Gość: zrozpaczona
IP: *.udn.pl
06.02.05, 16:59
może mi ktoś doradzi. Siostra jest na emeryturze (wcześniejszej). Jest "starą
panną". Droga moja siostra nie żyje. Szmagier ma na utrzymaniu doje dzieci -
studentów i na dodatek wnuczka. Ja mam też na utrzymaniu troje studentów.
Razem z mężem zarabiamy 2000zl. A siostra o ktorej wspomnialam żąda ode mnie
400 zl, za to że się opiekuje samotną matką na wsi. Rzeczywiście się opiekuje
i jej emeryturą także. Matka ma 1100 zl emerytury, ona ma 1200, szwagier po
siostrze płaci podatki na wsi, bo to jej (zmarlej siostrze) było wszystko
odpisane. Ona ma argument taki, że matce nie starcza na utrzymanie. Stara
kobieta, niewiele potrzebująca (jedzenie, światło i telefon). Uważa,że gdyby
poszła do pracy to by sobie dorobiła. Uważam, że chce wyłudzić ode mnie
pieniądze. Ostatnio powiedziała, że poda mnie do sądu. Co mam zrobić? A może
niechby sąd rzeczywiście przyjżał się sprawie. Ja matkę chcę zabrać ze wsi do
siebie, ale ona uparła się i nie chce. Ale też i nie żąda ode mnie pieniędzy,
bo uważa że tyle emerytury to na nią wystarczy. A że siopstra ma długi, to
czy ja pominnam na nie reagować?