Gość: brasetka
IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl
14.06.02, 09:14
Weszłam ja sobie do sklepu spożywczego na ul Mazowieckiej w celu kupienia loda.
Uprzejma sprzedawczyni nadzwyczaj miłe mnie obsłużyła i na koniec życzyła
smacznego. Z szoku o mało nie wpadłam pod samochód. To jest doprawdy
nienormalne by być zaszokowanym uprzejmością!!! Może zrobimy listę "miłych"
miejsc?