Starsze małżeństwo z Warszawy pobłądziło w górach

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.03.05, 03:34
to trupy nie maja co robic to sie snuja po gorach na stare trupie lata a kto
za ta akcje zaplaci sie pytam ,potracic im emerytury niech sie zywia przez
pol roku zupkami vi fon.....
    • Gość: nowy Wprowadzic oplate za poszukiwanie zaginionych IP: *.dnvr.qwest.net 10.03.05, 03:54
      Kazdy wychodzacy w gory musialby zaplacic niezwracalne powiedzmy 100zl na
      wypadek zgubienia sie w gorach.
      • aszar.kari Re: Wprowadzic oplate za poszukiwanie zaginionych 10.03.05, 04:57
        Jak to fajnie poczytac, ze sa jeszcz starsi ludzie, ktorym sie chce ruszac,
        jezdzic na nartach i korzystac z zimy. Przykro, ze sie zgubili i pewnie niezle
        strachu najedli ale wszystko sie dobrze skonczylo. Na co jest GOPR oplacany z
        podatkow - wlasnie na to zeby ratowac turystow, ktorzy zbladza! Jaki bylby sens
        istnienia GOPRu gdyby nikt sie nie gubil i nie potrzebowal ich pomocy?
        Oby nam wszystkim chcialo sie jeszcze chodzic w gory po 50tce i po 60tce!
        Aszar
    • Gość: anka Re: Starsze małżeństwo z Warszawy pobłądziło w gó IP: 80.252.4.* 10.03.05, 09:38
      Sam jestes intelektualnym trupem, ktory z nudow wypisuje te bzdury,Od tego
      koksu to Cio sie w lbie koksowym wszystko zamienilo w koks i kompletnie wycielo
      szwre komorki. Nie zapominaj ze sam bedziesz mial tyle lat, i prawo do
      zycia.Zobaczymy jak TY bedziesz spedzal czas.Nie wypisuj tych bzdur z nudow bo
      jestes juz werbalnym trupem
      • Gość: Automobilista Re: Starsze małżeństwo z Warszawy pobłądziło w gó IP: *.devs.futuro.pl 10.03.05, 09:42
        Co racja to racja - fajnie, że ludziom w tym wieku chce się jeszcze ruszac, a
        pogoda może sie przeciez załamac w każdej chwili - to są góry i to jest zima.
        Niejeden młody też w górach zabłądził i go potem GOPR ratował. Po to GOPR jest.
    • Gość: zorro BESKIDY to NIE ul. Marszałkowska !!! IP: *.gpw.com.pl 10.03.05, 10:21
      Beskidy to nie ulica Marszałkowska !

      Warto o tym pamiętać wybierając się w góry!

      Jak widzę młodych łebków (czekających na pociąg np. na Dw. Wschodnim) z
      nowiutkimi plecakami, polarkami, goretexami, z przytroczonymi czekanami, to mi
      się śmiać z nich chce !
      Ale jak się posłucha rozmów tych wychuchanych "pięknisi" w pociągu, co to nie
      oNI, co to nie zdobyli, gdzie to nie byli, to mnie mdli !!!
      Dlaczego? Ponieważ weryfikuję to ze swoją wiedzą (doświadczeniem) i od razu
      wiem, ile w ich przechwałkach kłamstwa, zgrywy, buraczanego szpanerstwa etc.
      etc.

      Rosną w takiej "chwale" późniejsi klienci GOPR-u.

      Czasami żałuję, że GOPR istnieje - byłaby naturalna selekcja: głupole i buraki
      zostaliby w górach na zawsze!
      • Gość: alpinista Re: BESKIDY to NIE ul. Marszałkowska !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 19:36
        > Czasami żałuję, że GOPR istnieje - byłaby naturalna selekcja: głupole i buraki
        > zostaliby w górach na zawsze!

        na ten przykład Kukuczka.
        • Gość: zorro Re: BESKIDY to NIE ul. Marszałkowska !!! IP: *.gpw.com.pl 11.03.05, 07:35
          Osobiście znałem śp. Jerzego Kukuczkę. Bywałem w jego rodzinnym domu...

          Należy rozróżnić odwagę i wyczyn OD głupoty-braku wyobraźni-przeceniania
          własnych sił i doświadczenia!

          Jak to jest, że najczęściej GOPR,TOPR lub inne zagraniczne pogotowia górskie
          ratują Polaków z dużych miast, najczęściej z Warszawy ???!!!

          Z tego, co obserwuję w górach naszych i za granicą, "Warszawka" jest całkowicie
          pozbawiona pokory dla gór ! Tutaj panuje swoista "moda" na góry,
          rozpoczynająca się już w liceum i samonapedzająca się. Ludzie z mniejszych
          miejscowości mają więcej pokory dla gór - przez to je lepiej poznają i
          rozumieją.

          Oczywiście - w górach nie wszystko da się przewidzieć, o czym świadczą wypadki
          wybitnych alpinistów, ale pokora dla gór i własnych możliwości niejednemu
          uratowała życie lub zdrowie...
          • Gość: Automobilista Re: BESKIDY to NIE ul. Marszałkowska !!! IP: 62.233.175.* 11.03.05, 08:09
            Zapamietaj sobie chłopie, że póki będziesz używał wyrażeń typu "warszawka",
            póty nigdy nie będziesz tu dobrze odbierany, nawet jeżeli masz do przekazania
            jakieś słuszności. Tak więc ochłoń trochę, odreaguj swoje kompleksy na punkcie
            Warszawy gdzie indziej i spróbuj ponownie przekazać swoje kwestie - bo to co
            piszesz, jest obiektywnie rzecz biorąc całkiem niegłupie, ale śmierdząc
            kompleksami na kilometr nie możesz liczyć na przekazanie komukolweiek swoich
            uwag.

            Ale co do rozumienia i szacunku dla gór na prowincji, to dioprawdy nei wiem,
            czy w wioskach i miaateczkach na Żuławach czy Nizinie Wielkopolskiej sprawa
            wygląda tak różowo, jak sugerujesz.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja