varsava
30.12.04, 09:17
Siedzę tak sobie przy komputerze w dalekim kraju i czytam doniesienia
warszawskich gazet (Życie Warszawy, Rzeczpospolita no i oczywiście Stołeczna)
i wychodzi mi dość skomplikowany obraz prezydentury Lecha Kaczyńskiego - w
porównaniu z rządami poprzednich ekip.
Po pierwsze widzę dużo narzekań, że zahamował proces inwestycyjny. Po drugie
widzę, że prokuratura i sądy dobrały się do skóry krytykowanym przez nich
urzędnikom, których pogonił. Jednym z najbardziej widocznych spraw są
niesławne Złote Tarasy.
Widzę też, że Kaczyński ma zupełnie inną wizję miasta, niż poprzednie rządy
UW, SLD i PO.
I jest to raczej obserwacja, niż próba oceny. Zdaje się bowiem, że
forumowicze skłaniają się ku ocenom, natomiast nie było próby chłodnego
porównania.
Podejście poprzednich władz było - powiedziałbym - amerykańsko-azjatyckie.
Popierany był głównie biznes i budowa biurowców, natomiast gmachy
użyteczności publicznej - jak stadiony, muzea, czy teatry programowo nie
istniały. Dzięki nim Warszawa stała się polskim centrum biznesu i zaczęła
przyciągać inwestorów zza granicy, co jest bardzo pozytywnym trendem.
Z drugiej strony mamy koncepcję Kaczyńskiego, który ograniczył biznes,
natomiast popiera obiekty publiczne. Sztandarowym przykładem jest tu Muzeum
Powstania Warszawskiego, ale też znacznie zwiększyły się wydatki na kulturę -
na przykład na teatry. Zmienił się też plan zabudowy centrum miasta - z
większym naciskiem na miejsce publiczne, a nie świątynię wielkiego biznesu.
Do tego dochodzą wydatki na sport. Powstała koncepcja budowy stadionu
narodowego, w planach jest zmiana Jarmarku Europa w stadion lekkoatletyczny.
Legia otrzymała podgrzewaną murawę, Polonia zadaszoną trybunę, a na wiosnę ma
dostać również podgrzewaną murawę.
Powiedziałbym, że koncepcja obecnych władz jest europejska - czyli raczej
użyteczność publiczna, a nie biznes.
Chociaż z drugiej strony postawę Kaczyńskiego można wywodzić z lewicowych,
inteligenckich tradycji przedwojennego Żoliborza, skąd wywodzi się jego
rodzina, natomiast poprzednie władze, to nowy biznes - powstały dzięki
reformom Balcerowicza - czyli częściowo ludzie dawnego systemu, którzy
odnaleźli się w nowej rzeczywistości, a część ludzie z awansu społecznego -
oraz oczywiście inwestorzy zagraniczni.
To na tyle obserwacji. Każda koncepcja (amerykańsko-wschodnioazjatycka jak i
europejska) mają swoje wady i zalety. Z jednej strony mamy malowniczo
wyglądające wieżowce, z drugiej miejskie place, muzea, czy sport (w gestii
miasta, a nie tylko i wyłącznie prywatnych inwestorów).
---
Aby nie mieszać obserwacji z opiniami, ja swoją zamieszczę pponiżej. Mam
nadzieję, że będzie to zachęta do dyskusji, a nie przepychanek zwolenników i
przeciwnikó Kaczyńskiego, zwolenników i przeciwników Piskorskiego, czy też
innych polityków. Tego na forum i tak jest zbyt dużo.