Nie lubię poniedziałków...

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.06.02, 08:38
Znowu trzeba wcześnie wstać,znowu przyjść do pracy, znowu te same buźki w
komunikacji miejskiej, znowu przyjechał "sasza" i był ścisk w metrze, znowu nic
się nie dzieje, znowu poniedziełek.... całe szczęście, że jest forum :-)
    • e._ Re: Nie lubię poniedziałków... 17.06.02, 08:47
      Pomyśl sobie tak:
      Tłok w metrze - coż, poniedziałek jest nie tylko moim problemem, inni to
      wytrzymują to i ja się nie dam!
      Poza tym, na pewno jedziesz krótko (bo wwskim metrem nie da się jechać długo),
      a do weekendu zostało: policz! Dziś jest poniedziałek, to się nie liczy,
      zostaje wtorek, środa, czwartek; TYLKO TRZY DNI!!! No bo już w piątek w
      zaszdzie jest wolne...
      • tassman Re: Nie lubię poniedziałków... 17.06.02, 08:49
        Olala,

        Nie zauważyłeś, że całe życie jest jednym wielkim poniedziałkiem??

        tassman:)
        • Gość: zet Re: Nie lubię poniedziałków... IP: 195.187.84.* 17.06.02, 10:33
          Masz rację, niestety. Ale o ile piękniej by było, gdyby życie było jednym
          wielkim piątkiem, o sobocie nie wspominając.
    • jhbsk Re: Nie lubię poniedziałków... 17.06.02, 08:51
      Jest ciepło, deszcz nie pada, prawie lato, słowem żyć nie umierć.
      • gosia-s Ja też nie... 17.06.02, 10:00
        Dzisiaj szczególnie, bo jestem po urlopie i musiałam wrócić do Warszawy.
      • eela Re: Nie lubię poniedziałków... 17.06.02, 10:31
        "Póki śmiech tłumi łzy
        Cieszą nas zwykle dni
        Warto żyć, warto śnic, warto być
        Póki wciąż mamy sny
        Krąży w nas czerwień krwi
        Warto śmiać, cieszyć się, warto
        Kochać"
        • zdzicha Re: Nie lubię poniedziałków... 17.06.02, 11:29
          Pani Eelu, błagam, niech pani już nie śpiewa!!!

          zdrv
          zdzinia
          • Gość: pan_laga OT/ pani zdzińko.......... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.06.02, 23:13
            zdzicha napisał(a):

            > Pani Eelu, błagam, niech pani już nie śpiewa!!!
            >
            > zdrv
            > zdzinia

            ja zaś, droga zdziniu, błagam, więcej takich twych wejść zaczepnych na forum o
            forum, jak dziś. tak świetnie tam zdzinia wpadeczkę zaliczyła. i sama zdzinia o
            zanurzenie się , jak sliwka w kompot, poprosiła. no i chlup, chlup, gulgnęła
            głęboko.......................
            amen
            pan laga
            • zdzicha Re: OT/ panie lażko............. 18.06.02, 13:43
              Gość portalu: pan_laga napisał(a):

              > ja zaś, droga zdziniu, błagam, więcej takich twych wejść zaczepnych na forum o
              > forum, jak dziś. tak świetnie tam zdzinia wpadeczkę zaliczyła. i sama zdzinia o
              > zanurzenie się , jak sliwka w kompot, poprosiła. no i chlup, chlup, gulgnęła
              > głęboko.......................
              > amen
              > pan laga

              zdzini oczy bławatkowe widzą, ze lażka chyba naprawde kocha zdzinię. lażka się
              najwyraźniej martwi o zdzinię, żeby się zdzinia nie utopiła. zdzinia jednak
              dobrze pływa i sobie poradzi bez lażki absorbowania.
              zdzinia zaczyna teraz podejrzewac, ze lazka sam umiescił krwistoczerwony napis na
              Popiełuszki, żeby teraz wmawiać w zdzinię i pozostałych forumowiczów, ze to
              zdzinia tam uzewnętrzniła swoje rzekome uczucia. W głowie się nie miesci.....

              zdrv
              zdzinia
              • Gość: pan_laga Re: OT/ panie lażko............. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.06.02, 00:02
                zdzicha napisał(a):

                > Gość portalu: pan_laga napisał(a):
                >
                > > ja zaś, droga zdziniu, błagam, więcej takich twych wejść zaczepnych na for
                > um o
                > > forum, jak dziś. tak świetnie tam zdzinia wpadeczkę zaliczyła. i sama zdzi
                > nia o
                > > zanurzenie się , jak sliwka w kompot, poprosiła. no i chlup, chlup, gulgnę
                > ła
                > > głęboko.......................
                > > amen
                > > pan laga
                >
                > zdzini oczy bławatkowe widzą, ze lażka chyba naprawde kocha zdzinię. lażka się
                > najwyraźniej martwi o zdzinię, żeby się zdzinia nie utopiła.

                nie, zdzińko. się lażka o kompot zamartwia. bo, gdyby tak kto pił sobie i by mu
                zdzińka przebywająca w owym kompocie stanęła w gardle kością albo czem tam
                innym.............................

                zdzinia jednak
                > dobrze pływa i sobie poradzi bez lażki absorbowania.

                ale kompot sobie sam nie poradzi.

                > zdzinia zaczyna teraz podejrzewac, ze lazka sam umiescił krwistoczerwony napis
                > na
                > Popiełuszki, żeby teraz wmawiać w zdzinię i pozostałych forumowiczów, ze to
                > zdzinia tam uzewnętrzniła swoje rzekome uczucia. W głowie się nie miesci.....

                nie było tak, jak zdzinia chce by było i zdzinia wie, ze tak nie było. lazka nie
                poleciał był na popiełuszki się gapić na ścianę, mimo donosów forumowiczów już
                wiele miesięcy temu, iż zdzichna krwi utoczyła z siebie i napis ów wysmarowała.
                lazka dopiero dni parę wstecz, udając się po odbiór biletów do komedii, wyznanie
                zdzińki obaczył był i się obsmiał. nie ze zdzińki, lecz z tego, ze prawdę zdzińka
                i forumowicze mówili, iż tak blisko lagi siedziby napis tenże widnieje.

                >
                > zdrv
                > zdzinia
                amen
                pan laga

                • zdzicha Re: OT/ panie lażko............. 19.06.02, 13:58
                  Gość portalu: pan_laga napisał(a):

                  > nie, zdzińko. się lażka o kompot zamartwia. bo, gdyby tak kto pił sobie i by mu
                  > zdzińka przebywająca w owym kompocie stanęła w gardle kością albo czem tam
                  > innym.............................

                  Z powyższego wniosek nasuwa się następujący: lażka zamartwia się nie o kompot,
                  tylko o tenże kompot spozywającego. Brak logiki, lażko. Poza tym, zdzinia nie
                  znajduje przyjemności w kompotowych kąpielach. zdzinia preferuje kąpiele w
                  akwenach otwartych.
                  > ale kompot sobie sam nie poradzi.

                  proszę lażki, proszę lażki,
                  lażka pije kompot z kubeczka czy z flaszki?

                  > nie było tak, jak zdzinia chce by było i zdzinia wie, ze tak nie było.

                  zdzinia wcale nie chce, żeby tak było. zdzinia nie wie, jak było. zdzinia
                  chciałaby wiedziec jak było, ale zdzinia wie, ze i tak nikt zdzini tego nie powie.

                  > lazka dopiero dni parę wstecz, udając się po odbiór biletów do komedii,
                  > wyznanie zdzińki obaczył był i się obsmiał. nie ze zdzińki, lecz z tego, ze
                  > prawdę zdzińka i forumowicze mówili, iż tak blisko lagi siedziby napis tenże
                  > widnieje.

                  No faktycznie, strasznie śmieszne, że zdzinia prawdę mówiła. Chle chle...

                  zdrv
                  zdzinia
          • Gość: Raffix Re: Nie lubię poniedziałków... IP: *.braun.de 18.06.02, 09:26
            zdzicha napisał(a):
            > Pani Eelu, błagam, niech pani już nie śpiewa!!!
            Zdzicho, mnie np. cytaty Eeli nie przeszkadzają i sądzę, że wielu innym też nie.
            Jesteś taka fajna i przyjazna, więc najlepiej kontynuuj swój własny wątek "co u
            nas bardzo fajnych słychać" na forum praskim.
    • draconessa Re: Nie lubię poniedziałków... 17.06.02, 11:12
      nie martw sie!!! Lato tuz-tuz. Ja tez mialam ciezkie rano; najpierw ptaszki za
      oknem wyspiewywaly ( o 3.58) potem przed szosta zajechala smieciarka pod blok i
      panowie bardzo glosno przenosili kubly ze smieciami, a potem trzeba bylo do
      pracy isc. Ale to nic - jest juz po porannym szoku i jeszcze chwilka, a bedzie
      mozna pojsc sobie do domu.
    • d.z Re: Nie lubię poniedziałków... 17.06.02, 11:58
      Od samego rana na moim biurku wylądowało tyle, że pewnie do przyszłej soboty
      się nie "obrobię". Wszytko wymaga "zaangażowania" ostatnich wolnych jeszcze
      szarych komórek. Wszystko oczywiście "na wczoraj" i wszystko jest "zadaniem
      priorytetowym". Urlop??? Na razie "mowy nie ma..." i tak to mi się poniedziałek
      zaczął. Potem będzie już tylko "lepiej"... Znad, (spod???) kupy papierzysk
      i "spraw nie cierpiących zwłoki" pozdrawiam Tych co mają szansę od czasu do
      czasu coś na forum "stuknąć" ja niestety już muszę odbierać kolejny telefon...:(
    • Gość: abc2001 Re: Nie lubię poniedziałków... IP: *.acn.pl / 10.133.131.* 18.06.02, 00:46
      Gość portalu: olala napisał(a):

      > Znowu trzeba wcześnie wstać,znowu przyjść do pracy, znowu te same buźki w
      > komunikacji miejskiej, znowu przyjechał "sasza" i był ścisk w metrze, znowu nic
      >
      > się nie dzieje, znowu poniedziełek.... całe szczęście, że jest forum :-)

      a kto lubi?
      na szcęście mamy już wtorek
      • e._ Re: Nie lubię poniedziałków... 18.06.02, 09:43
        Gość portalu: abc2001 napisał(a):

        > Gość portalu: olala napisał(a):
        >
        > > Znowu trzeba wcześnie wstać,znowu przyjść do pracy, znowu te same buźki w
        > > komunikacji miejskiej, znowu przyjechał "sasza" i był ścisk w metrze, znow
        > u nic
        > >
        > > się nie dzieje, znowu poniedziełek.... całe szczęście, że jest forum :-)
        >
        > a kto lubi?
        > na szcęście mamy już wtorek

        Ja lubię! Z wyjątkiem tłoku i komunikacji miejskiej.
Pełna wersja