04, 15:31
            Cogito - bardzo adekwatny nick. Twoj wpis obraza zdrowy rozsadek. Przy zdrowym
            rozsadku nie wydajesz sie na tyle wart by nie moc i ciebie obrazic. Choc jest
            to malo prawdopodobne.
    • Gość: Pluszak Agora, AMS, biznes, treść artykułu i kilka faktów. IP: *.chello.pl 16.12.04, 15:28
      Fakt nr 1.
      AMS S.A. (firma z branży uotdoorowej) jest własnością Agory

      Fakt nr 2.
      AMS S.A. nie posiada w ofercie "nietypowego outdooru" - w rodzaju kubków na
      stacjach metra, czy "krwawych łap"

      Fakt nr 3.
      W ofercie AMS S.A. znajdują się "tradycyjne billboardy czy ogłoszenia", które
      opanowują blokowiska w nie mniejszym stopniu niż "krwawe łapska" i o wiele
      więcej estetyki im nie dodają. Ostatnio powstają one "blokami" - rosną szpalery
      kilku billboardów obok siebie i zasałniają widok na zieleń (przykład - róg
      Sikorskiego i Czarnomorskiej - zamiast skwerku pod blokiem przejeżdżający
      Sikorskiego oglądają "tradycyjne billboardy". Z tym artykuł już nie walczy,
      chociaż brzydki outdoor to brzydki outdoor - nieważne czy to stalowy kanciastu
      kolos, czy krwawa łapa.

      Fakt nr 4.
      Miasto jakiś czas temu ogłosiło zamiar uporządkowania outdooru jako całości -
      dla "Gazety Stołecznej" nie był to news nr 1 czy 2 - a już raczej w ogóle nie
      pisano o outdoorze jako takim - że "opanowuje blokowiska" - chociaż de facto
      taka "radosna twórczość" degraduje przestrzeń publiczną - ze względu na skalę -
      w o wiele wiekszym stopniu.

      Takie są fakty. Moim zdaniem nie powinno się rozróżniać fatalnego outdooru na
      "krwawe łapy" i "tradycyjne billboardy" - i wojnę wydawać tylko tym pierwszym,
      bo to trochę wygląda na artykuł pisany "pod interes" jednej ze spółek koncernu
      wydającego Gazetę Wyborczą. Takie moje zdanie - nie twierdzę, że tak jest, ale
      może powstać takie wrażenie.

      A walczyć z brzydotą miasta trzeba nie połowicznie, a całośnowo, także niestety
      z AMS-owymi billboradami.
      • niech Re: Agora, AMS, biznes, treść artykułu i kilka fa 16.12.04, 15:33
        Otoz i mi o to chodzilo. Tak sie zlozylo ze mieszkam w tym miescie i widze co
        sie w nim dzieje. Sa takie jego olbrzymie obszary gdzie nie spotkasz ani
        jednej "nietypowej" reklamy za to zobaczysz setki (prawdopodobnie wiecej)
        billboardow. Na przyklad Grochow i Saska Kepa.
    • Gość: deseo Re: Stolica w łapach nietypowej reklamy IP: *.user.veloxzone.com.br 16.12.04, 17:50
      czesc, uwazam ze polska gwaltownie potrzebuje ustawodastwa ktore ogranicza
      swobode ustawiania, wieszania, przyklejania wszelkich reklam ktore znajduja sie
      nie tylko w warszawie ale tez na drogach i miastach calej polski. Niestety ten
      las tablic reklamowych wszelkiego rodzaju szpeci zarowno miasto jak i krajobraz.

      Mamy takie przyklady niedaleko, wystarczy przekroczyc granicy z czechami i
      odkryjemy ze tam niema takiej swobody i podruzujac np. samochodem mozna ogladac
      krajobraz i male miasteczka wolne reklamy.

      Osobiscie chcial bym zyc wolny od calej tej informacji, ktora jest mi nazucana.
      Zyjemy w swiecie niewidzialnych korporacji ktore chca rzadzic naszymi
      portfelami, poprzez reklame.

      to tyle
      pozdrawiam



      • Gość: boska_krowka Re: Stolica w łapach nietypowej reklamy IP: *.chello.pl 16.12.04, 21:34
        W wrzesniu jeden dzien spedzilam w Pradze.
        Cale stare miasto obstawione bylo cudownie kolorowymi KROWAMI.
        Nie byla to zaden szczytny cel zwiazany z promocja czeskich krow na
        rozszerzonym rynku unijnym - po prostu reklama firmy telekomunikacyjnej.

        Pomyslalam, ze u nas nawet taki pomysl by sie nie pojawil.
    • sebpl Coś niecoś o reklamach 16.12.04, 18:27
      - Na łapę się zgodziliśmy, bo wtedy jeszcze nie było wiadomo, co reklamuje -
      tłumaczy Lech Isakiewicz, prezes zarządu PKiN.

      Dziękujemy. Oddzwonimy do pana.
      Taką formułkę powinień Isakiewicz usłyszeć przy przyjmowaniu na stanowisko.
      Po prostu. Żenada.

      Co do reklam.
      Kubek - świetny pomysł, dobre wykonanie, kawy nie pijam, produktu nie
      kupię, "kupuję" natomiast efektowne opakowanie nudnego tunelu.

      Czerwona łapa - czasem to jedyny żywy akcent w szarym krajobrazie tego miasta.

      Reklama Ery(?) na budynku samorządu UW od strony Nowego Światu. Wyborcza ani
      słowem się nie zająknęła o tej reklamie, mimo że jest niezgodna z wytycznymi
      Wojewódzkiego konserwatora Zabytków (inspektorzy z Wierzbowej - czas, start!),
      vide usunięta reklama baru tureckiego 30 metrów dalej.

      Reklamy zewnętrzne AMS, OutDoor inne - stężenie ponad normę. Wzrok nie
      odpoczywa, reklma nie przynosi efektów, bo ginie w chaosie.

      Siatki na budynku za Rotundą - rewelacja. Zasłaniają brzydki budynek, reklama
      jest zuważalna i czytelna.

      Samochód, Pająk i inne na ścianie bocznej hotelu Polonia - zwracają uwagę,
      czytelne, "zapadają" w pamięć.

      Reklamy na szpaltach Stołecznej udające notki prasowe (artykuły?)- nachalne,
      źle napisane, namolne, wkurzające swoim miejscem pojawiania się, nieoznakowane.

      ---
      Śladami kota Filemona tup... tup... tup...


    • Gość: alfred Kubek zamiast strasznego wejsci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.04, 20:25
      Kubek zamiast okropnego wejścia do metra bardzo mi odpowiada ale zasłanianie
      fasad budynku w którym miesci się empik na rondzie de gaulla czy budynku
      prudencialu na placu powstanców to nieporozumienie i powinni tego zabronic.
      w warszawie mamy niwiele wartosciowych budynków a zasłaniamy te które sa
      interesujące.
    • Gość: Lanvin Re: Stolica w łapach nietypowej reklamy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.12.04, 22:27
      Jeśli o mnie chodzi to nieznosze tych narzucajacych sie reklam. Szlag mnie
      trafia jak po raz enty widze reklamy heyah, oni sa WSZEDZIE!!! Nie moza juz
      spokojnie przejsc sie po jakies ulicy, zeby nie zobaczyc tej czerwonej lapy i
      innych durnych reklam. Tak jak pewnie wiekszośc warszawiakow i osob
      mieszkajacych w Warszawie, uważam ze stolica jest szara. Ale mowic, ze jest
      szara nie twiwedze, ze powinno sie ja ubarwiac poprzez debilne reklamy! Czasem
      idac do szkly, na zajecia itp wydaje mi sie, że uciekam przed reklamami i nie
      moge. Bo jak juz mine jedna to za 5s juz widze kolejna ta sama reklame!!!
      Niedobreze mi od tego wszystkiego ;/
    • Gość: absolwent NAJLEPIEJ WSZYSTKIEGO ZAKAZAC IP: *.aster.pl 17.12.04, 11:40
      Zakazac reklamy wizualnej na przystankach bo szpeci ona te czerwone kurniki.
      Zakazac reklamy na autobusach bo niszczy lakier na zabytkowych juz ikarusach.
      Zakazac reklamy, zakazac, zakazac bo tak powiedzial jakis tam pan artysta,
      ktory nie ma pomyslu na wlasne zycie wiec wymysla sobie problem aby zaistniec.

      Ciekawe tylko dlaczego "Gazeta" nie zrezygnuje z reklam, chociaz zapewne szpeca
      one gazete.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja