pokomunistyczne osiedla

18.03.05, 14:25
które z warszawskich osiedli nadają się do mieszkania, są ładne/wygodne/mają
"coś"? które powinny kandydować do wyburzeń? jestem ciekawa opinii mieszkańców
i niemieszkańców, chodzi mi o uchwycenie jak największej ilości cech
komunistycznej mieszkaniówki...robię na ten temat projekt, szukam danych,
inspiracji, wrażeń. dzięki z góry.
    • warszawianka_jedna Re: pokomunistyczne osiedla 18.03.05, 15:04
      szafy za Żelazną Bramą - do wyburzenia.
      Muranów - klimatyczny, do odnowienia.
    • Gość: obserwator Re: pokomunistyczne osiedla IP: *.aster.pl 18.03.05, 15:52
      Obejzyj sobie wpierw "kapitalistyczne" osiedla w Warszawielub na obrzeżach
      miasta: np w Piaseczne chyba os.Słoneczna. Nowe budynki wyglądają jakby
      przetrzymały Powstanie Warszawskie, w Markach koło Macro ściany całe w
      liszajach. W rejonie ronda Babka widziałem "apartamentowiec, z którego ściany
      tynk spadał płatami. Postoją te osiedla tak długo jak te stodoły zwane szumnie
      hipermarketami. Jeszcze dobrze śnieg nie popadał, a już się to tałatajstwo wali
      jak tirówki.
      Zamierzam zrobić małą galerię fotograficzną na temat osiągnięć w jakości
      naszego XXI wiecznego budownictwa.
      Mieszkam w "pokomomunistycznym" budynku i ni cholery nie chce się to zawalić.
      P.S. Nie jest to żelazna brama.
      • Gość: mama Re: pokomunistyczne osiedla IP: *.aster.pl 18.03.05, 19:17
        W Tarchominie jest taki jeden "nowoczesny" bydynek, chyba w/g projektu
        szwedzkiego, ale po kilku (może 4) latach wyglada gorzej niż mój 18-letni blok.
        Zacieki na ścianach tego nowego budynku z malowanych na awangardowo parapetów
        zewnętrznych, odpadający tynk, blaszane jakieś ozdóbki, bryła nieciekawa, no
        niezbyt przyjemny widok. Wolę swój bloczek.
    • Gość: corgan Slużew nad Dolinką jest super :) IP: *.profilab.pl / 217.11.142.* 18.03.05, 19:48
      Naprawdę! mieszkam od 4 lat i choć na pierwszy rzut oka wydaje się blokowiskiem
      z betonu - jest blisko do metra, PRZESTRZEŃ, zieleń, nie ma zafajdanych
      ogrodzeń, betonowych trawników. Nawet psie kupy są mniej dokuczliwe hehe. Tylko
      nieco dokuczają hałasy od lotniska oraz wielki ruch po Dolinie Służewieckiej

      No i tuż pod nosem potok służewiecki, zieleń i miejsce do spacerów ktore nie
      zostanie zabudowane przez JW Konsrakszyn albo innego wrzoda domkiem ze Ytonga.

      Natomiast coś co można by zrobić to po drugiej stronie Puławskiej Słuzewiec od
      Puławskiej do Galerii Mokotów - brzydkie klocki z wielkiej płyty, ciemnoszare
      albo brunatne, bez ładu i składu, porozrzucane pomiędzy ulicami. I w dodatku za
      wielki i za długie.

      To samo - Stegny niestety. Za duże, za wielkie, ordynarne blokowisko, ktore
      nawet jesli się odpicuje nie zmieni swojego charakteru...
Pełna wersja