pan_pndzelek
12.01.05, 20:28
Niemożność poznania swojej połówki bez pomocy internetu? Toż to jakiś kosmos
jest. Przecież ci ludzie nie żyją w próżni ani na stacji kosmicznej "Mir"! I
w niczym mnie nie przekonują głupawe wymówki, że dużo pracują, mają mało
czasu itd. Ja im więcej pracowałem tym więcej ludzi poznawałem (więc i
potencjalnych partnerek)... Wystarczy chcieć...
Prawda jest zdaje się inna, nieudacznicy, emocjonalnie potrzaskani istnieli
od dawna i nie wiązało się to z "nadmiarem" pracy, tempem życia itd. To po
prostu siedzi w nich... mogliby być bezrobotni i tak samo biegaliby po
czatach "szukając" miłości na całe życie...
Żałosne...