Za bramą wielkiej ciszy-Powązki zaniedbane.

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.06.02, 09:29
Powązki,co roku nawoływania o datki na ratowanie tego co jeszcze można
uratować,od wielu lat nie rozwiązany pozostaje problem cmentarnych alejek.Nie
można dojść do grobów,żeby nie utonąć we wszechobecnym błocie,czy to naprawdę
przekracza możliwości administracji ?
    • Gość: e. Re: Za bramą wielkiej ciszy-Powązki zaniedbane. IP: *.chello.pl 02.06.02, 12:49
      To prawda. Ale tak bywa na większości cmentarzy.

      Niedawno przypadkiem dowiedziałam się, że w małym miasteczku - Nowym Mieście
      nad Pilicą ksiądz proboszcz skrzyknął parafian i zrobili zrzutkę w wyniku
      której na błotnistym po deszczu i wyboistym cmentarzu miejscowym powstały
      eleganckie, skromne chodniki.
      Okazuje się, że można, ale najlepiej wtedy, gdy ktoś sie dorzuci z kasą, bo sam
      z siebie zarząd cmentarza nie widzi problemu, a gdy się o tym napomyka zaraz
      opowiada, ile to ma pilnych potrzeb.
      Pewnie, ze ma, ale na Powązkach dojść gdziekolwiek poza głównymi alejami o
      kulach albo o lasce to niebezpieczne przedsięwziecie.
      Cieszę się, ze ktoś o tym mówi.
      Oby ze skutkiem.
      • Gość: pan_laga Re: Za bramą wielkiej ciszy-Powązki zaniedbane. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.06.02, 19:53
        Gość portalu: e. napisał(a):

        > To prawda. Ale tak bywa na większości cmentarzy.
        >
        > Niedawno przypadkiem dowiedziałam się, że w małym miasteczku - Nowym Mieście
        > nad Pilicą ksiądz proboszcz skrzyknął parafian i zrobili zrzutkę w wyniku
        > której na błotnistym po deszczu i wyboistym cmentarzu miejscowym powstały
        > eleganckie, skromne chodniki.
        > Okazuje się, że można, ale najlepiej wtedy, gdy ktoś sie dorzuci z kasą, bo sam
        >
        > z siebie zarząd cmentarza nie widzi problemu, a gdy się o tym napomyka zaraz
        > opowiada, ile to ma pilnych potrzeb.
        > Pewnie, ze ma, ale na Powązkach dojść gdziekolwiek poza głównymi alejami o
        > kulach albo o lasce to niebezpieczne przedsięwziecie.
        > Cieszę się, ze ktoś o tym mówi.
        > Oby ze skutkiem.

        byłem w piątek. szukałem grobu z urną z prochami Grzegorza Ciechowskiego. nie
        ubłociłem się. alejki mnie nie straszą.za to podziw dla piekna pomników,
        grobowców, nagrobków miesza się ze strachem , ze niedługo poznikają. szkoda
        byłoby. ten cmentarz jest niemniej urokliwy jak pere lache z piaf, montandem,
        morrisonem w paryzu.
        amen
        pan laga
        • eela Re: Za bramą wielkiej ciszy-Powązki zaniedbane. 03.06.02, 08:33
          Tak, Powązki piękne sa. Lubię ten cmentarz. Szkoda tylko, że tak bardzo jest
          rozkradany i że zarząd nie potrafi się z problemem uporać. Gdy się idzie od IV
          Bramy w kierunku zachodnim wzdłuz muru, w czasie deszczowej pogody trudno jest
          przejść. Na srodku błotnistych ścieżek są wielkie kałuże. Wydaje mi się, że
          zarząd cmentarza nie dba wystarczająco o stan cmentarza. Dawne wyasfaltowane
          ścieżki są nierówne, wybrzuszone przez potęzne korzenie rosnących w poblizu
          drzew. Nie zauwazyłam, żeby gdzieś robiono nowe dróżki.
          Bardzo porządnie jest za to na Bródnie. Prawie wszędzie da sie przejść suchą
          nogą nawet w czasie deszczu.
          • _kontrabeata_bez_szufelki Re: Za bramą wielkiej ciszy-Powązki zaniedbane. 03.06.02, 12:55
            eela napisał(a):

            > Tak, Powązki piękne sa. Lubię ten cmentarz. Szkoda tylko, że tak bardzo jest
            > rozkradany i że zarząd nie potrafi się z problemem uporać. Gdy się idzie od IV
            > Bramy w kierunku zachodnim wzdłuz muru, w czasie deszczowej pogody trudno jest
            > przejść. Na srodku błotnistych ścieżek są wielkie kałuże. Wydaje mi się, że
            > zarząd cmentarza nie dba wystarczająco o stan cmentarza. Dawne wyasfaltowane
            > ścieżki są nierówne, wybrzuszone przez potęzne korzenie rosnących w poblizu
            > drzew. Nie zauwazyłam, żeby gdzieś robiono nowe dróżki.
            > Bardzo porządnie jest za to na Bródnie. Prawie wszędzie da sie przejść suchą
            > nogą nawet w czasie deszczu.


            pani eela zrezygnowała z kwatery na Powązkach. wybrała Bródno
Pełna wersja