Spóźniony doktorat

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.05, 03:45
Ten sa co to kiedys czerwonych wychwalal? Po czym jak wyczul skad wiatr wieje to KPN zalozyl?
    • Gość: darek Re: Spóźniony doktorat IP: *.dmz.infor.pl / 195.205.179.* 22.03.05, 09:15
      Gość portalu: bluntman napisał(a):

      > Ten sa co to kiedys czerwonych wychwalal? Po czym jak wyczul skad wiatr wieje
      t
      > o KPN zalozyl?
      bluntman, nie kompromituj się i nie zabieraj głosu w tematach, o których nie
      masz zielonego pojęcia.
      • Gość: Norman Re: Spóźniony doktorat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.05, 09:46
        Ty blutman pewnie nigdy w życiu żadnego błędu nie popełniłeś.
        Prymitywne prostactwo. Facet za ciebie w pierdlu siedział, może kiedyś to
        zrozumiesz.
        • Gość: Zbyszewski Re: Spóźniony doktorat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.05, 09:58
          Gratuluję Panu Leszkowi wytrwałości i uporu.
          Brawo,

          PS. Blutman, czy jakoś tam, o tobie ktoś słyszał?
          • Gość: czytelnik Re: Spóźniony doktorat IP: *.chello.pl 22.03.05, 11:15
            Nie mieszajmy zasług z okresu walki z komuną z teeraźniejszością. Ten doktorat
            to nieco powiększona wersja dawnej pracy "Geopolityka potega w czasie i
            przestrzeni". Autor w wielu miejscach po prostu bajdurzy np. o rozwoju
            starozytnych cywilizacji czy tworzeniu się narodów, jest w tym niekompetentny i
            mętniaczo gadulski.Definicja geopolityki jako dziedziny o "zmiennych układach
            sił na niezmiennej przestrzeni" jest kontrowersyjna, podnoszenie geopolityki do
            roli dyscypliny naukowej śmieszne. Podziw budzi, że w wieku 75 lat komuś
            jeszcze chce się robic tytuły, szkoda, że na tak zatęchłym temacie. Geopolityka
            w czasach Al Kaidy? Autor jest zasłużony, to fakt, pamiętać jednak należy , że
            jak na speca od strategii (w końcu geopolityka to rodzaj politycznej strategii)
            dał sie dziecinnie wyautować z polityki w 1997 roku. Poniosła go mania
            wielkosci, aż się Krzaklewski wqrwił i Moczulski został z zięciem na lodzie.
            Dzisiejsze wchodzenie w odbyt Geremkowi jest nie na miejscu, w końcu nurt
            niepodległościowy który Pan Doktorant tworzył miał zgoła inne zapatrywania
            polityczne. Ciekawe kiedy zieciu zrobi mature?
Pełna wersja