Gość: matti IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.12.04, 23:43 "Poza tym, kiedy akurat jestem singlem" - no i to wyjaśnia takie zachowanie Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
roody102 Re: Najgorszy dzień w roku 31.12.04, 03:55 To jest popadanie z jednej skrajności w drugą. Ja też nie lubię tego ciśnienia na super ekstra zabawę akurat tego dnia - wolę spontanicznie się bawić ale łapanie tego dnia doła, dlatego, że inni się bawią to już objaw jakiejś paranoi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bagherrra Re: Najgorszy dzień w roku IP: *.paiz.gov.pl 31.12.04, 10:01 Co wyjasnia. Ja nie cierpie przymusu i nie mam ochoty dostosowawac sie do nikogo. A wcale nie jestem singlem. I nigdzie nie ide, czekam w domu, az moj facet sie wybawi. Zyczymy sobie dobrze kazdego dnia, to co za roznica czy jest 31 grudnia czy 4 maj. Odpowiedz Link Zgłoś
p.o.box.77 Re: Najgorszy dzień w roku 31.12.04, 10:19 nie ma znaczenia ja sie wybieram na rower do entrum ze znajomymi. nie interesuje mnie miejski festyn na placu defilad, ale z przyjemnoscia zobacze warszawe w innym stanie. bo tak sie sklada ze tego dnia wieczorem bedzie duzo warszawiakow na miescie, nie wszyscy beda chcieli w kogos rzucic butelka i wrzucic petarde do dzieciecego wózka. a ja na to wszystko popatrze... chyba o to chodzi tego dnia nie o to zeby wydac 500 PLN na impreske gdzie piwo kosztuje 10 PLN. nie mniej zycze milej zabawy czy jak wolicie mile spedzonego czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
pan_pndzelek >>>Też bym się nie bawił... 31.12.04, 10:23 CYTAT: "Kasia z Ochoty nigdy go nie lubiła. Jej mama też "łapie" tego dnia doła, a 30-letnia siostra od rana martwi się o znerwicowanego psa, który schowa się w wannie po pierwszym fajerwerku" Łomatko! Dwie sfrustrowane stare torby i zidiociały stary pies... pewnie wszystko to na 50 metrach kwadratowych... też bym się na ich miejscu nie bawił... chyba że w ruską ruletkę... PS. I skąd takie idiotyczne stwierdzenie, że ta zabawa jest "obowiązkowa"? Jeśli par samotnych starzejących si idiotek nie chce iść to niech nie idą, tylko po co o tym pisać? Zaraz postanie jakaś nowa odmiana "sylewstroseksualnych" albo co... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mela Re: Najgorszy dzień w roku IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.12.04, 16:52 ja akurat mam wspanialego meza i szczerze NIENAWIDZE sylwestra. Odpowiedz Link Zgłoś
glory Re: Najgorszy dzień w roku 31.12.04, 17:15 CYTAT:"Gospodyni sie upila" Hm, a jak to jeszcze jest rozrywkowa i cytata gospodyni to nowy rok moze sie niezle zaczac. Pod warunkiem ze gospodarz spi juz pod stolem. Odpowiedz Link Zgłoś
roody102 Re: Najgorszy dzień w roku 31.12.04, 17:17 Rozumiem, że można jakieś święto uwielbiać, ale żeby je nienawidzieć? To trzeba mieć jakiś problem ze sobą, brak dystansu co najmniej. Nie chcesz - nie balujesz, zostajesz w domu i masz spokój. Jeśli zostajesz i kiełkuje w Tobie nienawiść, to trzeba się leczyć chyba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka Re: Najgorszy dzień w roku IP: 83.238.12.* 02.01.05, 00:14 a ja wlasnie nienawidze Sylwestra - ze wzgledu na mojego psa. kazdy fajerwerk i kazda petarda to strach, ze walnie na zawal. zreszta nie tylko moj pies tak reaguje - wiele zwierzakow (glownie kotow i psow) i ich wlascicieli widuje u weterynarza 31.12. w kolejce po porade i obliczenie dawki "glupiego jasia". ludzie sie bawia, zwierzaki wariuja ze strachu. no i jest jeszcze cos - tuz przed Sylwkiem bandy przyglupow "bawia sie" rzucajac ludziom pod nogi petardy i puszczajac fajerwerki w tlum. rewelacyjna rozrywka. wtedy mnie szlag trafia. nienawidze Sylwestra. Odpowiedz Link Zgłoś
pan_pndzelek Re: DO "MELI" 01.01.05, 12:09 Ale to samo możecie zrobić z mężem (albo jeszcze z kimś) w pokoju gdzie leżą płaszcze... A ile potem śmiechu będzie... Odpowiedz Link Zgłoś