Pociąg wjechał w autobus z dziećmi

IP: *.chello.pl 16.03.05, 12:56
Żeby przejazdy kolejowe były w pełni bezpieczne powinny być zabezpieczone
betonowymi zaporami przeciwczołgowymi. Dopiero wtedy byłyby odporne na
głupotę kierowców. Najprawdopodobnie (wyjaśni to komisja) winny jest
kierowca, który zlekceważył znak STOP. Ludzie!!!! Przecież to jest pociąg
ważący kilkaset ton. On nie zatrzyma się w miejscu. Troche rozwagi. Często
jeżdże ul Łodygową z Bródna do Wołomina i przejeżdżam przez przejazd
kolejowy. Przejazd jest niestrzeżony, ale zabezpieczony automatycznymi tzw.
półzaporami. Conajmniej raz w tygodniu widzę kierowcę, który decyduje sie na
objechanie tych zapór! Ludzie!!!! Tu nie pomoga żadne zabezpieczenia! Tu
potrzebny jest zdrowy rozsądek! Wygląda na to, że niektórzy polscy kierowcy
nie myślą i tyle. I nic się na to nie poradzi... no chyba, że PKP zdecyduje
sie jednak na montaż betonowych zapór na przejazdach kolejowych....
    • Gość: Pluszak Autobus z dziećmi wjechał pod pociąg... IP: *.acn.waw.pl 16.03.05, 17:05
      Nie lepiej tak i nie bardziej prawdziwie?
    • olecky Re: Pociąg wjechał w autobus z dziećmi 16.03.05, 17:14
      Gość portalu: Dawid napisał(a):

      > PKP zdecyduje sie jednak na montaż betonowych
      > zapór na przejazdach kolejowych...

      swego czasu w ministerstwie byl pomysl zrywania asfaltu na kilkaset metrow przed
      przejazdem kolejowym - moze jest to jakis patent...

      pozdrawiam, olek
    • warzaw_bike_killerz Re: Pociąg wjechał w autobus z dziećmi 16.03.05, 17:20
      ość portalu: Dawid napisał(a):

      > Żeby przejazdy kolejowe były w pełni bezpieczne powinny być zabezpieczone
      > betonowymi zaporami przeciwczołgowymi. Dopiero wtedy byłyby odporne na
      > głupotę kierowców. Najprawdopodobnie (wyjaśni to komisja) winny jest
      > kierowca, który zlekceważył znak STO

      No i co z tego? Kierowca zaplacil najwyzsza kare.

      >Tu nie pomoga żadne zabezpieczenia! Tu
      > potrzebny jest zdrowy rozsądek!

      Ty tez nie wykazujesz zdrowego rozsadku. Jakiemu wypadkowi ulegniesz?

      Kierowca to czlowiek - ma prawo popelniac bledy. Popelnil blad. Przy okazji
      zginela dwojka dzieci.
      Ty widzisz winnego kierowce. Ja widze czlowieka, ktory sie pomylil. Wypadek to
      wlasnie popelnienie bledu.
      Idac Twoim tropem myslenia, mozna dojsc do wniosku, ze te dzieci same sobie byly
      winne, bo kto wsiada do autobusu!!! Zeby wsiasc do autobusu to musialby on byc
      pancerny, odporny na zderzenia z pociagami.

      Ani twoj orgazm agresji, ani moje splycenie tematu nie zmieni faktu, ze w
      "cywilizowanej" czesci jevropy, mamy wyjatkowe rozwiazania komunikacyjne w postaci:
      a) niemocy w wykopaniu tunelu, lub zbudowaniu kladki, ktora rozdziela ruch
      kolejowy od samochodowego. (Prowadopodobienstwo wypadku (czyli popelnienia
      bledu) i smierci osob calkowicie niewinny, rowne 0,1%
      b) trudnosci w zrobieniu przejazdu kolejowego, ktory ma zapory drogowe
      automatycznie opadajace na dlugosci calej jezdni.
      c) postawienia droznika, by PILNOWAL przejazdu. (Kuliga to tez nie uratowalo)

      Zamiast zastanawiac sie jak zmniejszyc ryzyko takich zdarzen losowych, to
      pokrzyczymy, ze kierowca byl winien (i co z tego? Czy ktos ozyje, jak komisja to
      stwierdzi?), postawimy kolejne krzyzyki do kolekcji przed przejazdem.I bedziemy
      sie modlic, zeby kazdy kolejny kierowca nie byl "glupi", bo infrastruktura
      wymaga wyjatkowego myslenia.
      • Gość: albert Re: Pociąg wjechał w autobus z dziećmi IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.03.05, 19:25
        Ale to nie pociąg wjechał na autobus,
        tylko autobus wjechał pod pociąg.

        Pierwsze sformułowanie sugeruje, ze to maszynista spowodował wypadek.
    • Gość: radzio5 kierowca nie byl dokonca winny,zostal ponoc IP: 83.168.104.* 16.03.05, 19:28
      zmuszony przez wlasciciela pojazdu do przewozenia dzieciniesprawny pojazdem
      autobus ponoc niemial sprawnych hamulcow, pozolilem sobie zacytowac wypowiedz
      rodizny kierowcy na forum onet.pl
      • Gość: MZ Re: kierowca nie byl dokonca winny,zostal ponoc IP: *.pwpw.pj / 217.168.193.* 17.03.05, 13:14
        Jesli woz nie hamowal, mozna bylo wykonac gwaltowny manewr skretu w bok.
        Wywalic sie w row, a nie zderzyc z pociagiem. Tu ewidentnie jest wina
        kierowcy.... Niestety....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja