Gość: olala
IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl
11.06.02, 08:31
Pada deszcz, każdy ratuje sie przed zmoknięciem jak może. Ja jak wiele innych
osób preferuje parasol. Niestety okazuje się, że w rękach idoty może stać się
on tajną bronią. Na przystanku każdy się pcha aż do samych drzwi autobusu lub
tramwaju z rozłożonym parasolem. Składają je dopiero po wejściu do środka.
Nieważne że wycierają się przy okazji o innych a druty wpychaja im w oczy.
Ważne tylko żeby samemu nie zmoknąć!!! Duże parasole zazwyczaj są wsadzone pod
pachę i przy każdym ruchu właściciela dźgają pasażerów z tyłu i z przodu.
Ludzie leczcie się na nogi bo na głowę za późno!!!