Rdzenni kontra przyjezdni

    • amerykanin09 Re: Rdzenni kontra przyjezdni 03.02.05, 16:25
      Warszawiacy to wiescniacy. Ja mieszkam w Nowym Yorku i jestem z tego dumny ale
      z czego sa oni dumni?
    • Gość: sloneczko toronton Re: Rdzenni kontra przyjezdni IP: *.onlink.net 03.02.05, 16:29
      nie lubie Warszawy, nie znosze Warszawiakow ktorzy sa straszliwie zadufani w
      sobie a jednoczesnie chamscy i koltunscy. Warszawiacy to nieprawdopodobnie
      zakompleksiony narodek . Ciagle podskakuja, ciagle maja sie za cos lepszego.
      Zgroza!!!!!!! Takich wsiowych prowincjuszy jak w Warszawie nie spotkalam nigdy
      i nigdzie. Prze 10 lat mieszkalam w New York i przez 10 lat nie slyszlam zeby
      ktos powiedzial ze przyjezdni zabieraja im prace ? Skad jestes? Z Lublina, z
      Pcimia , z Pionek , ze Lwowa z Budapesztu zawsze slyszlam o OK.Nikt nikogo
      nie obraza , nikt nie olazuje nienawisci czy zawisci.Teraz mieszkam w Toronto i
      tak samo zadnej zlosci ,zadnego pokazywania co to nie ja. Ludzie mili
      usmiechnieci bez zadecia i proznosci.Znaja swoja wartosc i wiedza ,ze dzisiaj
      tu a jutro tam robi sie kariere zawodowa. Jedynie prowincjonalna i koltunska
      Warszawa zawsze gardluje jak opetana i pokazuje swoja smieszna
      prowincjonalna "wyzszosc".Typowe dla tych ,ktorym sloma z butow wychodzi.W
      Toronto Polacy pochodzacy z Warszawy mowia "az wstydz sie przyznac jestem z
      Warszawy ". Tak ze Warszawiacy wyleczcie sie z kompleksow zapyzialego
      miasteczka. :))))))
      • komagane Re: Rdzenni kontra przyjezdni 03.02.05, 16:50
        Totalna bzdura - przeciwstawiac sobie warszawiaków rdzennych i warszawiaków
        przyjezdnych. To chore. Dlaczego Gazeta razem z OBOP tak sie brzydko zabawiają,
        dzieląc ludzi na przyjezdnych niedawno, przyjezdnych dawniej, tu urodzonych,
        tam urodzonych, warszawiaków w pierwszym pokoleniu i warszawiaków z dziada (bo
        już nie pradziada, jako że archiwa spłonęły w powstaniu i o pradziadzie nikt
        nic nie wie)?
        Gdzie jest ten punkt, od którego chcecie uznać warszawiaka za "rdzennego"?
        Warszawa to duże miasto i nadal sie rozrasta, m. in. terttorialnie. Czy
        mieszkaniec Wesołej to warszawiak? (Wesołą Warszawa wchłonęła raptem pare lat
        temu). A mieszkaniec Wilanowa? A Ursusa? Czy "rdzenny" jest mieszkaniec
        opisywanych niedawno Szop Polskich prawie w centrum miasta? Czy "rdzenny" jest
        emerytowany pracownik instytucji warszawskich, pracujący tu od początku pracy
        zawodowej, ale urodzony poza warszawą? Czy jest jeszcze warszawiakiem
        mieszkaniec np. Michałowic, którego rodzina pochodzi z warszawy od pokoleń, ale
        on polepszył sobie byt i wybudował dom pod miastem?

        Warszawiakiem jest ten, kto tu mieszka i lubi to miasto. I tyle.

        A o niesławnych cechach "prawdziwego warszawiaka", jak cwaniactwo, chamstwo,
        pogarda dla "wsioków", lepiej zapomnieć. W każdym razie nie podtrzymywać przy
        zyciu.
    • Gość: piotr Re: Rdzenni kontra przyjezdni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 17:13
      urodzeni to dzisiaj jeszcze nie rdzenni, ich rodzice i czesto nawet dziadkowie
      byli napływowi; rdzenny to od trzech pokoleń
    • Gość: progresso Re: Rdzenni kontra przyjezdni IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 03.02.05, 17:21
      Warszawa razem ze swoja warszawka to najgorsze miasto na ziemi. Za nic w
      swiecie nie chcial bym tam mieszkac. Najwiekszy brud, najwieksze chamstwo,
      najwieksze zlodziejstwo, najwieksza korupcja, najwyzsze ceny, najbrzydsza
      architektura i cala masa zarozumialych, tepych politeligentow, ktorzy zyja
      iluzja, ze sa lepsi od wszystkiego i wszystkich.
    • Gość: polonus z Lyonu Re: Rdzenni kontra przyjezdni(dla biba) IP: *.adsl.proxad.net 03.02.05, 17:32
      Gość portalu: bib napisał(a):

      > To z tym zabieraniem miejsc pracy to krótko mówiąc pierdoły
      > Mój kuzyn prowadzi w Wawie firmę budowlaną i szukał ludzi do pracy, i co się
      > okazało, że rdzenni Warszawiacy wolą brać zasilek dla bezrobotnych niż
      > pracowac na budowie musiał więc zatrudnić ludzi ze wsi.


      A co?Mieli zapiep..ac 12 godzin na dobe za szmatlawe 1000zl ,a ten kuzyn na
      ich grzbietach kasowalby po 20 do 30000 na miesiac.
      Wkrotce i ci ze wsi zmadrzeja i moze w koncu w tej zlodziejskiej Polsce zapanuja
      jakies prawa i normalne obyczaje i stosunki miedzyludzkie jak w cywilizowanym
      swiecie.
      Tu gdzie pracuje, firma fakturuje za 1 godzine mojej pracy 50 euro.40% z tego
      czyli 20 euro za godzine stanowi moj zarobek brutto.20 euro% to oplaty i
      podatek .Pracodawcy zostaje z tego ok. 10 euro na amortyzacje firmy i zysk to
      wszystko.
      Wszystko jest jawne i jasne, nie ma miejsca na taki wyzysk i oszustwa jak w
      Polsce.
      Wprowadzcie takie same reguly wezcie za morde zlodziei -pracodawcow to macie
      wtedy duze szanse na uzdrowienie Polski
    • Gość: jojo Re: Rdzenni kontra przyjezdni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 17:37
      to pradwa...pełno gości z gor pracuje w Wa-wie na budowach..
      A propos rdzennych warszawiaków: ich to prawie nie ma..Tzw. rdzenni Warszawiacy
      to głównie potomkowie przyjezdnych z okolicznych wiosek mazowieckich do stolicy
      po II wojnie światowej.Tylko Praga ma jeszcze starych Warszawiaków. Tak po
      prawdzie to w Krakowie jest również pełno rdzennych Warszawiaków. Przyjechali
      tam po upadku Powstaniw Warszawskiego i zostali. Bo dla nich wtedy Wa-wa
      przestała istnieć..
    • Gość: box39 Re: Rdzenni kontra przyjezdni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.05, 17:42
      Brak koncepcji urbanistycznej, mieszkam i pracuję od kilkunastu lat w
      Warszawie, jest tu misz-masz budowlany. Widać duże pieniądze w połączeniu z
      polityką. Ekipy dochdzące do władz miesta oskarżają się wzajemnie, a to wcale
      nie służy miastu. Jestem z zawodu zarządcą nieruchomości z 20 letnią praktyką w
      budownictwie zarówno w projektowaniu jak również w realizacji obiektów
      budowlanych. Pracowałem w różnych miastach, ale w Warszawie są najwyższe
      zarobki, jak również najwyższe koszty utrzymania. Ludzie gdyby mogli zjedli by
      się nawzajem. Panuje atmosfera "spisku" i nieżyczliwości. Nie jest to przyjazne
      miasto zarowno dla przyjezdnych jak również dla rodowitych mieszkańców, a wiem
      to ponieważ jako zarządca nieruchomości spotykam się z tymi "szarymi"
      mieszkańcami. Odczuwa się arogancję władzy i to na każdym szczeblu.
      Pozdrawiam
      box 39
    • Gość: miler Re: Rdzenni kontra przyjezdni IP: *.promax.media.pl 03.02.05, 18:14
      nienawidzę warszawiaków , normalnie cierpne jak słyszę ,ze ten a ten typ to
      warszawiak , KOCHAM KRAKÓW ,
      • Gość: Skinhead Re: Rdzenni kontra przyjezdni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 18:26
        To zabierz stolice do siebię Buraku.
    • Gość: Porządek tu robię. Re: Rdzenni kontra przyjezdni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 18:19
      Każdy prawdziwy Warszawiak się szanuje. To narmalne że woli brać kuroniówkę niż
      być upodlony u jakiegoś wyzyskiwacza i robić za jego parobka. I tak nie
      zostanie przez niego doceniony. Natomiast przyjezdny da sie upodlić dla byle
      jakiej pracy.
    • Gość: japi Re: Rdzenni kontra przyjezdni IP: *.lodz.dialog.net.pl 03.02.05, 18:29
      A co ja mam zrobic, jesli moi dziadkowie walczyli w Powstaniu, mieszkali w
      Warszawie od lat na ul. Nowolipki; stracili dom podczas bombardowania i uciekli
      za schronieniem do Lodzi i teraz przyjezdzam do WAS, znam historię Warszawy
      lepiej niz wielu tam mieszkających; topograficznie tez niezle bo wakacje
      spędzałem w Warszawie, a WY twierdzicie, ze nie mam szans na zaistnienie w
      stolicy, bo się z nią nie zrosłem! Wiecie jaki po wojnie był melanż i chaos,
      jak wiele osób musiało uciec, a jak wiele później napłynęło. Jacy rdzenni
      Warszawiacy???? Mozecie powiedziec, ze jesteście z nastego pokolenia wyłącznie
      z Warszawy???? A jerzeli chodzi o wartosci to mówcie o stolecznych obyczajach,
      a nie rdzennosci. Mylicie pojęcia.
    • Gość: JennyC. Re: Zaniżają wynagrodzenia. IP: *.pl / *.pl 03.02.05, 18:42
      Szukam pracy. Mam bdb kwalifikacje w odniesieniu do rodzaju poszukiwanej pracy.
      Poszłam na rozmowę, która przebiegła właściwie doskonale, z pracodawcą
      rozumiałam się 'w pół słowa'. W końcu padło oczekiwane przeze mnie pytanie.
      Powiedziałam 2200 brutto, co daje 1500 zł netto. A on się zaśmiał w głos i
      mówi: Proszę Pani, dziewczyna ze Skierniewic za 900 zł będzie przyjeżdżała
      codziennie do pracy i jeszcze zostawała po godzinach jak będzie trzeba. I tak
      jest baaardzo często. Dodam, że chodziło o pracę asystentki przy biurze
      zarządu, więc nie sadzę, aby moje oczekiwania były zawyżone. Gdy 4 lata temu
      odchodziłam z firmy miałam podobną sytuację; dałam ogłoszenie do prasy, że
      poszukujemy sekretarki. Dziewczyny spoza Warszawy, czasem o zbliżonych
      kwalifikacjach, czasem nawet z leppszymi chciały zarabiać 800-1000 zł, podczas,
      gdy ja zarabiałam wówczas 2498 netto. Nic dodać, nic ująć. Szef powiedział
      wtedy; ale ja Pani przepłacam:). Oczywiście śmiechem - żartem, ale nie było mi
      do śmiechu...
      pzdr.
    • Gość: hindus. niedlugo przyjada hindusi i jeszcze wiecej turkow. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 18:48
      i marokańczycy :) wtedy się zacznie.
      A czy ktoś był w Londynie?
      A wiecie ile tam mieszka rdzennych Londyńczyków?
      A w Paryży francuzów? ...

      Zastnanówcie się.

      Warszawa chce być centrum Europy. .ale ludziom z Warszawy jeszcze daleko do
      Eurpejczyków.

      Ja tu mieszkam 7 lat i nie narzekam.
      Ale pewnie sobie wyjadę, bo nie po to wymyślono samoloty i pociągi.
      Nie po to wstąpiliśmy do Unii..

      A jak sobie pojadę to Wam zostawię tą kochaną Warsiawę.
      na prawdę.
      • Gość: ibsen Re: niedlugo przyjada hindusi i jeszcze wiecej tu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 19:07
        co ciekawe, najbardziej ubolewaja kozie dupy, ktore same do niczego nie sa w
        zyciu zdolne. praca od wujka, obiadek od mamusi, na uczelnie blisko... nauczcie
        sie zycia. wynagrodzenia reguluje rynek, a jesli za niskie... zawsze mozecie
        dac ciala na boku.
    • Gość: rex A propos !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 19:18
      Słowo STOLICA pochodzi od słowa STOLEC !!!

    • zzzgrzyt skąd tych "warszafiaków" wzięli 03.02.05, 19:21
      skąd tych "warszafiaków" wzięli, pewnie z Wołomina, Pruszkowa i okolic,
      korzenie z ciemnogrodu
    • Gość: Przyjezdny Re: Rdzenni kontra przyjezdni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.05, 20:59

      Jacy Warszawiacy,przecież tam już sami przyjezdni mieszają...
    • Gość: wojtek Re: prymitywna analiza,ale czego się tu spodziewać IP: *.chello.pl 03.02.05, 21:05
      :(
    • Gość: Wp Re: Rdzenni kontra przyjezdni IP: *.chello.pl 03.02.05, 21:21
      za 3.5 za h to ja wole cieciować
    • Gość: pablo MAM PYTANKO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 23:00
      Czy ja jestem rodowitym Warszawianinem????
      Mój Ojciec jest z dziada pradziada Warszawianinem natomiast moja Matka urodziła
      się w Warszawie natomiast Bacia już nie.
      To może jestem pół Warszawianinem:))))))))))

      Pzdr pablo
      PS Kocham to Miasto i jak bym miał się gdzieś jeszcze raz urodzić w Polsce to
      TYLKO w Warszwie.
      Nie używam słowa Warszawiak tylko Warszawianin bo brzmi bardziej
      kulturalniej:)))
    • Gość: zuzka Ostatnie miejsce na ziemi IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.02.05, 03:29
      Dla mnie wawa jest ostatnim miejscem na ziemi, w którym mogłabym żyć. Już
      wolałabym na Syberii mieszkać niż w tym miejscu.
      • szatan_666 Re: Ostatnie miejsce na ziemi 04.02.05, 08:05
        nikt nikogo do niczego nie zmusza :p
    • szatan_666 Re: Rdzenni kontra przyjezdni 04.02.05, 08:03
      1. jak ktoś uważa ludzi spoza Warszawy (czy innego miasta) za gorszych to jest
      prymitywny.
      2. jak przyjedni narzekają na Warszawe to... zapraszam spowrotem do soich
      pieleszy.
    • Gość: SEth Warszawiacy poza Warszawą IP: 80.48.102.* 04.02.05, 08:34
      Jak zachowuje się tzw. "Warszawka" poza Warszawą, bytując jako goście na
      prowincji? Dzwoniące telefony komórkowe podczas konferencji, szkolenia- u kogo?
      U gościa z Warszawy. Czy gość z Warszawy wyłącza telefon, rumieniąc się ze
      wstydu? Nie. Gość ze Stolycy gada dalej, mimo, że ma mikrofon przy paszczy, a
      przed nim 200 osobowe audytorium z niesmakiem to wszystko obserwuje. A gość z
      Warszawy robiąc minę "MInister dzwoni" nieudolnie mamrocze: "Kupię te
      ziemniaki, kupię, uspokój się". Ot i dla mnie Warszawka, jaką znam na codzien.
      • szatan_666 Re: Warszawiacy poza Warszawą 04.02.05, 16:12
        Takie zachowanie nie zależy od pochodzenia tylko od kulturyy osobistej ;p
    • ciekawostka1 Re: Rdzenni kontra przyjezdni 04.02.05, 08:56
      nie czytalam wszystkiego bo nie mam sily, ale wiem jedno ze waraszawa to jest
      MOJA stolica w MOJEJ ojczyznie i moge sobie byc z koziej wolki i jesli tylko
      bede miala ochote to wsiadam w pociag i jade.
      podrozowalaam sporo po europie, bylam w stanach i niegdy nie czulam ze
      przyjechalam komus zabierac prace. nie spodziewalam sie ze odczuje to w
      polsce........
      warszawa dla warszawiakow??? zlitujcie sie. pojecie migracji znacie? jak nie to
      do encykleopii prosze zagladnac. i jeszcze jedno (co moze niektorych zszokowac)
      zjawisko migracji to rzecz normaln
    • Gość: rapok Re: Rdzenni kontra przyjezdni IP: *.crowley.pl 04.02.05, 08:57
      Ten temat jest bez sensu
      Mieszkam w wawie (jestem ze śląska) i co widzę
      - osobiście nigdy nie zdarzyło mi się spotkać chociaż ż jednym przejawem dyskryminacji(13 lat w wawie), chociaż pewnie takie występują - zwłaszcza w pracy - co jest normalne po prostu zwykła zawiść. Ale ja mam inne spostrzeżenie
      Dużo jeżdżę po Polsce. I co widzę. Widzę że nikt nie lubi ludzi z Warszawy. Dlatego jak się dowiadują że jestem z Wawy nie patrzą na mnie dobrze i tekst typu: O pan z Warszawy przyjechał jest dosyć częsty. Ale jak dowiadują się że w zasadzie to jestem ślązakiem to słyszę: Trzeba było od razu mówić że pan jest ze śląska. hehe
    • Gość: h2o Re: Rdzenni kontra przyjezdni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 08:58
      Komu chcesz wciskac takie bajki? Poza tym do czego to prowadzi aby np.czlowiek z dyplomem nosil ceglu dlatego, ze nie moze znalezc pracy w wyuczonej specjalnosci? Robi się blędne koło.
      • ciekawostka1 Re: Rdzenni kontra przyjezdni 04.02.05, 09:03
        na jakim swiecie ty zyjesz?
        • michalfront Re: Rdzenni kontra przyjezdni 04.02.05, 13:21
          no własnie na takim, ale czy to znaczy że mam się godzić na idiotyzymy???
          to że ktos studiował a teraz nosi cegły żeby mieć na życie to teraz NORMA ale
          nigdy nie będzie to NORMALNOŚĆ
          i tak długo Polska nie będzie normalnym miejscem do życia jak długo będzie
          trwał system zmuszający ludzi do takich rzeczy...
          • ciekawostka1 Re: Rdzenni kontra przyjezdni 04.02.05, 15:53
            michalfront napisał:

            > no własnie na takim, ale czy to znaczy że mam się godzić na idiotyzymy???

            oj to nie brukaj swoich zintelektualizowanych i dumnych raczek ceglami dla
            debili i umrzyj z glodu.
            co to w ogole za podejscie. wiadome jest ze idziesz na studia z nadzieja ze po
            nich bedziesz mogl/l znalezc prace w swoim zawodzie, ze bedziesz mogl zajmowac
            sie tym co cie interesuje... ale nie w polsce niestety. i dzieje sie tak nie
            od dzis. i podejscie nie bede budowal/wywozil smieci/ sprzatal bo to "niegodna"
            praca i ja nie chce jej wykonywac w naszej rzeczywistosci mnie poprostu
            smieszy.

            nie godz sie na idiotyzmy i nie pracuj. praca akurat jest dobrowolna i
            nieobowiazkowa wiec.....lez do gory brzuchem zbieraj zasilek i czekaj az sie
            cud stanie nad wisla i nagle propozycje pracy beda sie sypac z lewa i z prawa.
            a ja w tym czasie bede zarabiac na chleb, na czynsz i na dzieci i na emeryture.


            to że ktos studiował a teraz nosi cegły żeby mieć na życie to teraz NORMA ale
            > nigdy nie będzie to NORMALNOŚĆ

            oczywiscie ze tak, ale jest jak jest i masz dwie opcje do wybrou, albo to
            zmienic (starac sie zmienic) albo zakasac rekawy, zabrac sie za prace,czekac na
            czasy kiedy twoj dyplom bedzie cos warty.

            > i tak długo Polska nie będzie normalnym miejscem do życia jak długo będzie
            > trwał system zmuszający ludzi do takich rzeczy...

            w polsce sie dzieja duze gorsze rzeczy od tego ze mgr cegly nosi.
    • Gość: ela Do Strasburga IP: 157.158.14.* 04.02.05, 09:21
      Warszawiacy powinniście oddać sprawę do Strasburga za: nierówny statut
      (właściwie statut pokrzywdzonego), próbę wymuszenia, molestowanie, mobbing.
      Naprawdę sporo się tego już uzbierało...a końca nie widać.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja