Były prezydent i jego zastępca uniknęli oskarżenia

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.04, 00:21
moralnie i faktycznie ponoszą odpowiedzialność tylko ze względów
proceduralnuch tym ludzom się udało
    • Gość: Archie arogancja i niekompetencja IP: *.aster.pl 24.12.04, 00:45
      Arogancja i niekompetencja - tak charakterystyczne dla ekip UW i PO - w
      połaczeniu z hucpą i złodziejstwem SLD ! oto co się działo w W-wie, a zwłaszcza
      w gminie Centrum. No i to charakterystyczne "gubienie dokumentów " ...
      A.
      • lambda_oska a to nie o Kaczora chodzi? 24.12.04, 10:40
        aaa - no pewnie - to o Unie Wolnosci - dlatego jest to tak nisko, gdyby to byl
        Kaczor, albo niejaki Jackowski, to byloby nie tylko w czolowce Stolecznej, ale
        tez Wyborczej
      • Gość: stolicznyj Re: arogancja i niekompetencja IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.12.04, 13:13
        Arogancja i niekompetencja -

        wymieniłeś dokładnie te dwie dziedziny, w których warszawskie ekipy UW-PO-SLD
        bezapelacyjnie "wysiadają" w porównaniu do obecnej, Kaczej drużyny.
    • Gość: jolanta.c Re: Były prezydent i jego zastępca uniknęli oskar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.04, 01:20
      To jest jeden wielki skandal. Normalny obywatel nie może liczyć na żadne
      przedawnienia i pobłażliwość nawet przy niewielkoich kwotach.
      Tak wygląda demokracja po polsku. Wyciąga się sprawy tylko po to by je w
      majestacie prawa umożyć. Dalej ciepła posadka, nietrafione decyzje i dziwne
      układy i układziki. Cóz nie swoje pieniądze wydaje się lekką ręką, tym bardziej
      że wszyscy mają świadomość, że wcześniej tak zmieniono prawo by przy
      odpowiednio długim procesie dochodzeniowym zdążyły się przedawnić.
      A przecież na wszystko podobno brakuje pieniędzy.
      Zeruje się na uczuciach obywateli ogłaszając zbi€rki na różne akcje pomocowe,
      na których najwięcej zarabiają organizatorzy i pomysłodawcy akcji.
      Bo co to jest za akcja pomocy organizowana orzez np. TVN skoro opiera się tylko
      i wyłącznie na żebractwie. Akcją to by było przekazanie np. jednomiesięcznego
      uposażenia całego personelu stacji. Wtedy mozna by było wypimać pierś, a tak są
      to tylko przechwałki i ządanie uznania za dobre serce milionów ludzi.
      Ciekawe też są działania obecnych władz Warszawy, bo wygląda na to, że warszwa
      to tylko ścisłe centrum i okolice ratusza. Czyżby Pan Prezydent nie zauważył,
      że miasto to obszar troszkę większy niż Chmielna, N.Swiat, Krakowskie Przedm. i
      stare miasto. Poza tym obszrem proszę Pana też żyją ludzie, którzy płaca miastu
      daniny, a tak niewiele mają w zamian. No chyba że te cuchnące wszędzie moczem
      bramy, podwórka, skwerki i zakamarki, te kamienice z osypującymi się resztkami
      tynków,dziurawe rynny i liszaje na ścianach i wszech obecny brud.
    • tarantula01 Akt oskarżenia w sprawie Złotych Tarasów 28.12.04, 12:27
      Jeszcze w tym tygodniu do sądu ma trafić akt oskarżenia warszawskiej
      prokuratury przeciwko trzem urzędnikom byłej gminy Centrum - burmistrzowi
      Janowi W. i jego zastępcom: Wojciechowi Sz. i Jerzemu G. Zarzuty dotyczą
      podejmowania przez tych urzędników decyzji niekorzystnych dla majątku miasta w
      związku z przekazaniem działki w centrum pod budowę Złotych Tarasów.
      Podejrzanym grozi od 3 do 10 lat wiezienia. Prokuratura umorzyła zarzuty wobec
      jedynej kobiety w zarządzie gminy - Ludwiki W.
      www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_041228/warszawa_a_12.html
    • chaladia Niestety, nie... 28.12.04, 12:32
      Gość portalu: ale i tak są winni napisał(a):

      > moralnie i faktycznie ponoszą odpowiedzialność tylko ze względów
      > proceduralnuch tym ludzom się udało

      Sądząc po notowaniach PO - chyba się mylisz.
      Nie wiem, jak oni to robią, ale mając Piskorskiego w PE i wciąż Kozaka w swoich
      szeregach potrafią otaczać się aurą Partii Ludzi o Czystych Rękach...
      • d.z dla mnie to gra polityczna. 28.12.04, 12:38
        Kaczyński złożył doniesienie czyli jest jak najbardziej w porządku i chciał
        dobrze. Za późno? No cóż stało się...
        Że wysocy partyjni funkcjonariusze nie odpowiedzą? Trudno...
        Wszak nikt nikomu bruzdził nie będzie za bardzo bo jeszcze przyjdzie potem
        razem w Radzie ministrów zasiadać, trwają więc manewry i pokazywanie kto komu
        co może tak by potem mieć silniejszą pozycje przy licytowaniu ministerialnych
        stanowisk.
        My maluczcy cieszymy się jak dzieci, a w zasadzie to nie mamy z czego bo nasze
        podatnicze pieniądze poszły sobie już gdzies dawno...
      • Gość: gość Re: Niestety, nie... IP: *.atman.pl / *.atman.pl 28.12.04, 12:58
        > Sądząc po notowaniach PO - chyba się mylisz.
        > Nie wiem, jak oni to robią, ale mając Piskorskiego w PE i wciąż
        > Kozaka w swoich szeregach potrafią otaczać się aurą Partii Ludzi o
        > Czystych Rękach...

        Mnie zastanawia jak to się stało, że złodziejaszek Piskorski znalazł
        się w PE. Przecież ktoś musiał na niego zagłosować. Ludzie zagłosowali
        na złodzieja, który ich okradł, to jakiś niezrozumiały dla mnie fenomen.
        A może zadziałała zasada, że "swój głosuje na swego", debil na debila,
        złodziej na złodzieja, analfabeta na analfabetę, no i wygrał
        cwany złodziej, bo wśród wyborców jest tak wielu cwanych złodzei?
        • Gość: stolicznyj Re: Niestety, nie... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.12.04, 13:08
          > Mnie zastanawia jak to się stało, że złodziejaszek Piskorski znalazł
          > się w PE. Przecież ktoś musiał na niego zagłosować.


          Skoro nazywasz Piskorskiego "złodziejaszkiem", to mógłbyś mi powiedzieć co on
          konkretnie ukradł, i kiedy?
        • tarantula01 p. Piskorski - polityczny banita 30.12.04, 12:04
          Gość portalu: gość napisał(a):

          > > Sądząc po notowaniach PO - chyba się mylisz.
          > > Nie wiem, jak oni to robią, ale mając Piskorskiego w PE i wciąż
          > > Kozaka w swoich szeregach potrafią otaczać się aurą Partii Ludzi o
          > > Czystych Rękach...
          >
          > Mnie zastanawia jak to się stało, że złodziejaszek Piskorski znalazł
          > się w PE. Przecież ktoś musiał na niego zagłosować. Ludzie zagłosowali
          > na złodzieja, który ich okradł, to jakiś niezrozumiały dla mnie fenomen.
          > A może zadziałała zasada, że "swój głosuje na swego", debil na debila,
          > złodziej na złodzieja, analfabeta na analfabetę, no i wygrał
          > cwany złodziej, bo wśród wyborców jest tak wielu cwanych złodzei?

          PO "wysłało" p. Piskorskiego do PE, aby zmarł smiercią naturalną. Powiedzmy, że
          po 4 (?) latach wróci do Polski i co wtedy? Ktoś go będzie kojarzył jako kogoś,
          kto wiele zrobił dla Polski? Przecież nawet nie wiem, o czym tam radzą na
          bieżąco w tym PE.
          Z drugiej strony p. Piskorski zyskał taki immunitet, że ho, ho (nasi
          parlamentarzyści mogą tylko zazdrościć)
      • Gość: stolicznyj Re: Niestety, nie... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.12.04, 13:06
        > Nie wiem, jak oni to robią, ale mając Piskorskiego w PE i wciąż Kozaka w
        swoich szeregach potrafią otaczać się aurą Partii Ludzi o Czystych Rękach...


        Chaladio, możesz podać konkretne przestępstwa czy wykroczenia popełnione przez
        Wojciecha Kozaka, uzasadniające twierdzenie, że nie ma on "czystych rąk"?
    • tarantula01 Trzęśli gminą, teraz czeka ich sąd 30.12.04, 11:58
      Czterej członkowie zarządu byłej gminy Centrum, którzy po zaniżonej cenie
      przekazali grunt spółce Złote Tarasy, zasiądą na ławie oskarżonych.

      Były burmistrz gminy Centrum Jan Wieteska, jego zastępca Wojciech Szymborski i
      dwóch członków zarządu: Jerzy Guz i Bogdan Michalski - tak wysokich szczeblem
      urzędników zarządzających stolicą na ławie oskarżonych jeszcze nie widziano.

      Na ich polityce miasto straciło ponad 100 mln zł. Tak przynajmniej twierdzi
      prokuratura, która właśnie wysłała do sądu akt oskarżenia w tej sprawie. Proces
      ma szansę ruszyć w nowym roku. Niegospodarność, przekroczenie uprawnień i
      niedopełnienie obowiązków - to główne zarzuty, jakie ciążą na samorządowcach. W
      2001 r. włodarze z gminy Centrum sprzedali prawa do gruntu przy Dworcu
      Centralnym pod budowę Złotych Tarasów. Ponad czterohektarową działkę wyceniono
      na 114 mln zł. Czyli o ponad 100 mln zł za mało, jak obliczyli w trakcie
      śledztwa biegli.

      Do tego grunt został wniesiony do spółki Złote Tarasy bezprawnie. Od lat o jego
      zwrot starali się spadkobiercy byłych właścicieli nieruchomości. Sprawa czekała
      na rozstrzygnięcie przez Naczelny Sąd Administracyjny. Jan Wieteska i jego
      koledzy z zarządu gminy Centrum doskonale o tym wiedzieli. Działkę sprzedano,
      mimo że decyzję w tej sprawie trzeba było odłożyć do momentu rozstrzygnięcia
      sprawy przez sąd.

      Dodatkowo Wojciech Szymborski odpowie też za to, że w październiku 2002 roku
      zgodził się na sprzedaż części działek w okolicach Dworca Centralnego za 639
      tys. zł, choć były warte aż 3,8 mln zł więcej. Wszystkim oskarżonym grozi nawet
      10 lat więzienia.

      W śledztwie zarzuty postawiono też Ludwice Wujec, członkini zarządu byłej gminy
      Centrum. Jej sprawę wyłączono jednak do odrębnego postępowania. Ostatecznie jej
      sprawę jednak umorzono, bo śledczy nie znaleźli dowodów na to, by podejmowała
      ona decyzje w sprawie inwestycji przy Dworcu Centralnym.

      - Zarząd obradował w składzie pięciu osób, ale ponad wszelką wątpliwość
      prokuratura ustaliła, że w podejmowaniu uchwał dotyczących Złotych Tarasów
      brały udział cztery osoby - wyjaśnia rzecznik prokuratury okręgowej Maciej
      Kujawski.

      Data: 2004-12-30
      ANETA POLAK apolak@zw.com.pl
      www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=11&news_id=54721

      Nowe atrakcje są nam w 2005 roku fundowane - będzie o czym pisać.
      • tarantula01 Do sądu za Tarasy 30.12.04, 12:27
        Akt oskarżenia przeciwko czterem wysokim urzędnikom byłej gminy Centrum trafił
        wczoraj do śródmiejskiego sądu.

        Były burmistrz gminy Centrum Jan W. (SLD) oraz trójka jego zastępców - Wojciech
        Sz. (SLD) Jerzy G. (PO) i Bogdan M. (SLD), zdaniem prokuratury nie dopełnili
        obowiązków, wykazali się niegospodarnością i przekroczyli swoje uprawnienia,
        podejmując decyzję przekazania działek w centrum miasta spółce Złote Tarasy.
        Grozi im do 10 lat więzienia.

        Według prokuratury wartość działek wniesionych do spółki została zaniżona o 101
        mln zł. Oskarżony został też notariusz gminy Zenon M.

        Umorzono natomiast zarzuty wobec Ludwiki W., również członka zarządu gminy w
        tamtym czasie. - Prokuratura ustaliła, że w podejmowaniu uchwał dotyczących
        Złotych Tarasów brały udział tylko cztery osoby z zarządu gminy Centrum -
        wyjaśnia rzecznik prokuratury Maciej Kujawski.

        IKR
        www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_041230/warszawa_a_1.html
    • Gość: Dobre, co? "Protokoły z posiedzeń zarządu zostały zniszczone" IP: *.crowley.pl 30.12.04, 12:07
Pełna wersja