Przyjezdni kształtują oblicze mojego miasta!

IP: *.aster.pl 03.03.05, 08:13
Jestem warszawiakiem, a właściwie prażaninem z dziada pradziada dlatego z
niepokojem obserwuję zmiany zachodzące w stolicy. Szczególnie przykry jest
fakt że Warszawa traci swoją tożsamość kulturową bo np. ktoś pragnie pałac
kultury rozbierać, ktoś jeszcze hipermarket buduje sobie na wileniaku w ogóle
się nie przejmując faktem że kiedy Praga odzyska blask ta budowla będzie tam
pasowała niczym pięść do nosa. Wczoraj na łamach stołecznej przeczytałem że
bary nadwiślański chcą zlikwidować to znaczy że co warszawski robotnik albo
biedny student już się piwa w tym mieście nie napiję bo jak będzie pił na
ławce w parku to go gliny capną, a na śródmieściu w knajpach ceny są
kosmiczne. No może te użędasy spod Kielc na to liczą stolica stanie się
miastem widmem bez tradycji, bezdusznym pozbawionym klimatu. Rozrywka
przeniesie się do Centrum gdzie w klubach z plastiku bawić się będą
karierowicze spod Białegostoku. Warszawiacy i ludzie kochający to miasto nigdy
by na to nie pozwolili, a może już nie ma Warszawiaków... Czas pomyśleć o
oderwaniu Pragi od tego tygla może choć cząstkę da się uratować.
    • Gość: Przyjezdny Re: Przyjezdni kształtują oblicze mojego miasta! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 08:25
      A czemu te kamienice na Pradze tak tragicznie wyglądają? Bo sam sami "rodowici"
      mieszkają, dewastują wszystko wokół siebie, na remonty składać się nie chcą, bo
      wolą wydać na alkohol. A centrum handlowe na Wileńskiej to jedyny bydynek na
      Pradze, który porządnie wygląda, nieźle wyglądają jeszcze nowe domy w okolicach
      Stalowej, odnowione na Ząbkowskiej czy hotel Hetman, a wszystko to zbudowane za
      pieniądze przyjezdnych, bo rodowici woleli kupić sobie tanie wino i denaturat i
      obalić w zagrzybionym mieszkaniu z przeciekającym dachem.

      Jak wy rodowici nadal będziecie zapijać się na śmierć, zamiast wziąć się za
      jakąś porządną robotę, to się nie dziwicie, że to my kształtujemy oblicze tego
      miasta, bo oferujemy coś lepszego, niż alpagowo-denaturatowe klimaty.
      • Gość: Stalowy Re: Przyjezdni kształtują oblicze mojego miasta! IP: *.aster.pl 03.03.05, 08:35
        Grubo się mylisz kolego! Kamienice się rozpadają bo komunistyczne władze nigdy
        ich nie remontowały inwestując w nową (lepszą) stolicę na drugiej stronie Wisły.
        Jak coś stoi 60 lat bez remontu to musi się rozpaść. Poza tym Praga była
        miejscem zsyłki, tu przesiedlano meneli z całego miasta i okolic dając miejsce
        klasie robotniczej (czyli zdrowej tkance społecznej). Siłą rzeczy rodowici
        Warszawiacy zostali zepchnięci do podziemia i nie mieli żadnego wpływu na rozwój
        miasta. Jeśli jesteś nietutejszy i nie znasz historii miasta to się nie odzywaj
        albo lepiej się przygotuj bo takimi tekstami obrażasz mnie i pamięć moich
        bliskich. Mój dziadek po wojnie odbudowywał te miejsca (zapłatą było jedzenie i
        np. buty) po których z taką dumą obnosisz swój prowincjonalny tyłek.
        • katmoso Re: Przyjezdni kształtują oblicze mojego miasta! 03.03.05, 18:05
          mój dziadek też odbudowywał Warszawę, nigdy tu nie mieszkajac. Po powrocie do
          swojej wsi przez długie lata miał obowiązek dostarczać owoce swej ciezkiej
          pracy, by Warszawiacy mieli świeże warzywka, chleb i mięso, ktore swoim
          dzieciom mógł dać kilka razy do roku.
          fakt, mój prowincjonalny tyłek stanowczo nie pasuje do tych ulic...
      • Gość: .... Re: Przyjezdni kształtują oblicze mojego miasta! IP: 5.2.* / *.chello.pl 03.03.05, 10:02
        Jak wy rodowici nadal będziecie zapijać się na śmierć, zamiast wziąć się za
        > jakąś porządną robotę, to się nie dziwicie, że to my kształtujemy oblicze
        tego ...

        Tia..., ale jak tu sie wziasc do porzdnej roboty, jak znajmy królika, ale i sam
        królik to, tez Twoi ziomkowie?



    • kohol Re: Przyjezdni kształtują oblicze mojego miasta! 03.03.05, 09:46
      Pijałam w parku, pijałam nad Wisłą, na Woli, na Targówku (nawet w
      czasach "prihibicji"), we Włochach, w Centrum, w plastikowych klubach niestety
      było za drogo jak na mnie, białostoczankę...
      To co, w sobotę w barach nad Wisłą?
      :)
      • pra_gosia Re: Przyjezdni kształtują oblicze mojego miasta! 03.03.05, 10:00
        Bar nad Wisłą, a potem skok na Jarmark Europa,
        jeśli trochę forsy zostanie. Kupi się skarpetki
        po 5 zł za paczkę (5 szt.), dziadek się ucieszy!
        • j_karolak Re: Przyjezdni kształtują oblicze mojego miasta! 03.03.05, 10:31
          Jesteś przeciwna tanim rzeczom?
          • pra_gosia Nie jestem przeciwna tanim rzeczom, tylko jestem 03.03.05, 13:09
            przeciwna temu, że w naszej stolicy istnieje takie paskudztwo
            jak ten znienawidzony przeze mnie Jarmark Europa. Być może po-
            winien sobie istnieć, ale nie w środku miasta i nie na takim
            terenie, gdzie powinny być bardzo nowoczesne obiekty sportowe.
        • Gość: kohol Re: Przyjezdni kształtują oblicze mojego miasta! IP: *.crowley.pl 03.03.05, 11:01
          pra_gosia napisała:

          > Bar nad Wisłą, a potem skok na Jarmark Europa,
          > jeśli trochę forsy zostanie. Kupi się skarpetki
          > po 5 zł za paczkę (5 szt.), dziadek się ucieszy!

          Mogłabyś być trochę zabawniejsza, ale Ci się nie chce, zgadłam?
          :)
          • pra_gosia Re: Przyjezdni kształtują oblicze mojego miasta! 03.03.05, 13:06
            Od dzisiaj omijam tematy typu "Przyjezdni-Miejscowi" itp., ponieważ
            mam na nie uczulenie. Wszyscy jesteśmy ludźmi i jakie to ma znaczenie,
            skąd pochodzimy, skąd przybyliśmy i dokąd? W ten sposób kształtujemy
            wrogie nastawienie do siebie samych.
            • kohol Re: Przyjezdni kształtują oblicze mojego miasta! 03.03.05, 13:31
              Otóż to :)
              Zapomnę Ci więc te sugestie co do mojego domniemanego planu odnośnie Jarmarku
              Europa, nie zawierające oczywiście ani krzty złośliwości :)
Pełna wersja