Dramat ormiańskiej rodziny

IP: *.adsl.solnet.ch 23.03.05, 01:39
Co za nieprawdopodobne s..stwo. 100:1 ze to sa urzedniczy postkomunistyczni.
Zaden normalny czlowiek nie podjalby takiej decyzji jest tak nieludzka i
niehumanitarna. Mam nadzieje, ze tymi faszystami stalinowskimi zajmie sie
nastepna ekipa i w koncu zostanie przeprowadzona przyzwoita czystka
odpowiadjace tej, ktora przeprowadzilo SLD po przejeciu wladzy.

Decyzja taka mozna rowniez zaskarzyc do Trybunalu Europejskiego.
    • Gość: Roxie Re: Dramat ormiańskiej rodziny IP: *.ny325.east.verizon.net 23.03.05, 05:01
      Trzymamy kciuki. Na pewno sie uda. Szkoda tylko ze z takimi nerwami i
      zachodami.
      • Gość: cap10 Re: Dramat ormiańskiej rodziny IP: *.bbtec.net 23.03.05, 06:29
        tez trzymam kciuki. powodzenia.
        • Gość: Automobilista Re: Dramat ormiańskiej rodziny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.05, 07:01
          Powodzenia!

          A ja mam nadzieję, że zamiast wysyłać to dziecko do Armenii, ktoś kiedyś wyślę
          tych urzędasów na Białoruś.

          Przepisy, przepisy, przepisy... A gdzie PRZYZWOITOŚĆ? A może po prostu za dużo
          wymagam od urzędasów w mentalnością PRL-owskiego aparatczyka?
          • osmol Re: Dramat ormiańskiej rodziny 23.03.05, 12:34
            Brawo mości Automobilisto!
            Stanowczo za dużo wymagasz! Pojęcia takei jak empatia, ludzkie odruchy i
            najważniejsze: Myślenie!! są jak widać obce niektórym polskim urzędnikom!
            __________
            osmól
            • Gość: Baja TO NORMALKA W TYM KRAJU-POMOZCIE!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.05, 20:47
              Prawo dla cudzoziemcow w Polsce jest zawile, niespojne i niehumanitarne. Na
              karte pobytu dla mojej zony -Rosjanki, z ktora mieszkalem w Niemczech 6 lat
              kazano mi czekac pol roku. Mialem 3 kontrole, gdzie moja zona byla ponizana i
              wyzywana. W koncu nie wytrzymalismy tej szykany i wyjechalismy do Irlandii,
              gdzie moja zona w ciagu tygodnia dostala karte pobytu (resident permit) na 5
              lat.

              Polska, stosujac takie praktyki odnosnie cudzoziemcow pokazuje swoje prawdziwe
              oblicze. Udajemy kraj tolerancyjny, otwarty, europejski a jestesmy w
              rzeczywistosci gorsi od faszystow. W zadnynm innym kraju Europy takie sytuacje
              nie maja miejsca.

              Chcialbym poprostu, zebyscie mieli tego swiadomosc..
    • Gość: Ja Re: Dramat ormiańskiej rodziny IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.03.05, 07:05
      Gość portalu: fritz napisał(a): Zaden normalny czlowiek nie podjalby takiej
      decyzji.

      Mas rację - ale to są wymóżdżone bydlaki.
    • Gość: pawel Re: Dramat ormiańskiej rodziny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.05, 07:47
      na pewno uda sie wszystko wyjasnic i nie odesla jej do armenii. ale ta sytuacja
      to doskonaly dowod na stan naszej administracji. w jakim ja sie kraju urodzilem
      :((((((
    • Gość: cichy WOJWODĘ DO ARMENII!!!! IP: 213.241.2.* 23.03.05, 07:56
      WOJEWODĘ DO ARMENII!!!!!!!!!!
    • Gość: mucha Re: Dramat ormiańskiej rodziny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.05, 08:03
      pomimo calego dramatu tej rodziny mozna odniesc wrazenie, ze sa to bardzo
      nieuczciwi ludzie, świadomie lamiacy prawo-mowi o tym ten cytat: "Wyemigrowali
      z Armenii ze względów ekonomicznych i przez lata przebywali u nas nielegalnie".
      Moj znajomy gdy kiedys zostal dluzej we wloszech niz pozwalalo na to
      zaproszenie (czyli byl nielegalnie i tez wyjechal na zarobek) zostal
      natychmiast odwieziony na lotnisko pod eskorta z psami, dostal pieczatke w
      paszport i tyle go tam widziano.U nas natomiast maja jeszcze czelnosc
      wystepowac o prawo pobytu pomimo, ze tyle lat lamali prawo-nie potrzeba nam
      chyba takich obywateli-mamy dosyc swoich przestepcow i zlodziej-po co ich
      jeszcze importowac.Jezeli troszke przejaskrawilem to przepraszam urazone osoby.
      • Gość: koko Re: Dramat ormiańskiej rodziny IP: *.crowley.pl 23.03.05, 08:52
        No raczej zbyt mocno przejaskrawiłeś.
        Nielegalny pobyt (wykroczenie) stawiasz w jednym szeregu z przestępstwami czy
        złodziejstwem?!!! Ich przypadek, to najzwyklejsze pod słońcem zjawisko, żadna
        patologia, dość przypomnieć, że masa Polaków też tak robiła(i nadal robi w
        USA).
        Zachwyca Cię ten włoski pokaz siły wobec ubogiego kolegi? I co, udało się
        zresocjalizować tego strasznego przestępcę?
    • Gość: Arek Re: Dramat ormiańskiej rodziny IP: *.chello.pl 23.03.05, 08:29
      Paranoja w czystej formie. Jeszcze nie wszędzie Kaczor dotarł z porządkami!
      • Gość: koko Re: Dramat ormiańskiej rodziny IP: *.crowley.pl 23.03.05, 08:53
        Taaa... A Balcerowicz musi odejść.
    • jurek_dzbonie Re: Prawo jest prawem i nalezy go przestrzegac! 23.03.05, 08:36
      Polakow traktowano tak samo w latach 80-tych. Nie ma miejsca na sentymenty.
      Trzeba bylo legalizowac pobyt panienki jak byl na to czas. A teraz sory.
    • Gość: koko Re: Dramat ormiańskiej rodziny IP: *.crowley.pl 23.03.05, 08:45
      Zostawcie ją!!!
      • jurek_dzbonie Re: Dramat ormiańskiej rodziny 23.03.05, 09:02

        > Zostawcie ją!!!

        W samolocie do Armenii!!!
    • Gość: nela Re: Dramat ormiańskiej rodziny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.05, 08:45
      fritz,jesteś głupszy niż ustawa przewiduje, pocztaj sobie przepisy ustawy o
      cudzoziemcach i potem oceniaj ludzi, którzy muszą stosować w pracy jej przepisy,
      co ty k.. myślisz, że to jest takie widzimisie: jak się buzia nie podoba to won?
      miej pretensje do posłów,którzy uchwalają ustawy,a nie do urzędników,którzy
      muszą je stosować.
      Jaki Trybunał Europejski? ty nie masz zielonego pojęcia co piszesz, poczytaj
      trochę i potem się dopiero wypowiadaj
      • Gość: koko Re: Dramat ormiańskiej rodziny IP: *.crowley.pl 23.03.05, 08:59
        Zdaje się, że obydwoje piszecie tak, jak Wam się widzi. Nie mam teraz czasu
        (ani specjalnej ochoty) sprawdzać, jakie możliwości dają przepisy w tym
        konkretnym przypadku, więc będę się posiłkował cytatem z artykułu:

        "Dyrektor wydziału Małgorzata Piotrak też ucina rozmowę: - Prawo daje nam
        możliwość wydania takiej decyzji."

        Jak z tego wynika, przepisy przewidują taką MOŻLIWOŚĆ, ale nie KONIECZNOŚĆ.
        Więcej edukacji, mniej zacietrzewienia.
      • Gość: to ja Re: Dramat ormiańskiej rodziny IP: 217.153.133.* 23.03.05, 09:00
        Chyba stać nasze państwo na to,żeby nie rozdzielać rodziny,tak ten świat
        poustawiany,że coraz częściej z biedniejszych rejonow świata będą
        przyjeżdzac "nowi polacy",nieunikniemy tego,tak jak w innych krajach,nasi
        obywatele też zasilają USA,do niedawna EU(teraz dopiero legalnie)i inne
        bogatsze kraje,a jeżeli chodzi o stosowanie prawa,to zawsze można akta połozyc
        na dolnej półce i wrócic do sprawy za kilka lat,(wiele spraw urzędnicy różnych
        szczebli i urzędów tak robią i wszycy doskonale znają takie praktyki)albo
        niezawracać sobie głowy szczegółami,A pani urzędnik szybko zmieniła by zdanie i
        obeszłe by prawo gdyby to jej chciano zabrać córkę i wysłać na
        poniewierkę.Ludzie może troche rozsądku-i nie wymagajcie przestrzegania prawa
        tylko od szarych obywateli i obcokrajowców,nam trudniej się obronić niż
        politykom z pierwszych stron gazet
    • Gość: Joe Collins Re: Dramat ormiańskiej rodziny IP: 217.153.47.* 23.03.05, 09:44
      Urzędnicy są najprawdopodobniej jak najbardziej kaczyńscy.
    • indris Dramat nas wszystkich 23.03.05, 09:57
      Dramatem nas wszystkich jest "zasada", że "Urzędnik nie może kierować się
      przesłankami humanitarnymi. Musi stosować się do przepisów"
      Ta "zasada" spowoduje jeszcze wiele dramatów, dopóki dię jej jasno nie potępi.
      • Gość: Automobilista Re: Dramat nas wszystkich IP: 62.233.175.* 23.03.05, 10:00
        Bo w normalnym kraju przepisy dsą dla ludzi. A w Polsce najwyraźniej to ludzie
        są dla przepisów :(
        • Gość: MZ Re: Dramat nas wszystkich IP: *.pwpw.pj / 217.168.193.* 23.03.05, 10:26
          Byl czas na zalegalizowanie panienki. Duzo czasu. Zgodnie z przepisami. A teraz
          wielki placz! Deportowac, niech inni sie naucza.
          • Gość: Automobilista Re: Dramat nas wszystkich IP: 62.233.175.* 23.03.05, 10:29
            Sęk w tym, że sprawę zawalił ojciec (panienka była i jest nieletnia, wiec sama
            niczego nie mogła załatwić), a deportowac chca panienkę - uważasz, że to
            właściwe postępowanie?
            • Gość: MZ Re: Dramat nas wszystkich IP: *.pwpw.pj / 217.168.193.* 23.03.05, 10:33
              To jest problem JEJ ojca. Mogl zalatwic to na czas. Deportowac.
              • Gość: Automobilista Re: Dramat nas wszystkich IP: 62.233.175.* 23.03.05, 10:37
                O nie, ojciec zostanie, a do Armenii deportują dziecko i to bedzie przede
                wszystkim DZIECKA problem, a nie ojca.
                • Gość: MZ Re: Dramat nas wszystkich IP: *.pwpw.pj / 217.168.193.* 23.03.05, 10:40
                  Coz jak dziecko ma nieodpowiedzialnego ojca.... Mozna powiedzec tylko, ze
                  przykro. Nieznajomosc prawa nie zwalnia nikogo od odpowiedzialnosci. Nie ma sie
                  co litowac. O Polakow na Zachodzie za komuny nikt sie nie upominal, tylko
                  ladowano jak kaczki do samolotu i wysylano do PRL-u jak siedzieli na dziko.
                  • Gość: Automobilista Re: Dramat nas wszystkich IP: 62.233.175.* 23.03.05, 10:44
                    > Coz jak dziecko ma nieodpowiedzialnego ojca.... Mozna powiedzec tylko, ze
                    > przykro.

                    A od kiedy to nieletnie dziecko ma pokutowac za nieodpowiedzialność ojca? Jakim
                    prawem?

                    > Nieznajomosc prawa nie zwalnia nikogo od odpowiedzialnosci. Nie ma sie
                    > co litowac.

                    Nie nad ojcem się lituję, on i tak otrzymał prawo do zaostania w Polsce. A
                    tymczasem dziecko niczym nie zawiniło, a to ono ma problem. Jakim prawem
                    negatywne skutki mają dotyczyć nie tego, który zawinił, lecz kogo innego?

                    > Polakow na Zachodzie za komuny nikt sie nie upominal, tylko
                    > ladowano jak kaczki do samolotu i wysylano do PRL-u jak siedzieli na dziko.

                    Co ma piernik do wiatraka? Każdy taki przypadek wymaga INDYWIDUALNEGO
                    rozpoznania.
                    • Gość: MZ Re: Dramat nas wszystkich IP: *.pwpw.pj / 217.168.193.* 23.03.05, 10:48
                      > A od kiedy to nieletnie dziecko ma pokutowac za nieodpowiedzialność ojca?
                      > Jakim prawem?

                      III RP. Prawo jest prawo i trzeba je znac jak sie przyjezdza do obcego kraju.
                      Sory.
                      Jedyne co dzis moze zrobic tatus, to wrocic do ojczyzny ze swoim dzieckiem.
                      • Gość: Automobilista Re: Dramat nas wszystkich IP: 62.233.175.* 23.03.05, 10:52
                        Wybacz, ale prawo RP wyraźnie mówi, że każdy SAM odpowiada za swoje winy,
                        natomiast osoba niewinna nie może ponosić odpowiedzialaności.

                        A tatuś też nie musi nigdzie wracać, bo otrzymał zgodę na pobyw w Polsce.
                        • Gość: MZ Re: Dramat nas wszystkich IP: *.pwpw.pj / 217.168.193.* 23.03.05, 10:57
                          > Wybacz, ale prawo RP wyraźnie mówi, że każdy SAM odpowiada za swoje winy,

                          Opiekunem panienki jest tatus i to co sie stalo jest wlasnie jego wina. Trzeba
                          najpierw myslec, a nie potem robic mine pokrzywdzonego wystawiajac dziecko na
                          placz po gazetach.

                          > A tatuś też nie musi nigdzie wracać, bo otrzymał zgodę na pobyw w Polsce.

                          Co nie znaczy rowniez, ze musi tu w tej sytuacji zostawac.
                          • Gość: Automobilista Re: Dramat nas wszystkich IP: 62.233.175.* 23.03.05, 11:00
                            > Opiekunem panienki jest tatus i to co sie stalo jest wlasnie jego wina.
                            > Trzeba
                            > najpierw myslec, a nie potem robic mine pokrzywdzonego wystawiajac dziecko na
                            > placz po gazetach.

                            OK, ale urzendicy mogli dokładniej zbadac sprawę wczesniej, nie dac pozwolenia
                            na pobyt tatusiowi i wysłać go z dzieckiem do Armenii. Ale skoro pozwolili ojcu
                            zostać, to klamka już zapadła. Dzieciak musi zostać z ojcem. W Polsce,

                            > Co nie znaczy rowniez, ze musi tu w tej sytuacji zostawac.

                            Ma jednak pełne prawo do zostania w Polsce i może z tego prawa skorzystać. A
                            urzędnicy mają psi obowiązek przyjąć jego wolę do wiadomości (skoro pozwolili
                            mu w Polsce zostać) i uwzględniać ją w swoich decyzjach. Na tym polega
                            praworządnośc.
                            • Gość: MZ Re: Dramat nas wszystkich IP: *.pwpw.pj / 217.168.193.* 23.03.05, 11:08
                              > OK, ale urzendicy mogli dokładniej zbadac sprawę wczesniej, nie dac
                              > pozwolenia na pobyt tatusiowi i wysłać go z dzieckiem do Armenii. Ale skoro
                              > pozwolili ojcu zostać, to klamka już zapadła. Dzieciak musi zostać z ojcem.
                              > W Polsce,

                              Ojciec sie nie przyznal, ze ma tu na miejscu dziecko "na dziko". To jego wina -
                              mogl to zalatwic na czas. Trzeba byc odpowiedzialnym za siebie i za wlasne
                              dziecko.

                              > Ma jednak pełne prawo do zostania w Polsce i może z tego prawa skorzystać. A
                              > urzędnicy mają psi obowiązek przyjąć jego wolę do wiadomości (skoro pozwolili
                              > mu w Polsce zostać) i uwzględniać ją w swoich decyzjach. Na tym polega
                              > praworządnośc.

                              On moze - ma pozwolenie i jego nikt nie bedzie napewno wyrzucal do zakonczenia
                              mu sie prawa pobytu.
                              • Gość: Automobilista Re: Dramat nas wszystkich IP: 62.233.175.* 23.03.05, 11:11
                                > Ojciec sie nie przyznal, ze ma tu na miejscu dziecko "na dziko". To jego
                                > wina - mogl to zalatwic na czas. Trzeba byc odpowiedzialnym za siebie i za
                                > wlasne dziecko.

                                OK, ale dlaczego urzednicy chcą wyciągnąć konsekwencje wobec neiwinnego
                                dziecka, a nie winnego ojca?

                                Caly czas tłumaczę - odpowiadać powininna osoba WINNA, nie można odpowiadać za
                                winy cudze (w tym wypadku winy ojca).

                                > On moze - ma pozwolenie i jego nikt nie bedzie napewno wyrzucal do
                                > zakonczenia mu sie prawa pobytu.

                                I wracany do punktu wyjścia - ojciec może zostać, a urzednicy chcą deportowac
                                samo dziecko. I to jest nie w porządku.
                                • Gość: MZ Re: Dramat nas wszystkich IP: *.pwpw.pj / 217.168.193.* 23.03.05, 11:15
                                  > OK, ale dlaczego urzednicy chcą wyciągnąć konsekwencje wobec neiwinnego
                                  > dziecka, a nie winnego ojca?

                                  Bo tatus zachowal sie jak nieodpowiedzialny szczeniak i nie dopelnil swoich
                                  obowiazkow. Proste jak drut.
                                  • Gość: Automobilista Re: Dramat nas wszystkich IP: 62.233.175.* 23.03.05, 11:17
                                    > > OK, ale dlaczego urzednicy chcą wyciągnąć konsekwencje wobec neiwinnego
                                    > > dziecka, a nie winnego ojca?
                                    >
                                    > Bo tatus zachowal sie jak nieodpowiedzialny szczeniak i nie dopelnil swoich
                                    > obowiazkow. Proste jak drut.


                                    A widzisz, jakie niedorzeczności piszesz? Ojciec zawinił, odpowie dziecko - na
                                    jakiej podstawie? Racz w koncu to wyjaśnić, zamiast kierować całą dyskusję
                                    wciąż do punktu wyjścia.
                                    • Gość: MZ Re: Dramat nas wszystkich IP: *.pwpw.pj / 217.168.193.* 23.03.05, 11:27
                                      Jakie niedorzecznosci? Odpowie tez tatus, bo nie bedzie mial corki obok siebie,
                                      dzieki bezmyslnosci doprowadzil do rozpadu rodziny.
                                      Jedyne wyjscie dla faceta to wyjechac razem z dzieckiem i nie zostawiac go na
                                      pastwe w Armenii.
                                      Jak sie przyjezdza do obcego kraju, trzeba sie zapoznac z jego przepisami. I
                                      tyle. Zapewne gdyby urzednik bezprawnie wydal pozwolenie na pobyt, to zostalby
                                      ukarany dyscyplinarnie.
                                      Jedynie zmiana obowiazujacych przepisow moze zmienic ta sytuacje. Ale
                                      oczywiscie wtedy bedziemy przyjmowali kazdego kto tylko bedzie chcial podrzucic
                                      tu swoje dzieci.
                                      • Gość: Automobilista Re: Dramat nas wszystkich IP: 62.233.175.* 23.03.05, 11:31
                                        > Jakie niedorzecznosci? Odpowie tez tatus, bo nie bedzie mial corki obok
                                        > siebie, dzieki bezmyslnosci doprowadzil do rozpadu rodziny.

                                        Tatuś prędzej to przeżyje, niż dziecko skazane na poniewierkę przez bezdusznych
                                        urzędasów.

                                        Zresztą wyjaśniam dalej, bo chyba tego nie pojmujesdz - za swoje winny
                                        odpowiada na gruncie prawa polskiego TYLKO winny, a nie winny i dodatkowo ktoś
                                        neiwinny.

                                        > Jedyne wyjscie dla faceta to wyjechac razem z dzieckiem i nie zostawiac go na
                                        > pastwe w Armenii.

                                        A niby z jakiej racji? Urzędnicy pozwolili mu zostać w Polsce, więc niech teraz
                                        dostosują swoje dizałania do swej wcześniejszej decyzji.

                                        > Jak sie przyjezdza do obcego kraju, trzeba sie zapoznac z jego przepisami. I
                                        > tyle. Zapewne gdyby urzednik bezprawnie wydal pozwolenie na pobyt, to
                                        > zostalby ukarany dyscyplinarnie.

                                        Wszystko się zgadza, ale ja wciąz nie rozumiem, dlaczego za zaniedbania ojca ma
                                        płącić przede wszystkim niewinne dziecko? Jesteś to w stanieprzekonujaco
                                        wytłumaczyć?

                                        > Jedynie zmiana obowiazujacych przepisow moze zmienic ta sytuacje. Ale
                                        > oczywiscie wtedy bedziemy przyjmowali kazdego kto tylko bedzie chcial
                                        > podrzucic tu swoje dzieci.

                                        Nie, to po prostu skłoni urzędników to więksdzej rzetelności, a nie do
                                        naprawiania swoich błędów decyzjami rodem z łukaszenkowskiej Białorusi.
                                        • Gość: MZ Re: Dramat nas wszystkich IP: *.pwpw.pj / 217.168.193.* 23.03.05, 11:41
                                          > Zresztą wyjaśniam dalej, bo chyba tego nie pojmujesdz - za swoje winny
                                          > odpowiada na gruncie prawa polskiego TYLKO winny, a nie winny i dodatkowo
                                          > ktoś neiwinny.

                                          Interesy dziecka reprezentuje ojciec i to on powinien zalatwic prawo pobytu dla
                                          siebie i dziecka. Teraz niech wezmie odpowiedzialnosc za swoje bledy zamiast
                                          plakac po gazetach. Sytuacja jest przykra, ale to nie urzednicy za to
                                          odpowiadaja.

                                          > > Jedyne wyjscie dla faceta to wyjechac razem z dzieckiem i nie zostawiac
                                          > > go na pastwe w Armenii.
                                          > A niby z jakiej racji? Urzędnicy pozwolili mu zostać w Polsce, więc niech
                                          > teraz dostosują swoje dizałania do swej wcześniejszej decyzji.

                                          Tu sie nic nie zmienilo - moze zostac - nie musi. Niech podejmie decyzje
                                          zamiast chowac sie za mediami. Mogl zglosic dziecko na czas.

                                          > Nie, to po prostu skłoni urzędników to więksdzej rzetelności, a nie do
                                          > naprawiania swoich błędów decyzjami rodem z łukaszenkowskiej Białorusi.

                                          Socjalizm sie skonczyl.

                                          • Gość: Automobilista Re: Dramat nas wszystkich IP: 62.233.175.* 23.03.05, 11:48
                                            > Interesy dziecka reprezentuje ojciec i to on powinien zalatwic prawo pobytu
                                            > dla siebie i dziecka. Teraz niech wezmie odpowiedzialnosc za swoje bledy
                                            > zamiast plakac po gazetach. Sytuacja jest przykra, ale to nie urzednicy za to
                                            > odpowiadaja.

                                            A właśnie, że odpowiadają. Skoro się powiadziało "A", to trzeba teraz
                                            powiedzieć "B". W tym przypadku "A" to udzielenie zezwolenia na pobyt ojca w
                                            Polsce. No to teraz czas na "B" czyl na zalegalizowanie pobytu jego córki.

                                            Dla siebie ojciec prawo pobytu załatwił, jak najbardziej. Czy decyzja o pprawie
                                            pobytu była słuszna czy nie, w to nie wnikam, w każdym razie za tą decyzję
                                            odpowiadają urzednicy. Tak więc teraz musża ponieśc konsekwencję tej dezycji, a
                                            ta konsekwencją jest zalegalizowanie pobytu dziecka w Polsce.

                                            > Tu sie nic nie zmienilo - moze zostac - nie musi. Niech podejmie decyzje
                                            > zamiast chowac sie za mediami. Mogl zglosic dziecko na czas.

                                            Podjął decyzję, że zostaje i ma do tego pełne prawo, na mocy prawomocnej
                                            decyzji urzędu. A urzednicy mają psi obowiązek dostosowac się do stanu
                                            faktycznego spowodowanego decyzją, którą sami przecież wydali. Tego wymaga
                                            praworządność.

                                            > Socjalizm sie skonczyl.

                                            Ale nie w mentalności urzedników, ani nie w twojej głowie. Ponoszenie przez
                                            urzedy konsekwencji swoich decyzji to praworządność. Uchylanie się od tych
                                            konsekwencji to socjalizm.
                                            • Gość: MZ Re: Dramat nas wszystkich IP: *.pwpw.pj / 217.168.193.* 23.03.05, 12:06
                                              > A właśnie, że odpowiadają. Skoro się powiadziało "A", to trzeba teraz
                                              > powiedzieć "B".

                                              Powiedzieli - jest decyzja deportacji.

                                              > Podjął decyzję, że zostaje i ma do tego pełne prawo, na mocy prawomocnej
                                              > decyzji urzędu. A urzednicy mają psi obowiązek dostosowac się do stanu
                                              > faktycznego spowodowanego decyzją, którą sami przecież wydali.

                                              Decyzja o nadaniu prawa do pobytu dotyczy samego ojca, a nie jego dziecka
                                              ktorego istnienie zatail. I nie ma przepisu, ktory mowi, ze od razu z automatu
                                              dotyczy dzieci. Wrecz przeciwnie - mamy wyrazny przyklad.

                                              > Ponoszenie przez
                                              > urzedy konsekwencji swoich decyzji to praworządność.

                                              Nie widze tu nic sprzecznego. Poniesiono konsekwencje. Wydano decyzje zgodna z
                                              prawem, a teraz za nia mamy placze w mediach.
                                              • Gość: Automobilista Re: Dramat nas wszystkich IP: 62.233.175.* 23.03.05, 12:11
                                                > Powiedzieli - jest decyzja deportacji.

                                                > Ano właśnie - czyli wykazali jakikolwiek brak elementarnej przyzwoitości, dla
                                                > której nie ma żadnego usprawiedliwienia.
                                                > Decyzja o nadaniu prawa do pobytu dotyczy samego ojca, a nie jego dziecka
                                                > ktorego istnienie zatail. I nie ma przepisu, ktory mowi, ze od razu z
                                                > automatu
                                                > dotyczy dzieci. Wrecz przeciwnie - mamy wyrazny przyklad.

                                                Czyli podjęli decyzję odnośnie ojca bez rzetelnego zbadania wszelkich
                                                okoliczności jego dotyczących. Czyli sami są winni. I niech teraz ponoszą
                                                konsekwencje.

                                                > Nie widze tu nic sprzecznego. Poniesiono konsekwencje. Wydano decyzje zgodna
                                                > z prawem, a teraz za nia mamy placze w mediach.

                                                Decyzja o pozostaniu dziecka w Polsce byłaby zgodna zarówno z praweem, jak i z
                                                przyzwoitością. Ale jak widac pojęcie przyzwoitości jest ci obce. Smutne :(

                                                • Gość: MZ Re: Dramat nas wszystkich IP: *.pwpw.pj / 217.168.193.* 23.03.05, 12:17
                                                  > Czyli podjęli decyzję odnośnie ojca bez rzetelnego zbadania wszelkich
                                                  > okoliczności jego dotyczących. Czyli sami są winni. I niech teraz ponoszą
                                                  > konsekwencje.

                                                  Tatus podpisywal w dokumentach, ze wszystko zgodne ze stanem faktycznym. A jak
                                                  widac nie bylo. Wina tatusia.

                                                  > Decyzja o pozostaniu dziecka w Polsce byłaby zgodna zarówno z praweem,
                                                  > jak i z przyzwoitością. Ale jak widac pojęcie przyzwoitości jest ci obce.
                                                  > Smutne :(

                                                  Moja przyzwoitosc nie ma tu nic do rzeczy. Szkoda mi dziecka, ale tekie jest
                                                  prawo i dotyczy ono wszystkich. Smutne owszem, ale prawdziwe. Takie jest zycie.
                                                  • Gość: Automobilista Re: Dramat nas wszystkich IP: 62.233.175.* 23.03.05, 12:22
                                                    > Tatus podpisywal w dokumentach, ze wszystko zgodne ze stanem faktycznym.
                                                    > A jak widac nie bylo. Wina tatusia.

                                                    Zgoda, ale ja ci po raz któryś tłumaczę, że za winę ojca odpowiadac winien
                                                    TYLKO I WYŁĄCZNIE sam ojciec. Racz to wreszcie przyjąć do wiadomości.

                                                    > Moja przyzwoitosc nie ma tu nic do rzeczy. Szkoda mi dziecka, ale tekie jest
                                                    > prawo i dotyczy ono wszystkich. Smutne owszem, ale prawdziwe. Takie jest
                                                    > zycie.

                                                    Bzdura i jeszcze raz bzdura. Z samej wypiwiedzi urzędasa wynika, że zgodnie z
                                                    prawem mógł podjąć decyzję o pozostaniu dziecka w Polsce, ale podjął inną. Też
                                                    zgodną z prawem, ale niezgodną z elementarnymi zasadami przyzwoitości. Jednym
                                                    słowem niedorobiony cyborg, a nie człowiek.

                                                    A twoja przyzwoitośc wydaje się być na równie niziutkim poziomie :(
                                                  • Gość: MZ Re: Dramat nas wszystkich IP: *.pwpw.pj / 217.168.193.* 23.03.05, 12:37
                                                    > Zgoda, ale ja ci po raz któryś tłumaczę, że za winę ojca odpowiadac winien
                                                    > TYLKO I WYŁĄCZNIE sam ojciec. Racz to wreszcie przyjąć do wiadomości.

                                                    Reprezentantem interesow dziecka jest ojciec i tez racz przyjac to do
                                                    wiadomosci. I to on powinien sie interesowac czy jego dziecko bedzie z nim. Nie
                                                    zainteresowal sie, wiec boli.

                                                    > Bzdura i jeszcze raz bzdura. Z samej wypiwiedzi urzędasa wynika, że zgodnie z
                                                    > prawem mógł podjąć decyzję o pozostaniu dziecka w Polsce, ale podjął inną

                                                    Odpowiedz jest z gazety, a nie bezposrednio od urzednika. Moze byc przekrecona.
                                                    Od decyzji urzednikow _zawsze_ jest mozliwosc odwolania dalej. Wtedy zostaja
                                                    wstrzymane dzialania nakazane przez zaskarzana decyzje. Tu jak widac jest to
                                                    decyzja ostateczna, czyli istnieja przeslanki do jej podjecia.

                                                    > A twoja przyzwoitośc wydaje się być na równie niziutkim poziomie :(

                                                    Vice versa panie przyzwoity.

                                                    Poprawna decyzja, aczkolwiek bolesna.

                                                    EOT.
                                                  • Gość: Automobilista Re: Dramat nas wszystkich IP: 62.233.175.* 23.03.05, 12:44
                                                    > Reprezentantem interesow dziecka jest ojciec i tez racz przyjac to do
                                                    > wiadomosci. I to on powinien sie interesowac czy jego dziecko bedzie z nim.
                                                    > Nie zainteresowal sie, wiec boli.

                                                    DO Armenii nie chcą wysłać "reprezentanta interesów dziecka" (ktory być może
                                                    zawinił - nie oceniam tego) lecz samo dziecko. Dlatego twój argument jest
                                                    nietrafny.

                                                    > Odpowiedz jest z gazety, a nie bezposrednio od urzednika. Moze byc
                                                    > przekrecona.
                                                    > Od decyzji urzednikow _zawsze_ jest mozliwosc odwolania dalej. Wtedy zostaja
                                                    > wstrzymane dzialania nakazane przez zaskarzana decyzje. Tu jak widac jest to
                                                    > decyzja ostateczna, czyli istnieja przeslanki do jej podjecia.

                                                    "Pomagająca cudzoziemcom fundacja Odys, która reprezentuje Bocholianów w
                                                    sprawach urzędowych, chce się odwołać do prezesa Urzędu ds. Repatriacji i
                                                    Cudzoziemców."

                                                    "Czy pomoże rodzinie Bocholianów? - Kiedy dostaniemy odwołanie, zobaczę, co się
                                                    da zrobić - obiecuje."

                                                    Kto tu pisze o ostatecznej decyzji? UWAŻNIEJ czytamy, uważniej!

                                                    > Vice versa panie przyzwoity.

                                                    A na jakiej podstawie tak twierdzisz?

                                                    > Poprawna decyzja, aczkolwiek bolesna.

                                                    Poprawna z punktuy widzenia formalnego, aczkowleik przecząca elementarym
                                                    zasadom przyzwoitości. A przeciez istniała możliwośc podjecia decyzji zarówno
                                                    poprawnej formalnie jak i przyzwoitej.

                                                    > EOT.

                                                    No skoro argumentów ci brak, to niech będzie.
                                                    >
                                                    > EOT.
                                                  • Gość: MZ Re: Dramat nas wszystkich IP: *.pwpw.pj / 217.168.193.* 23.03.05, 12:55
                                                    > "Pomagająca cudzoziemcom fundacja Odys, która reprezentuje Bocholianów w
                                                    > sprawach urzędowych, chce się odwołać do prezesa Urzędu ds. Repatriacji i
                                                    > Cudzoziemców."

                                                    Taaaaa "Balcerowicz tez musi odejsc"

                                                    > No skoro argumentów ci brak, to niech będzie.

                                                    Wszystkie zostaly przedstawione.
                                                  • Gość: Automobilista Re: Dramat nas wszystkich IP: 62.233.175.* 23.03.05, 12:57
                                                    > Taaaaa "Balcerowicz tez musi odejsc"

                                                    To zdanie nie ma żadnego związku z tym, co chciałeś skomentować.

                                                    > Wszystkie zostaly przedstawione.

                                                    Ale żadne nie był przekonujący.
                                                  • Gość: Dorsay Re: Dramat nas wszystkich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.05, 13:41
                                                    Panowie, a może wartoby zapoznać się z przepisami, na podst. których wydano
                                                    decyzję zarówno ojca jak córki?
                                                    W Polce nie ma dokumentu pod nazwą "pozwolenie na pobyt". Sądząc zaś po tym, że
                                                    ojciec dziewczyny musiał przedłuzyć to "pozwolenie" najprawdopodobniej chodzi
                                                    o "Zezwolenie na zamieszkanie na czas oznaczony" (rozdz. 4 ustawy). W rozdziale
                                                    tym w art.53 wskazano warunki jakie spełniać musi cudzoziemiec, aby otrzymać
                                                    zgodę na zamieszkanie. Rozumiem, że ojciec spełnia te warunki, skoro zgodę
                                                    otrzymał.
                                                    Zgodnie z przepisami aby dziewczyna otrzymała zezwolenie, musiałaby urodzić się
                                                    w Polsce(okoliczność nie ma miejsca)art.53 ust.1 pkt.9, albo spełniać warunki
                                                    art.54 ustawy.
                                                    Zaś art.60 ustawy mówi:
                                                    "2. Zezwolenia na zamieszkanie na czas oznaczony udziela się:
                                                    1) w celu połączenia z rodziną, na wniosek cudzoziemca zamieszkującego na
                                                    terytorium Rzeczypospolitej Polskiej;
                                                    2) małoletniemu cudzoziemcowi, urodzonemu na terytorium Rzeczypospolitej
                                                    Polskiej, na wniosek przedstawiciela ustawowego."
                                                    Dziewczyna nie spełnia wymogów pkt.2 i, niestety, nie spełnia również wymogów
                                                    pkt.1, gdyż znajduje się już (nielegalnie) na terenie Polski, a "Zezwolenia na
                                                    zamieszkanie na czas oznaczony, w celu połączenia z rodziną,
                                                    udziela się cudzoziemcowi, który przebywa poza terytorium Rzeczypospolitej
                                                    Polskiej i jest członkiem rodziny cudzoziemca zamieszkującego na terytorium
                                                    Rzeczypospolitej Polskiej".
                                                  • jurek_dzbonie Re: Dramat nas wszystkich 23.03.05, 13:53
                                                    > To zdanie nie ma żadnego związku z tym, co chciałeś skomentować.

                                                    Ma zwiazek z tym co powiedzial jakistam prezesik. Niesie tyle samo informacji.

                                                    > Ale żadne nie był przekonujący.

                                                    Dla ciebie. Obiektywnie to wlasnie on ma racje.
                                                  • Gość: Automobilista Re: Dramat nas wszystkich IP: 62.233.175.* 23.03.05, 13:57
                                                    Nie obiektywnie tylko subiektywnie, tj. z twojego punktu widzenia.
                                                  • jurek_dzbonie Re: Dramat nas wszystkich 23.03.05, 14:01
                                                    To ze cos ci sie nie podoba, to nie znaczy ze ma tak byc jak chcesz.
                                                  • Gość: Automobilista Re: Dramat nas wszystkich IP: 62.233.175.* 23.03.05, 14:06
                                                    Dotyczy również ciebie.
                                                  • jurek_dzbonie Re: Dramat nas wszystkich 23.03.05, 14:11
                                                    Mi tez sie nie podoba ta sytuacja. Ale takie jest PRAWO.
                                                  • Gość: MPDorota Re: Dramat nas wszystkich IP: *.spray.net.pl 23.03.05, 23:24
                                                    Jesli obowiazujace prawo nie jest dla obywatela wystarczajaco przekonujace, to
                                                    zeby sie kiedys obywatel mocno nie zdziwil...
                                                  • Gość: koko Re: Dramat nas wszystkich IP: *.crowley.pl 23.03.05, 13:09
                                                    Wiesz co MZ? Tacy pie..ięci totalitaryści jak ty zajmowali się u nas
                                                    umacnianiem władzy ludowej. Szkoda, że Zmotoryzowane Oddziały Milicji
                                                    Obywatelskiej zostały zlikwidowane. Tam byś się świetnie sprawdził.
                                                  • jurek_dzbonie Re: Dramat nas wszystkich 23.03.05, 13:51
                                                    Facet ma racje idot(k)o. Takie jest prawo i tak ma byc obojetnie czy sie komus
                                                    podoba moralnie, czy nie. A systemu w to nie mieszaj.
                    • Gość: Poldek Re: Dramat nas wszystkich IP: 217.8.163.* 23.03.05, 15:54
                      Jak świat światem nieletnie dzieci pokutują za nieodpowiedzialność rodziców. Jak
                      rodzice nie umieją zadbać o dziecko, wychować, wykształcić itp. to zawsze
                      dziecko pokutuje. Dlatego lepiej mieć odpowiedzialnych rodziców niż
                      nieodpowiedzialnych. Ojciec może wrócić z córką do Armenii i jeżeli ją kocha, to
                      chyba tak zrobi - ?
          • ukos Wal się ze swoim rygoryzmem 23.03.05, 11:10
            Załóż sobie jakieś inne porąbane państwo - nikt normalny w takim nie chciałby
            żyć.
        • jurek_dzbonie Re: Zaden dramat - glupia bezmyslnosc 23.03.05, 14:05

          > Bo w normalnym kraju przepisy dsą dla ludzi. A w Polsce najwyraźniej to
          > ludzie są dla przepisów :(

          Przepisy sa dla ludzi, ktorzy je przestrzegaja. Ci ktorzy ich nie przestrzebaja
          bolesnie dostaja po nosie.
    • Gość: TOMY Re: Dramat ormiańskiej rodziny IP: *.chello.pl 23.03.05, 10:06
      Ręce precz od Ani!
    • Gość: Dino to sa urzedasy z kaczym rodowodem IP: 212.160.172.* 23.03.05, 10:12
      jak w temacie
      • Gość: cipcicip Re: to sa urzedasy z kaczym rodowodem IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.03.05, 10:35
        w sumie za ladna to ona nie jest ale niech zostanie moze jej cycyki urosna...
      • ukos Walnij się w łeb, komuchu 23.03.05, 11:05
        Kto z kaczym rodowodem? Komunistyczny wojewoda? Nie lubię Kaczora, ale jeszcze
        bardziej nie znoszę komuchów i ich bezczelnego krętactwa.
        • zszywaczem Re: Walnij się w łeb, komuchu 23.03.05, 12:54
          to fakt, Helichowa i Piotrakowa pracowały tam na długo przed Kaczorem...
          miałem okazję "poznać" obie, to wiem (i wiem, że niestety mogły podjąć taką
          decyzję - taki mają "styl")
          • Gość: xxx Re: Walnij się w łeb, komuchu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.05, 13:56
            Wjakich okolicznościach poznałeś obie panie soro tak dobrze znasz ich styl
        • Gość: koko Re: Walnij się w łeb, komuchu IP: *.crowley.pl 23.03.05, 13:13
          No przecież tumany nie rozróżniają władzy rządowej od samorządowej. A co
          dopiero jeszcze się orientować, jakie kompetencje której z nich przynależą...
          Jak na wsi zakutej, ciemnogrodzie swojskim - złodziej ukradł, Cygana powiesili.
    • burek_polny JEB..NE URZEDASY. 23.03.05, 10:45
      Ci, co podjeli taka decyzje pewnie taz maja rodziny, choc z taka mentalnoscia
      kwalifikuja sie raczej do grupy PATOLOGICZNYCH bylych esbekow. Mam nadzieje, ze
      ich corki i synow spotka podobna 'zyczliwosc' w zyciu.
    • oczeret Re: Dramat ormiańskiej rodziny 23.03.05, 10:46
      Należałoby szybko pomyśleć, gdie deportować tych urzędasów. Białoruś? - za
      blisko. Kuba? - za ciepło.
    • Gość: Poldek Sam jestes postkomunistyczny IP: 217.8.163.* 23.03.05, 11:25
      Przepisy są takie, że nie można przebywać nielegalnie w Polsce i wymyślono jest
      po to, żeby nie przyjeżdżali do Polski nielegalni imigranci. Jeżeli jednym
      pozwalamy przebywać w Polsce, choć nie mają do tego prawa, to dlaczeo innym
      odmawiać? W ten sposób za 2 lata będziemy tu mieć całą Czeczenię na karku,
      Armenię, Azerbejdżan, Myanmar...
    • Gość: @ Boze!Jacy bezduszni biurokraci!A może chcą łapówkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.05, 11:48
      • mhmmhm1 Re: Boze!Jacy bezduszni biurokraci!A może chcą ła 23.03.05, 12:16
        mnie bardziej zastanawia jak to się stało, że ona nie mówi po ormiańsku!!!
        Miała 5 lat jak stamtąd wyjechała!!! W domu tez chyba po ormiańsku mówili...
        Mnie to przypomina Polaków w USA co ojczystej mowy zapominają: luknij przez
        łindoł czy kara na stricie stoi
    • Gość: mk Re: Dramat ormiańskiej rodziny IP: 193.41.113.* 23.03.05, 12:25
      Skandal i tyle. Ktoś kto się wypowiada "Urzędnik nie może kierować się
      przesłankami humanitarnymi." powinien od razu wylecieć na ulicę (och, jakież
      byłoby to wspaniale niehumanitarne!).
      Wierzę, że sprawa ta zakończy się szczęśliwie.
    • Gość: paraprawnik Re: Dramat ormiańskiej rodziny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.05, 12:35
      DURNE PRAWO.. LECZ PRAWO
      Nic dodać, nic ująć
    • Gość: mirek Re: Dramat ormiańskiej rodziny IP: 5.5R* / *.iad.untd.com 23.03.05, 12:58
      dobra odpowiedzi czy jest cos takiego w Polsce jak prawo laczenia rodzin
      • anmanika Re: Dramat ormiańskiej rodziny 23.03.05, 13:56
        Najprawdopodobniej jest, ale dotyczy to osób z legalnym pobytem w Polsce.
    • warzaw_bike_killerz Re: Dramat ormiańskiej rodziny 23.03.05, 14:05
      A potem sie okaze, ze ojciec nielegalnie porwal dziecko swojej zonie, z ktora
      sie rozwiodl. Armenia przez 10 lat szukala, ale nie miala detektywa
      "Rutkowskiego". Corka nie moze miec prawa pobytu, bo sa wymagane zgody obu
      rodzicow. Byla zona po 10 latach dowie sie ze lzami w oczach, ze jej corka
      odnalazla sie gdzies w Warszawie i zakonczy sie happy endem. Ojciec za porwanie
      dziecka (o ktorym nie chcial zbyt otwarcie mowic przy legalizacji swojego
      pobytu) zastanie ukarany.
      Prawo i Sprawiedliwosc zwyciezy.
    • Gość: skywalker Zapewne chodzi o łapówkę IP: *.chello.pl 23.03.05, 14:28
      Nie dał to się nie zgodzili.
    • Gość: Paweł K. Re: Dramat ormiańskiej rodziny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.05, 18:44
      Trzymam kciuki za Anię. Znam ją od dwóch lat, jestem przekonany że się wybroni z
      tej trudnej i bardzo stresującej sytuacji.
      • Gość: Europejczyk Deportowac ich oboje!!! IP: *.chello.pl 23.03.05, 19:58
        Jesli o mnie chodzi, to nie potrzebujemy tutaj ani Ormian, ani Gruzinow ani Rosjan, ani nikogo kto przyjezdza odbierac nam prace. Niech sobie siedza u siebie. Powinni ich wszysktich deportowac!
        • Gość: fala Re: Deportuj sie na ksiezyc IP: *.icafe.spacenet.de / *.icafe.spacenet.de 23.03.05, 20:28
          Ale z ciebie Europejczyk! Dlaczego ona ma odpowiadac za bledy
          rodzicow,urzednikow,ormian i brak pracy? Przyjechala do polski jako
          pieciolatka,to nie byla jej decyzja.Wyrosla w Posce.A swoja droga zajrzyj do
          swoich przodkow.Moze jestes Tatarem,Zydem,Niemcem,Ormianinem,Ukraincem?
        • Gość: matrix Re: Deportowac ich oboje!!! IP: *.in-addr.btopenworld.com 23.03.05, 20:31
          Ty zacofany europejczyku...! Wyrwij sie ze swojej wioski i zobacz troche Swiata.
          Moze sie sie nauczysz czegos, wyciagniesz wnioski i przestaniesz pierd01ic takie
          glupoty! Rasita..!
    • Gość: PaniZOkienka [...] IP: *.in-addr.btopenworld.com 23.03.05, 20:27
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Pełna wersja