. Kaczynski tworzy europejskie miasto

30.12.04, 09:17
Siedzę tak sobie przy komputerze w dalekim kraju i czytam doniesienia
warszawskich gazet (Życie Warszawy, Rzeczpospolita no i oczywiście Stołeczna)
i wychodzi mi dość skomplikowany obraz prezydentury Lecha Kaczyńskiego - w
porównaniu z rządami poprzednich ekip.

Po pierwsze widzę dużo narzekań, że zahamował proces inwestycyjny. Po drugie
widzę, że prokuratura i sądy dobrały się do skóry krytykowanym przez nich
urzędnikom, których pogonił. Jednym z najbardziej widocznych spraw są
niesławne Złote Tarasy.

Widzę też, że Kaczyński ma zupełnie inną wizję miasta, niż poprzednie rządy
UW, SLD i PO.

I jest to raczej obserwacja, niż próba oceny. Zdaje się bowiem, że
forumowicze skłaniają się ku ocenom, natomiast nie było próby chłodnego
porównania.

Podejście poprzednich władz było - powiedziałbym - amerykańsko-azjatyckie.
Popierany był głównie biznes i budowa biurowców, natomiast gmachy
użyteczności publicznej - jak stadiony, muzea, czy teatry programowo nie
istniały. Dzięki nim Warszawa stała się polskim centrum biznesu i zaczęła
przyciągać inwestorów zza granicy, co jest bardzo pozytywnym trendem.

Z drugiej strony mamy koncepcję Kaczyńskiego, który ograniczył biznes,
natomiast popiera obiekty publiczne. Sztandarowym przykładem jest tu Muzeum
Powstania Warszawskiego, ale też znacznie zwiększyły się wydatki na kulturę -
na przykład na teatry. Zmienił się też plan zabudowy centrum miasta - z
większym naciskiem na miejsce publiczne, a nie świątynię wielkiego biznesu.

Do tego dochodzą wydatki na sport. Powstała koncepcja budowy stadionu
narodowego, w planach jest zmiana Jarmarku Europa w stadion lekkoatletyczny.
Legia otrzymała podgrzewaną murawę, Polonia zadaszoną trybunę, a na wiosnę ma
dostać również podgrzewaną murawę.

Powiedziałbym, że koncepcja obecnych władz jest europejska - czyli raczej
użyteczność publiczna, a nie biznes.

Chociaż z drugiej strony postawę Kaczyńskiego można wywodzić z lewicowych,
inteligenckich tradycji przedwojennego Żoliborza, skąd wywodzi się jego
rodzina, natomiast poprzednie władze, to nowy biznes - powstały dzięki
reformom Balcerowicza - czyli częściowo ludzie dawnego systemu, którzy
odnaleźli się w nowej rzeczywistości, a część ludzie z awansu społecznego -
oraz oczywiście inwestorzy zagraniczni.

To na tyle obserwacji. Każda koncepcja (amerykańsko-wschodnioazjatycka jak i
europejska) mają swoje wady i zalety. Z jednej strony mamy malowniczo
wyglądające wieżowce, z drugiej miejskie place, muzea, czy sport (w gestii
miasta, a nie tylko i wyłącznie prywatnych inwestorów).

---

Aby nie mieszać obserwacji z opiniami, ja swoją zamieszczę pponiżej. Mam
nadzieję, że będzie to zachęta do dyskusji, a nie przepychanek zwolenników i
przeciwnikó Kaczyńskiego, zwolenników i przeciwników Piskorskiego, czy też
innych polityków. Tego na forum i tak jest zbyt dużo.
    • Gość: Automobilista Re:Kaczynski tworzy europejskie miasto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 09:34
      Dowcip polega na tym, że aby tworzyć tzw. obiekty użyteczności publicznej,
      trzeba mieć na to pieniądze. A te można uzyskać, sprzedając tereny pod
      inwestycje i czerpiąc z tych inwestycji zyski. Tymczasem Kaczyński chce wydawać
      ogromne pieniądze na realizację swoich wizji, ale robi wszystko, aby tych
      pieniędzy nie zarobić. W ten sposó podcina gałąź, na której my wszyscy siedzimy.

      Bardzo wzruszające, że Kaczyński che "po europejsku", ale dlaczego nie chce
      zapewnić Warszawie komunikacji miejskiej na europejskim poziomie? Wystarczy
      prześledzić wypowiedzi Kaczki na temat 2.linii metra lub perypetnie związane z
      przetargami na zakup nowych tramwajó, aby wiedzieć, o czym mówię.

      Niestety myślenie Kaczyńskiego jest symptomatyczne dla Europy dotkniętej
      uwiądem starczym, Europy ociężałej, przeżartej socjalizmem, niezdolnej do
      rywalizacji z prężną Ameryką i goniącą ją z impetem Azją. Nasza europejska
      cywilizacja kompletnie się stacza, jej symbolem staje się nie nowoczesna
      technologia czy wielki biznes, ale domy starców i opieki społecznej. Jedna
      wielka klęska.

      Dlatego odrzucam myślenie kategoriami europejskimi i pragnę Warszawy właśnie
      amerykańsko-azjatyckiej. Warszawy prężnej, dynamicznej, nowoczesnej, a nie
      przeżartej lewicowością, zaściankowej, powoli wymierającej jak cała
      socjalistyczna Europa.

      To na razie tyle.

      • varsava Re:Kaczynski tworzy europejskie miasto 30.12.04, 14:49
        No tak, jest to jakiś punkt widzenia. Chociaz co do tych dochodow, to (bazujac
        na tym, co wyczytałem w prasie) nie jest tak zle. Zdaje się, że obecny budżet
        zakłada najwyższe dochody miasta w historii samorządu. Jesli się mylę, to
        proszę o sprostowanie.

        Jeśli chodzi o komunikację miejską, to niewielem mogę powiedzieć oprócz tego,
        że kolejne linie autobusowe jeżdżą w kolejne odległe części stolicy, budowa
        metra trwa (są jakieś opóźnienia ze stacją na Pl. Wilsona, ale zdaje się, że
        miasto nieźle na nich zarobi). Do tego rozpoczęła się budowa nowej linii
        tramwajowej (pierwsza od 20 lat?).

        Co do wypowiedzi o drugiej linii metra - to wydawało mis się, że Kaczyński jest
        za, a chodzi głównie o pieniądze (jeśli się nie znajdą dodatkowe dochody, to
        będzie rozpoczęta po zakończeniu obecnie budowanej).

        O problemach z tramwajami słyszałem - do tego dochodzą jakieś z autobusami.
        Zdaje się, że kolejne warszawskie samorządy nie potrafią tego sprawnie
        przeprowadzić.

        Co do samej Europy, to nie do końca się zgadzam. Wystarczy zobaczyć jak rozwija
        się Londyn, który obok Nowego jorku wyrósł na drugą metropolię (a na pewno
        centrum cywilizacyjne świata) - dystansując Paryż. To miasto głównie ludzi
        młodych i dynamicznych - bardzo kolorowe i otwarte na imigrantów, co jest
        niezbędne przy rozwoju - vide USA.

        Przewaga miast europejskich nad amerykańskimi, czy azjatyckimi wynika ze skali.
        Londyn, chociaż jest molochem - jest miastem w ludzkiej skali - w
        przeciwieństwie np. do takiego Kuala Lumpur, o wiele mniejszego - na wskroś
        nowoczesnego, ale troche odhumanizowanego. No nie wiem - wybor Europa kontra
        USA-Azja zalezy troche bardziej od tego, co kto lubi.

        Wyszło trochę na to, że jestem adwokatem Kaczyńskiego - ale patrząc na wszystko
        z oddali, to jego rządy całkiem nieźle wyglądają. Sama Warszawa również staje
        się coraz ładniejsza. I bardzo dobrze.
        • Gość: Automobilista Re:Kaczynski tworzy europejskie miasto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 16:12
          > No tak, jest to jakiś punkt widzenia. Chociaz co do tych dochodow, to
          > (bazujac
          > na tym, co wyczytałem w prasie) nie jest tak zle. Zdaje się, że obecny budżet
          > zakłada najwyższe dochody miasta w historii samorządu. Jesli się mylę, to
          > proszę o sprostowanie.

          Nie znam dokładnych kwot budżetowych, więc nie wypowiem się na ten temat. Ale
          niezależnie od dochodów, należy przyjrzeć się wydatkom. Otóż Kaczyński chce
          lekką ręką przeznaczyć 50 mln. PLN na odbudowę Pałacu Saskiego tylko po to, aby
          nie odbudował go prywatny kapitał i nie czerpał z nieog zysków. Innymi słowy
          Kaczor wyrzuca w błoto 50 mln. PLN li tylko dla popieprzonej socjalistycznej
          ideologii wrogiej prywatnemu kapitałowi.

          Dla porównania - na Most Północny tak bardzo Warszawei potrzebny zarezerwowano
          5 razy mniej, tj. 10 mln. PLN.

          Fajnie, nie?

          > Jeśli chodzi o komunikację miejską, to niewielem mogę powiedzieć oprócz tego,
          > że kolejne linie autobusowe jeżdżą w kolejne odległe części stolicy

          No i co z tego?

          W miescie wielkości Warszawy tylko metro i SKM może rozwiązać komunikacyjne
          bolączki, a nie autobusy. Budowa metra się wlecze, a co gorsza Kaczka jest
          wyraźnie niechętna budowie 2.linii. O SKM też się dużo gada, a tymczasem nawet
          współnego biletu PKP-ZTM wciąż nie ma.

          Nawet o głupich ścieżkach rowerowych (tanich przecież jak barszcz) nikt nie
          myśli, rowerów tymczasem przybywa i śmigają gdzieś między samochodamilub po
          chidniku, bo nie mają innego wyjścia.

          > budowa
          > metra trwa (są jakieś opóźnienia ze stacją na Pl. Wilsona, ale zdaje się, że
          > miasto nieźle na nich zarobi).

          A co z 2.linią? Kaczka jest wyraźnie niechętna, tak jakby autobusy i tramwaje
          miały wystarczyć. Tysiące samochodów na ulicach niezbicie dowodzi, że nie
          wystarczają.

          > Do tego rozpoczęła się budowa nowej linii
          > tramwajowej (pierwsza od 20 lat?).

          Nie. W roku 1997 oddano do użytku odcinek z Koła na Bemowo. W ciągu ostatnich
          20 lat powstał też odcinek od Cm.Wolskiego na Jelonki.

          > Co do wypowiedzi o drugiej linii metra - to wydawało mis się, że Kaczyński
          > jest za, a chodzi głównie o pieniądze (jeśli się nie znajdą dodatkowe
          > dochody, to
          > będzie rozpoczęta po zakończeniu obecnie budowanej).

          Jeśli ze względów ideologicznych wydaje się 50 mln. PLN na budowę pałacu, któy
          przecież mógłby odbudowac prywatny kapitał, to na metro faktycznie pieniędzy
          nie starczy. I tyle wynika z Kaczego gadania.

          > O problemach z tramwajami słyszałem - do tego dochodzą jakieś z autobusami.
          > Zdaje się, że kolejne warszawskie samorządy nie potrafią tego sprawnie
          > przeprowadzić.

          Bez przesady - trochę jednak jeździ nowych autobusów (Solarisy) i tramwajów po
          mieście. Kupionych za Piskorskiego.

          Oprócz tego kupiono nowe wagony metra. Też za Piskorskiego.

          > Co do samej Europy, to nie do końca się zgadzam. Wystarczy zobaczyć jak
          > rozwija
          > się Londyn, który obok Nowego jorku wyrósł na drugą metropolię (a na pewno
          > centrum cywilizacyjne świata) - dystansując Paryż. To miasto głównie ludzi
          > młodych i dynamicznych - bardzo kolorowe i otwarte na imigrantów, co jest
          > niezbędne przy rozwoju - vide USA.

          Tylko widzisz, caly dowcip polega na tym, że Anglicy są najmniej europejscy z
          całej Europy. W odróżnieniu od Europy kontynentalnej nie są i nigdy nie byli
          zakażeni wirusem socjalizmu. NAwet ichnia lewica (tj. Partia Pracy) u nas
          uchodziłaby za niesamowicie liberalną. Tak więc choć Anglia to geograficznie
          Europa, to mentalnie bliżej jej jednak do USA - praca, wolność i zdrowy
          rozsądek zamiast socjalistycznej zarazy.

          Nie dziwi zatem, że to Londyn tak się dynamicznie rozwija, a nie Paryż czy
          Sztokholm.

          > Przewaga miast europejskich nad amerykańskimi, czy azjatyckimi wynika ze
          > skali.
          > Londyn, chociaż jest molochem - jest miastem w ludzkiej skali - w
          > przeciwieństwie np. do takiego Kuala Lumpur, o wiele mniejszego - na wskroś
          > nowoczesnego, ale troche odhumanizowanego. No nie wiem - wybor Europa kontra
          > USA-Azja zalezy troche bardziej od tego, co kto lubi.

          Taki Londyn ma dzielnice historyczne, ale ma i dzielnice nowoczesne - i o to
          właśnie chodzi! A tymczasem Kaczyński proponuje nam zabudowę na skalę
          Garwolina. Tego zaakceptować po prostu nie można.

          > Wyszło trochę na to, że jestem adwokatem Kaczyńskiego - ale patrząc na
          > wszystko
          > z oddali, to jego rządy całkiem nieźle wyglądają. Sama Warszawa również staje
          > się coraz ładniejsza. I bardzo dobrze.

          Masz ten luksus, że patrzysz z oddali. Przyjedź tu i przyjrzyj się z bliska, to
          ci się nieco zmieni optyka.
          • Gość: stolicznyj Re:Kaczynski tworzy europejskie miasto IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.12.04, 16:28
            Automobilisto, twoja forumowa twórczość to w sumie ciekawe zjawisko.

            Dzielą się na dwie grupy: pierwszą - komentarzy fanatycznie skrajnych i
            zaślepionych (wiesz dobrze, którą tematykę mam na myśli), oraz drugą -
            komentarzy (często) trafnych i rozsądnych ponad forumową przeciętność. Powyższy
            należy do tej drugiej grupy.

            Można rzec: automobilowo-warszawski dr Jekyll i Mr Hyde. ;-]
            • Gość: Automobilista Re:Kaczynski tworzy europejskie miasto IP: 62.233.175.* 31.12.04, 08:51
              Po prostu jestem z jednej strony inteligentny (i skromny), a z drugiej prosty
              jak cep :)

              Stąd efekt "rozdwojenia" w mojej forumowej twórcozści.
          • Gość: bielany Re:Kaczynski tworzy europejskie miasto IP: *.chello.pl 23.01.05, 23:44
            co do pałacu to nie masz racji, moim zdaniem: to jest wyjątkowa rzecz, tam się
            znajduje Pomnik Nieznanego Żołnierza i nie można tego powierzyć prywatnym
            inwestorom, Warszawa powinna mieć wpływ na to co tam sie znajdzie bo nie
            wyobrażam sobie w tym miejscu np. powierzchni biurowych czy handlowych, a
            wiadomo jak to jest z prywatnymi inwestorami
    • Gość: stolicznyj Re: . Kaczynski tworzy europejskie m IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.12.04, 10:07
      > Siedzę tak sobie przy komputerze w dalekim kraju

      To widać. Gdybyś był w Warszawie, to widziałbyś na co dzień korki, brud, smród,
      dziurawe jezdnie i rozwalone chodniki, walące się ludziom na głowy kamienice,
      zaniedbane fasady, itd., itp. Może wtedy byś tyle nie perorował o "europejskiej
      wizji" Kaczyńskiego.

      Jak każdy jego zwolennik, na jego obronę masz JEDEN konkret: muzeum Powstania
      Warszawskiego.

      W związku z tym, mam do ciebie dwa pytania:

      1) Czy twoim zdaniem, remont jednej starej zajezdni tramwajowej jako jedyne
      konkretne osiągnięcie przez ponad dwa lata, wystarcza, aby pozytywnie ocenić
      kadencję Prezydenta 2-milionowej stolicy dużego państwa europejskiego, członka
      UE?

      2) Chwalisz Kaczyńskiego za to, że wzniósł owo muzeum i że daje coraz więcej
      pieniędzy na zapewnienie bytu (chyba rekordowej na skalę międzynarodową)
      liczbie teatrów, utrzymywanych przz miasto, a z których część reprezentuje
      nader nędzny poziom artystyczny. To wątpliwa zasługa. A oprócz tego, Kaczyński
      chce dać 120 mln na pawilon rozrywkowy dla dzieci w kluczowym punkcie miasta, i
      50 mln na odbudowę pałaców, w których nie wiadomo, co będzie i jak zostaną
      wykorzystane.

      Czy nie sądzisz, że lepiej byłoby choćby te powyższe niemal 200 mln dać np. na
      planowaną niegdyś adaptację Cytadeli Warszawskiej, na Muzeum Wojska Polskiego?
      Dzięki temu wojsko opuściłoby wreszcie zajmowane przez siebie od dziesięcioleci
      skrzydło Muzeum Narodowego, a ogromne zasoby bezcennych dzieł sztuki,
      trzymanych przez Muzeum Narodowe w piwnicach i z braku miejsca nigdy nie
      eksponowanych, wreszcie ujrzałoby światło dzienne, z olbrzymim pożytkiem dla
      kultury narodowej.

      Skoro Kaczyński to taki "wielbiciel wysokiej kultury i cywilizacji
      europejskiej", to dlaczego się tym nie zajmie? Ano dlatego, że temat ten nie
      jest obecnie nośny politycznie i medialnie.

      Mam dla ciebie propozycję: oceniajmy FAKTY, a nie - PLANY. Wiesz, ile snuto
      różnych wspaniałych PLANÓW za czasów tzw. nieboszczki komuny?

      Swoją drogą, postępowanie Kaczyńskiego i jego ekipy w ogóle zadziwiająco
      przypomina PRL-owskie wzory.
      • varsava przykro mi 30.12.04, 10:21
        Przykro mi, ale pamietam posty podpisywane przez Stolicznego przy okazji
        Powstania Warszawskiego - wiec o muzeum nie zamierzam z nim rozmawiac. To samo
        dotyczy pałaców itd. - wiem, jaki jest stosunek Stolicznego do polskości, więc
        nie będę dyskutował.

        Co do brudu, dziurawych ulic itd - akurat byłem niedawno w Warszwie i po raz
        pierwszy od lat przejechałem się Marszałkowską nie skacząc na dziurach. Dotyczy
        to wielu innych ulic. Proponuję się też ruszyć na Zachód - do londynu, Rzymu,
        Hamburga, Liverpoolu itd. Przy wielu dzielnicach tych miast Warszawa wygląda na
        superczystą.

        Zaś co do zarzutów o stronniczość - wskazwałem na pozytywy i Kaczyńskiego i
        poprzednich władz - więc po prostu ich nie rozumiem.
        • Gość: stolicznyj Za co ci przykro? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.12.04, 10:35
          Brawo! Nieźle sobie "poradziłeś" z brakiem merytorycznych kontrargumentów.

          > Przykro mi, ale pamietam posty podpisywane przez Stolicznego przy okazji
          > Powstania Warszawskiego - wiec o muzeum nie zamierzam z nim rozmawiac.

          Mógłbyś to wyjaśnić? Bo póki co, nie wiadomo, o co ci chodzi.


          > Tosamo dotyczy pałaców itd. - wiem, jaki jest stosunek Stolicznego do
          polskości, więc nie będę dyskutował.

          A jak jest wg ciebie mój stosunek do polskości? Powiedz, to ciekawe.
        • Gość: stolicznyj Re: przykro mi IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.12.04, 11:21
          Aha, jeszcze jedno:


          > Co do brudu, dziurawych ulic itd - akurat byłem niedawno w Warszwie i po raz
          > pierwszy od lat przejechałem się Marszałkowską nie skacząc na dziurach.
          Dotyczy
          > to wielu innych ulic. Proponuję się też ruszyć na Zachód - do londynu, Rzymu,
          > Hamburga, Liverpoolu itd. Przy wielu dzielnicach tych miast Warszawa wygląda
          na
          > superczystą.


          Szkoda, że przy okazji tej swojej wizyty, nie skręciłeś z Marszałkowskiej
          trochę w bok, np. do śmierdzącego starym moczem pasażu śródmiejskiego albo
          zaplecza Sezamu, albo nie przespacerowałeś się po Szpitalnej i okolicznych
          ulicach i chodnikach, na których nogi można sobie łatwo połamać. Szkoda, że nie
          udałeś się choćby na bliską Wolę, aby podziwiać widoki rodem z końcowych
          scen "Pianisty" Polańskiego (zawalona kamienica Żelazna 65, zionąca pustymi
          oczodołami okien kamienica na Złotej 83...).
          Itd., itp., ... mógłbym tak długo sypać przykładami skandalicznych zaniedbań
          obecnej ekipy rządzącej miastem.

          A co do remontu kilku ulic - pewnie nie wiesz, że ów "remont" polegał wyłącznie
          na wymianie wierzchniej warstwy asfaltu. Specjaliści obliczają
          wytrzymałość "nowych" jezdni na 2-3 sezony. Akurat na tyle, aby dotrwały do
          końca kadencji Kaczyńskiego. Akcja ta była typowym działaniem na pokaz, w stylu
          PRL-owskich "czynów społecznych".

          A tak na marginesie: w którym miejscu mojej wypowiedzi ja ci zarzuciłem
          stronniczość?
          • Gość: bielany Re: przykro mi IP: *.chello.pl 23.01.05, 23:53
            akurat jeśli chodzi o Wolę to tam są nie wyjaśnione kwestie własności, a poza
            tym to co się uparłeś na Kaczyńskiego, powiedz co zrobiły poprzednie ekipy poza
            bezsensownym tunelem, ładnym mostem tyle że do nikąd, złodziejską umową z
            Waparkiem itp, no i do tego wszystkiego afera przy każdej inwestycji, a co do
            pasażu to jakbyś sie zainteresował to byś wiedział, że są już plany
            modernizacji tego miejsca
        • Gość: savavars Re: "po raz pierwszy przejechałem nie skacząc" IP: *.crowley.pl 30.12.04, 11:54
          varsava napisał:
          > Co do brudu, dziurawych ulic itd - akurat byłem niedawno w Warszwie i po raz
          > pierwszy od lat przejechałem się Marszałkowską nie skacząc na dziurach.
          > Dotyczy to wielu innych ulic.

          O tym w gazetach nie przeczytasz.
          Marszałkowską (jak i wiele innych ulic) wyremontowano z soboty na poniedziałek.
          Redaktor Stołecznej jednak wyczuwa dawne nierówności pod nową nawierzchnią a
          gdzieś zauważył "szew". W sumie ocenił "na trójkę" takie roboty.
          Gdzie co sie robi to jedynym tematem są utrudnienia dla mieszkańców,
          automobilistów i brak miejsc dla robotników do "sikania" (terminologia G.W.).
          Wybudowano błyskawicznie nową dwupasmową arterię rozładowywującą wieczne korki
          na moście S. zbudowanym bez rozjazdów ale nigdzie zdjęcia tej arterii nie
          zobaczysz. Dowiesz się za to z G.S. , że jedzie sie tyle samo czasu co
          przedtem, a Kaczyński drogi nie wybudował tylko poszerzył a wogóle zwęził z 3
          pasów do 2 ( w rzeczywistości była tam przedtem jedna dziurawa wąska jezdnia).
          Chce odbudować miastu jego najpiękniejszy pałac i plac - to dowiesz się tylko
          że jest to decyzja mocno kontrowersyjna, Kaczyński tylko tak mówi bo jest
          populista, a jednocześnie to on organizuje po cichu protesty w tej sprawie.
          Gdzie kogo okradną czy młotek z rusztowania na łeb komu spadnie - winien
          Kaczyński bo obiecywał walkę z przestępczością i "nie umie budować".
          Gdzie nareszcie złodzieja przymkną - to "dziwne jak prokuratura mu na rękę
          idzie, temu populiście".
          Tak kłuje ich w oczy ten jedyny z prawicy na wysokim stanowisku. No mówię Ci,
          ryć ze śmiechu można co na niego smarują.
          Pozdrowienia.

          • Gość: stolicznyj Można ryć ze śmiechu: na to, co piszesz. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.12.04, 12:26
            Konkretna krytyka Kaczyńskiego, którą w swoim komentarzyku próbujesz wykpić,
            pojawia się głównie w internecie.

            Jeśli chodzi o Wał Miedzeszyński: nie przypominam sobie w mediach krytyki
            lekkomyślnego zwężenia rozbudowanej arterii. Były za to peany na jej cześć, co
            najmniej jakby Kaczor całą obwodnicę miasta przy tej okazji zrobił.

            Jeśli chodzi o pałace: czytam ciągle tylko o wspaniałych projektach i planach
            Kaczora w tym zakresie. Nie pamiętam w warszawskiej prasie czy regionalnej TV
            żadnej fundamentalnej krytyki niekonsekwencji i głupoty, wykazanej przezeń przy
            organizacji odnośnego przetargu. Nie pamiętam też żadnego żurnalisty
            zwracającego uwagę, że może to nie jest głupota, że może Kaczyński traktuje
            odbudowę pałaców jako polityczne hasło, a realność realizacji jest dla niego na
            dalszym miejscu.

            Najwyraźniej forum netowe myli ci się z prasą, radiem i TV.
      • Gość: bielany Re: . Kaczynski tworzy europejskie m IP: *.chello.pl 23.01.05, 23:48
        korki, brud, smród i dziurawe ulice, akurat obecna ekipa zrobiła najwięcej w
        tym temacie
    • Gość: savavars Zaskakująco trafna ocena jak na rodzaj źródeł IP: *.crowley.pl 30.12.04, 10:08
      Zdajesz sobie zapewne sprawę, że Lech Kaczyński nie jest bohaterem
      opiniotwórczych do dziś kręgów dziennikarskich, wyrosłych "w tradycjach
      lewicowych" - ale powojennych. Stosunkowo najmniej jątrzy on dziennikarzy
      Rzeczpospolitej ale i tam znajdziesz niezłe kwiatki w zakresie rzekomego
      hamowania inwestycji. Nie daj się na to nabrać, w Warszawie robi sie dużo i
      porządnie, pisze sie zaś o tym nic, albo na opak.
      Obraz prezydentury Lecha Kaczyńskiego nie jest wcale - jak piszesz -
      "skomplikowany". Skomplikowana jest tutejsza chora rzeczywistość
      postkomunistyczna.
      • Gość: stolicznyj Mylisz się. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.12.04, 10:14
        Kaczyński korzysta z rzadko spotykanej wyrozumiwałości i przychylności mediów.
        Dotyczy to w ogromnym stopniu GW, WOT-u, innych TV, tylko w nieco mniejszym -
        ŻW i Rzeczpospolitej. Także pewne organy państwa (np. prokuratura) najwyraźniej
        idą mu na rękę.
        To dość dziwne, ale nawet ci, których Kaczyński regularnie opluwa, najczęściej
        milczą i udają, że to deszcz pada.
        • Gość: gizmo Re: Mylisz się. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 12:08
          Oni już wiedzą że mają do czynienia z przyszłym prezydentem. Tym który zmieni
          konstytucję tak byśmy zasmakowali ustroju prezydenckiego w najgorszym
          południowoamerykańskim wydaniu. Lepiej sprawdźcie ważność paszportów!
          • archi-tect Re: Mylisz się. 30.12.04, 13:47
            Co za bełkot! Człowieku - lecz się. To tak, jakby oskarżyć Unię Pracy, że po
            przejęciu władzy będzie chciała urządzić Polakom drugą Kubę!

            Gość portalu: gizmo napisał(a):

            > Oni już wiedzą że mają do czynienia z przyszłym prezydentem. Tym który zmieni
            > konstytucję tak byśmy zasmakowali ustroju prezydenckiego w najgorszym
            > południowoamerykańskim wydaniu. Lepiej sprawdźcie ważność paszportów!
      • varsava Re: Zaskakująco trafna ocena jak na rodzaj źródeł 30.12.04, 15:48
        Szczerze mówiąc nie wiem. Po prostu może z daleka ostrzej widac, może jest
        lepszy ogląd. Z drugiej strony z tą prasą nie jest tak źle, skoro taki mam
        obraz.

        Oczywiście mieszkając w kraju o chyba największych tradycjach rzetelnego
        dziennikarstwa, sporo można polskim mediom zarzucić - szczególnie Gazecie
        Stołecznej. Wydaje mi się, że oszczędzają na wydaniach lokalnych zatrudniacjąc
        tam kiepskich fachowców - a najprawdopodobniej młodych, niewyrobionych ludzi.
        To widać. Teksty w Wyborczej są pisane o niebo lepiej, chociaż moim skromnym
        zdaniem najbardziej rzetelna jest Rzeczpospolita.
        • Gość: stolicznyj Ja też podziwiam Twoją trafność i ostrość, Varsavo IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.12.04, 16:11
          > Szczerze mówiąc nie wiem. Po prostu może z daleka ostrzej widac, może jest
          > lepszy ogląd. Z drugiej strony z tą prasą nie jest tak źle, skoro taki mam
          > obraz.

          Grunt to skromność, co, VARSAVO?

          Całe szczęście, że my maluczcy tubylcy, mieszkający tutaj w Warszawie i w
          przeciwieństwie do ciebie odczuwający na własnej skórze Kaczy "management" na
          co dzień, mamy na podorędziu takich jak Ty Mędrców, Emigracyjnych Autorytetów,
          co niczym Lelewel widzą naszą sytuację OSTRZEJ.

          Słuchaj, mam pomysł. Może byś się wybrał na wycieczkę w kosmos? Sądząc z Twoich
          aluzji, żyjesz w kraju wysoko cywilizowanym i rozwniętym, gdzie pewnie takie
          wyprawy są przygotowywane.

          Gdy ujrzysz Warszawę z wysokości stratosfery i później opowiesz nam co
          widziałeś, to juz wszystko będziemy wiedzieć o rozkwicie naszej metropolii pod
          Światłym Panowaniem Lecha Kaczyńskiego.

          Dodatkową osobista dla mnie korzyścią byłoby to, że z tak dużego oddalenia
          byłbyś w stanie jeszcze bardziej autorytatywnie ocenić mój stosunek do
          POLSKOŚCI. Obaj wszak wiemy, że z im większego oddalenia się mieszka od
          Ojczyzny, to tym Prawdyiwsyzm Polakiem si jest, nieprawda, Varsavo Oddalona

          Co Ty na to?
          • varsava ? 31.12.04, 08:47
            To dziwne, co piszesz. Naprawdę.
            • Gość: stolicznyj Re: ? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.12.04, 09:19
              Mam dokładnie to samo wrażenie o tym, co ty piszesz. Naprawdę.
            • Gość: stolicznyj Re: ? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.12.04, 13:00
              Skoro jesteś tak strasznie zdziwiony, to coś ci wyłożę wprost.

              Wiesz, co jest NAJdziwniejsze w tym, co często piszą w necie tacy jak ty
              internauci-Polacy, mieszkający stale za granicą?

              Że tak często chcą takim jak ja Polakom, mieszkającym i pracującym w Polsce,
              serwować pouczenia o dobrej polskości i polskim patriotyzmie.

              I to pomimo tego, że to tacy jak ja Polacy płacą podatki w Polsce, a tacy jak
              ty - płacą je obcym państwom.
              • varsava Re: ? 31.12.04, 13:07
                To nie jest tak - ja mieszkam za granicą, ale trochę też w Polsce. Część
                poddatków płacę w ppolsce, a większość zarobionych pieniędzy też przywożę do
                polski i tam wydaję. Bardzo często jestem w Warszawie, mam tam mieszkanie, pół
                rodziny - a moje zastrzezenia wzbudził prezentowany niegdyć krytycyzm wobec
                przywódców powstania przy jednoczesnym braku takiego wobec Stalina i sowieckich
                dowódców. Ale nie chcę wzbudzać kolejnej dyskusji. Poza tym uważam, że takie
                miejsca, jak Muzeum Powstania, są centralne dla świadomości narodowej i to
                wstyd dla kraju, że zbudowano je dopiero po 15 latach od upadku komuny. W
                żadnym cywilizowanym zachodnim (a także nie zachodnim) kraju jest to nie do
                pomyślenia. To samo dotyczy innych obiektów historycznej Warszawy.

                Gość portalu: stolicznyj napisał(a):

                > Skoro jesteś tak strasznie zdziwiony, to coś ci wyłożę wprost.
                >
                > Wiesz, co jest NAJdziwniejsze w tym, co często piszą w necie tacy jak ty
                > internauci-Polacy, mieszkający stale za granicą?
                >
                > Że tak często chcą takim jak ja Polakom, mieszkającym i pracującym w Polsce,
                > serwować pouczenia o dobrej polskości i polskim patriotyzmie.
                >
                > I to pomimo tego, że to tacy jak ja Polacy płacą podatki w Polsce, a tacy jak
                > ty - płacą je obcym państwom.
                • Gość: stolicznyj Re: ? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.12.04, 13:39
                  > To nie jest tak - ja mieszkam za granicą, ale trochę też w Polsce. Część
                  > poddatków płacę w ppolsce, a większość zarobionych pieniędzy też przywożę do
                  > polski i tam wydaję. Bardzo często jestem w Warszawie, mam tam mieszkanie,
                  pół
                  > rodziny -

                  Dobre i to. Jednak jako pewna zasada ogólna, to co napisałem jest prawdą i to
                  podtrzymuję: że u licznych rodaków co na stałe wybyli z Polski, budzi się tym
                  bardziej żarliwy patriotyzm, im dalej wyjechali. Ciekawe zjawisko.


                  > rodziny - a moje zastrzezenia wzbudził prezentowany niegdyć krytycyzm wobec
                  > przywódców powstania przy jednoczesnym braku takiego wobec Stalina i
                  sowieckich
                  > dowódców


                  W tym miejscu nie powrócę do dyskusji o Powstaniu, to nie czas ani miejsce,
                  będzie okazja 1 sierpnia 2005, gdy to (miejmy nadzieję) Kaczyński wreszcie
                  zainuguruje Muzeum Powstania W CAŁOŚCI.

                  Powiem więc teraz na ten temat tylko to, co następuje:

                  1) Powtarzam po raz n-ty: mnóstwo ludzi, polskich patriotów dalekich od
                  komunizmu, z niektórymi wysokimi oficerami AK i uczestnikami Powstania
                  włącznie, krytykowało i dalej krytykuje decyzję rozpoczęcia walk w dniu 1
                  sierpnia 1944 roku jako lekkomyślną i przedwczesną. Mało tego: wielu innych
                  Polaków nie-komunistów w ogóle kwestionuje ideę powstania w Warszawie.
                  Przypisywanie tym wszystkim ludziom z tego powodu braku patriotyzmu, zdrady
                  itp., jest haniebnym, nikczemnym nadużyciem.
                  Ja nie krytykowałbym Powstania, gdyby się ono udało. Nie śmiałbym. Ale ono się
                  NIE udało. Zakończyło się potworną klęską i katastrofą. Trudna narodowa
                  dyskusja na temat dlaczego tak się stało będzie trwała, czy ci się to podoba,
                  czy nie.

                  2) Faktycznie, w dyskusji o Powstaniu mało pisałem o Stalinie i postawie
                  Sowietów. Chcesz wiedzieć, dlaczego?
                  Z dwóch zasadniczych powodów.
                  Pierwszy: ponieważ to nie Sowieci podjęli decyzję o Powstaniu, tylko KG AK z
                  gen. Borem-Komorowskim na czele, wraz z rządem londyńskim. Dlatego na tych
                  decydentach należy się skupić, jeśli mamy dojść do jakichś istotnych wniosków o
                  naszej historii, a nie tylko ograniczyć się do równie rutynowego, co
                  intelektualnie i poznawczo dość jałowego bluzgania na Ruskich.
                  Drugi powód: nie przedstawiałem mojej oceny postawy Stalina i armii sowieckiej
                  wobec Powstania w kategoriach polityczno-moralnych (lub robiłem to wycinkowo),
                  bo... nikt mnie o to nie pytał. Ponieważ (co naturalne) skupiałem się na
                  adresowanych do mnie ripostach, musiałem poświęcać uwagę głównie serwowanej
                  przez moich adwersarzy, namiętnej i bezkrytycznej obronie i apologetyce
                  decydentów Powstania i samej idei tego zrywu. Już nie mówiąc o wartkich
                  potokach wyzwisk, obelg, bluzgów i osobistych wycieczek serwowanych pod moim
                  adresem, odsądzających mnie od czci i wiary. Niestety, taki jest w dużej części
                  poziom publicznego dyskursu u nas, na różne tematy: gdy się nie podoba co ktoś
                  mówi, to w zastępstwie merytorycznych kontrargumentów, atakuje się takiego
                  delikwenta personalnie. Tak było chyba z 90% kierowanych do mnie "polemik"
                  podczas dyskusji o Powstaniu.


                  > Poza tym uważam, że takie
                  > miejsca, jak Muzeum Powstania, są centralne dla świadomości narodowej i to
                  > wstyd dla kraju, że zbudowano je dopiero po 15 latach od upadku komuny.


                  To chyba pierwsza kwestia, w której zgadzam się z tobą całkowicie. To wstyd, że
                  nie załatwił tej sprawy żaden z poprzedników Kaczyńskiego. A przecież jeden z
                  nich to były akowiec... Ale Muzeum w końcu jest, i dobrze. Ale ono nie zamyka
                  dyskusji nad Powstaniem.
                  • varsava Re: ? 31.12.04, 13:48
                    OK. To żeby sprawę wyjaśnić do końca - rozumiem, że również uważasz, iż postawa
                    Rosja była obrzydliwa, a Stalin był takim samym bydlakiem, jak Hitler. Zaś
                    komunizm tak samo zbrodniczy, jak nazizm (bo też zakładał eliminację narodu
                    polskiego jako takiego - zamist tego stworzenie Homo Sovieticusa - stąd
                    zmasakrowanie inteligencji, oficerów, a nawet przywódców robotniczych - oprócz
                    tych przywiezionych z Moskwy).

                    Zaś co do Polaków na obczyźnie - to bardzo proste - gdy czegoś nie masz,
                    zaczynasz to doceniać. Prześledziłem to na sobie i na wielu znajomych, którzy
                    po wyjeździe zaczęli o wiele ostrzej popstrzegać pewne rzeczy - szczególnie,
                    jeśli sytuacja życiowa zmusza ich do pozostawania za granicą (rodzina, praca
                    itp.). Nie zapominajmy, że nie każdy w Polsce ma możliwość nawet nie rozwoju
                    zawodowego, ale nawet otrzymania pracy - nie mówię o Warszawie - ale w wielu
                    miejscach w polsce sytuacja jest bardzo zła.
                    • Gość: stolicznyj Re: ? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.12.04, 16:18
                      > OK. To żeby sprawę wyjaśnić do końca - rozumiem, że również uważasz, iż
                      postawa
                      > Rosja była obrzydliwa, a Stalin był takim samym bydlakiem, jak Hitler. Zaś
                      > komunizm tak samo zbrodniczy, jak nazizm (bo też zakładał eliminację narodu
                      > polskiego jako takiego - zamist tego stworzenie Homo Sovieticusa - stąd
                      > zmasakrowanie inteligencji, oficerów, a nawet przywódców robotniczych -
                      oprócz
                      > tych przywiezionych z Moskwy).

                      Niestety, źle rozumiesz.

                      Nie mogę się podpisać pod twoją powyższą emocjonalną tyradą, ponieważ przy
                      analizie historyczno-politycznej zarówno stosowanie wyzwisk pod adresem ważnych
                      postaci historii, jak i głoszenie skrajnie uproszczonych tez, w szczególności
                      porównawczych, jest zabiegiem pozbawionym jakiejkolwiek wartości poznawczo-
                      analitycznej. W dodatku pozbawiają one dana ocenę jakiegokolwiek śladu
                      obiektywizmu. Oto przykład:

                      > postawa
                      > Rosja była obrzydliwa,

                      Co to znaczy, że postawa Rosjan podczas Powstania Warszawskiego
                      była "obrzydliwa"? W kategoriach moralno-ogólnoludzkich, była. Ale takie
                      kategorie nigdy nie rządziły i dalej nie rządzą stosunkami międzynarodowymi,
                      ani polityką w ogóle. Rządzą nimi - własne interesy, rachunek własnych zysków i
                      strat politycznych. A w tych kategoriach, decyzja Sowietów o powstrzymaniu się
                      od uratowania Warszawy, w ówczesnej sytuacji geopolitycznej była - niestety -
                      racjonalna. A że na nasze nieszczęście, to już inna sprawa. Co gorsza, sami się
                      do powzięcia przez Stalina takiej decyzji przyczyniliśmy, co wiele razy
                      starałem się udowodnić, bazując na faktach historycznych i ich analizie.
                      Oczywiście, że KG AK nie miała takiego zamiaru, że chciała dobrze, ale co z
                      tego? W polityce liczą się skutki działań, a nie nawet najszlachetniejsze
                      intencje.

                      > a Stalin był takim samym bydlakiem, jak Hitler.

                      To stwierdzenie jest mylące, ponieważ Stalin nie był Hitlerem, ani Hitler nie
                      był Stalinem. Istniały między nimi ważne podobieństwa, i bardzo istotne
                      różnice. Takie emocjonalne stwierdzenie w dyskusji merytorycznej jest
                      bezwartościowe. Tak samo obrzucanie pustymi wyzwiskami ważnych postaci
                      historii, jest także mylące. Bo niemal każdy ważny historyczny przywódca, dla
                      kogoś był bydlakiem, dla kogoś bohaterem, a dla innych - w pewnym sensie i
                      jednym, i drugim.

                      > komunizm tak samo zbrodniczy, jak nazizm

                      Komunizm był zbrodniczy w pewnych swoich aspektach. Ale nie "tak samo" jak
                      nazizm.

                      Musisz sobie odpowiedzieć na pytanie, czy chcesz dyskutować ze mną na temat PW.
                      Jeśli tak, to spróbuj podnieść poziom swoich wypowiedzi. A jeśli chcesz, by
                      twoja dyskusja z kimś o trudnej historii naszego miasta ograniczała się
                      wzajemnej licytacji bluzgów pod adresem 'tych, co trzeba', to masz tu na forum
                      wystarczająco wielu chętnych do takiego "dialogu", więc nie wiem, dlaczego
                      miałbyś próbować rozmawiać na te tematy akurat ze mną.
                      • varsava . 01.01.05, 08:28
                        nie chce na ten temat rozmawiac - po tej wypowiedzi widze, ze nie ma sensu -
                        tak samo, jak nie mialaby sensu rozmowa na ten temat z Niemcem, czy Rosjaninem -
                        po prostu zyjemy innym systemem wartosci - na zupelnie innych plaszczyznach

                        poczekajmy, jak historia Polski to wszystko oceni - co znajdzie sie w
                        podrecznikach - mam nadzieje, ze przyszle pokolenia Polakow beda zyly takimi
                        wartosciami, jak ja i wielu moich znajomych (trzeba o to zadbac :)
                        • Gość: stolicznyj Re: . IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.01.05, 10:02
                          Po raz drugi mogę się z tobą zgodzić: faktycznie, rozmowa na te tematy między
                          kimś takim jak ty a kimś takim jak ja, nie ma sensu. Nie miałem zamiaru
                          dyskutować z tobą o PW, zwracam przy tym uwagę, że to ty sprowokowałeś ten
                          temat, a nie ja.

                          Fundamentalna różnica między nami jest dwojakiego rodzaju.

                          Pierwsza różnica dotyczy sfery metodycznej. Różni nas typ analizy historycznej.
                          Ja opieram się na stawianiu trudnych pytań i szukaniu nań odpowiedzi, w miarę
                          możliwości i posiadanej wiedzy, opierając się na jak najszerszym, także
                          międzynarodowym, kontekście wydarzeń historycznych. Podczas gdy tacy jak ty
                          dyskutanci najpierw stawiają jakąś tezę z góry zakładając jej absolutną
                          słuszność i prawdziwość, a następnie szukają argumentów mających ją dodatkowo i
                          bezdyskusyjnie potwierdzić. Mi jest łatwiej niż tobie stosować ten pierwszy typ
                          analizy, ponieważ reprezentuję nurt patriotyczny, jednak nie - nacjonalistyczny.

                          I to jest właśnie druga różnica między nami - dotyczy sfery ideologicznej.

                          Przypomnę słownikowe definicje obu pojęć (Wł. Kopaliński, Słownik wyrazów
                          obcych, W-wa 2000):

                          "Patriotyzm - miłość ojczyzny, własnego narodu, połączona z gotowością do ofiar
                          dla niej, z uznaniem praw innych narodów i szacunkiem dla nich."

                          "Nacjonalizm - ideologia i polityka podporządkowująca wszystko interesom
                          własnego narodu, żądająca dla niego specjalnych przywilejów, dyskryminująca
                          inne narody (a. mniejszości narodowe), często w sposób agresywny (jego skrajną
                          formą jest szowinizm)."

                          Po czym oceniam ciebie i tobie podobnych jako nacjonalistów? Jest na to bardzo
                          prosty dowód, który nieodmiennie się pojawia podczas takiej wymiany opinii, jak
                          nasza.

                          Polega on na wzajemnej ocenie naszych postaw. Nie konkretnych opinii, tylko
                          postaw.

                          JA - wcale twojej polskości nie kwestionuję, nie odmawiam ci czci ani wiary,
                          nie posądzam o zdradę narodową itp. z tego powodu, że nasz interes narodowy w
                          jakiś sposób postrzegasz inaczej, niż ja. Staram się sprowadzać dyskusję na tor
                          argumentów merytorycznych, w kontekście szerszym niż WYŁĄCZNIE narodowy.

                          TY - postępujesz zasadniczo inaczej. Ponieważ w konkretnych kwestiach ja widzę
                          inaczej niż ty, sposoby optymalnej realizacji interesu narodowego, a wydarzenia
                          historyczne staram się oceniać w kontekście szerszym niż WYŁĄCZNIE narodowy,
                          wówczas, zamiast podjąć dyskusję na argumenty tematyczne, merytoryczne,
                          przechodzisz automatycznie do personalnego ataku na moją osobę - w typowy dla
                          nacjonalistów i szowinistów sposób - bezczelny, chamski i nikczemny (tak jak w
                          powyższym twoim komentarzu) - próbujesz mnie obrazić i zdyskwalifikować,
                          odmawiając mi polskości i patriotyzmu, insynuując mi zdradę narodową,
                          reprezentowanie obcych poglądów i interesów, itp.

                          Ta różnica w naszej wzajemnej ocenie wynika właśnie z różnicy ideologicznej,
                          którą przedstawiłem wcześniej.

                          Żałuję, że dałem się wciągnąć w ten temat i w efekcie być świadkiem pierwszej w
                          Nowym Roku, juz rankiem 1 stycznia, najnowszej, żałosnej próby obrażenia mnie.

                          Zapomniałem, że z nacjonalistami i szowinistami się nie dyskutuje - do nich się
                          co najwyżej - przemawia, bo merytoryczna dyskusja z nimi nie jest możliwa, jak
                          się raz po raz okazuje.

                          Mimo wszystko życzę ci udanego roku 2005 i serdecznie ci życzę, żebyś kolejnych
                          lat w swoim życiu, czyli 2006, 2007 itd. nie rozpoczynał od obrażania ludzi,
                          tylko spojrzał na bliźnich życzliwiej. Przynajmniej w poranek noworoczny. Bo
                          nienawiść i pogarda to droga donikąd, wierz mi.
                          • varsava . 03.01.05, 10:44
                            No wlasnie. ym bardziej, ze nie za bardzo chcemi sie wdawac w semantyczne
                            rozwazania na temat patriotyzmu. Moim zdaniem akurat tutaj nie ma o czym
                            rozmawiac - albo cos jest biale, albo czarne. I to wszystko. A wczuwanie sie w
                            Rosjan, czy Niemcow - co proponujesz chcac, zebym zrozumial rowniez ich motywy,
                            po prostu mi nie pasuje.

                            Na temat Powstania moge rozmawiac, jesli zadeklarujesz, ze komunizm i nazizm
                            byly zbrodniami na narodzie Polskim - bo z punktu widzenia polskosci jest to
                            fakt niezaprzeczalny.

                            W innym przypadku rozmowa o Powstaniu nie bedzie miala sensu - tak samo, jak
                            nie byloby sensu rozmawiac o tym z Niemcem, ani z Rosjaninem - bo oni maja
                            odmienne perspektywy. Akurat tutaj cos takiego, jak prawda obiekltywna nie
                            istnieje - kazdy ma swoje interesy - i sa one przeciwstawne.

                            Ot, to - i wcale nie obrazam - po prostu staram sie wyciagac wnioski.
                            • Gość: stolicznyj Re: . IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.01.05, 11:25
                              SZANOWNY KOLEGO.

                              Po pierwsze:

                              Nie będziesz mi z góry narzucał żadnych warunków, abyś "łaskawie" zgodził się
                              na rozmowę ze mną. Bez obrazy - ale chyba coś ci się przewróciło w głowie.

                              Po drugie:

                              > Moim zdaniem akurat tutaj nie ma o czym
                              > rozmawiac - albo cos jest biale, albo czarne. I to wszystko.

                              Mylisz się. Życie jest pełne odcieni szarości. Tak jest już urządzony ten
                              świat - to nie ja to wymyśliłem. To twój problem, jeśli nie jesteś z tym
                              pogodzony, i sam sobie musisz z nim radzić.

                              Po trzecie:

                              > A wczuwanie sie w
                              > Rosjan, czy Niemcow - co proponujesz chcac, zebym zrozumial rowniez ich
                              motywy,
                              > po prostu mi nie pasuje.

                              No właśnie. Nie pasuje ci, bo jesteś zaciekłym nacjonalistą, dla którego ważne
                              są JEDYNIE polskie narodowe motywy, BEZ UWZGLĘDNIANIA W JAKKIMKOLWIEK STOPNIU
                              motywów innych państw (czy to wrogich, czy przyjaznych, czy neutralnych wobec
                              nas).

                              Właśnie taki tok myślenia doprowadził do podjęcia katastrofalnej w skutkach
                              decyzji, przez KG AK w dniu 31 lipca 1944 roku.

                              Po czwarte:

                              > Na temat Powstania moge rozmawiac, jesli zadeklarujesz, ze komunizm i nazizm
                              > byly zbrodniami na narodzie Polskim - bo z punktu widzenia polskosci jest to
                              > fakt niezaprzeczalny.

                              Mógłbym ci odpowiedzieć ostro, ale w związku z tym, że (jak dotąd) nie używasz
                              słów uznawanych powszechnie za wulgarne, odpowiem delikatnie: POWTARZAM - nie
                              będziesz mnie pouczał o polskości, ani narzucał mi deklaracji politycznych,
                              które ci pasują. W ten sposób dyskutować nie będziemy. A o zbrodniczości
                              komunizmu już się wypowiedziałem.

                              Po piąte:

                              > W innym przypadku rozmowa o Powstaniu nie bedzie miala sensu - tak samo, jak
                              > nie byloby sensu rozmawiac o tym z Niemcem, ani z Rosjaninem - bo oni maja
                              > odmienne perspektywy.

                              Nie ma sensu rozmawiać o Powstaniu z Niemcem, ani z Rosjaninem, bo mają
                              odmienne perspektywy? No właśnie. Twoja ultranacjonalistyczna perspektywa nie
                              dopuszcza nawet wysłuchania racji innych, niż polska (i to pojmowana w ciasny,
                              jednostronny i tendencyjny sposób). Niestety, w przypadku PW trzeba rozmawiać
                              także z Niemcami i Rosjanami, i analizować ich stosunek do tego wydarzenia na
                              bazie merytorycznej. Dlaczego? Z prostego powodu - ponieważ III Rzesza i ZSRR
                              to państwa, które wywarły decydujący wpływ na wojenne losy Warszawy. PW nie
                              zostało wywołane na Księżycu. Jeśli nie będziemy analizować ICH racji i
                              postępowania, to niewiele będziemy o tej historycznej tragedii wiedzieli.
                              Zresztą, może ty nie chcesz wiedzieć o niej jak najwięcej. Moje podejście jest
                              inne - ciągle zadaję pytania i szukam odpowiedzi, jak mogło dojść do zagłady
                              Warszawy. Nie powstrzymasz mnie przed tym.

                              A "przy okazji" negujesz sens nauk historycznych, których lwia część opiera się
                              na analizie dziejów w kontekście MIĘDZYnarodowym.

                              Jak można w ogóle analizować dzieje polityki międzynarodowej własnego kraju (a
                              PW było elementem takiej polityki), nie rozważając motywów innych państw
                              których ona dotyczyła, czy to sojuszniczych (lub wrogich, lub neutralnych)?
                              Zastanów się, jakie głupstwo teraz palnąłeś.

                              SZANOWNY KOLEGO:

                              Odpowiedziałem na twój powyższy post WYŁĄCZNIE dlatego, że ciągle ci się udaje
                              zachować minimum kultury osobistej w dyskusji. Niestety, porażający
                              merytoryczno-intelektualny bezsens tego, co teraz napisałeś, odpowiedzi nie
                              wymagał.

                              Ewentualny kolejny twój post na podobnym poziomie, z tegoż względu
                              prawdopodobnie pozostanie już bez odpowiedzi.
                              • varsava . 04.01.05, 10:39
                                Jesli chodzi o pogodzenie ze swiatem - to ja jestem z nim jak najbardziej
                                pogodzony - moim zdaniem, to osobom takim, jak stolicznyj nie podobaja sie
                                zachodzace w nim zmiany - dla mnie sa OK. Komuna upadla, teraz padaja kolejne
                                jej pozostalosci - Polska w Unii dokopala Rosjanom na Ukrainie - postkomunisci
                                zwijaja sie z areny politycznej - same powody do radosci :)

                                Jesli zas chodzi o poziom postow - no coz, moglbym sie zaglebic w rozwazania na
                                temat Powstania, patriotyzmu itp - ale zrozum czlowieku, ze my sie nigdy nie
                                zrozumiemy - operujemy bowiem w zupelnie innych rzeczywistosciach - to tak, jak
                                ateista nigdy nie zrozumie fundamentalisty islamskiego i na odwrot.

                                A jesli zas chodzi o rozumienie intencji Niemcow, czy Rosjan - to ja je
                                doskonale rozumiem. Co wlasnie oznacza, ze nie bede z nimi dyskutowal na
                                przyklad o Powstaniu.

                                Rozumiem, ze na ten post juz nie odpowiesz, wiec pozdrawiam serdecznie.
                                • Gość: stolicznyj Re: . IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.01.05, 17:19
                                  No i znowu się pomysliłeś. Odpowiadam na ten post, ponieważ wbrew moim obawom,
                                  tym razem nie napisałeś żadnego głupstwa, więc nie ma powodu, abym go
                                  przemilczał.

                                  Powiem więcej: znów mogę się z tobą zgodzić w jakiejś kwestii. Tym razem w tej,
                                  że całkowicie podzielam twój pogląd, że w sprawie PW i wszelkich innych
                                  zagadnieniach historycznych czy politycznych, nie zrozumiemy się. Ty z kolei
                                  musisz wreszcie przyjąć do wiadomości, że ja nie reprezentuję ani twardej,
                                  quasi-skrajnej prawicy nacjonalistycznej której ty hołdujesz, ani SKRAJNEGO
                                  antykomunizmu w twoim stylu.
                                  Jestem klasycznym i konsekwentnym centrystą, a antykomunistą - umiarkowanym,
                                  nie fanatycznym, jak ty.


                                  > Polska w Unii dokopala Rosjanom na Ukrainie - postkomunisci
                                  > zwijaja sie z areny politycznej - same powody do radosci :)


                                  Jesteś naprawdę zabawny w swojej bezbrzeżnej naiwności :-).
                                  Ciesz się, ciesz, póki czas :-)).

                                  A tak na marginesie: nie mam zielonego pojęcia, do jakiegoż to mojego
                                  rzekomego "niepogodzenia ze zmianami" pijesz. Ani zwycięstwo Juszczenki na
                                  Ukrainie, ani degrengolada SLD specjalnie nie spędzają mi snu z powiek.

                                  Sądzę jednak, ze powyższe to nic, w porównaniu z jajcarstwem jakie szykuje się
                                  pod rządami "Kaczora Donalda". Co prawda, kraj najbardziej na tym ucierpi, ale
                                  przynajmniej będzie kabaret i w skali ogólnopolskiej, i polsko-międzynarodowej.
                                  • varsava . 05.01.05, 12:39
                                    W twoich postach rozsadku niestety nie ma - chociaz silisz się na
                                    pseudointeligenctwo. No cóż, ostrość widzenia świata wynosi się z domu. Do tego
                                    te posty są obludne - bo zarzucasz mi szufladkowanie twoich pogladow, co sam
                                    robisz. Przypisałeś mi na przyklad role skrajnego antykomunisty. A ja za
                                    takowego sie nie uwazam. Nie jestem na przyklad za rozstrzelaniem wszystkich
                                    bylych czlonkow partii, ani nawet za rozstrzelaniem jej szefow. Malo tego, nie
                                    jestem nawet za wsadzaniem do wiezienia (oprocz tych, ktorzy maja krew na
                                    rekach). Malo tego, nie jestem za rozliczaniem szeregowych czlonkow parii,
                                    którzy przez sytuację życiową byli zmuszeni do wstąpienia w jej szeregi.

                                    I ja również - jak ty - uważam się za centrystę - a wciskanie mi, że jestem
                                    skrajną prawicą - po prostu mnie obraża.

                                    Natomiast pogląd, że komunizm był jak naizm nie jest absolutnie skrajny.
                                    Oczywiście, w miarę czasu uległ on znacznemu złagodzeniu - ale Stalin zabił
                                    więcej osób, niż Hitler. Gdyby hitlerowskie Niemcy wygrały wojnę - zawarły
                                    pokój z USA itp., to niewątpliwie ten system też by ewoluował - co przecież nie
                                    zmienia faktu, że był on zbrodniczy.

                                    A co do Kaczyńskiego - no cóż, jeśli Polska przetrwała 10 lat rządów
                                    niedokształconego, zakłamanego, nie umiejącego się zachować, tłamszącego
                                    wolność mediów buca, który pił na grobach Polaków pomordowanych na Wschodzie i
                                    kazał dziennikarzom niczego o tym nie mówić (porozmawiaj z ludźmi, którzy tam
                                    byli - ciekawe również jak wyglądał proces decyzyjny w redakcjach - nie tylko
                                    mediów publicznych) - to przetrwa i rządy prezydenta z prawicy.

                                    Pozdrawiam.
                                    • Gość: stolicznyj Re: . IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.01.05, 14:35
                                      > No cóż, ostrość widzenia świata wynosi się z domu

                                      G.... wiesz o moim domu. To ostra odpowiedź, ale twoja chamska uwaga zasługuje
                                      na nią. Ja się nie czepiam twojego domu, rodziny, przodków itp., więc nie
                                      włączaj tej płyty, OK?


                                      > Natomiast pogląd, że komunizm był jak naizm nie jest absolutnie skrajny.
                                      > Oczywiście, w miarę czasu uległ on znacznemu złagodzeniu - ale Stalin zabił
                                      > więcej osób, niż Hitler.

                                      Zapewne. Ale czego to dowodzi? Że Stalin był największym zbrodniarzem względem
                                      WŁASNYCH obywateli, gdyż gros jego ofiar było obywatelami ZSRR, a w
                                      szczególności - byli to Rosjanie, Ukraińcy i Białorusini. Z takiego
                                      stwierdzenia z kolei płynie (słuszny) wniosek, że Hitler dla własnego narodu
                                      był nieporównanie lepszy, bo przecież masową eksterminację w Niemczech
                                      zaaplikował wyłącznie obywatelom żydowskiego pochodzenia, polityczne represje
                                      nie miały takiej skali jak w stalinowskim ZSRR, a zwykli Niemcy w III Rzeszy
                                      żyli sobie całkiem nie najgorzej dopóty, dopóki bomby nie zaczęły spadać im na
                                      głowy.

                                      Ale jest też inna optyka. A mianowicie - międzynarodowa. Z tego punktu
                                      widzenia, dla całego świata zewnętrznego o wiele większym rozbójnikiem był
                                      Hitler. Nie zmienisz faktu, że to on rozpętał największą międzynarodową
                                      katastrofę w dziejach ludzkości, a nie Stalin. Wiem, wiem... zaraz zaserwujesz
                                      mi tu dictum o pakcie Ribbentrop-Mołotow. Nie będę weń tutaj wnikał, powiem
                                      tylko tyle: jeśli założymy, że współodpowiedzialność za wybuch wojny w 1939
                                      ponosił ZSRR, to niestety dotyczy to także mocarstw zachodnich.

                                      A jaki płynie wniosek z powyższych rozważań? Ten, który już wymieniłem: nie ma
                                      prostego równania nazizm = komunizm. W sowieckim aspekcie wewnętrznym,
                                      najkrwawszym systemem był stalinizm. Najbardziej zbrodniczym wobec świata
                                      zewnętrznego - był nazizm.


                                      > Gdyby hitlerowskie Niemcy wygrały wojnę - zawarły
                                      > pokój z USA itp., to niewątpliwie ten system też by ewoluował


                                      Taaaaa ..., noooo... być może faktycznie nazizm by ewoluował w
                                      jakimś "łagodniejszym" kierunku. Nie mamy jednak żadnych podstaw zakładać, że
                                      naród polski by biologicznie dotrwał do tego optymistycznego momentu. W
                                      najlepszym razie jego niewykształcone resztki, wykorzystywane przez Niemców w
                                      charakterze niewolniczej siły roboczej gdzieś daleko na zdobytym przez Hitlera
                                      Wschodzie (tak jak to zakładał "Generalplan Ost").

                                      A może sądzisz, że... USA by się o nas zatroszczyły, i wymogły na nazistach
                                      zmianę losu Polaków, w traktacie pokojowym z Niemcami? :-)))


                                      > A co do Kaczyńskiego - no cóż, jeśli Polska przetrwała 10 lat rządów
                                      > niedokształconego, zakłamanego, nie umiejącego się zachować, tłamszącego
                                      > wolność mediów buca, który pił na grobach Polaków pomordowanych na Wschodzie
                                      i
                                      > kazał dziennikarzom niczego o tym nie mówić (porozmawiaj z ludźmi, którzy tam
                                      > byli - ciekawe również jak wyglądał proces decyzyjny w redakcjach - nie tylko
                                      > mediów publicznych) - to przetrwa i rządy prezydenta z prawicy.


                                      Co ma piernik do wiatraka??? Czy ja gdziekolwiek zadeklarowałem się jako fan
                                      Kwaśniewskiego??? Jestem od tego jak najdalszy.

                                      A skoro mowa o (ewentualnym) Prezydencie RP Lechu Kaczyńskim, to powiem tyle:
                                      owszem, on na pewno nie będzie się zataczał w Katyniu. Grozi nam za to pod jego
                                      prezydenturą to, że pod jego władzą (i jego bliźniaka w rządzie) Polska
                                      popadnie w poważną izolację międzynarodową. A taka sytuacja ZAWSZE okazywała
                                      się dla nas w historii katastrofalna w swoich konsekwencjach. Oczywiście nie
                                      mam nic przeciwko temu, aby moje obawy okazały się mylne. Zobaczymy, jak będzie.
                                      • varsava . 06.01.05, 10:20
                                        Po pierwsze - chamska uwaga dla chama - wszedles na tematy osobiste stosujac
                                        argumenty pozamerytoryczne - to taka spotkala cie odpowiedz

                                        czyli uwazasz, ze komunizm nie byl wrogi Polsce? to powiedz to rodzinom tych
                                        dziesiatek tysiecy Polakow zabitych przez NKWD

                                        powiedz to tym, ktorzy wstydza sie patrzac na polskich politykow - to komunizm
                                        odpowiada za wytrzebienie polskich elit, ktore skarlaly, jak caly narod

                                        a co do Kaczynskiego, lub Tuska - bo oni maja najwieksze szanse na
                                        prezydenture - o izolacje miedzynarodowa bym sie nie obawial
                                        • Gość: stolicznyj Re: . IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.01.05, 10:34
                                          > wszedles na tematy osobiste

                                          Niby na jakie tematy osobiste wszedłem, chamie? A poza tym, to ty od razu na
                                          wstępie zakwestionowałeś moją polskość, hipokryto.

                                          > czyli uwazasz, ze komunizm nie byl wrogi Polsce? to powiedz to rodzinom tych
                                          > dziesiatek tysiecy Polakow zabitych przez NKWD

                                          Jesteś nie tylko chamski, także - skrajnie bezczelny. I wyjątkowo żałosny.

                                          > to komunizm
                                          > odpowiada za wytrzebienie polskich elit, ktore skarlaly, jak caly narod

                                          Ja nie uważam Narodu Polskiego za "skarlały", ponieważ mam wysokie mniemanie o
                                          Narodzie Polskim, kocham mój Naród i mój Kraj zamiast nim gardzić i go obrażać,
                                          tak jak to robi taki emigrant-zaprzaniec, jak ty.

                                          > a co do Kaczynskiego, lub Tuska - bo oni maja najwieksze szanse na
                                          > prezydenture - o izolacje miedzynarodowa bym sie nie obawial

                                          Nie zasługujesz na dyskutowanie z tobą o bieżących sprawach polskich, ani nie
                                          masz moralnego prawa się o nich wypowiadać. Zajmij się lepiej kampanią
                                          prezydencką na tych swoich Antypodach, "Prawdziwy Polaku" zza mórz i oceanów.
                                          • varsava . 07.01.05, 12:03
                                            Nieudacznik

                                            siedzisz w swoim grajdole i nie widzisz, ze rzeczywiostosc jest skarlala -
                                            posluchaj co mowia poslowie, jak rozmawial Michnik z Rywinem - jakiego jezyka
                                            uzywali

                                            wysoka kultura jest u nas wyjatkiem, a nie regula - nie ma elit z prawdziwego
                                            zdarzenia, ale na szczescie zaczelismy je budowac - poczekaj, az wroce :)))

                                            na szczescie jest coraz wiecej ludzi gotowych wydzwignac Polske do gory -
                                            poczekajmy jeszcze troche i komuna rozleci sie do konca - rowniez ta mentalna

                                            i zamiast Polactwa narodza sie Polacy
        • Gość: bb Re: Zaskakująco trafna ocena jak na rodzaj źródeł IP: *.chello.pl 24.01.05, 00:03
          no właśnie poza tym jest wiele błędów i przekłamań, np po remoncie trybuny na
          krytej napisali że w wejsciach na ową trybunę już nie śmierdzi moczem, którym
          nigdy tam nie śmierdziało bo od bardzo dawna mamy tam toalety i nikomu nie
          przychodzi do głowy sikach na klkatkach schodowych, albo piszą Prosta prowadzi
          na Wolę, a przecież ona tam nie prowadzi tylko przechodzi od zawsze przez tą
          dzielnice-głupi błąd a przynajmniej mnie bardzo razi
    • pan_pndzelek [...] 31.12.04, 09:19
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • p.o.box.77 szkoda ze nie wszyscy emigruja... 31.12.04, 10:00
        pan_pndzelek... szkoda ze nie wszyscy emigrują...

        jestem w warszawie i raczej nie wyemigruje. zgadzam sie z opiniami varsavy.
        miszkam na ursynowie tu inwesteycje ostatnich miesiecy widac golym okiem ( a
        paradoksalnie utracilismy pieniadze naszej gminy przez centralizacje).
        Rozbudowa dróg wykonana brawurowo, przeszła moje wszelkie oczekiwania.

        zlote tarasy pozostawiam bez komentarza. jestem za, nie mam nic na przeciw.
        popieram upublicznianie centrum. Miasto powinno miec parki, stadiony, miejsca
        spotkan i imprez masowych. Oddanie wszystkiego w rece prywatne moze poważnie
        ograniczyc takie miejsca (jezeli nie pierwszy to kolejny wlasciciel moze
        zmienic ewentualne umowy z miastem dotyczace dostepu i korzystania z tych
        miejsc).

        transport publiczny. cudow nie bedzie. na pieniadze trzeba poczekac. licze na
        rychle prace przebudowy i rozbudowy koleji podmiejskich.

        poza tym kolaznki i koledzy ... to chyba wazne ... pamietajmy ze kadencja
        przydenta warszawy jest krotka. decyzje zawsze zapadały długo. wydaje mi sie ze
        obiektywnie oceniajac Kaczynski dziala duzo i na wielu plaszczyznach.

        nigdy nie myslalem ze bede podziwial jego robote ale podoba mi sie. balem sie
        jego prezydentury.

        uwazam ze najwazniejsza decyzja (moze jedna z najwazniejszych) bylo jasne
        stanowisko odnosnie warszawskich zabytkow. cofniecie lekkich latwych i
        nieprzyjemnych decyzji poprzedników decyzji o wyburzaniu starych kamiennic,
        remont schodow kolo trasy w-z.

        bede popieral jego kandydature. bo tworzy atrakcyjne miasto gdzie ludzie beda
        chcieli je ogladac. a wierzowce wszedzie sa podobne nie stanowia atrakcji
        turystycznej.

        nie zgadzam sie z opiniami stolicznyj i automobilisty. a mieszkamy w tym samym
        miescie....
        • pan_pndzelek [...] 31.12.04, 10:17
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: stolicznyj Twoje zaślepienie jest szokujące, p.o.box. 77... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.12.04, 10:28
          Kolego p.o.box.77:

          Ręce opadają, gdy się czyta taki komentarz jak twój... Nie bierz tego do
          siebie - jesteś po prostu klinicznym przykładem, jak umiejętna polityczna
          socjotechnika przesłania ci rzeczywistość, i zaciemna kontekst przyczynowo-
          skutkowy zjawisk. Gdy ktoś pisze tego typu laudację o Lechu Kaczyńskim jak
          twoja, to ciągle trzeba wam na nowo powtarzać FAKTY. A z nimi się nie
          dyskutuje, prawda?

          Do rzeczy:


          > miszkam na ursynowie tu inwesteycje ostatnich miesiecy widac golym okiem ( a
          > paradoksalnie utracilismy pieniadze naszej gminy przez centralizacje).
          > Rozbudowa dróg wykonana brawurowo, przeszła moje wszelkie oczekiwania.

          Kolego: dobrze (chyba) wiesz, skoro mieszkasz na Ursynowie, że rozbudowa KEN-u
          i Rosoła NIE JEST ZASŁUGĄ KACZYŃSKIEGO. Kaczyński przez półtora roku
          wstrzymywał inwestycje na Ursynowie, wreszcie pękł i "łaskawie" dał nieco
          grosza, bo władze dzielnicy nie dawały mu spokoju. To co zostało zrobione, jest
          zasługą burmistrza MACHOWSKIEGO.


          > transport publiczny. cudow nie bedzie. na pieniadze trzeba poczekac. licze na
          > rychle prace przebudowy i rozbudowy koleji podmiejskich.

          Licz, licz...


          > poza tym kolaznki i koledzy ... to chyba wazne ... pamietajmy ze kadencja
          > przydenta warszawy jest krotka. decyzje zawsze zapadały długo. wydaje mi sie
          ze
          > obiektywnie oceniajac Kaczynski dziala duzo i na wielu plaszczyznach.


          Może jakieś konkrety? Oczywiście mam na mysli działania korzystne dla miasta
          Warszawy. Ale błagam cię, pomińmy tym razem muzeum PW, bo już tysiąc razy o tym
          było i jeszcze będzie...


          > uwazam ze najwazniejsza decyzja (moze jedna z najwazniejszych) bylo jasne
          > stanowisko odnosnie warszawskich zabytkow. cofniecie lekkich latwych i
          > nieprzyjemnych decyzji poprzedników decyzji o wyburzaniu starych kamiennic,
          > remont schodow kolo trasy w-z.

          Wiesz, że kamienice walą się? Przejdź się na Żelazną, Złotą, Sienną, Ząbkowską,
          Okrzei, itd., ... Wiesz, że Kaczyński w skandaliczny sposób zlekceważył
          finansowany przez UE program rewitalizacji zabytków, w wyniku czego Żyrardów
          prawdopodobnie uzyska więcej funduszy, niż Warszawa? Wiesz, że na złożoną przez
          społeczników kilka miesięcy temu listę zagrożonych kamienic do ratowania, urząd
          Kaczyńskiego do tej pory nie dał ŻADNEJ odpowiedzi...?


          > bede popieral jego kandydature. bo tworzy atrakcyjne miasto gdzie ludzie beda
          > chcieli je ogladac. a wierzowce wszedzie sa podobne nie stanowia atrakcji
          > turystycznej.


          Nie chodzi tylko o wieżowce! DZIŚ jest informacja (przeczytaj sobie w
          Rzeczpospolitej) o dramatycznym spadku liczby nowo budowanych w Warszawie
          mieszkań, jest też na tym forum wątek o tym. Wiesz, że zamiast popierać
          budownictwo mieszkaniowe, mianowany przez Kaczyńskiego architekt miasta
          Borowski, torpeduje je? Że bezwzględnie wymusza redukcję skali zabudowy,
          powodując zmniejszenie zysku inwestora, a co za tym idzie - wzrost cen nowych
          mieszkań? Wiesz, że ów pan Borowski mocno się zaangażował tylko w JEDNĄ JEDYNĄ
          inwestycję którą traktuje tak przychylnie, a mianowicie - w luxusowe Miasteczko
          Wilanów? Wiesz, że "przypadkowo" w tę inwestycję zaangażowanie jest biuro
          projektowe z którym Borowski był powiązany, a w całości projektu dominują
          inwestorzy ze Szwecji, kraju, w którym Borowski zrobił całą swoją zawodową
          karierę? Myślisz, że to tylko "zbieg okoliczności"?

          Już nie chcę powtarzać oczywistości o zaniedbaniu infrastruktury drogowej, o
          sabotowaniu drugiej linii metra, o zaniechaniach w rozwoju terenów
          rekreacyjnych, itd., itp., ...

          Nawiasem mówiąc - nie masz racji, że powoli kształtujące się wielkomiejskie
          centrum Warszawy, nie stanowi atrakcji turytycznej. Poczytaj sobie wrażenia
          zagranicznych gości z Warszawy, publikowane w mediach czy w necie. Niestety,
          prawda jest taka, że zabytkami czy pięknym krajobrazem, Warszawa światu nie
          zaimponuje. Nowoczesność w wielkiej skali to jej szansa na wypromowanie się.

          KOLEGO:

          Ja też kiedyś wierzyłem w Kaczyńskiego. W jakiś czas po rozpoczęciu jego
          warszawskiej kadencji, zrozumiałem mój błąd. Ty też otwórz oczy!
          • p.o.box.77 nie jestem ślepy 31.12.04, 11:39
            > Kolego p.o.box.77:
            >
            > Ręce opadają, gdy się czyta taki komentarz jak twój... Nie bierz tego do
            > siebie - jesteś po prostu klinicznym przykładem, jak umiejętna polityczna
            > socjotechnika przesłania ci rzeczywistość, i zaciemna kontekst przyczynowo-
            > skutkowy zjawisk. Gdy ktoś pisze tego typu laudację o Lechu Kaczyńskim jak
            > twoja, to ciągle trzeba wam na nowo powtarzać FAKTY. A z nimi się nie
            > dyskutuje, prawda?

            irytujące a jakie rzeczowe. [czytaj jako sarkazm]

            Kolego: dobrze (chyba) wiesz, skoro mieszkasz na Ursynowie, że rozbudowa KEN-u
            i Rosoła NIE JEST ZASŁUGĄ KACZYŃSKIEGO. Kaczyński przez półtora roku
            wstrzymywał inwestycje na Ursynowie, wreszcie pękł i "łaskawie" dał nieco
            grosza, bo władze dzielnicy nie dawały mu spokoju. To co zostało zrobione, jest
            zasługą burmistrza MACHOWSKIEGO.

            nie wiem skad czerpiesz te informacje ale akurat na remonty drog kaczynski nie
            szczedzi pieniedzy. zaslugi sa obu panow. tak jak kazdego ich poprzednika ktory
            przyczynil sie do opoznienie i przyspieszenia planow projektowych drog na
            ursynowie. efekt mozesz juz dzis podziwiac. zapraszam.

            licz, licz.

            liczyc bede i bede dokonyal wyborow zgodnie z wlasnymi przemysleniami. siedzisz
            w tym po uszy i wiesz ze nie tylko od kaczynskiego zalezy projektowanie drog i
            komunikacji, inwestycji itd. ale czemu nie, przywal kaczusze on pociaga za
            sznurki. JEST WINIEN. spal go na stosie i bedzie swieto lasu.

            > Wiesz, że "przypadkowo" w tę inwestycję zaangażowanie jest biuro
            > projektowe z którym Borowski był powiązany, a w całości projektu dominują
            > inwestorzy ze Szwecji, kraju, w którym Borowski zrobił całą swoją zawodową
            > karierę? Myślisz, że to tylko "zbieg okoliczności"?
            >
            Zbiegi okoliczności nie są domeną kaczynskiego. masz lepszych kandydatów? pokaz
            co zrobili. chetnie poznam. cenie fachowcow, a jak nie ma fachowcow cenie tego
            co robi wiecej niz ten co zrobi mniej itd.

            a ty jakie masz kryteria oceny czlowieka?

            >
            > Nawiasem mówiąc - nie masz racji, że powoli kształtujące się wielkomiejskie
            > centrum Warszawy, nie stanowi atrakcji turytycznej. Poczytaj sobie wrażenia
            > zagranicznych gości z Warszawy, publikowane w mediach czy w necie. Niestety,
            > prawda jest taka, że zabytkami czy pięknym krajobrazem, Warszawa światu nie
            > zaimponuje. Nowoczesność w wielkiej skali to jej szansa na wypromowanie się.

            czytam, slucham wiem. sam jezdze i wiem co mi sie podoba. podobac mi sie moze
            akurat nie to co tobie. a podoba mi sie twor urbanistyczny z miejscem na
            historie i nowoczesnosc. w warszawie jest stosunkowo malo zabytkow.

            hongkongiem ani singapurem warszawa nie bedzie. dlaczego? no wiesz tak juz jest
            ze warszawa nie jest magnesem dla centrali banków i korporacji swiatowych.
            dlaczego? no z wielu powodów jest to niekożystne. dlaczego? no dlatego że są
            atrakcyjniejsze miejsca, gdzie na przykład takie gdzie rózne "zbiegi
            okoliczności" są na porządku dziennym i wyprzedaż każdego gruntu w rece
            prywatne nie ma znaczenia.


            > KOLEGO:
            >
            > Ja też kiedyś wierzyłem w Kaczyńskiego. W jakiś czas po rozpoczęciu jego
            > warszawskiej kadencji, zrozumiałem mój błąd. Ty też otwórz oczy!

            ja widzisz nie wierzyłem w niego nigdy, ale doseniam to co sie dzieje za jego
            kadencji, jak sie skonczy bede pamietal to co zrobil i czego nie zrobil. bede
            wybieral.
            • Gość: stolicznyj Re: nie jestem ślepy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.12.04, 12:33
              > nie wiem skad czerpiesz te informacje ale akurat na remonty drog kaczynski
              nie
              > szczedzi pieniedzy. zaslugi sa obu panow. tak jak kazdego ich poprzednika
              ktory
              > przyczynil sie do opoznienie i przyspieszenia planow projektowych drog na
              > ursynowie. efekt mozesz juz dzis podziwiac. zapraszam.


              Czerpię je ze stałej, codziennej obserwacji tego co się dzieje na Ursynowie, z
              rozmów z urzędnikami tej dzielnicy, a także z ursynowskiej prasy samorządowej.
              Czy to wszystko stanowi wystarczające wg ciebie, źródła moich ursynowskich
              informacji?
              Nawiasem mówiąc - ja też mieszkam na Ursynowie.
              I dziękuję za zaproszenie do podziwiania nowej ul. Rosoła, ale jest ono nieco
              spóźnione, ponieważ tak się składa, że byłem osobiście obecny na uroczystości
              inauguracji jej odcinka między Płaskowickiej a Rosoła, kilkanaście dni temu.
              Prowadził ją samodzielnie burmistrz Machowski, ponieważ zaproszony prezydent
              Kaczyński się nie pojawił. A to dlatego, że nagle zachorował. 'Przypadkowo'
              dokładnie w chwili, gdy dostał wezwanie na posiedzenie sądu w jego sprawie z
              Wachowskim. To taka ciekawostka.


              > Zbiegi okoliczności nie są domeną kaczynskiego. masz lepszych kandydatów?
              pokaz
              > co zrobili. chetnie poznam. cenie fachowcow, a jak nie ma fachowcow cenie
              tego
              > co robi wiecej niz ten co zrobi mniej itd.


              Masz rację, podejrzane zbiegi okoliczności nie są wyłączną domeną Kaczyńskiego.
              Ale co to ma do rzeczy? On jest obecnie prezydentem Warszawy, i to o nim w tej
              chwili rozmawiamy.
              Pytasz, czy mam lepszych niż Borowski kandydatów na stanowisko Naczelnego
              Architekta Warszawy? Owszem, jest takich sporo. Architektów znających i
              czujących miasto, zasłużonych dla niego i mających zawodowe dokonania w
              Warszawie. Jest takich co najmniej kilku. Borowski nie spełnia żadnych z tych
              kryteriów. Został ściągnięty na miejsce (wyrzuconego przez Kaczyńskiego ze
              stanowiska w niejasnych okolicznościach) arch. Chmielewskiego, w "teczce" (jak
              to się kiedyś mówiło) aż ze Szwecji, dokąd emigrował ze swoją matką bodaj w
              1968 roku. Krążą słuchy o datujących się od tamtego czasu polityczno-
              towarzyskich powiązaniach rodziny Borowskich z Redaktorem Adamem M., i o
              wpływie tego ostatniego na nominację Borowskiego w Warszawie... Ponoć
              polityczną "zapłatą" za owo poparcie, jest (delikatnie mówiąc) ulgowe
              traktowanie warszawskich rządów Kaczyńskiego przez "GW" (widzi to każdy, kto
              śledzi obecną publicystykę GS na tematy warszawskie). Więcej nie powiem, bo nie
              mam dowodów, a nie mam w zwyczaju oskarżać publicznie bez takowych, w
              przeciwieństwie do Lecha Kaczyńskiego, który wyżywa się w kierowaniu do
              prokuratury nieudowodnionych zarzutów wobec swoich politycznych przeciwników.


              > a ty jakie masz kryteria oceny czlowieka?

              Bardzo proste (dotyczą osób, które sprawują nade mną rządy jako nad zwykłym
              obywatelem i podatnikiem):
              1. Kompetencje i fachowość.
              2. Dobra wola i pracowitość.
              3. Elementarna uczciwość i brak nadmiernej hipokryzji.
              4. Traktowanie swojej służby publicznej przynajmniej na równi z interesem swoim
              własnym i swojej partii czy grupy politycznej.
              5. Konkretne, wymierne osiągnięcia w pracy na swoim stanowisku publicznym.

              Niestety, Lech Kaczyński jako Prezydent Warszawy, wypada fatalnie we wszystkich
              tych kategoriach.


              > hongkongiem ani singapurem warszawa nie bedzie. dlaczego? no wiesz tak juz
              jest
              > ze warszawa nie jest magnesem dla centrali banków i korporacji swiatowych.
              > dlaczego? no z wielu powodów jest to niekożystne. dlaczego? no dlatego że są
              > atrakcyjniejsze miejsca, gdzie na przykład takie gdzie rózne "zbiegi
              > okoliczności" są na porządku dziennym i wyprzedaż każdego gruntu w rece
              > prywatne nie ma znaczenia.

              Warszawa nie będzie Hongkongiem ani Singapurem, ale stoi przed realną szansą
              zajęcia ważnego miejsca jako jedno z centrów biznesu w regionie Europy Środkowo-
              Wschodniej. Wiem co mówię: dużo czytam polskich i zagranicznych publikacji
              tematycznych o tej dziedzinie.
              Jeśli pojawia się inwestor, który chce wyłożyć WŁASNE, a nie państwowe
              pieniądze np. na budowę biurowca, to chyba świadczy to o tym, że istnieje na
              takowy zapotrzebowanie, prawda? Przecież nie żyjemy już w PRL-owskiej
              gospodarce nakazowo-rozdzielczej. Dlaczego mu zabraniać czy utrudniać taka
              inwestycję? Tylko dlatego, że pan Borowski przywiózł ze sobą ze Szwecji
              ideologiczny dogmat niskiej, ekstensywnej, "przyjaznej ludziom" zabudowy? Może
              w Szwecji są warunki do realizacji takiego dogmatu, jednak w Polsce warunki są
              inne. Czego pan Borowski najwyraźniej nie zauważa.


              > ja widzisz nie wierzyłem w niego nigdy, ale doseniam to co sie dzieje za jego
              > kadencji, jak sie skonczy bede pamietal to co zrobil i czego nie zrobil. bede
              > wybieral.

              To twoje dobre prawo. Ja tylko apeluję, abyś brał pod uwagę konkretne dokonania
              i porażki Lecha Kaczyńskiego, a nie ulegał (zadziwiająco sprawnej)
              propagandowej socjotechnice, uprawianej na jego temat przez jego obóz
              polityczny.
          • Gość: bielany Re: Twoje zaślepienie jest szokujące, p.o.box. 77 IP: *.chello.pl 24.01.05, 00:12
            no i dobrze że wymusza redukcję skali zabudowy, jak ktoś chce na starym
            Mokotowie w pobliżu starych, niewielkich kamienic budować jakieś 10 pietrowe
            potwory np to ja jestem za, a poza tym czy podoba Ci sie to co ostatnio
            powstaje?? beznadziejne blokowiska na Ursynowie czy Białołęce, przecież te
            dzielnice są koszmarne, a teraz w końcu będą konkretne plany zagospodarowania
            miasta,
            • Gość: stolicznyj Mylisz skutki z przyczynami, kolego bielany. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.01.05, 10:25
              > no i dobrze że wymusza redukcję skali zabudowy, jak ktoś chce na starym
              > Mokotowie w pobliżu starych, niewielkich kamienic budować jakieś 10 pietrowe
              > potwory np to ja jestem za,

              KOLEGO BIELANY:

              Ja nie twierdzę, że WSZĘDZIE należy stawiać wysokie budynki mieszkalne. W
              rejonach zabytkowych czy willowo-zielonych - raczej nie, za wyjątkiem dobrze
              uzasadnionych wypadków. Sęk w tym, że Naczelny Architekt Warszawy - Misza
              Borowski - jest doktrynerem, który wymusza redukcję skali zabudowy W CAŁEJ
              WARSZAWIE. Przykładem jest projekt apartamentowców na ul. Chłodnej na bliskiej
              Woli, gdzie Borowski wstrzymał inwestycję deweloperską domagając się, by
              budynki bodaj 15-piętrowe koniecznie obniżyć do 5-6 pięter, co notabene stawia
              pod znakiem zapytania opłacalność tej inwestycji (ze względu na wysoką cenę
              gruntu). Zastrzeżenie Borowskiego jest merytorycznie bezsensowne: są to okolice
              zdewastowane przestrzennie, upstrzone wysokimi blokami, w sąsiedztwie stoi
              wieżowiec d. Daewoo i buduje się 90-metrowy hotel Hilton. Dlaczego nie postawić
              tam starannie zaprojektowanych 15-piętrowców?? To tylko przykład.

              Borowski postępuje w ten sposób z powodów ideologicznych: on przywiózł ze sobą
              ze Szwecji (gdzie długo pracował) dogmat o "ludzkiej skali zabudowy". Jednak
              dogmat ten nie przystaje do polskich/warszawskich warunków. Szwecja ma o połowę
              większą powierzchnię niż Polska i 8 mln mieszkańców a nie 40 mln, jak Polska. U
              nas nie jest możliwa tak ekstensywna gospodarka terenami miejskimi, jak w
              Sztokholmie, Uppsali czy Kirunie.

              Jaki jest skutek takiej dezurbanizacyjnej polityki Naczelnego Architekta
              Warszawy? Spadek podaży nowych mieszkań, a co za tym idzie - wzrost ich cen, na
              czym cierpią szczególnie młode małżeństwa na dorobku, poszukujące własnego
              lokum. Podoba ci się to? Już nie mówiąc o ogólnym spowolnieniu rozwoju
              Warszawy, przecież mniej nowych budów oznacza mniejszą aktywność gospodarczą w
              wielu dziedzinach.


              > a poza tym czy podoba Ci sie to co ostatnio
              > powstaje?? beznadziejne blokowiska na Ursynowie czy Białołęce, przecież te
              > dzielnice są koszmarne, a teraz w końcu będą konkretne plany zagospodarowania
              > miasta,


              No właśnie. Dlaczego do tej pory za kadencji Lecha Kaczyńskiego nie uchwalono
              bodaj ani jednego miejscowego czy ogólnego planu zagospodarowania
              przestrzennego? Kto jest temu winien?

              Wiesz, dlaczego większość nowych bloków powstaje w sposób chaotyczny i
              nieskoordynowany? Ano dlatego, że władze miasta w ogóle nie wykupują i nie
              szykują terenów pod nową zabudowę. Powinno być tak:

              - miasto sporządza plany zagospodarowania przestrzennego

              - wykupuje tereny objęte tymi planami, a jeśli właściciele odmawiają, następuje
              wywłaszczenie po godziwej cenie

              - następnie miasto odsprzedaje działki na tych tereach inwestorom

              - a inwestorzy budują na swoich parcelach domy, zgodnie z powyższymi planami.

              A jak się dzieje w Warszawie obecnie? Deweloperzy budują na obrzeżach miasta
              tam, gdzie psim swędem uda im się kupić któryś z rozdrobnionych placów, dawniej
              wykorzystywanych rolniczo, które mają przeróżne kształty. Płacą wysokie ceny
              rynkowe, często bardzo wygórowane. Aby inwestycja się zwróciła, muszą więc
              budować jak najściślej i jak najwyżej, na działkach wyznaczonych w sposób
              niedopasowany do otoczenia. Efekt? Chaos przestrzenny i architektoniczny, taki
              jak w Tarchominie czy w dalekich Al. Jerozolimskich, tzw. "kapuściana
              urbanistyka".

              To wszystko się dlatego, że ekipa Lecha Kaczyńskiego nie umie sobie poradzić z
              zarządzaniem i rozwijaniem 2-mln miasta. Dlatego powinna jak najszybciej odejść
              i ustąpić miejsca bardziej kompetentnym i pracowitym następcom, bo Warszawa
              musi się rozwijać.
            • varsava jedno male ale, Bielany 26.01.05, 12:09
              nie na Bialolece, a na Tarchominie. Bialoleka to domki jednorodzinne -
              oczywiscie, Tarchomin wchodzi w sklad Bialoleki, ale Bialoleka jako taka, to
              domki

              Gość portalu: bielany napisał(a):

              > no i dobrze że wymusza redukcję skali zabudowy, jak ktoś chce na starym
              > Mokotowie w pobliżu starych, niewielkich kamienic budować jakieś 10 pietrowe
              > potwory np to ja jestem za, a poza tym czy podoba Ci sie to co ostatnio
              > powstaje?? beznadziejne blokowiska na Ursynowie czy Białołęce, przecież te
              > dzielnice są koszmarne, a teraz w końcu będą konkretne plany zagospodarowania
              > miasta,
      • pan_frendzelek PENDZEL -FRENDZEL SIOENZGADZA 09.01.05, 01:02
    • pan_pndzelek [...] 31.12.04, 10:28
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: bolek Re: Ludzie!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.04, 10:49
        To jest porażające, jak na niektórych działają populistyczne wypowiedzi
        Kaczyńskiego i Borowskiego!!!
        Miały być uchwalone plany zagospodarowania do końca 2003 r. Pamiętacie te
        obietnice? Ile uchwalono do dzisiaj? Ż A D N E G O !!! W każdym cywilizowanym
        kraju plany są podstawą do planowego rozwoju. Na czym rozwój Warszawy ma się
        opierać?
        • pan_pndzelek Re: Ludzie!!! 31.12.04, 10:54
          Widzisz, niestety większość debili takich "varsava" czy "boxcośtam" opiera
          swoją ocenę na tym co kurdupel rozpaczliwie wybełkotał a nie na tym co naprawdę
          zrobił...
          • p.o.box.77 Re: Ludzie!!! 31.12.04, 11:05
            jestes bardzo maly pendzelek. uwazam ze moja opinia jest oparta na obserwacji
            tego co zrobil. a twoja oparta na antagonizmach wobec kolejnych wladz i bedzie
            sie zmieniac co kadencje, wg zaleznosci poprzedni dobry dzisiejsz zly...
            klasyk.
            • pan_pndzelek [...] 31.12.04, 11:09
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • p.o.box.77 [...] może to o czymś świadczy ->.<- przypominam 31.12.04, 12:10
    • pan_pndzelek >>>Jeszcze raz do "varsavy" 31.12.04, 10:57
      Jeszcze raz do "varsavy" bo jakaś idiotka mi wycięła... Nie chce mi się
      powtarzać całego postu gdzie wypunktowałem twój debilizm i twoje ewidentne
      kłamstwa pajacu... Powtórzę tylko zakończenie: jak już wyemigrowałeś do tej
      swojej Papui-Nowej Gwinei to dymaj młode papuaski ale nie wypisuj szkodliwych
      kłamstw...
      • p.o.box.77 Re: >>>Jeszcze raz do "varsavy" 31.12.04, 11:07
        zalosne. mam nadzieje ze jakis kolega twojego pokroju, rownie zarliwy i
        ordynarny, z sasiedniego podworka wyjebie ci te twoje prawdy absolutne z glowy.

        czekam na informacje po kuracji.
        • pan_pndzelek Re: >>>Jeszcze raz do "varsavy" 31.12.04, 11:10
          Spadaj napływowy śmieciu...
          • p.o.box.77 Re: >>>Jeszcze raz do "varsavy" 31.12.04, 11:41
            haha. naplywowy.... smieciu. zalosne. ->.<- taki malutki pendzelek.

            ale serio polecam terapie.
    • varsava ogólna reflekcja 31.12.04, 12:32
      Trudno nie zgodzić się z twierdzeniem, że od niektórych internautów
      korzystających z forum internetowego, gorsi są już tylko pedofile.
      • Gość: stolicznyj Re: ogólna reflekcja IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.12.04, 12:37
        O kim mówisz? Gdy to napisałeś, miałeś na myśli także mnie?
        • varsava Re: ogólna reflekcja 31.12.04, 12:41
          Nie, z toba sie nie zgadzam - ale nie przekraczasz tej granicy.

          Gość portalu: stolicznyj napisał(a):

          > O kim mówisz? Gdy to napisałeś, miałeś na myśli także mnie?
          • p.o.box.77 Re: ogólna reflekcja 31.12.04, 12:48
            no wlasnie zastanawiam sie na emocjami na forach. szczegolnie te negatywne sa
            najczesciej widoczne, a anonimowosc daje taka dziwna pewnosc siebie.

            moze jakis watek o agresji w sieci.

            pozdrawiam varsave i stoleczyja. wymiana z klasa.
          • Gość: basia Re: Tak na spokojnie... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.12.04, 13:08
            Varsava - gdybyś tak pomieszkał trochę w Warszawie przez ostatnie dwa lata,
            popatrzył z bliska, nie z daleka i najlepiej zerknął tak troszkę od kuchni jako
            potencjalny inwestor na przykład - zmieniłbyś zdanie, zapewniam Cię. Ja
            przyczyniłam się do wyboru Prezydenta Kaczyńskiego głosując na niego i teraz
            mówię z pełną odpowiedzialnością, że napewno nie zrobię tego po raz drugi, a
            nie kieruję się sympatiami politycznymi. Pracuję dla Warszawy wiele lat i
            takiego bałaganu, braku decyzyjności, braku kompetencji i tak daleko posuniętej
            biurokracji jeszcze w Warszawie nie było, uwierz mi. A jeśli chodzi o
            inwestycje na Ursynowie (jak również w innych dzielnicach) to porównajcie
            ostatnie dwa lata do takiego samego okresu sprzed kadencji obecnego Prezydenta.
            Ostatni okres wypada bardzo mizernie - więcej się mówi niż robi. I weźcie pod
            uwagę, że inwestycje realizowane obecnie są bardzo często kontynuacją procesu
            inwestycyjnego, który rozpoczął się w czasie poprzedniej władzy i tak naprawdę
            są zasługą poprzedniej ekipy. Ten cały proces tak długo trwał z powodów wyżej
            wymienionych. Taka jest smutna prawda, niestety...
            • jean-baptiste Tak na spokojnie... 31.12.04, 18:44
              Jest dużo lepiej niż na kadencji złodziei z SLD czy PO. I w odróżnieniu od w.w.
              pani Basi uważam, że inwestycje idą swoim tempem, a już na pewno Kaczyński
              złodziei wyrzuca na zbity pysk, a nie z nimi dzieli się łupami (vide pan Jan
              Wieteska, mój sąsiad - posiadacz 4 mieszkań o wartości 2 miliony zotych).
              Jeżdżę często do Petersburga i Londynu. Mam jakieś punkty odniesienia. I powiem
              wam, że Warszawa zmieniła się na lepsze. Czy to zasługa złodziei z PO i SLD?
              Być moze. Ja wolę by podpisał się pod tym uczciwy człowiek. Choć socjalista
              (wrr) Kaczyński
              • pan_pndzelek >>>Kolejny głupek... 31.12.04, 18:58
                Kolejny głupek... nick dumny a we łbie pustka, żenujące kolego... żenujce...
                lepiej że uczciwa niedojda co nic nie potrafi niż "złodziej" Piskorski co
                budował?

                Tyle, że Piskorski BYĆ MOŻE był złodziejem ale NA PEWNO coś zbudował natomiast
                ten smętny karzeł NA PEWNO jest nieudacznikiem a tylko BYĆ MOŻE coś zbuduje...
                Półmetek minął a światełka w tunelu nie ma...

                Podsumowując: jesteś idiotą...
              • Gość: basia Re: Tak na spokojnie... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.12.04, 19:20
                Masz trochę zbyt mało wiadomości, bo patrzysz na wszystko z zewnątrz, skąd to
                może wyglądać inaczej. Wielkie słowa, jak to idziemy do przodu, budujemy
                Warszawę, oczywiście zawsze uczciwie, eliminujemy złodziei i łapowników, itp.
                Rzeczywistość tak wcale nie wygląda. Ja nie wiem, czy uczciwe jest prowadzenie
                takiej polityki, na której miasto traci, a nawet cofa się do tyłu. Ja też
                jeżdżę po Europie (zajmuję się inwestycjami właśnie), biorę udział w różnych
                konferencjach i spotkaniach z władzami innych miast. Mnie jest akurat obojętne
                z jakiej partii będzie prezydent, byle wszystko miało ręce i nogi, działało
                według jakichś sensownych założeń i nie wyrzucało się pieniędzy w błoto. Jestem
                naprawdę związana z Warszawą i zależy mi na prawdziwym gospodarzu, który zrobi
                wszystko co najlepsze dla tego miasta. W tej chwili jest akurat odwrotnie -
                obecnej ekipie zależy tylko na utrzymaniu się przy władzy. Przecież Prezydent
                Kaczyński, jako człowiek uczciwy, nie krył się z tym wcale udzielając wywiadu
                do ŻW przy okazji afery związanej z powołaniem nowego wiceburmistrza
                Śródmieścia. Powiedział to jasno i wyraźnie, co jest dla niego najważniejsze.
                • jean-baptiste Re: Tak na spokojnie... 15.01.05, 00:13
                  Pisałem dość ogólnie, nie wgłębiając się w szczegóły. Po prostu pod moim
                  mieszkaniem dość sprawnie poszło z budową drugiej nitki Rosoła. Stąd dobre
                  samopoczucie, choc moze zbyt optymistycznie podchodze do sprawy...
                  • archi-tect Re: Tak na spokojnie... 18.01.05, 11:12
                    a ja myślę, że po prostu nie dajesz się porwać medialno-internautystycznej
                    nagonce ograniczającej zdolność zamodzielnego myślenia :)

                    jean-baptiste napisał:

                    > Pisałem dość ogólnie, nie wgłębiając się w szczegóły. Po prostu pod moim
                    > mieszkaniem dość sprawnie poszło z budową drugiej nitki Rosoła. Stąd dobre
                    > samopoczucie, choc moze zbyt optymistycznie podchodze do sprawy...
              • Gość: stolicznyj Re: a propos mieszkań i łupów IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.01.05, 10:23
                > a już na pewno Kaczyński
                > złodziei wyrzuca na zbity pysk, a nie z nimi dzieli się łupami (vide pan Jan
                > Wieteska, mój sąsiad - posiadacz 4 mieszkań o wartości 2 miliony zotych).

                A wiesz, iloma mieszkaniami dysponuje główny sojusznik Lecha Kaczyńskiego w
                rządzeniu Warszawą, dzięki jego poparciu wybrany na stanowisko Przewodniczącego
                Rady Warszawy, na miejsce wyrzuconego przez Kaczyńskiego "złodzieja" Kozaka z
                PO, Pan Jan Maria Jackowski? Nie pomnę dokładnie ile, ale zdaje się, że więcej
                niż 4-ema. I jakoś to Panu Prezydentowi w tym wypadku nie przeszkadza.

                A co do podziału łupów... Jak byś nazwał przeznaczenie 15 milionów zł z
                miejskiej kasy, na narody bożonarodzeniowe dla urzędników podległych
                Kaczyńskiemu?
                • archi-tect Re: a propos mieszkań i łupów 19.01.05, 11:52
                  slusznie stolicznyj - walcz o sluszna sprawe !

                  Gość portalu: stolicznyj napisał(a):

                  > > a już na pewno Kaczyński
                  > > złodziei wyrzuca na zbity pysk, a nie z nimi dzieli się łupami (vide pan
                  > Jan
                  > > Wieteska, mój sąsiad - posiadacz 4 mieszkań o wartości 2 miliony zotych).
                  >
                  >
                  > A wiesz, iloma mieszkaniami dysponuje główny sojusznik Lecha Kaczyńskiego w
                  > rządzeniu Warszawą, dzięki jego poparciu wybrany na stanowisko
                  Przewodniczącego
                  >
                  > Rady Warszawy, na miejsce wyrzuconego przez Kaczyńskiego "złodzieja" Kozaka z
                  > PO, Pan Jan Maria Jackowski? Nie pomnę dokładnie ile, ale zdaje się, że
                  więcej
                  > niż 4-ema. I jakoś to Panu Prezydentowi w tym wypadku nie przeszkadza.
                  >
                  > A co do podziału łupów... Jak byś nazwał przeznaczenie 15 milionów zł z
                  > miejskiej kasy, na narody bożonarodzeniowe dla urzędników podległych
                  > Kaczyńskiemu?
      • pan_pndzelek [...] 31.12.04, 12:51
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • pan_pndzelek Ponieważ idiotka wycina to jeszcze raz: 31.12.04, 13:18
      varsava napisał:
      > Po pierwsze widzę dużo narzekań, że zahamował proces inwestycyjny. Po drugie
      > widzę, że prokuratura i sądy dobrały się do skóry krytykowanym przez nich
      > urzędnikom, których pogonił. Jednym z najbardziej widocznych spraw są
      > niesławne Złote Tarasy.

      Dlaczego dyspozycyjna prokuraturka się "dobrała" do tych osób na polecenie
      byłego MinSpraw, obecnego Prezia Warszawy a być może przyszłego Prezia RP to
      chyba wiesz... jeśli nie wiesz toś imbecyl...

      > Widzę też, że Kaczyński ma zupełnie inną wizję miasta, niż poprzednie rządy
      > UW, SLD i PO.

      Tak, inną... w sensie takim, że kurdupel nie ma żadnej wizji...

      > Podejście poprzednich władz było - powiedziałbym - amerykańsko-azjatyckie.
      > Popierany był głównie biznes i budowa biurowców, natomiast gmachy
      > użyteczności publicznej - jak stadiony, muzea, czy teatry programowo nie
      > istniały. Dzięki nim Warszawa stała się polskim centrum biznesu i zaczęła
      > przyciągać inwestorów zza granicy, co jest bardzo pozytywnym trendem.

      Stwierdzenie bzdurne i nie poparte faktami... Te mosty które zbudowali to były
      dla biznesu czy dla nas?

      > Z drugiej strony mamy koncepcję Kaczyńskiego, który ograniczył biznes,
      > natomiast popiera obiekty publiczne. Sztandarowym przykładem jest tu Muzeum
      > Powstania Warszawskiego, ale też znacznie zwiększyły się wydatki na kulturę -
      > na przykład na teatry. Zmienił się też plan zabudowy centrum miasta - z
      > większym naciskiem na miejsce publiczne, a nie świątynię wielkiego biznesu.

      Kolejna bzdura! Nie jest prawdą jak to idiotycznie twierdzisz w innym miejscu,
      że jest to wyznacznik "europejskości" To raz. Dwa, że Muzeum PW NIE ZOSTAŁO
      DOTĄD OTWARTE, to tylko częściowa ekspozycja, daleko jeszcze do otwarcia...
      Kurdupel robił tak jak Gierek z Trasą Ł. Otworzył i następnego dnia zamknął...
      Czytaj matole tę prasę na którą się powołujesz...

      > To na tyle obserwacji.

      Raczej tyle bełkotu. Rzekome koncepcje kurdupla to taki sam bełkot jak twój
      tyle, że cwańszy bo on wyciąga kaczą łapę po miliony złotych na
      plany "studialne" które zleci swoim koleżkom. Tymi planami oczywiście będzie
      się można podetrzeć jak twarzą Kaczyńskiego no ale kumple swoją dolę wezmą a
      ten nieudacznik nie będzie już wtedy preziem Warszawy...

      To tyle... chciałbym ci imbecylu ubliżyć ale zaraz jakaś nadgorliwa nastolatka
      z redakcji wytnie ten post więc tylko życzenia na Nowy Rok dla ciebie ChCWD!!!



      > ---
      >
      > Aby nie mieszać obserwacji z opiniami, ja swoją zamieszczę pponiżej. Mam
      > nadzieję, że będzie to zachęta do dyskusji, a nie przepychanek zwolenników i
      > przeciwnikó Kaczyńskiego, zwolenników i przeciwników Piskorskiego, czy też
      > innych polityków. Tego na forum i tak jest zbyt dużo.
      • Gość: el matador Re: Ponieważ idiotka wycina to jeszcze raz: IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.12.04, 19:20
        brawo,super" pędzel " wyręczyłeś mnie bo już nie mam sił w bezustannym rzucaniu
        najcięższych grzmotów i wszelakich gromów na Kaczyńskiego i Borowskiego.Mam
        nadzieję że warszawski Sąd wyda wyrok skazujący w procesie z Wachowskim i
        będziemy mieli upieczone dwie ociekające smakowitym lewicowym tluszczem
        pieczenie na jednym lewicowym i socjalistycznym a może nawet kommunistycznym i
        czekistowskim ogniu:
        a)wypad z gigantycznym hukiem Kaczyńskiego z 2,7 milionowej metropolii
        Warszawskiej.
        b)wypad i na otarcie łez więzienie za dokonane juz wielomilionowe straty
        gospodarcze w tejże 2,7 milionowej metropolii przez niejakiego protegowanego
        Michnika nieodżałowanego i nieocenionego Pana Architekta Michała Borowskiego
        c)przejęcie władzy przez nową koalicję polityczną.
        d)wykluczenie nieudaczników politycznych i gospodarczych.', przede wszystkim
        wywodzących się z Pisuaru z dalszego zbrojnego "rokoszu" i kulturalno-
        społecznego spustoszenia i bezprzykładnego pustoszenia naszej wspaniałej
        Stolicy.
        • pan_pndzelek Re: do matadora 31.12.04, 19:27
          Miejmy nadzieję, że to nie są pobożne życzenia... choć jeśli wierzyć informacją
          ten z metra cięty flimon załatwia sobie lewe zwolnienia lekarskie na sprawy z
          Wachowskim... a dlaczego wiadomo, że lewe? Otóż ten "warszawiak" pełną gębą
          przedstawił świstek od jakiegoś konowała z wybrzeża, sam był w Warszawie w tym
          czasie...

          PS. Już teraz waerto zacząć zbierać "dokonania" kurdupla, żeby nie uległy
          zapomnieniu... zapraszam do wątku o złotej kaczce, bo tu podbijamy głupoty
          jakiemuś kaczemu płatnemu urzędasowi...
          • pan_pndzelek Re: do matadora 01.01.05, 11:54
            O ku.rwa!!!!!!!! InformacjOM miało być a jak to się stało to nie rozumiem...
      • Gość: el matador Re: Ponieważ idiotka wycina to jeszcze raz: IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.12.04, 19:20
        brawo,super" pędzel " wyręczyłeś mnie bo już nie mam sił w bezustannym rzucaniu
        najcięższych grzmotów i wszelakich gromów na Kaczyńskiego i Borowskiego.Mam
        nadzieję że warszawski Sąd wyda wyrok skazujący w procesie z Wachowskim i
        będziemy mieli upieczone dwie ociekające smakowitym lewicowym tluszczem
        pieczenie na jednym lewicowym i socjalistycznym a może nawet kommunistycznym i
        czekistowskim ogniu:
        a)wypad z gigantycznym hukiem Kaczyńskiego z 2,7 milionowej metropolii
        Warszawskiej.
        b)wypad i na otarcie łez więzienie za dokonane juz wielomilionowe straty
        gospodarcze w tejże 2,7 milionowej metropolii przez niejakiego protegowanego
        Michnika nieodżałowanego i nieocenionego Pana Architekta Michała Borowskiego
        c)przejęcie władzy przez nową koalicję polityczną.
        d)wykluczenie nieudaczników politycznych i gospodarczych.', przede wszystkim
        wywodzących się z Pisuaru z dalszego zbrojnego "rokoszu" i kulturalno-
        społecznego spustoszenia i bezprzykładnego pustoszenia naszej wspaniałej
        Stolicy.
        • Gość: stolicznyj Nie masz nic lepszego do roboty? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.01.05, 10:28
          Ile jeszcze będziesz się wygłupiał? Kiedy ci się to wreszcie znudzi?

          Rządy Kaczyńskiego w Warszawie to poważny temat. Skoro chcesz sobie jaja robić,
          to dlaczego nie możesz się wyżyć np. na czacie erotycznym?
          • Gość: el matador Re: Nie masz nic lepszego do roboty? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.01.05, 13:47
            co Stolicznyj zabraniasz mi być prawdziwym czekistą i to jeszcze w wolnym kraju
            jakim jest Polska???????????????????????????????????????????????????????????????
            • Gość: el matadorstoliczn Re: Nie masz nic lepszego do roboty? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.01.05, 11:56
              i będę walczył z Żydkami Kaczyńskimi i wstrętnym sztokholmskim Żydkiem
              Borovskim wstavionym przez innego Żydka Michnika do upadlego.Aż do momentu
              kiedy przestaną nanosić mojemu miastu strat idących w miliardy USD za
              niezrealizowane czy zaniechane inwestycje i tereny sprzedane bezczelnie i po
              chamsku przez tych parszywych kaprawych złodziei Żydków poniżej ich nominalnej
              Wartości jak teren "INFLANCKA" ku..wy polskie nie ma słów najwyższego
              potępienia do tego co dzieje się za rządów tej ku..vskiej żydowskiej i
              michnikovskiej zlośliwej kaczej kreatury........A ty zlośliwy "Stolicznyj"
              wsadż se gębe w kubeł zanim zaczniesz "naukowym tonem" glosić swoje poronione
              poglądy broniące tego Żydka nanaoszącego strat na miliardy USD i PLN
              • karp Re: Nie masz nic lepszego do roboty? 05.01.05, 01:26
                Nie podniecaj się tak dzieciaku, bo wylewu dostaniesz.

              • Gość: nn Re: Za ile poszla Inflancka??? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.01.05, 00:24
                ...... niezrealizowane czy zaniechane inwestycje i tereny sprzedane bezczelnie
                i po
                chamsku przez tych parszywych kaprawych złodziei Żydków poniżej ich nominalnej
                Wartości jak teren "INFLANCKA" ku..wy polskie nie ma słów najwyższego
                potępienia do tego co dzieje się za rządów tej ku..vskiej żydowskiej i
                michnikovskiej zlośliwej kaczej kreatury.......

                Mozesz napisac za ile sprzedano ten teren?
                Interesowalam sie nim kiedys. Jesienia miasto wystawilo teren do przetargu
                najpierw z zawyzona cena a pozwolilo zabudowac tylko 45 lub 50% budynkami do
                pieciu lub szesciu pieter. Jestem ciekawa ktp za ile to kupil
    • Gość: d Re: . Kaczynski tworzy europejskie m IP: *.chello.pl 02.01.05, 21:37
      Kaczyński (z Żoliborza jest tak samo jak Piskorski) moim zdaniem bije pianę.
      Struktura wydatków (wynikająca z informacji dostępnych w prasie) nie pokrywa
      się z tym co widzę. Duuuża część pieniędzy z kasy miasta idzie tak na prawdę na
      reklamę PiS-u. Vide: uroczystości rocznicowe z akademiami ku czci (pewnie nie
      widziałeś tej kaszany?), konkursy na zagospodarowanie centrum łącznie z
      ograniczeniem ruchu samochodowego na Marszałkowskiej (serio!) i 3D odbudowa
      różnych miejsc dawno już odżałowanych.
      A na krakowskim będą sadzić ładne okrągłe drzewka, bo rosnące są krzywe...
      Uważam, że Warszawa jest piękna, a nasz genius loci jest bogiem
      niezatapialności, więc pewnie przetrwamy...
      P.S. Administracja przedstawiła plan budowy metra na Bielanach (metodą
      odkrywkową), a potem dopiero ogłosiła przetarg na inwentaryzację drzew do
      przesadzenia (tak ze 400 kilkudziesięcioletnich drzew). Europa...
    • archi-tect Palanteria 04.01.05, 12:36
      Żaden (oprócz może automobuilisty) z jaśnie oświeconych internautów chyba nie
      przeczytał posta - zamiast dyskusji posypał się stek obelg pod adresem
      Kaczyńskiego - a przecież nie o to chodziło. Chodziło o to, by porozmawiać o
      wizji miasta - czy raczej wizja Piskorskiego, czy raczej Kaczyńskiego.

      A cała rozmowa przerodziła się w pyskówkę dotyczącą personaliów - w ten sposób
      doskonale widać, dlaczego w Polsce jest źle - bo POLACTWO jest zainteresowane
      tylko rozgrywkami - ten zły, ten dobry - żenujące przedstawienie.
      • warzaw_bike_killerz Re: Palanteria 04.01.05, 12:59
        archi-tect napisał:

        > Żaden (oprócz może automobuilisty) z jaśnie oświeconych internautów chyba nie
        > przeczytał posta - zamiast dyskusji posypał się stek obelg pod adresem
        > Kaczyńskiego - a przecież nie o to chodziło. Chodziło o to, by porozmawiać o
        > wizji miasta - czy raczej wizja Piskorskiego, czy raczej Kaczyńskiego.
        >
        > A cała rozmowa przerodziła się w pyskówkę dotyczącą personaliów - w ten
        sposób
        > doskonale widać, dlaczego w Polsce jest źle - bo POLACTWO jest zainteresowane
        > tylko rozgrywkami - ten zły, ten dobry - żenujące przedstawienie.

        Jaki typ POLACTWA przedstawia tresc twojego postu?
        • archi-tect Re: Palanteria 04.01.05, 13:54
          A to ciekawe pytanie :)
          • Gość: el matador Re: Palanteria IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.01.05, 00:58
            Ta twoja wizja miasta "archi-tekcie" to wielki żydowski skandal.
            nigdzie w Europie nie ma takich koncertowych durniów jak Ty ,bo nigdzie nie ma
            architektów sztucznie w imię bliżej nieskwantyfikowanej teorii własnego
            samoobłędu i opętania wizją 10-piętrowej Ostrołęki na terenie WARSZAWY, i tym
            samym tak jak TY hamujących szybki rozwój wielomilionowego miasta.
            Ponadto w sposób wysoce debilny chwalących wielomilionowe straty budżetu
            miejskiego z powodu tak żle ustawionych przetargów jak ten na Inflanckiej i
            wysławiających pod niebiosach i ślących "peany" dla jakiegoś podejrzanego
            kaprawego solidarnościowego typka nie mającego zielonego pojęcia o zasadach
            gospodarki kapitalistycznej, jakim jest obrzydliwy fizycznie i umysłowo
            Kaczyński.
            A może Ty też jesteś tak samo poczwarny i "kaprawy" w wyglądzie zewnętrznym i w
            sposobie myślenia jak Twój upiorny "musowy" idolek i "Pseudobohater" z
            operetki śmierdzące skarpetki od muzeum Powstania Warszawskiego?
            • archi-tect Re: Palanteria 05.01.05, 18:05
              Wolałbym być kaprawy, niż antysemitą. Pozdrowienia dla łysych kolegów.
    • Gość: StefanDetko Re: . Kaczynski tworzy europejskie m IP: *.chello.pl 05.01.05, 13:06
      Lech Kaczyński tym różni się od poprzednich prezydentów Warszawy, że sam nie
      kradnie i tępi korupcję. Na tym tle wszystko inne staje się mniej ważne.
      StefanDetko
      nowamedia.w.interia.pl
      • Gość: As Re: . Kaczynski tworzy europejskie m IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.05, 15:05
        Gość portalu: StefanDetko napisał(a):

        > Lech Kaczyński tym różni się od poprzednich prezydentów Warszawy, że sam nie
        > kradnie i tępi korupcję. Na tym tle wszystko inne staje się mniej ważne.
        > StefanDetko

        Moja Babcia też nie kradnie i tępi korupcję. Na rządzeniu miastem w ogóle się
        nie zna i jako Prezydent Wa-wy byłaby tak samo do dupy jak Kaczor.

        Pomyśl czasami - to nie boli...
      • Gość: M.F. Walka z korupcją i uczciwość to nie wszystko IP: *.crowley.pl 07.01.05, 12:41
        Gość portalu: StefanDetko napisał(a):
        > Lech Kaczyński tym różni się od poprzednich prezydentów Warszawy, że sam nie
        > kradnie i tępi korupcję. Na tym tle wszystko inne staje się mniej ważne.

        Wcale nie mniej ważne.
        Lech Kaczyński miastem rządzi doskonale, na miarę środków finansowych i tego
        bezmiaru zaniedbań, które odziedziczył po swoich poprzednikach: ulic,
        chodników, inwestycji niepotrzebnych (tunel Przekręt np.), lub niedokończonych
        (Trasa Siekierkowska np.) za to otwieranych z pompą, nigdy nie zaczętych
        (Muzeum Powstania), strażą miejską na usługach prywatnej firmy Wapark,
        cwaniakami na wszystkich szczeblach władz miejskich itd. bez końca.
        Dokonał także rzeczy nadzwyczajnej w skali polityki międzynarodowej: historia
        Warszawy stała się obiektem zainteresowania opinii światowej a niemiecki
        kanclerz przyjechał tu ze słowami o mieście "polskiej dumy i niemieckiej hańby".

        Czy to jest mniej ważne?
        • Gość: stolicznyj Re: Walka z korupcją i uczciwość to nie wszystko IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.01.05, 15:37
          > Lech Kaczyński miastem rządzi doskonale, na miarę środków finansowych i tego
          > bezmiaru zaniedbań, które odziedziczył po swoich poprzednikach: ulic,
          > chodników, inwestycji niepotrzebnych (tunel Przekręt np.), lub
          niedokończonych
          > (Trasa Siekierkowska np.) za to otwieranych z pompą, nigdy nie zaczętych
          > (Muzeum Powstania), strażą miejską na usługach prywatnej firmy Wapark,
          > cwaniakami na wszystkich szczeblach władz miejskich itd. bez końca.
          > Dokonał także rzeczy nadzwyczajnej w skali polityki międzynarodowej: historia
          > Warszawy stała się obiektem zainteresowania opinii światowej a niemiecki
          > kanclerz przyjechał tu ze słowami o mieście "polskiej dumy i niemieckiej
          hańby"


          Napisałeś to wszystko na serio, czy satyrycznie?
          • Gość: M.F. Re: Walka z korupcją i uczciwość to nie wszystko IP: *.crowley.pl 07.01.05, 16:14
            Zostawiam Cię na weekend z tym ciężkim dla Twej głowy problemem.
            Napisz koniecznie coś po niedzieli.

            Gość portalu: stolicznyj napisała:
            > Napisałeś to wszystko na serio, czy satyrycznie?

            > > Lech Kaczyński miastem rządzi doskonale, na miarę środków finansowych i t
            > ego
            > > bezmiaru zaniedbań, które odziedziczył po swoich poprzednikach: ulic,
            > > chodników, inwestycji niepotrzebnych (tunel Przekręt np.), lub
            > niedokończonych
            > > (Trasa Siekierkowska np.) za to otwieranych z pompą, nigdy nie zaczętych
            > > (Muzeum Powstania), strażą miejską na usługach prywatnej firmy Wapark,
            > > cwaniakami na wszystkich szczeblach władz miejskich itd. bez końca.
            > > Dokonał także rzeczy nadzwyczajnej w skali polityki międzynarodowej: hist
            > oria
            > > Warszawy stała się obiektem zainteresowania opinii światowej a niemiecki
            > > kanclerz przyjechał tu ze słowami o mieście "polskiej dumy i niemieckiej
            > hańby"
            • Gość: stolicznyj Re: ahaaa... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.01.05, 16:33
              Czyli: napisałeś to jak najbardziej poważnie.

              Tzn. chciałeś poważnie, a wyszła - satyra (wiem, że mimowolna). Stąd
              nieporozumienie.

              Poćwicz sobie przez weekend koordynację swoich intencji z treścią Twoich
              komentarzy, wtedy unikniesz przykrego dla siebie niezrozumienia u Czytelników.
              Powodzenia.

              Niestety, nie mogę odwzajemnić Twojego życzenia i wcale nie pragnę abyś po
              niedzieli znowu coś napisał, bo niestety są podstawy aby przypuszczać, że
              wysmażyłbyś na forum podobne bzdury, jak dziś.
        • Gość: Powiślanka Re: Walka z korupcją i uczciwość to nie wszystko IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.01.05, 17:45
          Wreszcie pare słow prawdy

          Gość portalu: M.F. napisał(a):
          > Gość portalu: StefanDetko napisał(a):
          > Lech Kaczyński miastem rządzi doskonale, na miarę środków finansowych i tego
          > bezmiaru zaniedbań, które odziedziczył po swoich poprzednikach: ulic,
          > chodników, inwestycji niepotrzebnych (tunel Przekręt np.), lub
          niedokończonych
          > (Trasa Siekierkowska np.) za to otwieranych z pompą, nigdy nie zaczętych
          > (Muzeum Powstania), strażą miejską na usługach prywatnej firmy Wapark,
          > cwaniakami na wszystkich szczeblach władz miejskich itd. bez końca.
          > Dokonał także rzeczy nadzwyczajnej w skali polityki międzynarodowej: historia
          > Warszawy stała się obiektem zainteresowania opinii światowej a niemiecki
          > kanclerz przyjechał tu ze słowami o mieście "polskiej dumy i niemieckiej
          hańby"
          > .
          >
          > Czy to jest mniej ważne?
          • Gość: stolicznyj Prawdy? Jakiej prawdy? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.01.05, 18:11
            Ulice i chodniki są dalej zaniedbane.

            Trasa Siekierkowska: dalej niedokończona.

            Muzeum Powstania: czy wystarczy, aby uznać Kaczyńskiego za dobrego prezydenta?
            Zresztą, to nie tylko jego zasługa.

            Straż miejska: a co z nią niby zrobił Kaczyński pozytywnego?

            Cwaniaki na wszystkich szczeblach władz miejskich: przecież dalej tam są, tyle
            tylko, że Kaczyński zamienił kumpli Piskorskiego - na swoich własnych. Którym
            na święta dał 15 mln zł nagród z miejskiej kasy. I to nie pierwszy raz.

            Przeprosiny niemieckie: Prezydent Niemiec już w Warszawie wcześniej przepraszał
            niż kanclerz, a było to z okazji 50. rocznicy Powstania w 1994 roku, gdy
            prezydentem Warszawy był Stanisław Wyganowski.

            No i co? Gdzie ta "wspaniała prawda" o Prezydencie Lechu Kaczyńskim?
            • ciotka_hermenegilda warszawa przeprasza 11.01.05, 15:51
              za stolicznego

              • archi-tect Re: warszawa przeprasza 21.01.05, 01:28
                przeprosiny przyjete :)
        • archi-tect Re: Walka z korupcją i uczciwość to nie wszystko 10.01.05, 10:29
          Zgadzam sie w 100 procentach.
        • Gość: Automobilista Re: Walka z korupcją i uczciwość to nie wszystko IP: 62.233.175.* 10.01.05, 10:34
          > Czy to jest mniej ważne?

          ---

          Sypie się w Warszawie wszystko – zabytki, komunikacja...

          Nieważne.

          Pozwalamy wyłącznie na niskie budynki, na ekstensywną wiejską zabudowę...

          Nieważne.

          Niezliczone dowody niekompetencji, zastój w inwestycjach, zastój w
          budownictwie, zastój we wszystkim...

          Nieważne.

          Nie ma drugiego nieudacznika tak znanego w Polsce – marazm, dyletanctwo,
          nieudane przetargi...

          Nieważne.

          Od początku ta sama niezmienna zapaść...

          Nieważne.

          Kiedyś dużo tu budowano, teraz nie budują praktycznie nic...

          Nieważne. Wszystko jest nieważne.

          OTWORZYŁEM MUZEUM, TO JEST NAPRAWDĘ WAŻNE

          • archi-tect Re: Walka z korupcją i uczciwość to nie wszystko 10.01.05, 16:29
            Gość portalu: Automobilista napisał(a):

            > Kiedyś dużo tu budowano, teraz nie budują praktycznie nic...

            Pomijam wszystkie inne kwestie, bo nie mowia one o faktach, tylko uczyuciach
            autora. Ale ta powyzsza jest ciekawa - czy sa na to jakies przyklady orpocz
            ogolnego mniemania czesci pismakow i forumowiczow - jakies liczby moze?
            • Gość: Automobilista Re: Walka z korupcją i uczciwość to nie wszystko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 17:32
              To, co się buduje obecnie (mieszkaniówka, biurowce), powstaje dzięki temu, że
              pozwolenie na budowę wydano za Piskorskiego lub Kozaka. Uzyskanie pozwolenia na
              budowę od ekipy Kaczyńskiego graniczy z cudem.
              • Gość: Automobilista Re: Walka z korupcją i uczciwość to nie wszystko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 17:33
                Jeszcze jedno - za Piskorskiego powstaly dwa nowe mosty. Kaczyński o mostach co
                najwyżej mówi.
                • Gość: Aninianin Re: Walka z korupcją i uczciwość to nie wszystko IP: *.crowley.pl 11.01.05, 10:23
                  Budowa mostu Siekeirkowskiego trwała z 7 lat, od prac projektowych i wykupu
                  gruntów na Siekierkach, zaczął ją jeszcze Święcicki.
                  Po hucznym otwarciu przez Millera i Piskorskiego (ojcowie założyciele, hehe)
                  most natychmiast się zakorkował bo nie było rozjazdów po praskiej stronie: tam
                  gruntów te geniusze już nie wykupywały...
                  Dopiero Kaczyński wybudował (w 1 rok ! ) dwujezdniową arterię wału
                  Miedzeszyńskiego i ciągnie trasę mostową do Ostrobramskiej.

                  Bredząc o wybudowaniu 2 mostów za Piskorskiego zdradzasz sie z tym że w
                  Warszawie jesteś od niedawna, drogi wieśniaku.

                  Gość portalu: Automobilista napisał(a):

                  > Jeszcze jedno - za Piskorskiego powstaly dwa nowe mosty. Kaczyński o mostach
                  co
                  >
                  > najwyżej mówi.
                  • Gość: Automobilista Re: Walka z korupcją i uczciwość to nie wszystko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 15:37
                    > Budowa mostu Siekeirkowskiego trwała z 7 lat, od prac projektowych i wykupu
                    > gruntów na Siekierkach, zaczął ją jeszcze Święcicki.

                    Ale wtedy władza nie umiała sobie poradzić z owym wykupem. Dopiero Piskorski
                    poradził sobie z tym, dzięki czemu wybudowano most.

                    > Po hucznym otwarciu przez Millera i Piskorskiego (ojcowie założyciele, hehe)
                    > most natychmiast się zakorkował bo nie było rozjazdów po praskiej stronie:

                    Połączenie z Wałem Miedzeszyńskim było od początku. Nie jest to oczywiście
                    ideał, ale lepszy taki most, niż żaden. Teraz 2 lata rządzi Kaczyński - czy są
                    jakieś dalsze rozjazdy, np. przy Bora-Komorowskiego? No sam powiedz, są czy nie
                    ma?

                    > tam gruntów te geniusze już nie wykupywały...

                    Mylisz się.

                    > Dopiero Kaczyński wybudował (w 1 rok ! ) dwujezdniową arterię wału
                    > Miedzeszyńskiego

                    A kto przygotował inwestycję, wykupił teren itd.?

                    > i ciągnie trasę mostową do Ostrobramskiej.

                    Już 2 lata rządzi i nawet do Bora-Komorowskiego dociągnąć biedaczysko nie może,
                    a ty już piszesz o OStrobramskiej...

                    > Bredząc o wybudowaniu 2 mostów za Piskorskiego zdradzasz sie z tym że w
                    > Warszawie jesteś od niedawna, drogi wieśniaku.

                    Jeśłi 26 lat to dla ciebie "niedawno", to niech ci będzie, nie będę się o to
                    spierał. Sądząc zaś po twoim nicku, to ty w Warszawie nie przebywasz w ogóle,
                    gdyż przebywasz w podwarszawskiej wsi Anin, która jakimś cudem znalazła się w
                    granicach miasta, zdecydowanie na wyrost. I kto tu jest wieśniakiem?

                    tam
                    > gruntów te geniusze już nie wykupywały...
              • archi-tect Re: Walka z korupcją i uczciwość to nie wszystko 11.01.05, 09:01
                No nie do konca. Poza tym zobacz, ile budynkow powstalo z naruszeniem norm
                prawnych i spolecznych - nie mowiac o estetycznych, czy architektonicznych.
                Lepiej budowac mnie, ale lepiej najpierw dobrze sprawdzic przed wydaniem
                pozwolenia, niz potem zalowac. Poza tym wcale mniej sie nie buduje - zauwaz, ze
                kaczynski rzadzi 2 lata - a SLD-UW-PO rzadzilo od poczatku samorzadnosci w
                Warszawie. Czy przez pierwsze dwa lata tez mieli rewelacyjne efekty? Choc
                podkreslam, ze wcale nie jest zle.

                Gość portalu: Automobilista napisał(a):

                > To, co się buduje obecnie (mieszkaniówka, biurowce), powstaje dzięki temu, że
                > pozwolenie na budowę wydano za Piskorskiego lub Kozaka. Uzyskanie pozwolenia
                na
                >
                > budowę od ekipy Kaczyńskiego graniczy z cudem.
                • Gość: Automobilista Re: Walka z korupcją i uczciwość to nie wszystko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 15:39
                  > No nie do konca. Poza tym zobacz, ile budynkow powstalo z naruszeniem norm
                  > prawnych i spolecznych

                  POdaj konkretne przykłady.

                  > nie mowiac o estetycznych, czy architektonicznych.

                  To akurat kwestia gustu - jednym coś się podoba, innym nie i jest to normalne.

                  > Lepiej budowac mnie, ale lepiej najpierw dobrze sprawdzic przed wydaniem
                  > pozwolenia, niz potem zalowac.

                  A kto żałuje, czego żałuje i z jakiego powodu żałuje? Podaj przykłady.

                  > Poza tym wcale mniej sie nie buduje - zauwaz, ze
                  > kaczynski rzadzi 2 lata - a SLD-UW-PO rzadzilo od poczatku samorzadnosci w
                  > Warszawie. Czy przez pierwsze dwa lata tez mieli rewelacyjne efekty?

                  Śmiem twierdzić, że tak. Wtedy aż czuło się powiew zmian, teraz czuć tylko
                  marazm :(

                  > Czy przez pierwsze dwa lata tez mieli rewelacyjne efekty? Choc
                  > podkreslam, ze wcale nie jest zle.

                  No to w tej kwestii raczej się nie dogadamy.
                • ariels Re: Walka z korupcją i uczciwość to nie wszystko 11.01.05, 23:44
                  W odpowiedzi archi-tectowi: chyba jednak nie jesteś architektem albo zupełnie
                  nie znasz się na przepisach, bo teraz nikt nie patrzy, czy budynek będzie się
                  komponował z resztą otoczenia, czy nie. W urzędzie sprawdzają jedynie, czy
                  papierki się zgadzają, a najbrzydsza stodoła i tak dostanie pozwolenie na
                  budowę jeśli tylko jest zaprojektowana zgodnie z przepisami.

              • archi-tect powtarzane nieprawdziwe hasla 11.01.05, 11:44
                pierwszy z brzegu przyklad - z dzisiejszej rzeczpospolitej:

                "W tym roku w Warszawie ma przybyć 141 tys. mkw. nowej powierzchni handlowej,
                ok. 190 tys. mkw. biur i ok. 158 tys. mkw. magazynów - prognozują analitycy.
                Nie można więc mówić o zastoju na rynku."

                www.rzeczpospolita.pl/dodatki/nieruchomosci_050110/nieruchomosci_a_15.html

                Gość portalu: Automobilista napisał(a):

                > To, co się buduje obecnie (mieszkaniówka, biurowce), powstaje dzięki temu, że
                > pozwolenie na budowę wydano za Piskorskiego lub Kozaka. Uzyskanie pozwolenia
                na
                >
                > budowę od ekipy Kaczyńskiego graniczy z cudem.
                • Gość: Automobilista Re: powtarzane nieprawdziwe hasla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 15:43
                  Oto fragmenty artykułu:

                  "W dwóch kameralnych budynkach - Zielna Centrum i Zaułek Piękna - przybędzie
                  łącznie w 2005 roku 4,5 tys. mkw. Kolejne biurowce powstające w centrum to
                  Riverside Park I i II przy ul. Fabrycznej, w których najemcom zostanie
                  udostępnione kolejne 12 tys. mkw. powierzchni biurowej. Na 2006 rok planowane
                  jest m.in. otwarcie Złotych Tarasów, w których znajdzie się ponad 47 tys. mkw.
                  biur. Nowe inwestycje powstają również poza centrum, m.in. na Mokotowie -
                  Cirrus, Office Park Domaniewska i Topaz, a w Alejach Jerozolimskich - Kopernik
                  III oraz Łopuszańska Business Park we Włochach."

                  "- W 2005 roku na warszawskim rynku powierzchni handlowych będzie się działo
                  znacznie mniej niż w roku minionym - mówi Katarzyna Michnikowska z firmy
                  Cushman & Wakefield Healey & Baker. - Na wiosnę zostanie oddanych 17 tys. mkw.
                  powierzchni w ramach kolejnego etapu Promenady. Swoją powierzchnię rozbudowuje
                  też IKEA w Jankach i na Targówku."

                  WYmieniono całkiem sporo obiektów - a jak myślisz, kto wydał pozwolenie na ich
                  budowę? Kaczyński czy może jednak Piskorski?

                  Jedno zdanie przeczytaj jeszcze raz:

                  ""- W 2005 roku na warszawskim rynku powierzchni handlowych będzie się działo
                  znacznie mniej niż w roku minionym - mówi Katarzyna Michnikowska z firmy
                  Cushman & Wakefield Healey & Baker. "

                  I przemyśl przyczyny.

                  Małą podpowiedź - od dwóch lat pozwolenia na budowę leżą w gestii Kaczyńskiego.



                  • Gość: el matador Re: powtarzane nieprawdziwe hasla IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.01.05, 01:58
                    ponure zakulisowe układy pomiędzy Michnikiem,Kaczyńskim i bandziorami,byłymi
                    złodziejami o d mostów i innych przekrętów rządzącymi Warszawą z PO-oto
                    wyjaśnienie dwuletniego kryzysu i upadku inwestycji w Warszawie.To są ludzie z
                    jednej solidarnościowej zdradzieckiej kryminalnej paczki ,interes Polski dla
                    nich nie istnieje liczy się tylko ich własny interes polityczny.Nasuwa się
                    tutaj oczywista i jasna jak słońce dygresja szkoda że Miller nie rozpędził
                    stanowczo i nie zamknął raz na zawsze "po wieki", całej tej bezczelnej GW i
                    skandalicznej Gazety Stołecznej -(to gazeta jawnych dziennikarskich bandytów)
                    potajemnie wspierającej i złodzieja i oszusta Piskorskiego i teraz szkodnika
                    gospodarczego i jawnego sabotażystę Kaczyńskiego i jego kryminalną "komandę".My
                    tylko możemy bezsilnie patrzeć na te bezczelne widowisko jesteśmy
                    tylko "gojami" a decyzje podejmują i tak te wstrętne obrzydliwe kreatury z
                    gabinetu "pseudopolskich"cieni.Mam nadzieje iż kres panowania tej
                    solidarnościowej złodziejskiej i antypolskiej gangerny nadejszie z chwilą
                    ogloszenia wyników najbliższych wyborów.
                  • archi-tect Re: powtarzane nieprawdziwe hasla 13.01.05, 09:36
                    Wybrales akurat fragmenty potwierdzajace Twoja teze. Ogolne przeslanie bylo
                    tkie, ze zastoju nie ma - ze jest calkiem niezle.

                    > ""- W 2005 roku na warszawskim rynku powierzchni handlowych będzie się działo
                    > znacznie mniej niż w roku minionym - mówi Katarzyna Michnikowska z firmy
                    > Cushman & Wakefield Healey & Baker. "
                    >
                    > I przemyśl przyczyny.

                    A nie przyszlo Ci do glowy, ze rynek jest juz w znacznym stopniu nasycony?
                    Popczytaj na przyklad o problemach Blue City, ktore ma zbyt malo klientow -
                    jest zbyt duzo powierzchni handlowych w stosunku do liczby ludnosci - przy
                    uwzglednieniu jej zamoznosci.

                    Poza tym wyciagnales tylko przyklad z tego rynku - a nie np. biurowego.
                    • Gość: stolicznyj Mam dwa pytania do ciebie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.01.05, 09:49
                      > jest zbyt duzo powierzchni handlowych w stosunku do liczby ludnosci - przy
                      > uwzglednieniu jej zamoznosci.


                      Pytanie pierwsze:

                      Skąd to wiesz? Masz jakieś potwierdzone, konkretne i wiarygodne dane na ten
                      temat?

                      Pytanie drugie:

                      Jeśli tak jest, to dlaczego żadne z istniejących wielkich centrów handlowych do
                      tej pory nie zbankrutowało? Mało tego, inwestorzy wciąż chcą budować nowe (np.
                      w Piasecznie tuż za granicą Warszawy, gdzie władza Kaczyńskiego już nie sięga i
                      nie może torpedować inwestycji).

                      Jak to wytłumaczysz?
                      • archi-tect Re: Mam dwa pytania do ciebie 14.01.05, 10:58
                        gdzies sie na nie natknalem - jakies opinie ekspertow w ktoryms z wydan
                        nieruchomosci Rzeczpospolitej
                        • Gość: Automobilista Re: Mam dwa pytania do ciebie IP: 62.233.175.* 19.01.05, 13:00
                          Opinie ekspertów są w tym przypadku za przeproszeniem gó.. warte - jeśli
                          inwestorzy chcą budowac nowe obiekty handlowe, to znaczy, że widzą w tym dobry
                          interes i zyski. Gadanina ekspertów w tej kwestii to zupełnie niepotrzebne i
                          jałowe wróżenie z fusów.
                    • Gość: Automobilista Re: powtarzane nieprawdziwe hasla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 17:21
                      > Wybrales akurat fragmenty potwierdzajace Twoja teze. Ogolne przeslanie bylo
                      > tkie, ze zastoju nie ma - ze jest calkiem niezle.

                      No to wybierz fragmenty obalające moją tezę, chętnie podyskutuję.

                      > A nie przyszlo Ci do glowy, ze rynek jest juz w znacznym stopniu nasycony?

                      Rynek NIE JEST nasycony. Kiedyś byłem na spotkaniu z Borowskim w Pajacu
                      Kultury. Borowski powiedział m.in., że na jego biurku leży mnóstwo wniosków o
                      wydanie pozwolenia na budowę centrów handlowych i że gdyby rozpatrzył wszystkie
                      pozytywnie, to w Warszawie byloby dwa razy więcej centrów handlowych, niż
                      obecnie (oczywisćie nie zapomniał dodać, że zgody na żadne z nich nie da).
                      Skoro sam Borowski mówił o tej masie wniosków na jego biurku, to znaczy, że
                      rynek NIE JEST nasycony.

                      > Popczytaj na przyklad o problemach Blue City, ktore ma zbyt malo klientow -
                      > jest zbyt duzo powierzchni handlowych w stosunku do liczby ludnosci - przy
                      > uwzglednieniu jej zamoznosci.

                      Skoro są chętni na budowę nowych centrów, to znaczy, że NIE JEST ich za dużo. A
                      Blue City? Cóż, widać nie ma tego "czegoś". Może zła forma architektoniczna,
                      może brzydka okolica wokół (Rondo Zesłańców, wiecznie zakorkowane arterie),
                      może jeszcze coś innego? Ale już taka Arkadia (powstała przecież później) na
                      brak gości nie narzeka. A zatem klienci sami przyjdą, jeśli zaoferuje się dobrą
                      lokalizację, ciekawą ofertę i wygodę zakupów.

                      > Poza tym wyciagnales tylko przyklad z tego rynku - a nie np. biurowego.

                      Nie musze analizować tego rynku, gdyż skoro są chętni na budowę biurowców (a
                      są), to to już ich problem, czy wynajmą wszystkie powierzchnie biurowe, czy
                      będą mieli pustki. Chcą budować, to niech budują, całą resztą będą się sami
                      martwić.
                      • archi-tect Re: powtarzane nieprawdziwe hasla 17.01.05, 10:30
                        Stary - wszystko fajnie, tyle ze nowe pozwolenia SA WYDAWANE i nowe budynki
                        powstaja - a centra handlowe to naprawde najgorsze badziewie
                        • Gość: Automobilista Re: powtarzane nieprawdziwe hasla IP: 62.233.175.* 19.01.05, 12:57
                          > Stary - wszystko fajnie, tyle ze nowe pozwolenia SA WYDAWANE i nowe budynki
                          > powstaja

                          Są wydawane - w ilościach śladowych. Ilosciach zbyt małych jak na 2-milionowe
                          miasto i stolicę 38-milionowego kraju. Tyle pozwoleń, co obecnie wydaje się w
                          Warszawie, to może starcyz na potrzeby Sieprca i Zambrowa, ale nie Warszawy.

                          > a centra handlowe to naprawde najgorsze badziewie

                          Najwyraźniej ich klienci są zupełnie innego zdania.

                          A zresztą jeśli uwazasz centra handlowe za badziewie, to co powiesz o uroku
                          warszawskich bazarów?
                          • archi-tect Re: powtarzane nieprawdziwe hasla 19.01.05, 17:12
                            Gość portalu: Automobilista napisał(a):

                            > Są wydawane - w ilościach śladowych. Ilosciach zbyt małych jak na 2-milionowe
                            > miasto i stolicę 38-milionowego kraju. Tyle pozwoleń, co obecnie wydaje się w
                            > Warszawie, to może starcyz na potrzeby Sieprca i Zambrowa, ale nie Warszawy.

                            hmm, mam wrazenie, ze dane mowia cos odwrotnego...

                            > > a centra handlowe to naprawde najgorsze badziewie
                            >
                            > Najwyraźniej ich klienci są zupełnie innego zdania.

                            klienci bazarow (np. Jarmarku Europa) tez sa najwyrazniej sa zadowoleni z
                            targowisk

                            > A zresztą jeśli uwazasz centra handlowe za badziewie, to co powiesz o uroku
                            > warszawskich bazarów?

                            no wlasnie
                    • Gość: Dorsay Re: powtarzane nieprawdziwe hasla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 00:26
                      archi-tect napisał:

                      > A nie przyszlo Ci do glowy, ze rynek jest juz w znacznym stopniu nasycony?
                      > Popczytaj na przyklad o problemach Blue City, ktore ma zbyt malo klientow -
                      > jest zbyt duzo powierzchni handlowych w stosunku do liczby ludnosci - przy
                      > uwzglednieniu jej zamoznosci.

                      Interesujące i odwarzne twierdzenie o "nasyceniu rynku" w świetle
                      nieznikającego problemu ratusza z "blaszakami" na Pl. Defilad.
                      Ja jestem skłonny twierdzić, że to nie rynek się nasycił, lecz właściciele
                      nieruchomości są pazerni i "kalkulują" czynsze w oparciu o sufitologię.
            • Gość: bielany Re: Walka z korupcją i uczciwość to nie wszystko IP: *.chello.pl 24.01.05, 00:14
              lepiej jak inwestycje będa przemyślane niż jak kiedyś dużo ich i co inw. to
              afera i nadużycia
    • Gość: trele Re: . Kaczynski tworzy europejskie m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 00:49
      istotnie zacheta jest duzy szum informacyjny ktory spoleczenstwo dostaje co
      dnia , ale nalezy zauwazyc ze ekipa kaczynskiego jako ekipa pelnych abnegatow
      samorzadowych jest pozbawiona wizji gospodarskiej miasta i jego rozwoju. to
      niestety obciaza kaczynskiego ktory warszawe traktuje jako trampoline w
      dalszych zmaganiach o kase polityczna a nie jest zainteresowany byciem ojcem
      miasta.
      • Gość: pumpernikiel Re: . Kaczynski tworzy europejskie m IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.01.05, 03:08
        oczywiście trele morele.Warszawa dla niego to piąte koło od wozu.
    • varsava Re: . 21.01.05, 05:50
      To trochę śmieszne, że moja ocena sytuacji została odebrana jako akt
      polityczny - ja starałem się ocenić, jaka była wizja miasta poprzedniej i
      obecnej ekipy - a nie oceniać.

      A spotkałem się z masą deklaracji politycznych - co mało mnie obchodzi. Więc
      może jeszcze raz - jaka wizja miasta?
      • Gość: Automobilista Re: . IP: 62.233.175.* 21.01.05, 12:22
        Amerykańsko-azjatycka.

        Uzasadnienie napisałem na początku wątku.
        • Gość: el matador Re: .WARAZJA Kocham Cię........................... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.01.05, 18:29
          Brawo przeinteligentny i cenny jak najcenniejszy mózgowy kryształ
          Automobilisto,Warszawa jako obszar metropolitarny i jedno z głównych miast
          byłego euroazjatyckiego Carskiego Rosyjskiego Imperium zawsze będzie
          historycznie i "zukunft'owościowo"i"avenir-owo "({-przyszłościowo}_] WARAZAZJĄ
          pełna gigantycznych US-wieżowców a la Hong Kong czy Urumczi bądż Ałma Ata a nie
          stonowanym wyrafinowanym,sztucznie zduszonym w swej dyskretnej elegancji
          miastem a la Sztokholm czy Berlin
          według koncepcji tępawego i niedouczonego kulturowo-geopolitycznie tragicznego
          intelektualnie arch.BOROWSKIEGO'
          KOCHAM CIĘ WARAZJO((połączeniu Warszawy z tajemnicą i mistyką i niewysłowiona
          grozą Azji))a nienawidzę Cię WAREUROPO(połączeniu Warszawy z
          europejskim"milieu" kulturowym ,bez żadnych elementów Orientu i największych
          azjatyckich tajemnic ludzkości)
          JAK JA CIĘ TAJEMNICZA I GIGANTYCZNA WARAZJO KOCHAAAAAAAMMMMM!!!!!!!
    • Gość: nn Re:Kaczynski tworzy europejskie miasto /nonsens IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.01.05, 23:29
      "Zmienił się też plan zabudowy centrum miasta - z
      większym naciskiem na miejsce publiczne, a nie świątynię wielkiego biznesu.
      CZLOWIEKU !!!!!NIE MA ZADNEGO PLANU!!! DLA NIEKTORYCH OBSZAROW TYLKO JEGO
      WSTEPNE PROJEKTY!!!

      Do tego dochodzą wydatki na sport. Powstała koncepcja budowy stadionu
      narodowego, w planach jest zmiana Jarmarku Europa w stadion lekkoatletyczny"
      MIESZASZ POJECIE "PLAN" ze slowem WIZJA.

      Ty mieszkasz daleko a ja tu prawie codziennie od 5lat ganiam po urzedach i
      zalatwiam formalnosci. Wiem jakich ludzi Kaczor pozwalnial i jakich w ich
      miejsce przyjal. NIEKOMPETENCJA TYCH NOWYCH PARALIZUJE!!!

      Zapewniam Cie ze jest tylko gorzej. Fakt ze powstalo troche nawierzchni nie
      jest jak tu ktos wspomnial zasluga samego Kaczora.
      W koncu musi troche pieniedzy z zaplanowanego budzetu dac i na takie cele.

      Mimo blokady etatow w niektorych organach UM, Kaczor bez przerwy wstawia swoich
      ludzi na stanowiska dyrektorskie (np. burdel w ZDMie)

      To co pisze Stolicznyj o powiazaniach Michala B z AdamemM w czasie emigracji
      jest faktem tak samo jak to ze przez "przypadek" dawne biuro MB ma sie teraz
      baaaaaaardzo dobrze.

      Slyszalam tez ze jak chcesz miec szybko decyzje o Warunkach Zabudowy i o
      poywoleniu na budowe to kup dzialke od firmy X, ktorej udzialowcem jest
      J.Kaczorek !!!!!

      Kaczor nagle przestal opluwac poprzednikow bo partie sie polaczyly ..... i co?
      Teraz to juz nie ma sie do czego czepic???

      Jedno jest pewne : na wybory pojda powstancy, dzialkowicze, moherówki,dewotki
      antyseksualne i paru forumowiczow- oby to nie starczylo
      • Gość: el matador Re:Kaczynski tworzy europejskie miasto /nonsens IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.01.05, 12:47
        sojusz PIS z PO nic nie pomoże,Kaczyński i Borowski zrujnowali europejską i
        światową pozycję Warszawy i jej strategiczne ,które powinny być chronione i
        strzeżone jak oko w głowie INWESTYCJE w najbardziej strategicznym punkcie
        świata.I to stanowi cezurę tego, iż do niczego ani on ani jego ekipa polityczna
        się nie nadaje.Zaś Borowski ze swoim skandalicznymi koncepcjami dodał nowego
        impulsu w umacnianiu się międzynardowej pozycji supimperialnego giganta
        Moskwy,Sankt Petersburga i Kijowa jako witryn "nowego ultranowoczesnego i
        przebojowego kapitalizmu".
        Kaczyński i Borowski poprzez swoje działania okazali się nieopatrznymi i
        gruboskórnymi i tępawymi do kwadratu,zdrajcami dalekosiężnych polskich
        interesów gospodarczych i całego polskiego narodu, działając przez ruinację
        warszwskich megainwestycji i zatem bezczelnie przez swoją bezgraniczną głupotę
        i zaniechania - na rzecz imperialnych interesów Moskwy i Rosji.Moskwa znalazła
        w nich i w ich zupełnym zrujnowaniu Warszawy posłusznych polskich idiotów.
        CPASIBA TOWARISZCZI, GIEROJI RAZWAŁA, KACZYŃSKIJ I BOROVSKIJ,WY PASŁUSZNYJE
        POLSKIJE TUPYJE EKONOMO-DURAKI!!!!WY DOVIELI GOROD WARSZAWU DO JEJO
        KOMPLIEKTNOVO RAZRUSZIENIJA!!!!!
        • varsava czy jest ktoś oprócz Automobilisty? 23.01.05, 01:35
          Ludzie, o czym WY piszecie?

          Przepraszam, ale to wyżej, to jakiś bełkot - miejscami zabawny - ale do
          rzeczywistości zupełnie nie przystający. Czy poza Automobilistą jest tu ktoś
          jeszcze, kto potrafi coś do rzeczy napisać, zamiast popisywać się wątpliwą
          erudycją?
          • Gość: el matador Re: czy jest ktoś oprócz Automobilisty? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.01.05, 02:58
            varsavo czy ty musisz brać korepetycje z polotu intelektualnego?
            bo sprawiasz wrażenie jakbyś nie rozumiala najprostszych pod słońcem prawd.
            • varsava Re: czy jest ktoś oprócz Automobilisty? 24.01.05, 02:27
              To znaczy jakich prawd - że zamiast mysleć o wizji, wciąż trwa walka na
              personalia? To jest dość żenujące. Zamiast rzucać nazwiskami, powinno się
              rzucać pomysłami. A widze tylko krytykanctwo. Dlatego zaproponowałem dyskusję
              na temat wizji stolicy, a nie tego, kto ma ją realizować.

              Gość portalu: el matador napisał(a):

              > varsavo czy ty musisz brać korepetycje z polotu intelektualnego?
              > bo sprawiasz wrażenie jakbyś nie rozumiala najprostszych pod słońcem prawd.
    • 1gornez121 [...] 24.01.05, 03:25
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: el matador Kaczor&Co.to skandaliczni dyletanci IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.01.05, 22:26
        We wszystkich krajach posiadających nadmierne rezerwy walutowe a do takich
        zalicza się niestety Polska która zgromadziła już na początek lutego 2005 roku
        około 40 miliardów USD rezerw dewizoych,częśc z tych rezerw by zapobiec
        szybkiej dewaluacji dolara,która to od stycznia ubiegłego roku wyniosła łącznie
        35% lokuje te rezerwy konwertując niezwłocznie w potężne inwestycje
        nieruchomościowe jak na przykład rynek immobiliowościowy Moskwy gdzie krajowe a
        nie zagraniczne inwestycje typu mortgage i real estate pod nadzorem bankow
        rosyjskich dochodzą do kwoty 45 milardów USD w nieruchomości rocznie(aktualne
        rezerwy dewizowe Rosji na początek lutego 2005 to około 130 miliardów
        USD,rezerwy typu"offshore"to 450 miliardów dolarów,jest więc w
        co"spekulacyjnie'inwestować).
        Na przeszkodzie takiej logicznej"konwergencji"nadmiern ych środkow dewizowych
        konwerorowanych dla zagranicznych "Baukonzernów" w Warszawie stoi ekipa
        Kaczyńskiego i bezczelny "niedouk" ekonomiczny arch.Michał Borowski.Protegowany
        Michnika i innych ekonomicznych dyletantów i zdrajców narodu polskiego.
        Nie ma też rządowych,.,organizacyjno-finan sowych form instytucjonalnych i
        realestatowego"engineeringu finansowego" a to już wina bezczelnego
        przestepczego Premiera Belki i jego nieudolnych doradców ekonomicznych do
        takich właśnie "montaży" finansowych z rekonswersją milardów USD w
        nieruchomości komercyjne zamawiane u zagranicznych Constryction$Engineering
        Building Developers rekonwertorowane w złótówki będące podzamówieniami polskich
        podwykonawców i firm budowlanych.Jednak główną barierą rozwojową wydaje mi się
        postawa bezgranicznej głupoty i pieniactwa oraz przerażającego, bezczelnego
        zadufania w sobie("wyżej sra niż dupę ma") u nie nadającego się na stanowisko
        Prezydenta Warszawy nieudolnego i po prostu głupiego Lecha Kaczyńskiego.Gdyby
        był on równie inteligentny co Jurij Łużkow i miał dobrych doradców
        ekonomicznych nie dochodziło by nieomal codziennie do nieprzerwanego pasma
        skandali ,opóżnień w oddawaniu kolejnych inwestycji miejskich d o użytku i
        niesłychanych zaniechań w rozpoczynaniu nowych inwestycji oraz głupich pomysłów
        jak zastępowanie budowy II linii metra zachodnia Wola-Dworzec Wileński-
        Tragówek z odgalęzieniami na 120-tysięczny Gocław i do dzielnicy Białołęka
        kaczą protezą czyli idiotyczną kolejką miejsko-regionalną Mazowieckich Kolei
        Regionalnych za 200-300 milionów wyrzuconych w błoto EURO.Jeszcze raz już na
        ostateczne zakończenie tego postu.Wynocha ekonomiczny Dyletancie z Warszawy i
        przy okazji marsz do więzienia o zaostrzonym rygorze razem z Borowskim za
        wielomiliardowe straty ekonomiczne wynikające z chorej umysłowo wizji
        Borowskiego "nieprzyjaznego ekonomicznie jego wszystkim mieszkańcom miasta" i
        trwałe,fatalne w swoich skutkach, spowolnienie szybkiego, jak dotąd tak jak za
        poprzednich warszawskich rządów Kozaka,Święcickiego czy Piskorskiego; pomijając
        jakimi by oni nie byli, rozwoju ekonomicznego całej aglomeracji warszawskiej!
        • Gość: el matador Re: Kaczor&Co.to skandaliczni dyletanci IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.01.05, 06:32
          Fuera de la capital esplendida y orgullosa de Polonia ,es decir la guapa
          Varsovia.Bajo con Don Kaczynski y Don Borovsky y los todos "solidaruchos"
          maliciosos!Queremos vivir en la capital normal europea y no en la Belorusia
          kaczynskiana-lukaszenkiana!
        • varsava Re: Kaczor&Co.to skandaliczni dyletanci 26.01.05, 12:12
          Sorry, ale to jakis belkot - a co maja rezerwy walutowe do wladz miasta i
          odwrotnie - pozostaja one nawet nie w gestii rzadu, ale banku centralnego.
          Jesli chce sie o czyms pisac (szczegolnie z oburzeniem) to raczej trzeba
          wiedziec o czym sie pisze.

          Gość portalu: el matador napisał(a):

          > We wszystkich krajach posiadających nadmierne rezerwy walutowe a do takich
          > zalicza się niestety Polska która zgromadziła już na początek lutego 2005
          roku
          > około 40 miliardów USD rezerw dewizoych,częśc z tych rezerw by zapobiec
          • Gość: el matador Re: Kaczor&Co.to skandaliczni dyletanci IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.01.05, 21:55
            widać,przemądrzała i antypatyczna,posiadająca wygórowane wyobrażenie o swojej
            nieomylności,.. varsavo.,że nie jesteś ekonomistą(-tką) i nie widzisz żadnego
            związku między zgromadzonymi tracącymi na realnej wartości rezerwami dolarowymi
            a skalą budownictwa w danym kraju.spójrz na kraje zatoki Perskiej to może ów
            oczywisty związek zauważysz.
            • varsava Re: Kaczor&Co.to skandaliczni dyletanci 27.01.05, 10:30
              milo, ze tak mnie oceniasz :)))

              a do rzeczy - to moze napisz, jak z prawno-formalnego punktu widzenia Kaczynski
              powinien siegnac do rezerw walutowych, skoro nawet Miller nie mogl?

              Zauwaz, ze w krajach Zatoki Perskiej to budzet centralny inwestuje, a nie
              wladze miasta - to moze pretensje kieruj do rzadu i NBP, a przede wszystkim
              parlamentu - chociaz wiem, ze znacznie wygodniej i w lepszym tonie jest
              atakowac prezydenta stolicy
    • Gość: Cherlaton Jak na razie Kaczynski to najlepszy Prezydent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 08:04
      Taki tytuł zredagowałem będąc członkiem SLD (!). Nie popieram PiS natomiast jak
      na razie rządy Kaczora uważam za dobre dla miasta i idące w dobrym kierunku.
      • Gość: pumpernikiel Re: Jak na razie Kaczynski to najlepszy Prezyden IP: *.aster.pl 27.01.05, 12:20
        Cherlatonie - kubeł zimnej wody z rana na łeb.może wtedy
        przejrzysz"koszmarność"Kaczora!
Pełna wersja