Dodaj do ulubionych

widziałem dziś tajemniczy rytuał

30.05.02, 17:16
kompletne peryferie Warszawy, bodaj czy nie najbardziej oddalone od centrum
miasta osiedle, jeszcze w trakcie budowy. Nadbrzeżnym wałem jadą rowerzyści i
spacerują zakochani z piwem w ręku. Pod lasem na peryferiach przemykają z
siatkami opaleni, muskularni grekokatolicy. Na parkingach co trzeci samochód ma
numery, które nie zaczynają się na literę "w". Część bloków jest niższa,
wymalowana w zielono-piaskowe kolory, ogrodzona i strzeżona. Część bloków jest
wyższa, bardziej szaro-betonowa. Niektóre ulice wyasfaltowane, z chodnikami i
nawet ścieżkami rowerowymi. Niektóre ulice dopiero naszkicowane krawężnikami,
pomiędzy którymi leży żwirek pół na pół z piaskiem. Świeci słońce. Policja
blokuje jedną z ulic. Kilkaset metrów dalej dorosły i kilka dziewczynek w
białych sukienkach na czele większej grupy osób, może będzie setka. Mężczyźni
na ogół w garniturach, kobiety na ogół na obcasach. Na końcu kawalkada
dziecięcych wózków. Część idących patrzy stanowczo przed siebie, część rozgląda
się dookoła, niepewna czy ich zaklęcia mają tu jeszcze swoją moc...

Przeszli. Tajemniczy rytuał. Czy ci, którzy jeszcze wczoraj umacniali swoją
osobistą znajomość z cierpieniem, dziś mają dusze spokojne, wśród chwilowej
bieli i tymczasowego słońca? Między pustymi przystankami oddalają się w
kierunku wymarzonych ogrodów, a ja, manewrując rowerem między wystającymi
płytami chodnikowymi, nawet nie mogę się za nim obejrzeć.
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka