d.z.
10.06.02, 11:13
Wracając wczoraj z cmentarza zostałem nieprzyjemnie zaskoczony na Trasie
Łazienkowskiej niemożliwością skrętu z tejże na Wał Miedzeszyński w kierunku
Falenicy. Myślałem, iż to spowodowane jest następnym etapem prac związanych z
poszerzaniem Wału. Niestety to nie to. Jak się okazuje stan zjazdu jest taki,
iż musiał on z ruchu zostać wyłączony.
No pięknie... Tutaj poszerzamy, zaraz most otworzymy, a z drugiej strony coś co
ma być ewentualnym dojazdem sypie się i musi zostać zamkniete. To taka
typowa "warszawska" koordynacja prac...
Szkoda, że oznakowanie mizerne. Już przed mostem łazienkowskim powinny stać
duże tablice zwracające na siebie uwagę i ostrzegające przed ograniczeniami
oraz wskazujące objazdy. W innym przypadku korki i to duże będą nie do
uniknięcia. W niedzielę kierowcy zaskoczeni tą zmianą reagowali "zwyczajowo" -
noga na hamulec co będzie dziś????