Uprzejma ekspedientka - szok!!!

IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 14.06.02, 09:14
Weszłam ja sobie do sklepu spożywczego na ul Mazowieckiej w celu kupienia loda.
Uprzejma sprzedawczyni nadzwyczaj miłe mnie obsłużyła i na koniec życzyła
smacznego. Z szoku o mało nie wpadłam pod samochód. To jest doprawdy
nienormalne by być zaszokowanym uprzejmością!!! Może zrobimy listę "miłych"
miejsc?
    • jhbsk Re: Uprzejma ekspedientka - szok!!! 14.06.02, 09:17
      Może się mylę, ale socjalizm podobno się skończył. Uprzejmość ekspedientek jest obecnie normą a
      nie wyjątkiem. Jeśli gdzieś natrafię na niemiłą, to będą to moje ostatnie zakupy w tym sklepie. Jest
      wiele innych, które chcą zarobić.
    • Gość: Pndzelek Re: Uprzejma ekspedientka - szok!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.06.02, 09:24
      To gdzie ty zakupy na codzień robisz? W geesie jakimś?

      Na sto miłych miejsc przypada teraz może 3, 4 chamskie. I te się omija.

      Upadek socjalizmu przyniósł jedną z największych zdobyczy: mianowicie z
      mięsnych wyleciały na bruk stare grube torby ze złotem na tłustych grubych
      paluszkach i zostały zastąpione przez młode lasie.

      >>>---
      • Gość: brasetka Re: Uprzejma ekspedientka - szok!!! IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 14.06.02, 09:27
        Mieszkam w dzielnicy gdzie nie ma w żadnym miejscu miłej obsługi. Omijam co
        prawda wszystkie sklepy szerokim łukiem i zakupy robię gdzie indziej ale to nie
        zmienia faktu, że u mnie komuna żyje i ma się bardzo dobrze.
    • e._ Re: Uprzejma ekspedientka - szok!!! 14.06.02, 09:31
      Moim zdaniem i klienci się zmienili, i ekspedientki też. Nie trzeba się uzerać
      o dziesieć deko szynki czy odkurzacz, wybór jest olbrzymi. To zmienia
      nastawienie ekspedientek które straciły poczucie "władzy" nad klientem, zmienia
      także nastawienie pracodawców do sprzedawczyń: coraz bardziej chodzi i
      pozyskanie klienta i dobrą opinię o sklepie.
      No i kiedyś olewali wpisy do komicznych "Ksiażek skarg i zażaleń", a dziś jedna
      notatka w prasie potrafi zdziałać cuda. Choć bywają też niereformowalni, jak
      Geant.
    • darekw Re: Uprzejma ekspedientka - szok!!! 14.06.02, 09:52
      jeśli ktoś sądzi że czasy socjal-obsługi to przeszłość
      zapraszam do sklepu Społem przy ul Bema

      wszystko po staremu, niestety to jedyny kslep w najblizszej okolicy
      • jhbsk Re: Uprzejma ekspedientka - szok!!! 14.06.02, 09:56
        Omijać!! Jak stracą klientów, to nauczą się uprzejmości.
        • lilo Re: Uprzejma ekspedientka - szok!!! 14.06.02, 09:59
          jhbsk napisał(a):

          > Omijać!! Jak stracą klientów, to nauczą się uprzejmości.

          SPOŁEM niczego sie nie nauczy, bo mimo ambitnych prób niestety nadal działa po
          staremu. Nie tylko na Bema - tego sklepu akurat nie znam.
      • Gość: pan_laga Re: Uprzejma ekspedientka - szok!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.06.02, 20:04
        darekw napisał(a):

        > jeśli ktoś sądzi że czasy socjal-obsługi to przeszłość
        > zapraszam do sklepu Społem przy ul Bema
        >
        > wszystko po staremu, niestety to jedyny kslep w najblizszej okolicy

        też jestem otoczony sklepami społem. niektóre kobity ze starej kadry przeszły tam
        jakieś szkolenie chyba, bo starają się być uprzejme.zaznaczam - nie wszystkie.
        ale co mi z ich uprzejmości, skoro wszystko tam drogie i byle jakie. zdarzyło mi
        się też żarcie stamtąd kupić z waznym terminem , a całe spleśniałe, czego pod
        opakowaniem nie było widać.
        najczęstszymi klientami tych sklepów są koledzy kupujący flaszeczkę za 3 zł.
        często śmierdzą.
        amen
        pan laga
      • Gość: czeko Re: Uprzejma ekspedientka - szok!!! IP: *.chello.pl 15.06.02, 09:22
        Dokładnie! Na temat tego sklepu napisałam poniżej...
    • Gość: Jureek Re: Uprzejma ekspedientka - szok!!! IP: 62.8.156.* 14.06.02, 10:09
      Gość portalu: brasetka napisał(a):

      > Weszłam ja sobie do sklepu spożywczego na ul Mazowieckiej w celu kupienia loda.
      >
      > Uprzejma sprzedawczyni nadzwyczaj miłe mnie obsłużyła i na koniec życzyła
      > smacznego.

      Wszystko fajnie, oprócz tego życzenia smacznego na końcu. To takie jakieś
      sztuczne i amerykańskie mi się wydało. No i skąd wiedziała, że nie kupiłaś tego
      loda komuś innemu?
      Sam mieszkam na Zachodzie i zaczynam mieć dość tych przyklejonych uśmiechów,
      wymuszonej uprzejmości, podczas, gdy wiem, że nie chodzi o nic innego, jak o
      oskubanie mnie z pieniędzy.
      Podczas pobytu w Polsce miałem kiedyś taką przygodę w GS-owskiej restauracji.
      Pewnie powiecie, że pani kelnerka była nieuprzejma, ale dla mnie jej zachowanie
      było jak powiew świerzego powietrza. Zamówiłem zupę i drugie danie i zabrałem się
      do czytania gazety. Byłem sam, więc i tak nie miałem nic lepszego do roboty. Przy
      zupie nie przerwałem czytania, nie byłem jeszcze gotowy z zupą, gdy kelnerka
      przyniosła drugie danie. Usłyszałem wtedy jej wyrzut: "No wiadomo, jak się czyta
      przy jedzeniu, to potem tak jest, że się z zupą nie zdąży". Na Zachodzie żaden
      kelner nie ośmieliłby się w ten sposób pouczać klienta, dlatego było to piękne,
      bo takie autentyczne.
      Pozdrawiam
      Jurek

      • Gość: brasetka Re: Uprzejma ekspedientka - szok!!! IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 14.06.02, 12:38
        Spiesze wyjaśnić, że nie mieszkam na Zachodzie (teraz) i odróżniam życzliwość
        zawodową od amatorskiej;-)
        Ekspedientka w przeze mnie wymienionym sklepie życzliwa była bezinteresownie.
        Jeżeli tęskno tobie za "swoiskim" klimatami zapraszam do mojej dzielnicy. W
        każdym sklepie i punkcie usługowym dostaniesz go za darmo.
        Zapraszam!!
        Gość portalu: Jureek napisał(a):

        > Gość portalu: brasetka napisał(a):
        >
        > > Weszłam ja sobie do sklepu spożywczego na ul Mazowieckiej w celu kupienia
        > loda.
        > >
        > > Uprzejma sprzedawczyni nadzwyczaj miłe mnie obsłużyła i na koniec życzyła
        > > smacznego.
        >
        > Wszystko fajnie, oprócz tego życzenia smacznego na końcu. To takie jakieś
        > sztuczne i amerykańskie mi się wydało. No i skąd wiedziała, że nie kupiłaś tego
        >
        > loda komuś innemu?
        > Sam mieszkam na Zachodzie i zaczynam mieć dość tych przyklejonych uśmiechów,
        > wymuszonej uprzejmości, podczas, gdy wiem, że nie chodzi o nic innego, jak o
        > oskubanie mnie z pieniędzy.
        > Podczas pobytu w Polsce miałem kiedyś taką przygodę w GS-owskiej restauracji.
        > Pewnie powiecie, że pani kelnerka była nieuprzejma, ale dla mnie jej zachowanie
        >
        > było jak powiew świerzego powietrza. Zamówiłem zupę i drugie danie i zabrałem s
        > ię
        > do czytania gazety. Byłem sam, więc i tak nie miałem nic lepszego do roboty. Pr
        > zy
        > zupie nie przerwałem czytania, nie byłem jeszcze gotowy z zupą, gdy kelnerka
        > przyniosła drugie danie. Usłyszałem wtedy jej wyrzut: "No wiadomo, jak się czyt
        > a
        > przy jedzeniu, to potem tak jest, że się z zupą nie zdąży". Na Zachodzie żaden
        > kelner nie ośmieliłby się w ten sposób pouczać klienta, dlatego było to piękne,
        >
        > bo takie autentyczne.
        > Pozdrawiam
        > Jurek
        >

      • Gość: pan_laga Re: Uprzejma ekspedientka - szok!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.06.02, 20:08
        Gość portalu: Jureek napisał(a):

        "No wiadomo, jak się czyt
        > a
        > przy jedzeniu, to potem tak jest, że się z zupą nie zdąży". Na Zachodzie żaden
        > kelner nie ośmieliłby się w ten sposób pouczać klienta, dlatego było to piękne,
        >
        > bo takie autentyczne.
        > Pozdrawiam
        > Jurek
        >

        no i czego to z człowiekiem nie nawyczynia ta za krajem ciągła tęsknota.
        ale mnie się też ta odywka spodobała..........................
        amen
        pan laga
        • kilovolt Re: Uprzejma ekspedientka - szok!!! 14.06.02, 20:15
          Zatem recepta w tym przypadku jest prosta - po prostu nie brać więcej zupy.
    • Gość: Sindi Re: Uprzejma ekspedientka - szok!!! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.06.02, 13:17
      W banku przy ul. Kredytowej w dziale obsługi podmiotów gospodarczych siedzi ok
      10 pań. Kolejki sa raczej niewielkie ale z tych 10 pań wyróżnia się wybitnie
      jedna. Mało pracuje ale za to próbuje robic dobre wrażenie i niestety kiepsko
      to jej wychodzi. Niejaka pani E. z francuskimi lokami lub wielkią "kupą" na
      głowie, makeupem na lata 60-te aby być zauważoną potrafi krzyczeć w słuchawkę
      telefonu tak głośno, że ludzie w sali obok ją słyszą. Bynajmniej nie prowadzi
      rozmów służbowych bo co chwilkę jęczy do słuchawki "kotku no cos ty....". No
      chyba że ma kotka za przełożonego :-)) Kolejne próby przerwania jej tej miłej
      pogawędki kończą się tekstem "prosze przejśc do koleżanki obok". A jak już uda
      się wcisnąć między "kotka" a poprawianie "kupy" na głowie to jest chamska i
      arogancka. Jej koleżanki nie reagują, możliwe że się już przyzwyczaiły albo
      wiedzą że ma chody u "kotka". Napisz który to ten sklep z lodami to złoże
      wniosek do dyrekcji PKO S.A. o skierowanie pani E. na przyspieszony kurs
      kultury osobistej i obługi klienta :-)) Z góry dziękuję :-))
      • jhbsk Re: Uprzejma ekspedientka - szok!!! 14.06.02, 13:20
        Zawsze można zmienić bank.
    • Gość: bu Re: Uprzejma ekspedientka - szok!!! IP: 212.244.73.* 14.06.02, 13:32
      Lista uprzejmych? Jestem za!
      Moja propozycja: szewc na placu Dąbrowskiego. Miły starszy pan, zabawny i
      zyczliwy, ale nie nachalny. I ma w sobie tyle ciepła, że się można tym
      ciepłem "podładować" (dobry nastrój na cały dzień). Acha! I usługa wykonana w
      terminie i fachowo.
    • eela Re: Uprzejma ekspedientka - szok!!! 14.06.02, 13:54
      Mnie ta uprzejmość, która jest często nachalną naduprzejmością działa często na
      nerwy. Wchodzę do sklepu, zeby cos zobaczyc, a przy mnie od razu zjawia się
      ekspedientka z pytaniem: w czym moge pomóc. Gdyby byla mi potrzebna pomoc,
      szukałabym eskpedientki wzrokiem. To taka przeciwwaga dla braku
      zainteresowania, z którym czesto spotyka się w supermarketach. Tam z kolei
      trudno znaleźć kogoś z obsługi.
      • Gość: czeko Re: Uprzejma ekspedientka - szok!!! IP: *.chello.pl 15.06.02, 08:31
        Ta pani, która do ciebie podbiega nie podbiega, bo jest uprzejma. Ta pani
        dostaje swoje % od rzeczy która kupisz.
    • andrzejg Dziwi mnieTwoja reakcja 14.06.02, 20:53
      Może teraz tych uprzejmych jest więcej ,
      ale było ich zawsze dużo.
      Nie uwierzysz , ale za to klienci teraz są straszni.
      Starego mięsa nie chcą, ani starego chleba ( a przecież taki zdrowy)
      kiedyś kupowało się samochód jak leci - jakie tam usterki,
      a teraz????
      jeden z drugim wybrzydza , bo mu się tapicerka nie podoba.

      Klienci są okropni

      Andrzej
      • Gość: czeko Re: Dziwi mnieTwoja reakcja IP: *.chello.pl 15.06.02, 08:28
        Na Bema jest sklep, w którym panie ekspedientki wciąż rywalizują w dziwnym
        konkursie. Konkurs w stylu "która dłużej wytrzyma bez wypowiedzenia słowa".
        Podajesz produkt mówiąż proszę, szzczerzysz się- nic. Pani podlicza i nic nie
        mówi- masz zobaczyć cenę na monitorku kasy. Zabierasz rzeczy, mówisz dziękuję-
        nic. Nagrodą jest chyba dzienny utarg, po panie walczą bardzo zapamiętale.

        Gdyby któraś kiedyś raczyła odpowiedzieć też bym się zdziwiła!

        Ostatnio już specjalnie głośno ryczę "dziękuję" i "do widzenia"- bez skutku :).
        • Gość: AndrzejG Re: Dziwi mnieTwoja reakcja IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.06.02, 12:05
          Gość portalu: czeko napisał(a):

          >
          > Ostatnio już specjalnie głośno ryczę "dziękuję" i "do widzenia"- bez skutku :).

          Spróbuj językiem migowym

          Andrzej
          • Gość: czeko Re: Dziwi mnieTwoja reakcja IP: *.chello.pl 15.06.02, 12:19
            nie mam żadnych podejrzeń co do zdrowia obsługi :)
            • andrzejg Re: Dziwi mnieTwoja reakcja 15.06.02, 13:01
              Rzeczywiście dziwny sklep.
              Może wyślij męża , może do niego przemówia?

              Andrzej
              • Gość: czeko problem niezamężnej :) IP: *.chello.pl 16.06.02, 10:40
                Gdybym go miała na 100% bym go do sklepu przegoniła.
                pozdr.
                czeko
    • Gość: mysza Re: Uprzejma ekspedientka - szok!!! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.06.02, 08:38
      ja juz wole zeby sie nie odzywaly,w "moim"sklepie wszystkie zwracaja sie do
      klientow per "sloneczko" fuj nienawidze tego.
      • Gość: czeko Re: Uprzejma ekspedientka - szok!!! IP: *.chello.pl 15.06.02, 09:38
        Już bym wolała słoneczko- przynajmniej znak, ze cię zauważają i na ciebie nie
        leją.... A na Bema...Ostatnio zapytałam się panią uzupełniającą lodówke o
        produkt, którego w niej nie było...Pani spojrzała na mnie spojrzeniem zabójcy,
        spojrzała na lodówke, na mnie, na podłoge, schyliła się, uniosła jedną paterę,
        no i pod paterą była jedna z tym produktem. Bez słowa...bez słowa na moją
        prośbe, bez słowa na moje dziękuję...

        Jeszcze raz mnie tak wpiep.. to wydrukuje ten wątek z uwagami na temat sklepu
        na Bema i wręczę milczącej zapewne kierowniczce.
        • k_rzyzak Re: Uprzejma ekspedientka - szok!!! 15.06.02, 14:56
          A ja zostałem już tyle razy porażony autentyczna uprzejmością ,że napisałem o
          uprzejmości warszawiaków na forum Torunią.
          Może to zabrzmi nie ładnie ,ale nie spodziwałem sie takiej uprzejmości i
          życzliwości w Warszawie.Nawiasem mówiąc nie wiem dlaczego.W sklepie
          spozywczym/otwartym 24h/ koło Hali Mirowskiej obojetnie o której kupuję ,panie
          ekspedientki są zawsze uśmiechniete i bardzo sympatyczne.Korzystając z okazji
          pozdrawiam je.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja