Czy lubicie Warszawe???

IP: *.acn.pl / 10.134.129.* 08.06.02, 12:48
Nie wiem jak wy ale ja mimo notorycznych korków,ogólnego syfu na ulicach i
panującego tu bajzlu bardzo lubie to miasto.Sam nie wiem dla czego ale tak
jest.A wy czy także lubicie tą stolice???
pozdrawiam.
    • Gość: Bor'ka Re: Czy lubicie Warszawe??? IP: *.umultowo.sdi.tpnet.pl 08.06.02, 12:50
      No...nie wiem ...takie rozrosniete przedmiescie Zoliborza...
      • Gość: michal Re: Czy lubicie Warszawe??? IP: *.zigzag.pl 08.06.02, 13:56
        Lubie,mimo ze zdrowo mnie wnerwia niekiedy nonszalancki stosunek wladz samorza-
        dowych(i nie tylko)do tego miasta co przejawia sie m.in.bajzlem urbanistycznym.
    • Gość: pan_laga Re: Czy lubicie Warszawe??? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.06.02, 16:53
      Gość portalu: max napisał(a):

      > Nie wiem jak wy ale ja mimo notorycznych korków,ogólnego syfu na ulicach i
      > panującego tu bajzlu bardzo lubie to miasto.Sam nie wiem dla czego ale tak
      > jest.A wy czy także lubicie tą stolice???
      > pozdrawiam.

      ja nie lubię swojej stolicy. nie lubie też poznania. lubię kraków, krynicę
      morską, eindhoven, sopot,kolobrzeg, zakopane, wrocław,gdańsk, rzym, paryż,
      ustrzyki dolne, londyn i jedną panią, która pisuje na tym forum...............ach
      ! jak ja ją lubię !!!
      amen
      pan laga
    • eela Re: Czy lubicie Warszawe??? 08.06.02, 21:16
      Lubię i to bardzo, ale nie wszystkie dzielnice tak samo. Jeden więcej, drugie
      mniej. Nie lubie natomiast komunikacji warszawskiej
    • Gość: Lorien Re: Czy lubicie Warszawe??? IP: *.tpnet.pl / *.rodlo.sdi.tpnet.pl 08.06.02, 22:19
      Ja uwielbiam :) i tez nie wiem dlaczego. Nie ma tu nic nadwyraz pociagajacego.
      Nie jest ani super piekna, ani czysta, ani zbyt bezpieczna, ani tolerancyjna,
      ani... ani... ani... A ja i tak ja lubie i zawsze za nia tesknie jak
      wyjezdzam. A jak wroce to nie potrafie usunac z twarzy przyplepionego
      usmiechu, ktory pojawia sie zaraz za znakiem "warszawa"! Najfajniej jest
      wieczorem, jak sie jedzie wisłostradą :)))
      Pozdrawiam wszystkich kochających stolice!!!!!
      • Gość: Kamil Re: Czy lubicie Warszawe??? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.06.02, 22:28
        Kocham, to piękne miasto, bardzo interesujące, dające niezwykłe możliwości,
        bardzo lubie duże ruchliwe, tetniące życiem miasta, kocham bo mam świetną
        prace, bo lubie klimat Warszawy, bo często miło spędzam czas w różnych pubach,
        dykotekach poznając ludzi z całej Polski, byłem w wielu miastach w Polsce i na
        Świecie ale tu jest mi najlepiej, jakże miło patrzeć na dynamiczny rozwój
        miasta, mojego miasta...
        • Gość: kolejarz Re: Czy lubicie Warszawe??? IP: *.zgora.dialog.net.pl 08.06.02, 22:51
          Gość portalu: Kamil napisał(a):

          > Kocham, to piękne miasto, bardzo interesujące, dające niezwykłe możliwości,
          > bardzo lubie duże ruchliwe, tetniące życiem miasta, kocham bo mam świetną
          > prace, bo lubie klimat Warszawy, bo często miło spędzam czas w różnych pubach,
          > dykotekach poznając ludzi z całej Polski, byłem w wielu miastach w Polsce

          A byłeś w Zielonej Górze?
    • chaladia Re: Czy lubicie Warszawe??? 08.06.02, 22:57
      Nie.
      Warszawa nie da się lubić.

      Zły los pokarał mnie tym, że wpierw wierzyłem, że trzeba walczyć z komuną, a
      potem że uwierzyłem, że po 1989 będzie lepiej i nie wyemigrowałem, gdy był czas
      po temu.
      Teraz można tylko zgrzytać zębami i patrzeć jak jest coraz gorzej

      • Gość: Lorien Re: Czy lubicie Warszawe??? IP: *.tpnet.pl / *.rodlo.sdi.tpnet.pl 09.06.02, 13:37
        chaladia napisał(a):

        > Nie.
        > Warszawa nie da się lubić.
        >
        > Zły los pokarał mnie tym, że wpierw wierzyłem, że trzeba walczyć z komuną, a
        > potem że uwierzyłem, że po 1989 będzie lepiej i nie wyemigrowałem, gdy był czas
        >
        > po temu.
        > Teraz można tylko zgrzytać zębami i patrzeć jak jest coraz gorzej
        >

        Bardzo ciesze sie z tego, ze wokól mnie nie ma takich pesymistow jak Ty. Taka
        postawa prowadzi tylko do frustracji. Czy nie potrafisz dostrzec dobrych stron?!
        Zycze poprawy usposobienia :)
        • Gość: marcin Re: Czy lubicie Warszawe??? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.06.02, 13:44
          samochód go potrącił i dlatego nie lubi miasta, też sie taki element zdarza
        • chaladia Re: Czy lubicie Warszawe??? 09.06.02, 14:42
          Było pytanie, masz odpowiedź. To, że Ci się ona nie podoba - to Twój problem.
          Myślę, że nie jestem jedynym, który tak uważa, tyle tylko że ludzie wstydzą sie
          przyznać do popełnionego błędu.
          Dla mnie Warszawa to brzydkie miasto bez zabytków, bo je zniszczono w trakcie
          ciągłych wojen, a mizerne repliki, jakie na ich miejsce wystawiono wzbudzają
          politowanie.
          To, co stało się po roku 1970 z rozbudową miasta (zaczynając od Hotelu "Forum"
          a koncząc na "Daewoo") dowodzi, że nigdy nie było żadnej koncepcji, jak miasto
          miało wyglądać. Dalej też jej nie ma. Za chwilę będziemy mieli zabudowane
          nowymi biurowcami i hotelami ulice Towarową, Jana Pawła Marchlewskiego, teren
          wokół Dw. Centralnego i Grzybowską z przyległościami, a kwartał wokół PKiNu
          wciąż straszy pustką i prowizorycznymi halami targowymi.
          Komunikacja miejska jest niepunktualna, przepełniona i na pewnych trasach
          (Lotnisko, Most Poniatowskiego) wręcz niebezpieczna. O takim dyskomforcioe jak
          smród, bo Warszawiacy (i przyjezdni też) nieczęsto się myją w ogóle nie ma co
          pisać, bo to jest minor disomfort only.
          Jeżeli ktoś ma dość środków, by jeździć samochodem, to musi odstać w korkach
          więcej, niżby jechał tramwajem. Jedną linię metra buduje się już ćwierć wieku,
          a końca tej farsie nie widać. Niby mamy obwodnice kolejową, częściowo nawet
          zagłębioną w ziemi, ale Miasto i PKP nie potrafią od półwiecza dojść ze sobą do
          ładu, żeby ją tanim kosztem włączyć do systemu komunikacyjnego Miasta.
          Ścieżek rowerowych nie ma, a jak są to w stanie takim, że trzeba mieć "górala"
          żeby po nich jeździć, co więcej, albo na tych ścieżkach parkują samochody, albo
          łażą piesi, którym akurat samochody zastawiły chodnik.
          Przekręty przy kontraktach na zamówienia publiczne osiągają równowartość
          zlecanych robót, vide remont wiaduktów nad WKD w Alejach, że o tunelu
          Wisłostrady nie wsponę.
          Straż miejska stanowi zbrojne ramię Wa-parku i zamiast zajmować się drobną
          przstępczością, która jest plagą tego miasta i z którą policja nijak sobie
          poradzić nie może, bo ma na karku równie dobrze rozwiniętą przestępczość
          zorganizowaną - poluje na kierowców, którym zdarzy się spóźnić 5 minut do
          parkomatu.
          Liczba radnych przekracza wszelkie granice rozsądku, standard życia tychże, a
          zwłaszcza kolejnych prezydentów to osobny problem. Gdybyż ci ludzie byli
          kompetentni i operartywni, to niechby i zarabiali - ale rto, co napisałem
          powyżej dowodzi, że nie są, albo wręcz przeciwnie.
          Dodajmy do tego co najmniej raz w miesiącu najazdy protestantów Leppera,
          Solidarności, pielęgniarek, górników, hutników itd, która każdorazowo blokują
          pół miasta - podobno ma to byc "koszt bycia stolicą". Na to gdzie są jakieś
          pożytki z "bycia stolicą"?

          I co, podoba Ci się to?
          A może nieprawde napisałem?
          Chętnie przeczytam, co Ci się tak w Warszawie podoba.
          Może ja ślepy jestem, albo co i nie widzę...

          Chaladia Bolandi
          • Gość: marcin Re: Czy lubicie Warszawe??? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.06.02, 16:08
            naprawde jesteś zdesperowany, ooo właśnie mógłbyś to wykorzystać i Leppera
            zlikwidować, wszyskim byś zrobił przysługe
            • zdzicha Re: Czy lubicie Warszawe??? 10.06.02, 00:21
              Gość portalu: marcin napisał(a):

              > naprawde jesteś zdesperowany, ooo właśnie mógłbyś to wykorzystać i Leppera
              > zlikwidować, wszyskim byś zrobił przysługe

              I jeden Chaladia ma wziąc na swoje barki wszystkie problemy stolicy: zlikwidowac
              Leppera, odbudować zabytki, poprawić komunikację, zburzyć Pałac Kultury itp.?
              Napisał ci czarno na białym co i dlaczego mu się nie podoba, a ty piszesz, ze
              jest zdesperowany. Raczysz być niepowazny. Może sam weź widły i rusz na Sejm.

              A teraz do rzeczy: do Warszawy mam stosunek neutralny: ani ją lubię, ani nie
              lubię. Miasto, które ma swoje wady i zalety, nie jest wyjątkowo piekne ani
              wyjątkowo paskudne. Da się tu żyć.

              zdrv
              zdzicha
              • chaladia Re: Czy lubicie Warszawe??? 10.06.02, 08:34
                Dzięki Zdzicho, za dobre słowo.
                Tak się składa, że bywałem w różnych miejscach tego świata, także tych średnio
                przyjemnych. Kair w 1986 roku w czasie rozruchów Bractwa Muzułmańskiego nie był
                miłym miejscem, Chartum w czasie gdy Omar Hassan al Bashir obalał Sadika al-
                Mahdiego też nie. Krew lała się obficie, strzeleli jak należy i trzeba było
                dobrze i niegłupio uciekać. Tylko że to był "nie mój cyrk - nie moje małpy".
                Nie moi żebracy na ulicach, nie mój brud i śmieci, nie moje korki, smog,
                bilharcjoza, analfabetyzm itd itp.
                Spędziłem też trochę czasu w Wiedniu i w NRW (dokładniej pod Kolonią).
                Poczułem, jak może być dobrze - nie chodzi o zamożność tych miast, chodzi o
                atmosferę, czystość, porządek, funkcjonowanie służb i urzedów.
                Warszawa to jet (choćbym tego nie chciał) moje miasto.
                Źle się tu dzieje.
                Wiem, że niewiele trzeba, żeby działo się dużo lepiej.
                Własciwie to nawet nie potrzeba do tego dużych pieniędzy.
                I jak byśmy nie głosowali w kolejnych wyborach - dzieje się dalej źle.
                No to jak to miasto lubić?

                Chaladia Bolandi
          • Gość: Pndzelek Re: Czy lubicie Warszawe??? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.06.02, 16:09
            chaladia napisał(a):
            > Było pytanie, masz odpowiedź. To, że Ci się ona nie podoba - to Twój problem.
            > Myślę, że nie jestem jedynym, który tak uważa, tyle tylko że ludzie wstydzą sie
            > przyznać do popełnionego błędu.
            > Dla mnie Warszawa to brzydkie miasto bez zabytków, bo je zniszczono w trakcie
            > ciągłych wojen, a mizerne repliki, jakie na ich miejsce wystawiono wzbudzają
            > politowanie.

            >>>Które to są te mizerne repliki? Starówka, Bristol, Nowy Świat???

            > To, co stało się po roku 1970 z rozbudową miasta (zaczynając od Hotelu "Forum"
            > a koncząc na "Daewoo") dowodzi, że nigdy nie było żadnej koncepcji, jak miasto
            > miało wyglądać. Dalej też jej nie ma. Za chwilę będziemy mieli zabudowane
            > nowymi biurowcami i hotelami ulice Towarową, Jana Pawła Marchlewskiego, teren
            > wokół Dw. Centralnego i Grzybowską z przyległościami, a kwartał wokół PKiNu
            > wciąż straszy pustką i prowizorycznymi halami targowymi.

            >>>Jeśli zwleka się ze zwrotem PRAWOWITYM właścicielom działek po terenem PKiN
            lub też jakimś UCZCIWYM wywłaszczeniem tego terenu to trudno jest mówić nawet o
            cieniu koncepcji. Tam jest ponad 100 działek mających KILKUDZIESIĘCIU właścicieli.

            > Komunikacja miejska jest niepunktualna, przepełniona i na pewnych trasach
            > (Lotnisko, Most Poniatowskiego) wręcz niebezpieczna. O takim dyskomforcioe jak
            > smród, bo Warszawiacy (i przyjezdni też) nieczęsto się myją w ogóle nie ma co
            > pisać, bo to jest minor disomfort only.

            >>>Brak higieny osobistej to przypadłość tego kraju i wszystkich dalej na Wschód,
            nie tylko Warszawy, cóż...

            > Jeżeli ktoś ma dość środków, by jeździć samochodem, to musi odstać w korkach
            > więcej, niżby jechał tramwajem. Jedną linię metra buduje się już ćwierć wieku,
            > a końca tej farsie nie widać. Niby mamy obwodnice kolejową, częściowo nawet
            > zagłębioną w ziemi, ale Miasto i PKP nie potrafią od półwiecza dojść ze sobą do
            > ładu, żeby ją tanim kosztem włączyć do systemu komunikacyjnego Miasta.

            >>>Może to dlatego, że ponad 80% procent dochodów Stolicy kradnie poprzez
            urzędujące rządy DZIADOWSKA prowincja. Z resztek, które zostają LWIĄ część zżera
            utrzymanie rodzimego dziadowstwa (wszelkiej maści nieudaczników, bezrobotnych,
            samotnych matek i innych dotkniętych głębokim deficytem emocjonalnym czy
            psychicznym "osób", które NIEKONIECZNIE winny zamieszkiwać stolicę). Dziadostwo
            to utrzymywane jest przez wyjątkowo szeroko rozwiniętą sięć ośrodków tzw. opieki
            społecznej. Gdyby całą tę hołotę wyekspediować w koszalińskie to jej utrzymanie
            kosztowałoby 1/3 obecnych środków, choć bogiem a prawdą nie należy im się ani
            złotówka z budżetu. Ale cóż... socjalizm wiecznie żywy.

            > Ścieżek rowerowych nie ma, a jak są to w stanie takim, że trzeba mieć "górala"
            > żeby po nich jeździć, co więcej, albo na tych ścieżkach parkują samochody, albo
            > łażą piesi, którym akurat samochody zastawiły chodnik.

            >>>Prawda, ale najbliższe miejsce gdzie jest dobrze "w temacie" ścieżek
            rowerowych to wyspa Bornholm.

            > Przekręty przy kontraktach na zamówienia publiczne osiągają równowartość
            > zlecanych robót, vide remont wiaduktów nad WKD w Alejach, że o tunelu
            > Wisłostrady nie wsponę.

            >>>???

            > Straż miejska stanowi zbrojne ramię Wa-parku i zamiast zajmować się drobną
            > przstępczością, która jest plagą tego miasta i z którą policja nijak sobie
            > poradzić nie może, bo ma na karku równie dobrze rozwiniętą przestępczość
            > zorganizowaną - poluje na kierowców, którym zdarzy się spóźnić 5 minut do
            > parkomatu.

            >>>No fakt, ale to też nie powód by nienawidzić swoje miasto.

            > Liczba radnych przekracza wszelkie granice rozsądku, standard życia tychże, a
            > zwłaszcza kolejnych prezydentów to osobny problem. Gdybyż ci ludzie byli
            > kompetentni i operartywni, to niechby i zarabiali - ale rto, co napisałem
            > powyżej dowodzi, że nie są, albo wręcz przeciwnie.

            >>>W warunkach obecnego ustroju dość ciężko się poruszać naszym włodarzom.

            > Dodajmy do tego co najmniej raz w miesiącu najazdy protestantów Leppera,
            > Solidarności, pielęgniarek, górników, hutników itd, która każdorazowo blokują
            > pół miasta - podobno ma to byc "koszt bycia stolicą". Na to gdzie są jakieś
            > pożytki z "bycia stolicą"?

            >>>To rzeczywiście powinno być absolutnie zakazane. Mogą sobie protestować u
            siebie, albo na lotnisku w Góraszce. Ten kto pierwszy wprowadzi taki przepis
            winien dostać Nobla (poważnie). Ale cóż... socjalizm żyje i hołotę się wpuszcza
            do miast.

            > I co, podoba Ci się to?

            Mimo wszystko podoba się, i dlatego jestem już piątym pokoleniem, które
            zamieszkuje ścisłe centrum tego miasta.

            >>>---
            • chaladia Miłość Ci wszystko wybaczy... 09.06.02, 17:02
              Cóż, żeby nie kopiować poprzednich postów, będę się streszczał:

              Moja opinia o zabytkach Warszawy jest taka:
              Pierwsza replika to cała Starówka, odbudowana pośpiesznie i byle jak po wojnie.
              Przed wojną też nie była w najlpeszej kondycji, ale te malunki zamiast
              płaskorzeźb na fronach kamienic to już chyba przesada.
              Druga replika to Zamek Ujazdowski, trzecia Zamek Królewski. Przecież ich w
              ogóle nie było, zostały starte z powierzchni ziemi. Co to za zabytki? Równie
              dobrze zabytkiem jest makieta w skali 1:1 Ratusza naprzeciw Teatru Wielkiego.
              Co ciekawe, parę ocalałych prawdziwych zabytków (Kaplica Loretańska, Kościółek
              w Katach Grodzickich) jest jakby z premedytacją chowanych przed okiem turysty,
              a Konserwator Zabytków olewa je równo.

              Co do tworzącego się w Centrum "ciastka z dziurką" to sam piszesz, że się
              zwleka z jakąkolwiek sensowną decyzją w sprawie własności ziemi w Warszawie, a
              czas upływa. Za chwilę ci inwestorzy, którzy uznają, że należy "być" w stolicy
              40-milionowego kraju aspirującego do UE sprawią sobie tutaj siedziby i nie
              będzie chętnych na to najściślejsze centrum. I co wtedy będzie? To jest
              kilkaset tysięcy metrów kwardratowych, nawet licząc że zabudowa będzie tylko 7-
              kondygnacyjna... Skoro widzisz, że to jest złe, to czemu stwierdzasz dwa zdania
              później, ze nie rozumiesz, dlaczego mi się nie podoba?

              Nie rozumiem Twojej opinii o kosztach utrzymania "różnego rodzimego dziadowstwa
              (wszelkiej maści nieudaczników, bezrobotnych, samotnych matek i innych
              dotkniętych głębokim deficytem emocjonalnym czy psychicznym "osób", które
              NIEKONIECZNIE winny zamieszkiwać stolicę).
              Tak sobie wyobrażam, że jesteś młodym, przystojnym, zdrowym yuppie z
              odpowiednimi dochodami i zasobami na koncie. Ja też nie mam powodów do
              narzekań, choć oczywiście mogłoby być lepiej. Pamiętaj jednak, że jeden błąd za
              kierownicą, jedno przypadkowe spotkanie z bandziorem, którem nie spodoba się
              Twoja twarz, jakiaś choroba, wylew, zawał, albo po prostu seria nieudanych
              transakcji i Ty sam możesz się stać takim śmieciem, niepotrzebnym w naszej
              rozwijającej się Stolicy. To samo może dotyczyć mnie i każdego z Forumowuiczów.
              Bardzo mi przykro czytać takie opinie i myślę, że jeżeli Ty tak kochasz swoją
              Warszawę, to moja do niej rezerwa z odrobiną odrazy jest dużo czystszym
              uczuciem. Bardzo jestem ciekaw, czy dałeś choć złotówkę na jakieś schronisko
              dla zwierząt, czy Twoje niepotrzebne już ubrania (zapewne jeszcze w bardzo
              dobrym stanie, tyle że niemodne) wyrzucasz na śmietnik, czy odwozisz do Markotu?

              Zdziwił mnie Twój pytajnik przy mojej opinii o łapownictwo przy zlecaniu robót
              w Warszawie. Czyżbyś nic o tych praktykach nie wiedział?

              Ogólnie to widzę, że jest tak. O fakty się nie spieramy, tylko o uczucia, bo
              obaj mamy prawie zgodną opinię, że Warszawa jest miastem drogim, brudnym, wręcz
              cuchnącym, skryminalizowanym, skorumpowanym, źle rządzonym i różnimy się tylko
              tym, że Tobie się to podoba, a mnie wręcz odwrotnie.
              Kiedyś miałem ochotę z tym walczyć. Życie pokazało, że większość mieszkańców
              akceptuje stan istniejący a nie akcpetuje właśnie pomysłu, żeby było tak, jak
              gdzie indziej, np. w Wiedniu lub Kolonii.
              Skoro mamy demokrację, to ja podporządkowuję sie woli tejże WIĘKSZOŚCI. A że mi
              sie nie podoba to co się w Warszawie dzieje - wyprowadziłem się z centrum na
              wieś. Wieś ta lezy wprawdzie zaraz za granicą miasta, ale ja sprawy załatwiam z
              sołtysem albo w Urzędzie Gminy, gdzie kolejki są nie dłuższe niż dwuosobowe, a
              z reguły to nie czeka sie w ogóle. Na osiedlu mam czystość i porządek, bo sam o
              to dbam albo płacę, żeby ktoś dbał i wiem jak to wyegzekwować.
              • Gość: Pndzelek Re: Miłość Ci wszystko wybaczy... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.06.02, 23:48
                chaladia napisał między innymi:
                > Nie rozumiem Twojej opinii o kosztach utrzymania "różnego rodzimego dziadowstwa
                > (wszelkiej maści nieudaczników, bezrobotnych, samotnych matek i innych
                > dotkniętych głębokim deficytem emocjonalnym czy psychicznym "osób", które
                > NIEKONIECZNIE winny zamieszkiwać stolicę).
                > Tak sobie wyobrażam, że jesteś młodym, przystojnym, zdrowym yuppie z
                > odpowiednimi dochodami i zasobami na koncie. Ja też nie mam powodów do
                > narzekań, choć oczywiście mogłoby być lepiej. Pamiętaj jednak, że jeden błąd za
                > kierownicą, jedno przypadkowe spotkanie z bandziorem, którem nie spodoba się
                > Twoja twarz, jakiaś choroba, wylew, zawał, albo po prostu seria nieudanych
                > transakcji i Ty sam możesz się stać takim śmieciem, niepotrzebnym w naszej
                > rozwijającej się Stolicy. To samo może dotyczyć mnie i każdego z Forumowuiczów.

                >>>Nie ma szansy, bo jestem Pracodawcą a nie pracobiorcą, tzn. mogę mieć wypadek
                ale umrzeć w biedzie nie mam szansy.

                > Bardzo mi przykro czytać takie opinie i myślę, że jeżeli Ty tak kochasz swoją
                > Warszawę, to moja do niej rezerwa z odrobiną odrazy jest dużo czystszym
                > uczuciem. Bardzo jestem ciekaw, czy dałeś choć złotówkę na jakieś schronisko
                > dla zwierząt, czy Twoje niepotrzebne już ubrania (zapewne jeszcze w bardzo
                > dobrym stanie, tyle że niemodne) wyrzucasz na śmietnik, czy odwozisz do Markotu
                > ?

                >>>Nie dałem nawet złotówki, bowiem płacę wysokie podatki, a dodatkowo podważam
                sens istnienia schronisk dla zwierząt i innych tego typu placówek. Ja w ogóle
                wierzę, że słuszną zasadą jest zasada egoizmu społecznego zamiast zasady TFU
                solidaryzmu społecznego. W takich warunkach część nieudaczników zaczęła by sobie
                radzić, a ci naprawdę DO NICZEGO... no cóż...

                > Zdziwił mnie Twój pytajnik przy mojej opinii o łapownictwo przy zlecaniu robót
                > w Warszawie. Czyżbyś nic o tych praktykach nie wiedział?

                >>>Nie mam związku z zamówieniami dla miasta, więc wszystko pozostaje co najwyżej
                w sferze domysłów. Pewności nie mam żadnej... Skąd mam WIEDZIEĆ?

                > Ogólnie to widzę, że jest tak. O fakty się nie spieramy, tylko o uczucia, bo
                > obaj mamy prawie zgodną opinię, że Warszawa jest miastem drogim, brudnym, wręcz
                > cuchnącym, skryminalizowanym, skorumpowanym, źle rządzonym i różnimy się tylko
                > tym, że Tobie się to podoba, a mnie wręcz odwrotnie.
                > Kiedyś miałem ochotę z tym walczyć. Życie pokazało, że większość mieszkańców
                > akceptuje stan istniejący a nie akcpetuje właśnie pomysłu, żeby było tak, jak
                > gdzie indziej, np. w Wiedniu lub Kolonii.
                > Skoro mamy demokrację, to ja podporządkowuję sie woli tejże WIĘKSZOŚCI. A że mi
                > sie nie podoba to co się w Warszawie dzieje - wyprowadziłem się z centrum na
                > wieś. Wieś ta lezy wprawdzie zaraz za granicą miasta, ale ja sprawy załatwiam z
                > sołtysem albo w Urzędzie Gminy, gdzie kolejki są nie dłuższe niż dwuosobowe, a
                > z reguły to nie czeka sie w ogóle. Na osiedlu mam czystość i porządek, bo sam o
                > to dbam albo płacę, żeby ktoś dbał i wiem jak to wyegzekwować.

                >>>Ja KOCHAM Centrum i nie chcę się stąd wynieść (póki co). Ja po prostu poruszam
                się w INNYM świecie, nie jeżdżę komunikacją, uczęszczam do lokali gdzie NIC mi
                nie grozi. I nie robię tego ze strachu po prostu inne miejsca mnie NIE INTERESUJĄ.

                I tyle...

                >>>---

                • chaladia Re: Miłość Ci wszystko wybaczy... 10.06.02, 18:01
                  Gość portalu: Pndzelek napisał(a):


                  > >>>Nie ma szansy, bo jestem Pracodawcą a nie pracobiorcą, tzn. mogę mi
                  > eć wypadek ale umrzeć w biedzie nie mam szansy.
                  Biedny, zadufany w sobie Pndzelku. Na własne oczy widziałem dziesiątki takich
                  fortun młodych zdolnych businessmanów, które w kilka miesięcy przeradzały się w
                  gigantyczne długi, później brutalnie ściągane przez mafię, która je od
                  wierzycieli wykupiła. Sam nie wierzysz chyba w to, co piszesz, a jak wierzysz, to
                  oby Ci zycie oszczędziło niesymaptycznego przebudzenia. A właściwie - dlaczego?
                  Może właśnie takiego przebudzenia Ci trzeba, żebyś zrozumiał to, czego nie
                  rozumiesz...

                  Chaladia Bolandi
          • Gość: Lorien Re: Czy lubicie Warszawe??? IP: *.tpnet.pl / *.rodlo.sdi.tpnet.pl 09.06.02, 16:25
            Wcale nie chodzi o to, ze mi sie nie podoba Twoja odpowiedz. Kazdy ma wlasne
            zdanie i to przeciez jest piekne! Ja rozumiem, ze jest typ ludzi, ktorzy nie
            potrafia sie cieszyc... Sam pomysl jakie argumenty uzasadniaja to, ze nie
            lubisz tego miasta. Czysty materializm. Za dlugo buduja metro...? Za duzo
            samochodow, za malo rowerow... drobna przestepczosc no i oczywiscie - za mało
            zabytkówa, a, i jeszcze brzydko Ci pachnie. Wszyscy to widza, ale sztuka jest
            znalezc pośród tych minusow choc jeden plus. Dla mnie to po prostu smieszne.
            Ale skoro chcesz sie na tym skupiac to prosze bardzo. Dla mnie to miasto ma
            wymiar metafizyczny, sentymentalny, jest bliskie memu sercu bo tu sie
            urodziłam i tu przezylam najwazniejsze chwile swojego zycia. Dlatego nawet
            jesli tu wlasciciele nie zbieraja odchodow po swoich czworonoznych
            przyjacielach.....TO CO!? Sa istotniejsze rzeczy niz korek na al.jana pawła.

            Naprawde nie masz zadnych milych wspomnien zwiazanych z tym miastem, za ktore
            moglbys je lubic (zapominajac o tym wszystkim co wymieniles)?
            • Gość: opt Re: Czy lubicie Warszawe??? IP: *.dialup.tiscali.it 09.06.02, 16:59
              Warszawa moze juz niedlugo stac sie jednym z najladniejszych europejskich miast.
              Wyobrazmy sobie miasto z odbudowanymi palacami na pl.Saskim, nowa Swiatynia
              Opatrznosci i miasteczkiem Wilanow, dziesiecioma drapaczmi chmur ponad 200
              metrowymi wzdluz Towarowej. To bedzie prawdziwie europejska metropolia.
              • chaladia Re: Czy lubicie Warszawe??? 09.06.02, 19:43
                Drogi Opt,

                Na Placu Piłsudskiego to poza Metropolitanem, który istotnie będzie niezły,
                niewiele w najbliższym czasie powstanie. Odbudowa Pałacu Saskiego to jest
                sprawa grubo ponad 150 mln. dolarów, nawet zakładając że Konserwator za bardzo
                się nie będzie wtrącać. A powierzchnia użytkowa budynku niewiele większa niż
                Metropolitana. Czy sądzisz, że NBP wyłoży taką kasę na coś, co może mieć za 1/3
                tej ceny w innym miejscu?

                Co do tych 200-metrowych wieżowców, to wcale nie wiem, czy one będą takim
                pozytywnym dodatkiem do panoramy Warszawy, ale co ważniejsze - warszawskie
                grunty nie bardzo nadają się na stawianie superwysokich budynków. To nie
                Manhattan ze skałą pod spodem. Juz Daewoo miało kłopoty z posadownieniem
                swojego brzydala.

                O Świątyni Opatrzności Bożej wolałbym się nie wypowiadać. Starczy skandalu z
                profanacją projektu Burzyńskiego i wyborem upiornego kiczu, który przypadł do
                gustu lokalnemu proboszczowi. Wilanów z najładnieszej dzielnicy ma duże szanse
                stać się najbardziej kiczowatą - od buławy hetmańskiej poczynając.
                • Gość: Halogen Re: Czy lubicie Warszawe??? IP: *.tpnet.pl / *.rodlo.sdi.tpnet.pl 09.06.02, 20:15
                  Jestes po prostu zalosnym starym dziadem. A jak Ci sie tak bardzo nie podoba
                  to po co tu jeszcze siedzisz?!?!?!?!?!?!?!?!
                  • chaladia Re: Czy lubicie Warszawe??? 09.06.02, 20:37
                    Bo żeby wyemigrować trzeba mieć mniej niż 30 lat.
                    Wtedy to ja byłem młody i naiwny i wierzyłem, że jak obalimy komunę, to
                    wszystko będzie dobrze.
                    Zapewniam Cię, że przy pierwszej nadarzającej się okazji, jaka będzie drugi raz
                    głupstwa nie popełnię.
                    Problem w tym, żeby ta okazja się powtórzyła...

                    Chaladia Bolandi
    • Gość: is Re: Czy lubicie Warszawe??? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 10.06.02, 09:49
      Gość portalu: max napisał(a):

      > Nie wiem jak wy ale ja mimo notorycznych korków,ogólnego syfu na ulicach i
      > panującego tu bajzlu bardzo lubie to miasto.Sam nie wiem dla czego ale tak
      > jest.A wy czy także lubicie tą stolice???
      > pozdrawiam

      Chętnie podpiszę się pod tą opinią. Mimo że od urodzenia mieszkam w Poznaniu, od
      najmłodszych lat byłem w Warszawie częstym gościem - mam w Warszawie rodzinę,
      przez parę lat pracował tu mój ojciec itd., itp. Jednym słowem miałem okazję
      poznać to miasto dość dobrze, z wszystkimi jego wadami i zaletami. I powtórzę za
      maxem: mimo korków, chaosu i innych niedogodności atmosfera panująca w Warszawie
      mi osobiście odpowiada. Widać wyraźnie w ostatnich latach, że Wasze miasto szybko
      się rozwija i szczerze Warszawie życzę żeby możliwie szybko dogoniła pod względem
      nowoczesności, organizacji i porządku inne stolice zachodnioeuropejskie. Lubię do
      Warszawy przyjeżdżać i wykorzystuję każdą okazję, żeby Wasze miasto odwiedzić.
      Pozdrawiam.

      PS. Zdaję sobie sprawę, że wśród Poznaniaków należę do wyjątków - większość
      Poznaniaków raczej nie lubi Warszawy, zresztą ze wzajemnością z Waszej strony :-).
    • gosia-s Re: Czy lubicie Warszawe??? 10.06.02, 11:19
      Szczerze mówiąc, tak, ale na odległość. Lubię jeździć do Warszawy, ale nie chcę
      tu spędzić całego życia.
      • Gość: juraw Re: Czy lubicie Warszawe??? IP: *.de.deuba.com 10.06.02, 12:09
        Bardzo lubię Warszawę. To miasto ma wiele wad, ale również wiele zalet.
        • Gość: rychu Re: Czy lubicie Warszawe??? IP: *.*.*.* 10.06.02, 16:09
          Gość portalu: juraw napisał(a):

          > Bardzo lubię Warszawę. To miasto ma wiele wad, ale
          również wiele zalet.

          >Jasne, lubię prawie tak samo jak SIEDLCE

          • gosia-s Re: Czy lubicie Warszawe??? 10.06.02, 16:22
            Gość portalu: rychu napisał(a):

            > Gość portalu: juraw napisał(a):
            >
            > > Bardzo lubię Warszawę. To miasto ma wiele wad, ale
            > również wiele zalet.
            >
            > >Jasne, lubię prawie tak samo jak SIEDLCE

            Ha, jak większość miast.
            >

            • k_rzyzak Re: Czy lubicie Warszawe??? 10.06.02, 18:28
              Bardzo lubie Warszawę.Jest super.I nic sobie nie robie z tego co mówią inni.
              To zawiść.Ci którzy tak zajadle piszą bardzo,bardzo chcieliby tu miszkać.
          • ckdezerter Do Pndzelka 12.06.02, 12:36
            Piszesz że jesteś przedsiębiorcą i nic nie wiesz o przekrętach na przetargach w
            Warszawie, pozwól że Cię lekko oświecę. Przetarg na most Siekierkowski wygrała
            firma która nazywa się Mostostal Wa-wa oferując cenę o 20 mln większą od ceny
            najniższej. Za te 20mln można byłoby odbudować np. Wiadukt w Al.
            Jerozolimskich, nie opowiadaj więc głupot że pieniądze idą na inwestycje do
            tzw. prowincji podczas gdy wędrują one do kieszeni waszych władz. A co do tego
            żeby wywieść wszystkie męty do koszalińskiego to mam dla Ciebie inną
            propozycję, może zbierzemy wszystkich żuli z Koszalina albo całego pomorza i
            wysadzimy ich w centrum Warszawy. Co ty na to?
            Poza tym Wa-wa jest ok. lubię do Was od czasu do czasu przyjechać, i jeszcze
            tylko słówko do tego kolegi co mówił że w Warszawie nie da się budować budynków
            200m wysokości bo grunt nie jest skalisty. Otóż da się, wystarczy zastosować
            odpowiednie fundamenty (mam na myśli fundamenty palowe).
    • Gość: fryc Re: Czy lubicie Warszawe??? IP: *.*.*.* 10.06.02, 21:31
      TAK TAK TAK
    • Gość: pshamack Re: Czy lubicie Warszawe??? IP: *.auth-el-0209568.acn.pl 10.06.02, 22:44
      Ja tez lubie to miasto jedynie dwie rzeczy mi przeszkadzaja:
      - powszechne zlodziejstwo
      - policjanci, ktorzy spisuja spokojnych ludzi a ktorzy powinni zajac sie
      sciganiem zlodziei. Nigdy ich nie ma kiedy sa potrzebni!
      • Gość: Mike Re: Czy lubicie Warszawe??? IP: *.sgh.waw.pl 11.06.02, 08:22
        A ja kocham moje miasto - Warszawę!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja