Gość: stolicznyj
IP: *.aster.pl / *.aster.pl
03.01.05, 10:09
"Rzeczpospolita" zamieściła "Pytania noworoczne" do Lecha Kaczyńskiego.
Zapytany o największe wydarzenie i największy sukces minionego roku 2004,
odpowiedział tak, jak należało się spodziewać. ;-]]]]]
Znacznie ciekawsza jest jego odpowiedź na pytanie dotyczące roku 2005, i
dalszej przyszłości Warszawy.
CYTUJĘ FRAGMENTY JEGO WYPOWIEDZI:
PYTANIE: Największe, pana zdaniem, wydarzenie w minionym roku w Warszawie?
ODPOWIEDŹ: Oczywiście obchody 60. rocznicy Powstania Warszawskiego.
(...)
PYTANIE: Największy sukces?
ODPOWIEDŹ: Powtórzę się. Ale dla mnie największym sukcesem była budowa Muzeum
Powstania Warszawskiego i organizacja obchodów rocznicy na niespotykaną dotąd
skalę. (...)
PYTANIE: Porażka?
ODPOWIEDŹ: Znów, tak jak rok temu, niestety inwestycje, które idą zbyt wolno
i zbyt opornie. Jestem niestety daleki od zadowolenia z tej dziedziny
funkcjonowania miasta. (...)
PYTANIE: Trzy największe wyzwania na 2005 r.?
ODPOWIEDŹ:
Po pierwsze - spowodować, by udało się sprawniej realizować inwestycje.
Po drugie - rozpocząć budownictwo socjalne.
Po trzecie - solidnie zaplanować, co realnie można zbudować w mieście do roku
2013, i wyliczyć, ile naprawdę miasto może wydać w tych latach na nowe
budowy, by nie ograniczać obecnych wydatków na oświatę, kulturę,
bezpieczeństwo i pomoc społeczną. I na co zdobywać dostępne obecnie pieniądze
z Unii Europejskiej.
KONIEC CYTATU.
[NOT. IKR]
KOMENTARZ:
Z mętnej odpowiedzi Pana Prezydenta widać, że:
- Pan Prezydent bardzo chciałby realizować inwestycje sprawniej. To trzeci z
kolei rok, w którym Kaczyński ma taki zdecydowany zamiar. Kto chce, niech
wierzy, że tym razem mu się uda.
- Pan Prezydent pragnie rozpocząć wreszcie budownictwo socjalne. No cóż, jak
powiadają, chcieć to móc. W czasach niezapomnianej "dekady sukcesu" tow.
Gierka kursowało takie hasło: "Polak potrafi". Jego współczesna wersja: "Lech
Kaczyński potrafi".
- Pan Prezydent przyznaje otwarcie, że do tej pory ciągle nie ma pojęcia (po
ponad 2 latach na stanowisku w Ratuszu), co można "realnie" zbudować w
Warszawie do roku 2013. Grunt to szczerość... Teraz już wiadomo, dlaczego
Kaczyński niczego w mieście nie buduje: nie buduje, bo nie wie, co należy
budować. No tak, to go tłumaczy.
- Nie wie też, ile można wydać na nowe budowy, ani nie posiada wiedzy, na co
należałoby zdobywać OBECNIE dostępne pieniądze z UE. Teraz już wiadomo,
dlaczego Warszawa OBECNIE traci fundusze unijne, nie składając projektów do
dofinansowania. Traci je, bo Pan Prezydent NIE MA POJĘCIA, NA CO należałoby
tę kasę zdobywać.
DRODZY FORUMOWICZE:
Pozwólcie, że znowu nawiążę do czasów, za którymi tak wielu Rodaków tęskni.
Biorąc pod uwagę daleko sięgającą niewiedzę Pana Prezydenta Kaczyńskiego
odnośnie potrzeb naszego miasta, proponuję wyobrazić sobie, że on pyta nas,
na co kasę UE przeznaczyć i prosi nas o radę w tej kwestii. Na jego
prośbę: "POMOŻECIE?" My naturalnie odpowiadamy: "POMOŻEMY!!!".
Na dobry początek, w ramach pomocy intelektualnej dla Pana Prezydenta w
zakresie celów na jakie można wydawać w Warszawie kasę UE, ja ze swej strony
proponuję ją przeznaczyć na kontynuowanie działań, które dotąd tak dobrze się
udawały Panu Kaczyńskiemu:
1) Na dofinansowanie służb porządkowych odpowiedzialnych za zwalczanie gejów
i lesbijek, agencji towarzyskich i zbyt głośno imprezujących balangowiczów.
2) Na następne bilety lotnicze dla Pana Prezydenta i jego ekipy do Kijowa,
aby dalej walczyli tam o wolność Ukrainy ("przy okazji" promując swoją osobę
na koszt warszawskiego podatnika, ale to przecież nic złego).
3) Na sfinansowanie kolejnych jubli, bankietów, targów itp. imprez (jak w
Cannes), gdzie Kacza ekipa mogłaby dalej "promować Warszawę jako świetne
miejsce do inwestowania", wszak znamy dotychczasowe Kacze "sukcesy" w tej
dziedzinie (np. zachwalanie przy szampanie przez dyr. Promocji UM, Pana
Deszkiewicza, Placu Defilad jako "gotowego dla inwestorów". Pan Dyr. pomijał
w Cannes ten "drobiazg", że urząd miasta do tej pory nie rozwiązał kwestii
własności terenu i dalej nie wie jak to zrobić, co otwarcie przyznał Dyr.
Draba, Kaczy spec od nieruchomości. Ale nic to... Jak widać, Pan
Deszkiewicz "uczciwie zapracował" na swoje 36 000 zł Nagrody
Bożonarodzeniowej).
3) Proponuję kolejną turę nagród dla pracujących w pocie czoła dla dobra
naszego miasta Kaczych urzędników - dajmy im z naszych podatków następne 15
milionów złotych, tym razem z okazji święta Trzech Króli (6 stycznia). Co Wy
na to, Koleżanki i Koledzy?
JAKIE MACIE INNE POMYSŁY, SZANOWNI FORUMOWICZE???
RATUJMY PANA PREZYDENTA LECHA KACZYŃSKIEGO! PODPOWIEDZMY MU, NA CO WARSZAWA
MOGŁABY ZDOBYWAĆ PIENIĄDZE UNII EUROPEJSKIEJ!
BO INACZEJ PAN PREZYDENT ZE SZKODĄ DLA ZDROWIA NIE BĘDZIE SPAŁ PO NOCACH,
TYLKO SIĘ NAD TYM TRUDNYM PROBLEMEM ZASTANAWIAŁ !!