sebpl
17.03.05, 22:12
Pierwsza z legend opowiada o szczeniakach psów kaukaskich, sprzedawanych na
stadionie X-lecia, które okazały się małymi misiami brunatnymi.
Z bardziej zakurzonych legend; to ta o zapalonych światłach w budynku KC
PZPR, które świeciły do 2. w nocy, by pokazać narodowi, że Partia ciężko
pracuje nad dobrem narodu.
Jest legenda o stosunkach "pierwszego" z tą co nie umie odśpiewać hymnu
narodowego. Ale to miało być w Korei, więc się nie liczy :/
Prawdą jest, że Bierut nie był zainteresowany odbudową wschodniej pierzei
Rynku Starego Miasta. Tu interweniował prof. Jan Zachwatowicz. Wchodnia
ściana powstała :)
Prawdą, również jest, że warszawskie misie dobrały się w latach 60. do
pijaka, który naruszył ich teren.
Ale może Wy znacie miejskie legendy o Warszawie. I nie mówię tu o czarnej
wołdze, bo ta jeździła po całej Polsce ;)
Nie mówię również o sukni ślubnej, z pewnej wypożyczalni, która przynosiła
pecha. Ta opowieść funkcjonowała również w całej Polsce.